Otrzymane komantarze

Do wpisu: No to "na dzień dobry" p. Morawiecki dostaje niezły pasztet
Data Autor
Szanowny Gospodarzu i Wy, Goscie Przypomne i sobie, i Wam, co na ten i jemu podobne tematy mowi nasz Hymn: "... Co nam obca przemoc wziela, szabla odbierzemy..." I nalezy to sobie dobrze zakarbowac w pamieci, ze tzw. samorzad to cudzo-rzad, i nalezy mu sie to samo co cudzo-loznikom - nahajem po grzbiecie w przyplywie laskawosci, a normalnie do uncja olowiu w czerep albo gilgotki kilkoma calami zimnej stali pod ziobro.
Dark Regis
Niech Pan zwróci uwagę, jak tzw. "polskie" banki kradną pieniądze z kont klientów pod każdym pretekstem. Trudno będzie się Morawieckiemu wytłumaczyć, że nie wiedział tego. Każdy miesiąc takiego bezczelnego rabunku, to wiano PIS do przyszłych wyborów. W każdym razie, jeśli to nie zostanie załatwione w pierwszym rzędzie, to z przykrością potraktuję sprowadzenie przez PIS na nasz rynek Goldman-Sachsa jako dalszy ciąg kolonizacji Polski przez złodziejskie korporacje. Nawet gorsze niż niemieckie. Oby nie okazało się, że w 2015 zamienił stryjek siekierkę na kijek. By nie być gołosłownym: Bank PKO BP: - Opłata za prowadzenie konta: 9.90 zł - Opłata za informację SMS: 7.00 zł (wyrejestrowałem numer telefonu i może ten stary ma już ktoś inny, np. Ukrainiec, ale "polszewiki" nadal bezczelnie przysyłają mi kwity do zapłaty, a informacje o stanie konta wysyłają temu Ukraińcowi) - Każda operacja na koncie potwierdzona kodem kosztuje od 0.29 do 0.89 zł. - Plus opłata za kartę, kartę kodów, każdy zewnętrzny przelew, użycie bankomatu - trudno to oszacować, ale to na pewno grubo ponad 10 zł rocznie Powiedzmy więc, że to nakazywane pod groźbą kary przez "prawo" polskie konto w banku kosztuje każdego Polaka co najmniej 20-30 zł miesięcznie, a opłaty wciąż rosną. To jest 240-360 zł rocznie. Jeśli konta ma powiedzmy 20 mln dorosłych Polaków, to złodzieje z otoczenia Morawieckiego rżną nas bezczelnie na 4.8 do 7.2 mld złotych. Proste jak kłębek drutu w kieszeni. Mam nadzieje, że jak został już premierem, to natychmiast skończy z tą kolonizacją, bo Polakom pozostanie przeniesienie kont do zagranicznych banków i wyjazd z kraju z dala od złodziejstwa herbu "wzrost PKB". Jak widać z obliczeń, wzrost PKB wygląda w główniej mierze na okradanie kont bankowych.
Do wpisu: Czy spór o Premiera pt. "p. Szydło"/"p. Morawiecki" ma sens?
Data Autor
xena2012
No cóż wczoraj wszelkie spekulacje ucięto i pozostaja tylko znaki zapytania dlaczego to zrobiono i dlaczego własnie teraz. Wysłuchuję peanów na cześć pana Morawieckiego ( drugi Kwiatkowski,geniusz ,swiatowiec) sprowadzając złosliwie postać pani Szydlo do rolki kurki domowej,a jej rzady do działań na poziomie powiatu.Nikt nie wziął pod uwagę,że funkcja premiera to nie pokazowa reprezentacja.Premier musi organizować pracę podległych ministerstw,koordynować działanie resortów.Premier Szydło doskonale rozumiała na czym polega rola pracy zespolowej i mocno wątpie że teraz tez tak będzie. Przy całych swoich zaletach premier Morawiecki nie rozumie tych prostych zasad.
Do wpisu: Panie Ministrze Waszczykowski, jest sprawa do załatwienia...
Data Autor
Bez powodu Jugendamt sie nie zainteresowal matka i jej przyszlym dzieckiem, a co do ubezpieczenia to podejrzewam, ze zyli na zasilku socjalnym ( jak tysiace Polakow ) wiec skladka ich ubezpieczenia zdrowotnego i tak obciaza niemieckiego podatnika. Proponuje aby zamiast odrazu walic z grubej rury " hitlerem " wpierw zainteresowac sie powodem dlaczego Jugendamt uwazal za stosowne wkroczyc.
