|
|
mjk1 Widzę, że znów emocje Cię ponoszą Spike. Rozumiem, bo temat polityki w Polsce od lat działa jak zapalnik.Ale jeśli mamy rozmawiać serio o rozwoju kraju, to musimy oddzielić fakty od etykiet i obelg, bo inaczej wszystko sprowadza się do tego, kto kogo bardziej obrazi.Sprawa jest prosta. Ani jeden rząd nie zrealizował długoterminowej strategii transportowej, bo w Polsce nie ma ciągłości w projektach ponadkadencyjnych. Władza się zmienia i projekty są zatrzymywane. Nowa władza zaczyna od zera i tak w kółko. To nie jest kwestia tego, kto jest „szajką”, „tyfusem” czy „dewiantem”, tylko tego, żepaństwo działające jak wahadło co 4 lata nigdy nie zbuduje infrastruktury na miarę swojego potencjału. O tym właśnie ma być ta dyskusja. Można się spierać, kto zrobił więcej, kto mniej, ale jeśli chcemy, żeby Polska była hubem Trójmorza i liderem regionu, to trzeba zacząć myśleć bardziej jak państwo, a mniej jak kluby kibiców politycznych.Dlatego zamiast wyzwisk mam jedno konkretne pytanie:Co Twoim zdaniem powinno być pierwszym projektem, który powinien mieć gwarancję realizacji niezależnie od tego, kto rządzi?Bo tylko wtedy zaczniemy rozmawiać o przyszłości, a nie o tym, kto kogo bardziej nienawidzi. |
|
|
sake2020 A kto forsował i kto ośmieszał ideę Trójmorza? Warto przypomnieć. |
|
|
spike @kolegen, masz rację, tylko że przyczynę szukasz jak zwykle nie tam gdzie trzeba, to jest nie tylko głupie, ale też prymitywne. Spałeś cały ten czas jak choćby w czasach gdy PiSiory rządziły? -.. ..- .--. .- , to wszystko o czym napisałeś, miało być realizowane, dlaczego nie widzisz, bo nie chcesz, że obecna szajka te wszystkie plany zakopała głęboko pod ziemią, oni zadowalają dewiantów, nie Polskę i Polaków, głownie pod dyktando Niemiec, którego Tyfus jest wykonawcą. -.. ..- .--. .- , Co do Covidu, to już jest w swej głupocie żenujące, by tym się podcierać, Polska nie była jedna, która dala się nabić w butlę, ale to wiemy obecnie, wtedy była autentyczna panika, łatwo się wymądrzać po czasie, podobnie jak wystrugani historycy, którzy co roku pieprzą co Polska powinna zrobić gdy Niemcy napadli, albo o strategii Powstania Warszawskiego, ja bym takich lał i patrzył czy równo puchnie.-.. ..- .--. .- , |
|
|
mjk1 Sam wielokrotnie pisałeś, że biblioteki omijasz z daleka, ale Ty się nawet do garów nie nadajesz Dżabe. Wystarczy, że palniesz tylko trzy słowa i wychodzi całe twoje nieuctwo. A tak już całkiem poważnie. Trójmorze jak najbardziej istnieje, to formalna inicjatywa 12 państw UE, z własnymi szczytami, funduszem inwestycyjnym i projektami infrastrukturalnymi. To nie slogan, tylko działająca platforma współpracy.Pytanie nie brzmi „czy istnieje”, tylko czy Polska chce w niej odgrywać główną rolę, czy siedzieć na widowni.Jak nie masz nic do powiedzenia, to się przynajmniej nie kompromituj. |
|
|
mjk1 Widzę, że temat budzi emocje i to zrozumiałe, bo każdy ma prawo do swojej oceny ostatnich lat i obecnej sytuacji. Tylko że jeśli chcemy poważnie rozmawiać o przyszłości transportu, portów i roli Polski w regionie, to potrzebujemy spojrzeć trochę szerzej niż przez pryzmat konkretnych polityków czy bieżących sporów.Dwa fakty są obiektywne:- Żaden rząd, ani poprzedni, ani obecny, nie zrealizował długoterminowej strategii transportowej na miarę potencjału kraju. Powody były różne: pandemia, konflikty polityczne, brak ciągłości, brak priorytetyzacji.- Polska ma realny, geograficzny potencjał, który nadal jest do wykorzystania i to niezależnie od tego, kto rządzi.W tym sensie klucz nie leży w tym, aby wskazywać „kto zawalił”, tylko jak stworzyć taki nacisk społeczny, debatę ekspercką i świadomość publiczną, żeby każdy kolejny rząd, bez względu na barwy, musiał wreszcie traktować ten temat strategicznie. Oskarżenia, etykiety, czy porównania do „pełzania” niczego nie zmienią. To tylko zniechęca ludzi, którzy mogliby chcieć coś poprawić.Ja próbuję rozpocząć rozmowę o tym, co możemy zrobić teraz. Jak odzyskać kierunek. Jak wykorzystać Trójmorze, porty, połączenia kolejowe i geografię. Jak wyjść ponad partyjne emocje i wrócić do myślenia państwowego. Bo jeśli zostaniemy tylko przy wzajemnych oskarżeniach, to niezależnie od tego, kto rządzi, nic się nie zmieni, a czas nam ucieka. Chętnie usłyszę Wasze konkretne propozycje: co według Was powinno być priorytetem, jeśli chcemy, żeby Polska w 2035 faktycznie była hubem Trójmorza? |
|
|
mjk1 Ano taki Mazurze, że o wielu tych rzeczach mówiono od lat, ale to, że mówiono, wcale nie oznacza, że temat jest „prosty” ani że był kiedykolwiek poważnie realizowany. Wniosek nie jest taki, że „nic się nie da”, tylko że dotychczas brakowało trzech elementów jednocześnie:- ciągłości politycznej,- presji społecznej,- odpowiednich warunków geopolitycznych.I dopiero teraz te trzy rzeczy zaczynają się układać. Kiedy te pomysły pojawiały się 10–20 lat temu, to była głównie publicystyka. Dziś, po wojnie na Ukrainie, rozszerzeniu Trójmorza, wzroście roli portów na Bałtyku i zmianie kierunków handlu, mamy realne okno możliwości, które wcześniej nie istniało. Różnica jest prosta:to nie są już „marzenia”, tylko konieczność strategiczna dla całej Europy Środkowej.Dlatego teraz dyskusja ma sens i dlatego warto ją zacząć od nowa, ale poważniej niż kiedykolwiek. |
|
|
Jabe Trójmorze nie istnieje. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ itichySkoro dają się wziąć pod but to niech pełzają jak robaki i tyle.Byle piwo w biedrze i dziesięć razy myte mięso na grilla!I czego tu nie rozumieć? |
|
|
Ijontichy Była szansa...8 lat przefrymarczono bo Covid19 [pod koniec tych lat] i premier dla którego było wszystko inne ważniejsze [UE i kamienie+podpisy]...teraz ten dostał rozkaz: ZLIKWIDOWAĆ TEN DZIKI KRAJ,KTÓRY PRZESZKADZA W ŁĄCZNOŚCI NIEMIEC I ROSJI! I ten wykonuje ten rozkaz....z przyjemnością...i ma zezwolenie w naszym "społeczeństwie" u "naszych"partii i tych,których Polska przyjęła średniowieczu... |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski mjk1To są takie proste rzeczy.O tym pisano już dziesiątki lat temu i nic! Jaki wniosek? |