|
|
mjk1 Właśnie na tym polega różnica między opinią a zarzutem Droga Sake. Jeżeli twierdzisz publicznie, że wielokrotnie nazwałem Jarosława Kaczyńskiego człowiekiem niepoczytalnym, to ciężar udowodnienia tego spoczywa na osobie, która taki zarzut stawia. Nie dlatego, że ja tak chcę. Tak po prostu wygląda uczciwa dyskusja.Nie proszę o przeszukiwanie całego Internetu. Proszę tylko o wskazanie jednego miejsca, w którym rzeczywiście napisałem to, co mi przypisujesz. Jeżeli taki cytat istnieje, bez problemu przyznam się do błędu. Jeżeli go nie ma, to znaczy, że przypisałaś mi poglądy, których nigdy nie wyraziłem.Natomiast co do drugiej części Twojego komentarza - ja nigdzie nie napisałem, że nie poruszasz bieżących spraw. Pisałem coś zupełnie innego: że sama znajomość problemów nie odpowiada jeszcze na pytanie, dlaczego przekaz nie dociera do szerszego grona odbiorców.To jest pytanie o skuteczność komunikacji, a nie o słuszność poglądów!!!I właśnie o tym od wielu tygodni próbuję rozmawiać. |
|
|
sake2020 Nie jest moim obowiązkiem szukać i przytaczać pańskich wypowiedzi na które już niejdnokrotnie zwracałam panu uwagę. A konkrety to po prostu bieżące sprawy które powinno się poruszać. I ja to robię a pan mi zarzuca,że nie potrafię przekazywać swoich racji ludziom spoza mojego środowiska.Skąd ta pewność? Przynajmniej staram się to robić bez moralizowania i pouczania i głupich uwag jakie pan mi zarzuca ,że nie czytam ze zrozumieniem tylko traktuję rozmówcę z szacunkiem. |
|
|
mjk1 Ale ja właśnie o tym od początku piszę Droga Sake. Widać, że czytanie ze zrozumieniem też nie jest Twoja mocną stroną. Najpierw zarzucasz mi, że wielokrotnie nazwałem Jarosława Kaczyńskiego „niepoczytalnym umysłowo”, a kiedy proszę o wskazanie choć jednego takiego cytatu, słyszę tylko: „tak było i nie raz”. To nie jest argument. To jest oskarżenie bez dowodu. Jeżeli rzeczywiście coś takiego napisałem, bardzo proszę zacytować konkretny wpis albo komentarz. Naprawdę jeden wystarczy. Jeśli nie potrafisz go wskazać, to znaczy, że przypisujesz mi poglądy, których nigdy nie wyraziłem.A teraz druga sprawa.Piszesz, że trzeba mówić do ludzi zrozumiałym językiem, pokazywać skutki decyzji, zachować spokój, nie denerwować się, przekonywać, rozmawiać o konkretach. Przecież to jest dokładnie to, o czym od wielu tygodni piszę. Naprawdę nie rozumiem, z czym polemizujesz. Od początku twierdzę, że sama racja nie wystarczy. Trzeba jeszcze umieć ją przekazać ludziom spoza własnego środowiska. Przecież Ty każdy mój tekst sprowadzasz do tezy, której w nim nie ma, a potem z tą wymyśloną tezą prowadzisz polemikę.I jeszcze jedno.Piszesz: „konkrety, konkrety, konkrety”. I ja się z tym zgadzam. Tylko dlaczego sama, zamiast konkretnego cytatu potwierdzającego swoje oskarżenie wobec mnie, po raz kolejny poprzestajesz na ogólnym stwierdzeniu „tak było”? Skoro domagamy się konkretów od innych, może najpierw zacznijmy od siebie. |
|
|
sake2020 Niestety tak było i to nie raz.Takich jak pan jest zresztą wielu,radzę więc powściagać język. Co zrobić by przekonać ludzi nieprzekonanych? mówić do nich ich językiem zrozumiałym,pokazywać przykłady jakie skutki mają źle przedstawiane decyzje i niekompetencja. Nie denerwować się gdy ktoś wygłasza idiotyzmy tylko spokojnie przekonywać.Wziąć udział w dyskusji na blogach dotyczącej przyszłości Polski a nie ciągnąć jak kota za ogon jedno pytanie -dlaczego prawica nie przekonuje.Spytać Polaków na blogach jak widzą sytuację z pociskami do Patriotów i jak oceniają sytuację w sprawie kolejnych prowokacji rosyjskich.Konkrety,konkrety,konkrety..... |
|
|