Obserwator
A masz jakieś informacje o tym, że w Niemczech poród nie jest finansowany z budżetu albo że rodzice nie byli w jakikolwiek sposób ubezpieczeni?
" Panie Ministrze Waszczykowski, jest sprawa do załatwienia..." ------------------------------------------------------- Tak jest sprawa do zalatwienia, mianowicie pokryc szpitalowi koszty powstale w zwiazku z porodem przy asyscie i opiece lekarza i pielegniarek.
Do wpisu: 20 lat bezprawia czyli jałowość sporu Prezydenta z PiS
Data Autor
Dark Regis
Tak, tylko że tu chodzi o to, że prawem jest to, co zostało skodyfikowane i zapisane w konstytucji, a nie to, co dopowiadają sobie prawnicy w lukach pomiędzy wierszami. Prawo musi być spisane. Czyli jeśli TK i SN tworzą na kolanie akty prawne, które wypełniają te luki i każą władzy wykonawczej i ustawodawczej temu się bezdyskusyjnie podporządkować, to przekraczają swoje kompetencje i uzurpują sobie prawa, których nie mają w systemie demokratycznym. Sądownictwo nie tworzy praw. Nie wykluczam, że w systemie hybrydowym, jakim miała być docelowo Polska, takie możliwości zostały przewidziane, choć może nie wdrożone do końca. Ale przecież ta ulica oraz oni drą gęby w obronie demokracji, a nie ochlokracji. Po prostu im się od tego marksizmu pomieszało w głowach i nie wiedzą już kto ma zadanie pisać ustawy i stanowić prawa.
xena2012
Kazda władza działa w ramach i na mocy prawa''.Wspomnę tylko o lipcowych wetach,protestach oburzonych sędziów i pani Prezes SN M.Gersdorf która zapowiedziała i odbyła swoją wizytę w Pałacu Prezydenckim na temat demokracji ,konstycyjności,łamania prawa przez obóz rzadzący liczac na zrozumienie i poparcie prezydenta.Po wyjsciu ochoczo i niefrasobliwie przyłączyła się do protestów KOD-u łamiąc prawo,bowiem sędzia musi być apolityczny i nie może angażowac się w protesty. Toczą wokół swoim bazyliszkowatym wzrokiem ryczała do mikrofonu,,kochani jestem z wami''.Pałac Prezydenta milczał na ten popis łamania prawa,nie wytykał niestosowności jej zachowania natomiast wszelkie uwagi kieruje pod adresem PiS.
Anonymous
Władza z lubością ćwiczy (nas maluczkich) w spełnianiu wymogów formalnych wg własnego widzimisię (rzekomej wykładni). Sami są kastą i czują się wyjęci spod praw dla ludu. Prawda, logika i zasady są podporządkowane mentalności Kalego.
Dark Regis
Widzę, że logika jest Pana mocną stroną: "każda władza w Polsce działa w ramach i na podstawie prawa, więc MUSI istnieć konkretny przepis aby któraś władza coś mogła". I to powinien sobie wziąć do serca Trybunał Konstytucyjny, bo do niedawna uzurpował on sobie prawo, nazwijmy to po imieniu, do uzupełniania konstytucji i kodeksów o nowe przepisy, które mogły też wprowadzać sprzeczność do już obowiązujących. Zarówno uzupełnianie konstytucji o wydedukowane za pomocą tej podejrzanej metody zdania, jak i przypisywanie nowych praw organom władzy na tej podstawie, nie leży w kompetencji władzy sądowniczej, ponieważ nie jest ona z definicji ani władzą ustawodawczą ani wykonawczą. Co było do wykazania. Można by było to rozwiązać np. w ten sposób, że władza ustawodawcza byłaby obligowana do zajęcia się danym wykrytym mankamentem konstytucji w trybie przypominającym prace konstytuanty, jednak bez narzucania rozwiązania przez Trybunał. Skończyłoby się "Beata drukuj!". Gdyby w konstytucji był zapis o tym, że władze mogą wymieniać się kompetencjami, to była by już inna para kaloszy, a już na pewno kompletny chaos.
