|
|
Tezeusz Kontynuując ten temat :
naszeblogi.pl |
|
|
keram Tych dwóch narodów w Europie, Niemców i Rosjan Polacy nigdy nie zaakceptują jako przyjaciół.Ci dwaj agresorzy wymordowali nam zbyt wielu ludzi dlatego gniew i ból siedzi w nas zbyt głęboko. Żydzi brali zaś czynny udział w holokauście Polaków, szczególnie po sowieckiej stronie, dlatego nie chcemy ich w Polsce.Jedźcie do Izraela – tam jest wasza Ojczyzna ! Te trzy narody, Niemcy, Rosjanie, Żydzi nie mają przeszłości państwowej, z której mogłyby czerpać dumę i radość. To podłe nacje, fałszywi ludzie, nieludzkie ziemie i nam nie po drodze z nimi.
|
|
|
Pers Dopiszę coś jeszcze.
Pochodzę z Kujaw, pogranicze z Wielkopolską.
Wiem z przekazów rodzinnych (dziadek i wielu chłopaków z naszej rodziny byli Powstańcami Wielkopolskimi), że wieś i miasto ostro konkurowało z Prusakami i tylko dlatego ONI przeprowadzili jedyne zwycięskie powstanie i przywrócili te ziemie Rzeczpospolitej. Myśleli pozytywnie i ciężko pracowali na wielkość i niepodległość.
Gdyby mieli fobie jak Autor to nic by z tego nie wyszło. |
|
|
sake2020 Kanclerz Niemiec Scholtz odrzucił amerykańską propozycję spotkania z prezydentem Bidenem dotyczącego sytuacji kryzysowej na Ukrainie. To chyba wiele mówi o przyjaźni Rosji z Niemcami co można nawet nazwać paktem. |
|
|
Pers CD.
Każde państwo, niezależnie jak duże, marzy, żeby mieć słabych sąsiadów, najlepiej podporządkowanych czy to ekonomicznie czy politycznie. Rasa ludzka już tak ma i nic tego nie zmieni. Jedyne co można zrobić to samemu budować swoją siłę by sąsiedzi byli zmuszeni nas traktować jak równych sobie. Tylko wtedy zawiera się sojusze, robi dobre interesy i żyje spokojnie. Lamenty, jak to robi Autor, rozpamiętywanie doznanych klęsk raczej nie sprzyjają takiemu myśleniu. Myśląc o sąsiadach przez pryzmat doznanych klęsk czyni z nas ludzi zakompleksionych, niezdolnych do pozytywnego myślenia. A siłę i wiarę we własne możliwości buduje się wyłącznie na pozytywnym myśleniu. Taka zasada obowiązuje w sporcie - dziś z tobą przegrałem ale będę ciężko pracować i szybko cię dogonię. Każda fobia to przyznanie się do własnej słabości i niewiary w lepszą przyszłość.
To oczywiste, że po 30 latach "wolności" nie możemy równać się z Niemcami (ekonomicznie) czy z Rosją (militarnie). Jestem jednak głęboko przekonany, że możemy dorównać jednym i drugim tylko na przeszkodzie stoją właśnie fobie, do których przyznał się Autor. Każdy sukces rodzi się najpierw w głowie, potem trzeba przekuwać go w czyn. Innej drogi nie ma! Jeśli będziemy czcić przegrane (bezsensowne zresztą) powstania i rozpamiętywać porażki to na zawsze zostaniemy słabeuszami, z którymi sąsiedzi zrobią co zechcą. A dlaczego? Nie dlatego, że nas "nienawidzą" tylko dlatego, że mogą i leży to w ich interesie.
Należy się cieszyć, że Krzysztof Jaworucki nie jest ważnym politykiem i nic od niego nie zależy. Niestety większość klasy politycznej w Polsce ma tą mentalność i czepia się różnych "klamek". Jedni bo są umysłowymi miękiszonami a inni bo cynicznie chcą sobie zapewnić w ten sposób władzę i przywileje. |
|
|
Pers Przeczytałem z wielką uwagą tekst i w sumie z samym, historycznym uzasadnieniem postawionej w tytule tezy nie mam zamiaru dyskutować. Autor, niestety, popisał się ogromnymi dziurami w wiedzy historycznej ale można mu chyba wybaczyć bo jest doktorem ekonomii a nie historii. Skupię się na złotej myśli zawartej w samym tytule.
Jak podaje wiki - "Fobia – zaburzenie nerwicowe, którego objawem osiowym jest uporczywy lęk przed określonymi sytuacjami, zjawiskami lub przedmiotami, związany z unikaniem przyczyn go wywołujących i utrudniający funkcjonowanie w społeczeństwie." W związku z tym istnieją różne odmiany fobii - związane ze zwierzętami, miejscami, narodami i szereg innych.
Autor przyznał się do do bycia "rusofobem" i "germanofobem" więc przyznaje się do strachu przed tymi dwoma nacjami, które są akurat naszymi najbliższymi sąsiadami i nic nie wskazuje na to, że ta sytuacja w dającej się przewidzieć przyszłości się zmieni.