mjk1 Po raz kolejny odpowiadasz na tekst, którego nie napisałem Droga Sake. Proszę wskazać choć jeden mój wpis, w którym nazwałem Jarosława Kaczyńskiego człowiekiem „niepoczytalnym umysłowo”. Naprawdę jeden, bo ja czegoś takiego nigdy nie napisałem. Owszem krytykowałem konkretne decyzje polityczne. I będę to robił nadal. Między oceną decyzji polityka a stwierdzeniem, że jest niepoczytalny, istnieje jednak zasadnicza różnica. Tak samo krytykuję Donalda Tuska. Czy z tego wynika, że uważam go za niepoczytalnego? Oczywiście, że nie. Właśnie o tym od kilku felietonów próbuję pisać. Zamiast dyskutować z tym, co rzeczywiście napisałem, tworzysz swoją urojoną wersję, z którą sama polemizujesz.Pytasz mnie, dlaczego część społeczeństwa wierzy Tuskowi mimo afer, kłamstw i złych decyzji. To jest bardzo dobre pytanie. I właśnie na nie próbuję odpowiedzieć od początku całego cyklu.Moim zdaniem nie dlatego, że Polacy kochają patologię. Nie dlatego, że nagle wszyscy przestali odróżniać dobro od zła. Tylko dlatego, że sama słuszność argumentów nie wystarcza. Trzeba jeszcze umieć przekonać ludzi spoza własnego elektoratu!!! Jeżeli od wielu lat przekaz trafia głównie do ludzi już przekonanych, a sondaże praktycznie stoją w miejscu, to warto zadać sobie pytanie, czy problem leży wyłącznie po stronie wyborców. To nie jest obrona Tuska. To nie jest atak na prawicę. To jest pytanie o skuteczność.Można mieć rację w bardzo wielu sprawach i jednocześnie nie potrafić tej racji przekuć w większość społeczną. I właśnie to najbardziej mnie niepokoi. Dlatego nie wystarczy powiedzieć: „oni są zmanipulowani”. To może być częściowo prawda. Ale jeśli chcemy wygrać wybory, a nie tylko wygrać dyskusję we własnym gronie, trzeba odpowiedzieć na znacznie trudniejsze pytanie:Co zrobić, żeby mimo tej propagandy przekonać ludzi?I na to pytanie wciąż nie usłyszałem żadnej konkretnej odpowiedzi. A przecież właśnie od odpowiedzi na nie zależy przyszłość prawicy. |
|
|
sake2020 Siła indoktrynacji społeczeństwa jest tak wielka,że nie przyjmuje ono żadnych argumentów.Jeżeli pan przekonuje niemal w każdym wpisie,że lider partii opozycyjnej PiS jest niepoczytalnym umysłowo człowiekiem a to powtarzają i inni zwolennicy Tuska od lat to co się dziwić,że społeczeństwo nie daje się przekonać. W końcu to prawica jest stale atakowana i oskarżana o całe zło.Nie rozumiem więc pana fałszywej troski o niskie poparcie dla prawicy. Dlaczego zresztą pan uważa,że prawicy wystarcza dotychczasowy stan posiadania elektoratu i trzeba nadal ,,robić to samo''. Odwróćmy sytuację i niech pan odpowie dlaczego reżimowi wierzy spora część społeczeństwa tolerującego kłamstwa ,arogancję ,złodziejstwo bez zmrużenia oka. Tak kochamy patologię i Tuska? |
|
|
mjk1 Ty dalej nie rozumiesz Droga Sake, że po raz kolejny rozmawiamy o dwóch różnych sprawach. Ja nigdzie nie napisałem, że prawica ma milczeć wobec chamstwa, afer czy nadużyć. Nie napisałem też, że nie należy krytykować rządu ani wskazywać odpowiedzialnych za złe decyzje. Wręcz przeciwnie - uważam, że trzeba to robić!!!Ja stawiam jednak inne pytanie.Skoro od lat stosowana jest ta sama strategia komunikacji, skoro codziennie mówi się o aferach, edukacji, energetyce, bezpieczeństwie, migracji i kolejnych błędach rządu, to dlaczego poparcie dla prawicy praktycznie stoi w miejscu? Dlaczego ten przekaz trafia głównie do ludzi już przekonanych?Republika i Polska24 docierają przede wszystkim do własnego elektoratu. To niewielka część rynku medialnego. Zaledwie 8% i to w porywach. Tymczasem wybory wygrywa się nie utrzymaniem dotychczasowych zwolenników, ale przekonaniem tych, którzy jeszcze nie są przekonani. I właśnie o tym próbuję rozmawiać.Nie pytam, czy prawica ma rację!!!Pytam, dlaczego mając rację w wielu sprawach, nie potrafi skuteczniej przekonać większości społeczeństwa.Jeśli przez kolejne lata będziemy powtarzać dokładnie te same metody i oczekiwać innego rezultatu, to trudno liczyć, że same sondaże nagle zaczną rosnąć.Ja przynajmniej próbuję szukać odpowiedzi i proponować inną drogę. Chętnie ją poddam krytyce. Ale równie chętnie poznam też Twoją propozycję, bo dotychczasowa strategia nie przynosi nawet mikroskopijnych korzyści. Co konkretnie należy zrobić inaczej, żeby poparcie dla prawicy rzeczywiście zaczęło rosnąć? Bo samo stwierdzenie, że „trzeba dalej robić to samo”, po kilku latach nie brzmi już jak strategia, tylko jak nadzieja, że kiedyś samo się uda. |