Jabe
Podobnie jest z obywatelstwem. Czy po zmianie konstytucji ktokolwiek był obywatelem Polski?
Do wpisu: Zamilczana rocznica
Data Autor
Kazimierz Koziorowski
"nie rozumie" zdaje sie tu byc eufemizmem przez panska delikatnosc. proces destrukcji wartosci chrzescijanskiej europy nie powinien dziwic bo przemiana mentalnosci europejczykow przebiega juz od lat w kierunku przeciwnym, a wydaje ze ostatnimi laty znacznie przyspieszyl. wspoludzial, swiadomy lub nie, hierarchi kosciola rzymskokatolickiego w tym procesie jest zauwazalny. chyba ze wartosci przedefiniujemy. moze Bergoglio nie jest masonem lub antypapiezem ale cos moze byc na rzeczy skoro nie trzeba byc teologiem zeby zauwazac ze cos tu nie gra.  prymas Polak jest czlonkiem komitetu honorowego obchodow 500 lecia reformacji. objawienia NMP maja sie odbywac wg harmonogramu papieza Franciszka(wczesne Medjugorje tak, pozne nie bo za czeste) lub przynajmniej red.Terlikowskiego - jezeli tak nie jest to pewnie od zlego pochodzi. 
Bardzo dziękuję za przypomnienie tego ważnego wydarzenia. Zamilczanie wydaje się oczywiste w świetle faktów przedstawionych chociażby w nowej książce Pawła Lisickiego "Luter. Ciemna strona rewolucji". Pozdrawiam.
Do wpisu: Emisariusz
Data Autor
Ryszard Surmacz
Tekst napisany z dużym talentem. Nomen omen. Pozdrawiam
paparazzi
Z jednej strony naród zdolnych ludzi , odkrywców, lekarzy, kompozytorów, itd. Z drugiej strony prymitywy żłopiące piwo bez poczucia wrażliwości etycznych gdzie zabić to rzemiosło.
OLI
Szkop żywemu nie przepuści szkop żywemu nie przepuści jak sie żywe napatocy nie pożyje se a juści...
xena2012
Może nie emisariusz a żubr uchodźca?
Do wpisu: Prezydent, nadzwyczajna kasta i Polacy - węzeł gordyjski
Data Autor
Anonymous
Fakt, że rządy PiSu nie mają wielkich predyspozycji do sprawowania władzy, jak dowodzą ostatnie dwa lata, ale wyboru nie mamy. Na tle POprzedników są bezkonkurencyjni. O samowładzy nie ma też mowy - niestety - bo samowładza ma plusy dodatnie. Mamy okienko czasu w historii i albo zostanie wykorzystane na uchwycenie kawałka stałego gruntu pod budowę fundamentów państwa, albo będzie to czas pozorowania zmian i odkładania ich w drodze do absolutu. Musi być punkt podparcia. Sądownictwo jest obecnie w orbicie wpływów organizacji tajnych i antypolskich. Sądownictwo wyłącza bieg spraw państwa. Pytanie skąd PiS weźmie nowych sędziów jest zasadne. Nawet w obecnym stanie prawa sędziowie mogliby sądzić bez urągania faktom i logice oraz bez obstrukcji, czyli sprawiedliwie i sprawnie. Bizntynizm jest mechanizmem działania, a marksizm kulturowy narzędziem interpretacji. Tak to odbieram. Do tego interwencje służb nie są niecodziennością.
Musisz przywyknąc do faktu ,że i zbieracz śmieci jest suweren i ma taki sam głos jak ty a ty uwążasz sie za coś lepszego ,nieprawdaż jabe. Szaleństwo i nienawiść odegrały ci rozum stad ten bełkot.Sędzis pokoju w II RP to w twoim śnie kolorowym. To dopiero część twojego chorego świata sie zawaliła ,reszta runie wkrótce i albo sie pogodisz albo psychuszka,twój wybór jesli jeszcze jestes zdolny do dokonania wyboru. Papatki i śnij na kolorowo jak zawsze.
