Otrzymane komantarze

Do wpisu: Panie Ministrze Waszczykowski, jest sprawa do załatwienia...
Data Autor
" Panie Ministrze Waszczykowski, jest sprawa do załatwienia..." ------------------------------------------------------- Tak jest sprawa do zalatwienia, mianowicie pokryc szpitalowi koszty powstale w zwiazku z porodem przy asyscie i opiece lekarza i pielegniarek.
Do wpisu: 20 lat bezprawia czyli jałowość sporu Prezydenta z PiS
Data Autor
Dark Regis
Tak, tylko że tu chodzi o to, że prawem jest to, co zostało skodyfikowane i zapisane w konstytucji, a nie to, co dopowiadają sobie prawnicy w lukach pomiędzy wierszami. Prawo musi być spisane. Czyli jeśli TK i SN tworzą na kolanie akty prawne, które wypełniają te luki i każą władzy wykonawczej i ustawodawczej temu się bezdyskusyjnie podporządkować, to przekraczają swoje kompetencje i uzurpują sobie prawa, których nie mają w systemie demokratycznym. Sądownictwo nie tworzy praw. Nie wykluczam, że w systemie hybrydowym, jakim miała być docelowo Polska, takie możliwości zostały przewidziane, choć może nie wdrożone do końca. Ale przecież ta ulica oraz oni drą gęby w obronie demokracji, a nie ochlokracji. Po prostu im się od tego marksizmu pomieszało w głowach i nie wiedzą już kto ma zadanie pisać ustawy i stanowić prawa.
xena2012
Kazda władza działa w ramach i na mocy prawa''.Wspomnę tylko o lipcowych wetach,protestach oburzonych sędziów i pani Prezes SN M.Gersdorf która zapowiedziała i odbyła swoją wizytę w Pałacu Prezydenckim na temat demokracji ,konstycyjności,łamania prawa przez obóz rzadzący liczac na zrozumienie i poparcie prezydenta.Po wyjsciu ochoczo i niefrasobliwie przyłączyła się do protestów KOD-u łamiąc prawo,bowiem sędzia musi być apolityczny i nie może angażowac się w protesty. Toczą wokół swoim bazyliszkowatym wzrokiem ryczała do mikrofonu,,kochani jestem z wami''.Pałac Prezydenta milczał na ten popis łamania prawa,nie wytykał niestosowności jej zachowania natomiast wszelkie uwagi kieruje pod adresem PiS.
Anonymous
Władza z lubością ćwiczy (nas maluczkich) w spełnianiu wymogów formalnych wg własnego widzimisię (rzekomej wykładni). Sami są kastą i czują się wyjęci spod praw dla ludu. Prawda, logika i zasady są podporządkowane mentalności Kalego.
Dark Regis
Widzę, że logika jest Pana mocną stroną: "każda władza w Polsce działa w ramach i na podstawie prawa, więc MUSI istnieć konkretny przepis aby któraś władza coś mogła". I to powinien sobie wziąć do serca Trybunał Konstytucyjny, bo do niedawna uzurpował on sobie prawo, nazwijmy to po imieniu, do uzupełniania konstytucji i kodeksów o nowe przepisy, które mogły też wprowadzać sprzeczność do już obowiązujących. Zarówno uzupełnianie konstytucji o wydedukowane za pomocą tej podejrzanej metody zdania, jak i przypisywanie nowych praw organom władzy na tej podstawie, nie leży w kompetencji władzy sądowniczej, ponieważ nie jest ona z definicji ani władzą ustawodawczą ani wykonawczą. Co było do wykazania. Można by było to rozwiązać np. w ten sposób, że władza ustawodawcza byłaby obligowana do zajęcia się danym wykrytym mankamentem konstytucji w trybie przypominającym prace konstytuanty, jednak bez narzucania rozwiązania przez Trybunał. Skończyłoby się "Beata drukuj!". Gdyby w konstytucji był zapis o tym, że władze mogą wymieniać się kompetencjami, to była by już inna para kaloszy, a już na pewno kompletny chaos.
Jabe
Podobnie jest z obywatelstwem. Czy po zmianie konstytucji ktokolwiek był obywatelem Polski?