|
|
sake2020 @mjk1.....Oczywiście jak zwykle wg pana rozmijamy się w dyskusji. Nic dziwnego,dla pana dyskusją jest dzielenie włosa czworo, ogólnikowe wpisy bez przykładów i konkretów i oczekiwanie by wszyscy przyjęli pana stanowisko. To własnie ja spytałam pana jak powinna zachować się prawica w obliczu takiego chamstwa jakiego doświadcza.Pan oczywiście uważa,że powinna zetrzeć ślinę z twarzy ,udawać że to deszcz pada, a rozwiązń upatrywać w pokornej swojej postawie..Tylko czy tą pokorą przekonają tych którzy nie głosują na prawicę a są indoktrynowani propagandą Tuska i jego sitwy?Czy może pan nawet zarzucić ,że odpłacają sitwie taką samą arogancją,bo ja nie zauważyłam. Pan uważa że trzeba mówić o błędach,edukacji ,gospodarce,energetyce nawet w takiej atmosferze gróźb, nienawiści i szczucia jakich prawica doświadcza .Ale dlaczego pan nie zauważa,że prawica własnie o tym co pan wylicza mówi i robi.W terenie ,na wiecach, w dyskusjach w niezależnych mediach,w komentarzach z Polski reporterów, w kontrolach poselskich. Nie bawi się w przepychankę z sitwą. Prawica podaje projekty zmian,poprawy choć te z reguły lądują w sejmowym koszu dzięki ,,uprzejmości'' osoby uważanej się za marszałka. Pana chyba bardzo boli,że prawica piętnuje afery Koalicji,które pan najchętniej by ominął by rozmowy o gospodarce,bezpieczeństwie czy energetyce były bezosobowe, niewskazujące winnych i nie wiadomo skąd się wzięły. Tak się niestety nie da.Po prostu nie da się w dyskusji o edukacji ominąć negatywnej roli Ministra Edukacji co pan zarzucił prawicy.To jak mówić o poprawie edukacji którą niekompetentna zupełnie paniusia blokuje idiotycznymi decyzjami? O czym tu dyskutować jak pan jest ślepy i głuchy.Wydaje mi się,że pan usilnie broni reżimu Tuska rozmywając każdy temat. |
|
|
mjk1 Do Ciebie chyba do końca Świata nie dotrze Droga Sake, że za każdym razem rozmawiamy o dwóch różnych sprawach. Ja nigdzie nie napisałem, że politycy obecnej władzy nie obrażają wyborców prawicy. Wręcz przeciwnie - uważam, że takie wypowiedzi, jak te o „moherach”, „ciemnogrodzie”, „chrypiatych głosach”, „pleśni” czy innych pogardliwych określeniach są niedopuszczalne i tylko pogłębiają podziały.Tyle że mój tekst nie był o tym.Ja stawiam inne pytanie: jak na takie zachowanie powinna odpowiadać prawica, jeśli chce przekonać ludzi spoza własnego elektoratu?Czy odpowiedzią ma być powielenie tego samego języka, tych samych emocji i tych samych etykiet? Czy raczej pokazanie, że można prowadzić politykę skuteczniej i dojrzalej? To nie jest nawoływanie do milczenia ani do unikania tematów. Wręcz przeciwnie. Uważam, że trzeba mówić o błędach rządu, o edukacji, energetyce, gospodarce czy bezpieczeństwie. Ale warto robić to tak, żeby przekonać także tych, którzy dziś nie głosują na prawicę. Jeśli każda odpowiedź sprowadza się wyłącznie do tego, że „oni zaczęli”, to po kilku latach obie strony stoją dokładnie w tym samym miejscu, a politycznie nie zmienia się nic. Najlepszym tego dowodem i to niezaprzeczalnym,są aktualne sondaże.I właśnie dlatego od kilku wpisów próbuję przenieść dyskusję z pytania „kto kogo bardziej obraził?” na pytanie „co zrobić, żeby wygrać z tym mechanizmem?”, bo dopóki nie odpowiemy na to drugie pytanie, będziemy tylko bez przerwy opisywać ten sam problem, zamiast go rozwiązywać. |
|
|