Jabe
Przejmowanie kamiennic w Warszawie (przez lewicę dla obrzydzenia zwane „prywatyzają”) odbyło się, jak słyszę, pod kuratelą wybranej przez „Suwerena” pani prezydent. Podobnie PO rządziła z woli tegoż „Suwerena”. Nowa władza też by chciała z woli „Suwerena” poswawolić, jednak ambicje ma większe i chce sięgnąć po wszystko, bo nie toleruje niczego poza nią samą. „Suweren”, którym byle zbieracz śmieci sobie gębę wyciera, jest po to, by się jego rzekomą wolą zasłaniać. „Zdrowie wasze w gardła nasze!” Trójpodziału władzy w tym kraju nie ma. Gdyby był, nie tylko sędziów, ale i ministrów nie wskazywałaby większość sejmowa. Życzyłbym sobie, żeby został wprowadzony, po to właśnie, żeby żądzę władzy w ryzach trzymać. Sędziowie pokoju byli w II RP.
Zamiast szukać nowych rozwiązań nalezy siegnąć do II RP ,do tamtego ustroju sądowniczgo .Wtedy prawo pisały kacelarie prawnicze a nie politycy ale zatrudnieni tam wybitni prawnicy nie mysleli o zabezpieczeniu interesewów korporacji czy czychikolwiek interesów ale pisali dla dobra RP,pisanie prawa to był dla nich zaszczyt a z drugiej strony zaufanie polityków ,że interes RP jest dla piszących najważniejszy. dzis gdy słyszę bajanie o sędziach pokoju ,wolnych wyborach na sędzięgo czy prokuratora to dla mnie sa to wrzuty czystej wody agenturalne ,które maja udupić zmiany a co najmniej wydłuzyć czas ich wprowadzenia .Jesli 3/5 nie jest od tego aby sędziowie pokoju zaistnieli bo tak chce kukiz i nowoczesna to ja swoje myśęl i nie byłoby to miłe dla niego gdyby moje mysli poznał a pozna gdy zatrzyma swoimi ustawami odzyskanie pełnej niepodległości. 2 wrzesnia będzie czytał "Wesele" i przekonam sie niedługo czy zdanie"miałeś chamie złoty róg" bedzie też jego dotyczyło .Bardzo dobrą lekturę sobie wybrał.
Zapomniałes o suwerenności sędziego w wydawaniu wyroków i w mysl tej zasady której nikt nie ma zamiaru odbierać sądy są po to aby bronić Suwerena przed opresyjnością państwa i prawem przez jego przedstawicieli stanowionym a niezgodnym np.z Konstytucją i od tego jest TK. Tylko nie taki TK jak rzeplińskiego który aby zaciemnić uzasadnienie w wydawanych wyrokach powoływał sie na jakieś mityczne dorozumowanie ,nie prawo ale dorozumowanie decydowało.tak wiekszośc wyroków zapadało tylko przez dorozumowanie a dorozumować sobie mozna wszystko dłubiąc w nosie.
Myśli Pan ,ze ludzie zrozumieją o co chodzi z ta mozliwościa wyboru...nie sledzę dokładnie ale chyba powrócono do starego systemu i juz sędzia nie będzie oceniał tylko dowodów. Ziobro zapowiadał zmianę i chyba ja zrobiono bo jego uzasadnienie do powrotu było logiczne bo zabezpiecza równość stron. Co zrobi 3/5 i dwa weta nie wiem ,wiem ,że nalezy usunąc z Konstytucji zapis o trójwładzy bo w tym tkwi zło i rak który toczy wymiar sprawiedliwości  bowiem władzę ma jedna i niepodzielna tylko Suweren która pełni przez swoich wybranych w wyborach powszechnym swoich przedstawicieli .Urzędy wykonawcze i sprawiedliwości są tylko urzedami a zatrudnieni tam tylko urzednikami mającymi działać zgodnie z danymi im przez Suwerena uprawnieniami i prawami ,podlegającymi kontroli .To uniemozliwia powstanie nie tylko kasty sędziowskiej ale i urzędniczej ,nie mniej grożnej.Gdy jeszcze te kasty działają w porozumieniu przestępczym i wbrew Suwerenowi to robi sie naprawdę grożnie [prywatyzacja kamienic w Warszawie]. Co do sędziów pokoju ulubionym hasłem kukizowców ,moze ktos wreszcie wyjaśni durniom jakie umocowanie maja ci sędziowie w systemi anglosaskiego sądownicta ,anglosaskiego a przeciez nie takiego samego bo sa róznice miedzy tym praktykowanym W UK a USA,to margines i nie warto nawet zawracać sobie głowy póki nic publika nie wie w czym rzecz! Z tego co wiem to do sędziego pokoju wlecze sie w sprawie mandatów za przekroczenia drogowe a gdy delikwent odmawia do sprawa trafia pod normalny tryb  i co stan to inne rozwiązania . Z tego co u Pana wyczytałem to oni powinni sadzic w składach dwuosobowych ale przecież to nic innego byłoby wtedy jak osławione kolegia,gdzie przewodniczył prawnik a pomagały mu dwie osoby jako ławnicy wyznaczani i dobierani z osób zgłoszonych przez organizacje ,partie czy innszy aktyw. Wrzuty o sedziach pokoju ,mieszanie systemu anglosaskiego do oboiązujacego na kontynecie robione sa celowo bay jeszcze bardziej uniemozliwic reformę prawa jak i sądownictwa. Mamy juz takie potworka i mieszańca jakim jest NSA  który albo powinien zostac prawnie przebudowany albo całkowicie zlikwidowany a sprawy oddane do sądów powszechnych.