Do wpisu: Zamilczana rocznica
Data Autor
Kazimierz Koziorowski
"nie rozumie" zdaje sie tu byc eufemizmem przez panska delikatnosc. proces destrukcji wartosci chrzescijanskiej europy nie powinien dziwic bo przemiana mentalnosci europejczykow przebiega juz od lat w kierunku przeciwnym, a wydaje ze ostatnimi laty znacznie przyspieszyl. wspoludzial, swiadomy lub nie, hierarchi kosciola rzymskokatolickiego w tym procesie jest zauwazalny. chyba ze wartosci przedefiniujemy. moze Bergoglio nie jest masonem lub antypapiezem ale cos moze byc na rzeczy skoro nie trzeba byc teologiem zeby zauwazac ze cos tu nie gra.  prymas Polak jest czlonkiem komitetu honorowego obchodow 500 lecia reformacji. objawienia NMP maja sie odbywac wg harmonogramu papieza Franciszka(wczesne Medjugorje tak, pozne nie bo za czeste) lub przynajmniej red.Terlikowskiego - jezeli tak nie jest to pewnie od zlego pochodzi. 
Bardzo dziękuję za przypomnienie tego ważnego wydarzenia. Zamilczanie wydaje się oczywiste w świetle faktów przedstawionych chociażby w nowej książce Pawła Lisickiego "Luter. Ciemna strona rewolucji". Pozdrawiam.
Do wpisu: Emisariusz
Data Autor
Ryszard Surmacz
Tekst napisany z dużym talentem. Nomen omen. Pozdrawiam
paparazzi
Z jednej strony naród zdolnych ludzi , odkrywców, lekarzy, kompozytorów, itd. Z drugiej strony prymitywy żłopiące piwo bez poczucia wrażliwości etycznych gdzie zabić to rzemiosło.
OLI
Szkop żywemu nie przepuści szkop żywemu nie przepuści jak sie żywe napatocy nie pożyje se a juści...
xena2012
Może nie emisariusz a żubr uchodźca?
Do wpisu: Prezydent, nadzwyczajna kasta i Polacy - węzeł gordyjski
Data Autor
Anonymous
Fakt, że rządy PiSu nie mają wielkich predyspozycji do sprawowania władzy, jak dowodzą ostatnie dwa lata, ale wyboru nie mamy. Na tle POprzedników są bezkonkurencyjni. O samowładzy nie ma też mowy - niestety - bo samowładza ma plusy dodatnie. Mamy okienko czasu w historii i albo zostanie wykorzystane na uchwycenie kawałka stałego gruntu pod budowę fundamentów państwa, albo będzie to czas pozorowania zmian i odkładania ich w drodze do absolutu. Musi być punkt podparcia. Sądownictwo jest obecnie w orbicie wpływów organizacji tajnych i antypolskich. Sądownictwo wyłącza bieg spraw państwa. Pytanie skąd PiS weźmie nowych sędziów jest zasadne. Nawet w obecnym stanie prawa sędziowie mogliby sądzić bez urągania faktom i logice oraz bez obstrukcji, czyli sprawiedliwie i sprawnie. Bizntynizm jest mechanizmem działania, a marksizm kulturowy narzędziem interpretacji. Tak to odbieram. Do tego interwencje służb nie są niecodziennością.
Musisz przywyknąc do faktu ,że i zbieracz śmieci jest suweren i ma taki sam głos jak ty a ty uwążasz sie za coś lepszego ,nieprawdaż jabe. Szaleństwo i nienawiść odegrały ci rozum stad ten bełkot.Sędzis pokoju w II RP to w twoim śnie kolorowym. To dopiero część twojego chorego świata sie zawaliła ,reszta runie wkrótce i albo sie pogodisz albo psychuszka,twój wybór jesli jeszcze jestes zdolny do dokonania wyboru. Papatki i śnij na kolorowo jak zawsze.