Autor zauważył, że nasi sąsiedzi to potężne państwa i czychają na naszą wolność, suwerenność i pewnie jeszcze terytorium. To ostatnie to częściowa prawda bo to Niemcy mają cały czas z tyłu głowy chęć odzyskania naszych Ziem Odzyskanych, o pretensjach terytorialnych Rosji nie słyszałem. Ze wschodu naszej integralności terytorialnej zagraża jedynie Ukraina, która zgłasza pretensje aż po San a nawet Kraków. Ale Autor nie jest ukrainofobem więc nie dostrzega tego zagrożenia, całkiem realnego zresztą. Wpisuje się to doskonale w jego sympatie polityczne bo przecież to POPiS jest gorącym orędownikiem "samostijnej" i żaden afront ze strony UPAdliny nie jest w stanie zachwiać ich wiary i ślepego oddania nazibanderowskiej juncie w Kijowie.
|
|
|
Jabe Jak Pan sądzi, czy Pańskie fobie wzięły się z naszego braku szacunku do nich, czy może z naszej nieumiejętności zadbania, by oni nas szanowali? Ja bym ich upatrywał we wpojonym braku szacunku do samych siebie. |
|
|
krzysztofjaw Wielość informacji jest jak najbardziej pożądanym stanem. Pozdrawiam |
|
|
krzysztofjaw Oj... można mieć dobrosąsiedzkie stosunki, ale one mogą zacząć funkcjonować jedynie na zasadzie wzajemnego szacunku!
Pzdr |
|
|
krzysztofjaw Nasze bardzo ciężkie wzajemne relacje polsko-żydowskie to temat, o którym wielokrotnie pisałem. Niedługo ponownie zajmę się tym perfidnym tematem.
Pzdr |
|
|
krzysztofjaw Dziękuję za miłe słowa. Faktycznie chciałem napisać w miarę prosto, ale i tak tekst jest dość długi. Mam jednak nadzieję, że dotrze do przede wszystkim młodych ludzi... Oby!
Pzdr |
|
|
wielkopolskizdzichu Cechą charakterystyczną polskich rusofobów jest zasiadanie w zarządach spółek handlujących z Rosją, z kolei wyróżnikiem germanofobów jest uwielbienie dla pancernych Audic i Meroli. |
|
|
Tezeusz Dodam dodatkowo i tę informacje :
dziennikarzobywatelski.blogspot.com |
|
|
JanAndJan @Krzysztof_Pan_Jaw
Kłuszyn!! Duma i Honor!!
Szanowny Autorze
Świetny tekst. Krótko, na temat.
Dla młodych sformatowanych... Komopendium wiedzy historycznej, pro patriotycznej.
I.. wystarczy. Międlenie, martyrologiczne onanizowanie się, eksponowanie zasług daaaaaaawno minionych... Jak - minionki - bajka i nie a propos. By the way - ostatnia część - Bomba!
Prawdą w pysk, na odlew - za duże pieniądze propaganda w dużych, wpływowych mediach i w masowych też. Zmasowany atak informacyjny.. Jak zdarta płyta. 1 obraz = 1000 słów. Oprawa stadionowa z Legii Warszawa - yes, yes, yes!
Zaskarżać, nie klękać, po chamsku, brutalnie, po imieniu! I... Pilnować kasy!!
Nadrzędność polskiego prawa. Podatki dla wsiech - wsie. Żadnych układów z euromafią, ekodebilami, z holocaust company.
Ktoś powiedział (nie ważne, kto. Nie pamiętam): jak to jest możliwe, że przy takiej skali złodziejstwa, grabieży, korupcji - "ten kraj" trwa i się rozwija, wzrasta? Porównanie Korei Pd. i Polski - bardzo zasadne. Gdyby nie...itd. To, już przeszłość. Młodzi mają w doopie (pardon) popisową schizę. Młodzi są dumni, asertywni i aktywni. Nie są? Ok. Nie wszyscy.
A my, leśne dziady, jesteśmy? Patriotyczny, bogoojczyźniany monolit, gotów dla Ojczyzny ratowania...? Świetny tekst Autorze. Wczoraj - było. Dzisiaj - jest - cyt. "do dupy raczej". Jutro, pojutrze.. Nas już nie będzie (uffff).
Polska, Polacy będą.
Czego Panu, Państwu i Państwu,
mojemu wnuczkowi i sobie...
Winszuję |
|
|
Jabe Nic w tym dziwnego, że historycznie największymi wrogami są najwięksi sąsiedzi. |
|
|
krzysztofjaw Cieszę się, bo im nas więcej tym lepiej. Mamy trudne czasy i kto wie, czy znów nie będzie trzeba bronić naszej Ojczyzny, dlatego też zawczasu musimy działać tak jak umiemy (np. pisać).
Pozdrawiam serdecznie i czytam systematycznie Pana teksty, choć nie zawsze komentuję |
|
|
Tezeusz Także o tym pisałem.
naszeblogi.pl |
|
|
Wśród wielu historycznych przykładów oddziaływania sąsiadów na Polskę, jest jeden, którego rozwiązanie należy wyłącznie do Polaków. A mianowicie, cyt.: "to oni wstrzymują ekshumację w Jedwabnym"... Jeśli nawet tego nie potrafimy przeprowadzić, to marne nasze nadzieje... (pozostanie tylko ta związana z powiedzeniem, że Polska Chrystusem Narodów-dla ułatwienia dodam ,że Chrystus prawdziwie zmartwychwstał, ale tylko raz). |