sake2020 @mjk1....To jak mają się zmienić wyborcy prawicy,by politycy zwłaszcza ci z ,,klasy rządzącej'' nie obrzucali ich wyzwiskami ,ze są prymitywami ,prostakami bez wykształcenia, chodzący do koscioła, zgarbionymi o ,,chrypiatym głosie'' i przekrwionymi oczami a teraz jak raczyła powiedzieć pańcia Dziemianowicz -Bąk-pleśnią? Jak pan to wytłumaczy? pewnie tym,że targają mną niestosowne emocje ,bo tu trzeba powiedzięć o wojnie plemiennej,bańce,etykietach i mechanizmach by temat rozmyć i ograniczyć liczbę okazji do kolejnego ataku .Tzn milczeć albo pogrązyć się w jałowych dyskusjach o niczym czy unikać błędów -jakich? |
|
|
mjk1 Dziękuję za ten komentarz Panie Wiesławie, bo porusza Pan bardzo ważny aspekt, którego rzeczywiście nie sposób pominąć. Nigdy nie twierdziłem, że Zjednoczona Prawica działała w komfortowych warunkach. Wręcz przeciwnie. Trudno zaprzeczyć, że miała przeciwko sobie znaczną część krajowych i zagranicznych środowisk opiniotwórczych, instytucji oraz mediów. To niewątpliwie wpływało zarówno na prowadzenie polityki, jak i na przebieg kolejnych kampanii wyborczych. Jednocześnie uważam, że właśnie dlatego jeszcze większego znaczenia nabiera unikanie własnych błędów, bo jeśli przeciwnik wykorzysta każdy błąd, to tym bardziej trzeba ograniczać liczbę okazji do jego ataku.Moim zdaniem te dwie rzeczy wcale się nie wykluczają. Można jednocześnie dostrzegać bardzo trudne warunki, w jakich funkcjonowała prawica, i równocześnie analizować decyzje, które mogły zostać podjęte lepiej.To zresztą bardzo ciekawy temat do osobnej dyskusji i myślę, że jeszcze do niego wrócę w jednym z kolejnych tekstów. Dziękuję również za wskazanie materiałów do dalszej analizy. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Proszę o lekkie doprecyzowanie tych własnych obserwacji. To obserwacje których konkretnie dyskutantów? A jak ich jest tak dużo, że nie da się ich wymienić z imienia czy nicku, to proszę choć ich liczbę oszacować. Póki tego nie znamy, nie ma sensu rozmawiać o zjawisku, bo to może być zjawisko marginalne, nic nie znaczące, poboczne, nieistotne. Opisujesz zjawisko socjologiczne, czy psychologiczne? Ja o tym chętnie porozmawiam, ale bez tego uściślenia, dyskusja nie ma sensu, bo psychologicznie się z twoimi wnioskami zgadzam, ale socjologicznie się nie zgadzam. |
|
|
spike "Świnto prawda" jak mawiał ks.prof.Tischner |
|
|
Wiesław Jan Uzupełnienie poprzedniego komentarza. Nie twierdzę, że PiS nie popełnił żadnych błędów. Aby w miarę obiektywnie ocenić w jakich warunkach rządzili i i prowadzili kampanie wyborcze, musimy "prześwietlić" przeciwnika. Od samego początku transformacji ustrojowej w Polsce zaistniały dwie główne partie polityczne. Partia liberalna "nowoczesna" uzależniająca Polskę od Unii Europejskiej. Ideowo skierowana w stronę lewicy to Platforma Obywatelska W tym gremium są jeszcze mniejsze partie tworzące razem silną koalicję o jednakowych poglądach lewicowych. Druga partia prawicowa, konserwatywna, narodowa i chrześcijańska podtrzymująca tradycyjne wartości to Prawo i Sprawiedliwość z mniejszą partią prawicową - Suwerenną Polską. Prawica jest bez przerwy dyskredytowana, poniżani są ci którzy popierają Prawo i Sprawiedliwość Przed wyborami następuje szczególna eskalacja nienawiści do Prawicy. Jakie ośrodki zagraniczne popierają Platformę Obywatelską:- Unia Europejska stosując szantaż finansowy rządów prawicowych, - Fundacje finansowane przez komunistę Sorosa,- Fundacje propagujące "gender" - finansowane przez ośrodki zagraniczne,- Inne stowarzyszenia i organizacje pożytku publicznego, - Moskwa, która wyraziła zadowolenie z wygranej Tuska w ostatnich wyborach,- Łukaszenka - prezydent Białorusi gratulujący Donaldowi Tuskowi wygranej,- Media nie Polskie, które z całej siły pomagały w kampanii wyborczej Platformie Obywatelskiej. Na placu boju została sama Prawica a wokół nich sączyła się nienawiść. Czy w takich okolicznościach Zjednoczona Prawica miała jeszcze pole manewru aby zyskać więcej wyborców?https.//historiaiwspolczesnosc.pl |