Jabe
Przejmowanie kamiennic w Warszawie (przez lewicę dla obrzydzenia zwane „prywatyzają”) odbyło się, jak słyszę, pod kuratelą wybranej przez „Suwerena” pani prezydent. Podobnie PO rządziła z woli tegoż „Suwerena”. Nowa władza też by chciała z woli „Suwerena” poswawolić, jednak ambicje ma większe i chce sięgnąć po wszystko, bo nie toleruje niczego poza nią samą. „Suweren”, którym byle zbieracz śmieci sobie gębę wyciera, jest po to, by się jego rzekomą wolą zasłaniać. „Zdrowie wasze w gardła nasze!” Trójpodziału władzy w tym kraju nie ma. Gdyby był, nie tylko sędziów, ale i ministrów nie wskazywałaby większość sejmowa. Życzyłbym sobie, żeby został wprowadzony, po to właśnie, żeby żądzę władzy w ryzach trzymać. Sędziowie pokoju byli w II RP.
Zamiast szukać nowych rozwiązań nalezy siegnąć do II RP ,do tamtego ustroju sądowniczgo .Wtedy prawo pisały kacelarie prawnicze a nie politycy ale zatrudnieni tam wybitni prawnicy nie mysleli o zabezpieczeniu interesewów korporacji czy czychikolwiek interesów ale pisali dla dobra RP,pisanie prawa to był dla nich zaszczyt a z drugiej strony zaufanie polityków ,że interes RP jest dla piszących najważniejszy. dzis gdy słyszę bajanie o sędziach pokoju ,wolnych wyborach na sędzięgo czy prokuratora to dla mnie sa to wrzuty czystej wody agenturalne ,które maja udupić zmiany a co najmniej wydłuzyć czas ich wprowadzenia .Jesli 3/5 nie jest od tego aby sędziowie pokoju zaistnieli bo tak chce kukiz i nowoczesna to ja swoje myśęl i nie byłoby to miłe dla niego gdyby moje mysli poznał a pozna gdy zatrzyma swoimi ustawami odzyskanie pełnej niepodległości. 2 wrzesnia będzie czytał "Wesele" i przekonam sie niedługo czy zdanie"miałeś chamie złoty róg" bedzie też jego dotyczyło .Bardzo dobrą lekturę sobie wybrał.
Zapomniałes o suwerenności sędziego w wydawaniu wyroków i w mysl tej zasady której nikt nie ma zamiaru odbierać sądy są po to aby bronić Suwerena przed opresyjnością państwa i prawem przez jego przedstawicieli stanowionym a niezgodnym np.z Konstytucją i od tego jest TK. Tylko nie taki TK jak rzeplińskiego który aby zaciemnić uzasadnienie w wydawanych wyrokach powoływał sie na jakieś mityczne dorozumowanie ,nie prawo ale dorozumowanie decydowało.tak wiekszośc wyroków zapadało tylko przez dorozumowanie a dorozumować sobie mozna wszystko dłubiąc w nosie.
Myśli Pan ,ze ludzie zrozumieją o co chodzi z ta mozliwościa wyboru...nie sledzę dokładnie ale chyba powrócono do starego systemu i juz sędzia nie będzie oceniał tylko dowodów. Ziobro zapowiadał zmianę i chyba ja zrobiono bo jego uzasadnienie do powrotu było logiczne bo zabezpiecza równość stron. Co zrobi 3/5 i dwa weta nie wiem ,wiem ,że nalezy usunąc z Konstytucji zapis o trójwładzy bo w tym tkwi zło i rak który toczy wymiar sprawiedliwości  bowiem władzę ma jedna i niepodzielna tylko Suweren która pełni przez swoich wybranych w wyborach powszechnym swoich przedstawicieli .Urzędy wykonawcze i sprawiedliwości są tylko urzedami a zatrudnieni tam tylko urzednikami mającymi działać zgodnie z danymi im przez Suwerena uprawnieniami i prawami ,podlegającymi kontroli .To uniemozliwia powstanie nie tylko kasty sędziowskiej ale i urzędniczej ,nie mniej grożnej.Gdy jeszcze te kasty działają w porozumieniu przestępczym i wbrew Suwerenowi to robi sie naprawdę grożnie [prywatyzacja kamienic w Warszawie]. Co do sędziów pokoju ulubionym hasłem kukizowców ,moze ktos wreszcie wyjaśni durniom jakie umocowanie maja ci sędziowie w systemi anglosaskiego sądownicta ,anglosaskiego a przeciez nie takiego samego bo sa róznice miedzy tym praktykowanym W UK a USA,to margines i nie warto nawet