Obserwator
Nie tyle krytykuję proces kontradyktoryjny, ile pokazuję jak wymieszanie porządków pozwala sędziemu na dowolne odrzucanie dowodów, co z zasady kontradyktoryjności czyni fikcję. Podobnie w drugą stronę, dokument urzędowy poświadczający ewidentną bzdurę, sprzeczną ze zdrowym rozsądkiem (ale zgodny z prawem) może być przez Sąd potraktowany jak świętość wbrew innym faktom (zasada "swobodnej oceny dowodów" rodem z procesu kontradyktoryjnego, zastosowana w porządku inkwizycyjnym). Reasumując, to nie dwa systemy są problemem, tylko ich wymieszanie i dowolność "przeskakiwania" z jednego do drugiego w ramach jednego postępowania. Dlatego jestem zdania, że należy fakt istnienia tych dwóch systemów uznać i je od siebie jasno odseparować, natomiast wybór systemu pozostawiając stronom. I tyle...
Jabe
Na Naszych Blogach powraca jak bumerang przekonanie, że są tylko dwie możliwości, albo będzie tak, jak jest, albo cała władza zostanie oddana w ręce rządu i sprzężonej z nim większości semowej. W tej sytuacji sprzeciw wobec samowładzy jawi się jako obrona zastanej sytuacji. Nie wiem, czy to celowa manipulacja, czy efekt słabego rozeznania. Nie każda czynność prawna przeprowadzona z naruszeniem prawa jest nieważna. Z pewnością wyrok wydany z naruszeniem prawa nie jest prywatną opinią sędziego. Byłby wówczas nie tylko nieważny, ale i niebyły. A skoro wolność słowa pozwala na wydawanie prywatnych opinii, takiego sędziego nie można by nawet pociągnąnąć do odpowiedzialności. O ile mi wiadomo, proces kontradyktoryjny, w przeciwieństwie do inkwizycyjnego, oznacza, że dwie w przybliżeniu równorzędne strony toczą spór. Postulat, żeby fakty już stwierdzone oraz niekwestionowane przyjmować bez dowodu jest bardzo sensowny. No i nie powstał przecież na życzenie tej „specjalnej kasty”. Pan zresztą nie ma problemu z powoływaniem się na tę zasadę, krytykując na jej gruncie sędziego. Gdyby nie było tej zasady, a liczyłaby się wyłącznie opinia sędziego co do prawdy obiektywnej, nie miałby Pan podstaw do krytyki. Wyobraźmy sobie, że prokuratura wpada na pomysł, by ścigać mieszczuchów w KRUS-ie. Prokurator wymyśli sobie, że stan faktyczny jest taki, że delikwent nie jest rolnikiem, tylko np. dziennikarzem. Sąd ma się to tego oskarżenia przychylić? W pewnych sytuacjach stan formalny jest stanem obiektywnym. Jeśli się to odrzuci, daje się błogosławieństwo samowoli, a nie tę samowolę zwalcza. Jak czytam, nowa kasta sędziowska ma się zajmować sprawami w których uczestniczy Skarb Państwa. Czyli rządowi sędziowie mają rozstrzygać sprawy w których stroną jest rząd. To tęsknota za samowolą najwyraźniej jest motorem zawistnej krytyki „nadzwyczajnej kasty”. Inaczej byłyby inne pomysły, niż więcej władzy dla władzy.