zawracać sobie głowy póki nic publika nie wie w czym rzecz! Z tego co wiem to do sędziego pokoju wlecze sie w sprawie mandatów za przekroczenia drogowe a gdy delikwent odmawia do sprawa trafia pod normalny tryb  i co stan to inne rozwiązania . Z tego co u Pana wyczytałem to oni powinni sadzic w składach dwuosobowych ale przecież to nic innego byłoby wtedy jak osławione kolegia,gdzie przewodniczył prawnik a pomagały mu dwie osoby jako ławnicy wyznaczani i dobierani z osób zgłoszonych przez organizacje ,partie czy innszy aktyw. Wrzuty o sedziach pokoju ,mieszanie systemu anglosaskiego do oboiązujacego na kontynecie robione sa celowo bay jeszcze bardziej uniemozliwic reformę prawa jak i sądownictwa. Mamy juz takie potworka i mieszańca jakim jest NSA  który albo powinien zostac prawnie przebudowany albo całkowicie zlikwidowany a sprawy oddane do sądów powszechnych.
Obserwator
Nie tyle krytykuję proces kontradyktoryjny, ile pokazuję jak wymieszanie porządków pozwala sędziemu na dowolne odrzucanie dowodów, co z zasady kontradyktoryjności czyni fikcję. Podobnie w drugą stronę, dokument urzędowy poświadczający ewidentną bzdurę, sprzeczną ze zdrowym rozsądkiem (ale zgodny z prawem) może być przez Sąd potraktowany jak świętość wbrew innym faktom (zasada "swobodnej oceny dowodów" rodem z procesu kontradyktoryjnego, zastosowana w porządku inkwizycyjnym). Reasumując, to nie dwa systemy są problemem, tylko ich wymieszanie i dowolność "przeskakiwania" z jednego do drugiego w ramach jednego postępowania. Dlatego jestem zdania, że należy fakt istnienia tych dwóch systemów uznać i je od siebie jasno odseparować, natomiast wybór systemu pozostawiając stronom. I tyle...
Jabe
Na Naszych Blogach powraca jak bumerang przekonanie, że są tylko dwie możliwości, albo będzie tak, jak jest, albo cała władza zostanie oddana w ręce rządu i sprzężonej z nim większości semowej. W tej sytuacji sprzeciw wobec samowładzy jawi się jako obrona zastanej sytuacji. Nie wiem, czy to celowa manipulacja, czy efekt słabego rozeznania. Nie każda czynność prawna przeprowadzona z naruszeniem prawa jest nieważna. Z pewnością wyrok wydany z naruszeniem prawa nie jest prywatną opinią sędziego. Byłby wówczas nie tylko nieważny, ale i niebyły. A skoro wolność słowa pozwala na wydawanie prywatnych opinii, takiego sędziego nie można by nawet pociągnąnąć do odpowiedzialności. O ile mi wiadomo, proces kontradyktoryjny, w przeciwieństwie do inkwizycyjnego, oznacza, że dwie w przybliżeniu równorzędne strony toczą spór. Postulat, żeby fakty już stwierdzone oraz niekwestionowane przyjmować bez dowodu jest bardzo sensowny. No i nie powstał przecież na życzenie tej „specjalnej kasty”. Pan zresztą nie ma problemu z powoływaniem się na tę zasadę, krytykując na jej gruncie sędziego. Gdyby nie było tej zasady, a liczyłaby się wyłącznie opinia sędziego co do prawdy obiektywnej, nie miałby Pan podstaw do krytyki. Wyobraźmy sobie, że prokuratura wpada na pomysł, by ścigać mieszczuchów w KRUS-ie. Prokurator wymyśli sobie, że stan faktyczny jest taki, że delikwent nie jest rolnikiem, tylko np. dziennikarzem. Sąd ma się to tego oskarżenia przychylić? W pewnych sytuacjach stan formalny jest stanem obiektywnym. Jeśli się to odrzuci, daje się błogosławieństwo samowoli, a nie tę samowolę zwalcza. Jak czytam, nowa kasta sędziowska ma się zajmować sprawami w których uczestniczy Skarb Państwa. Czyli rządowi sędziowie mają rozstrzygać sprawy w których stroną jest rząd. To tęsknota za samowolą najwyraźniej jest motorem zawistnej krytyki „nadzwyczajnej kasty”. Inaczej byłyby inne pomysły, niż więcej władzy dla władzy.
Kazimierz Koziorowski
trzeba by sprobowac dotrzec z ta smiala ekspertyza do PAD
Do wpisu: Okopy nieświętej trójcy czyli KRS, SN i totalna opozycja
Data Autor
Anonymous
Bardzo przekonywujący wywód. Nie uwzględnia kwestii wpływu cywilizacji socjalistycznej w formie marksizmu, nie tylko kulturowego, który wprowadzany jest drogą legislacyjną i administracyjną i drogą szkoleń zawodowych. Bizantynizm jest tu konstrukcją, prawo rzymskie tradycyjnym odniesieniem, talmudyzacja prawa jest krwią. Czy to ten to przed marksistami mamy się ugiąć, bo nie jest określone przed kim się uginamy. A trzeba to określić, bo jeszcze się źle wygniemy i nadstawimy co nie trzeba. Poza tym Prezydent już się ugiął i jest jak jest. Chyba mu żaden intelektualny pomiot nie każe zerwać z ciągłością sądownictwa od czasów stalinowskich.
mmisiek
Ja się nie znam, ale brzmi rozsądnie. Od dawna też mam przeświadczenie, że w rzeczywistości nie ma u nas żadnego prawa, a tylko dowolne sądowo-urzędowe "interpretacje".  
Do wpisu: Ruch Prezydenta
Data Autor
Ryszard Surmacz
No właśnie, tak to wygląda. To człowiek, w zależności od swojego przygotowania, zadecyduje o kształcie każdego przedsięwzięcia - może je naprawić lub zepsuć. Cywilizacja bizantyjska krąży wszędzie, o łacińskiej już niemal zapomniano. Trzeba się wycofywać rakiem. Problem w tym, że jesteśmy chyba jedynym narodem, w którym fragmentarycznie można jeszcze znaleźć taka wolę. Pytanie, czy UE pozwoli nam na wycofanie się do "średniowiecza". Dziś pucze w Polsce zaczynają być modne, mamy kłopoty z akceptacją religii, a co dopiero z akceptacją cywilizacji łacińskiej?!. Nie wykluczone, że Duda, który wczoraj złapał Hostię, jutro zawetuje ustawę idącą w kierunku.restytucji cywilizacji łacińskiej. Wot bigos!
jazgdyni
Witaj Janku Przyjąłeś błędne założenie, z którym nie mogę się zgodzić. Piszesz: "... same zmiany kadrowe oraz nadzór są tylko protezą..." Otóż nie - z dwóch powodów. Zawsze, we wszystkim na początku są ludzie. Ludzie ze swoją mentalnością, nawykami i utartym sposobem myślenia. Chcąc autentycznie dokonać zmian niemalże rewolucyjnych, w pierwszym kroku trzeba się pozbyć starej kadry. Z nią i wbrew niej nic nie wyjdzie. To są klasyczne działania naprawcze we wszystkich korporacjach, firmach, itd., na całym świecie. To było najważniejsze! Niestety, przy pomocy prezydenta, stary establishment sądowy się wybronił (na jak długo, to inna sprawa). Przyjąłeś, że po tych rewolucyjnych ustawach nie będzie dalszych kroków. A to nieprawda. Docelowo miała być kompletnie zmieniona cała filozofia wymiaru sprawiedliwości i to tak, jak piszesz, z odejściem od bizantynizmu, czyli z powrotem dominacji sprawiedliwości nad prawem. Proces został spauzowany. A prezes ma dodatkowy kłopot, bo musi obmyślić drogę objazdową, zamiast prosto dążyć do celu. Pozdrawiam