|
|
Marek Michalski @mjk1 Wyraził się Pan jasno i słowo narracja we współcześnie używanym znaczeniu też tu pasuje. Powiedziałbym, że proponuje Pan wyciągnięcie się z bagna nie tyle za włosy, co z użyciem jego treści. Konkretnie zaś, używając określeń niejasnych, niejednoznacznych, pozwalających na manipulację. I nie jestem zaskoczony, bo właśnie takich propozycji się spodziewam na fali nabrzmiewającej "odnowy", czyli od nowa to samo.Taki zmanipulowany przekaz nie natrafi na silny opór absolwentów edukacji i mediów IIRP. Podobnie elit i mediów tzw.Zachodu, bo o polityczną poprawność tu chodzi.Na narodowe czytanie "Słownika naszej nowomowy" się nie zapowiada.opoka.org.pl |
|
|
mjk1 To prawda Spike, że bez większości w Sejmie Prezydent nie zmieni Konstytucji ani nie przeprowadzi dużych reform. Ale rola głowy państwa nie kończy się na podpisywaniu ustaw – Prezydent ma mandat do wyznaczania kierunku, budowania opinii publicznej i tworzenia presji politycznej. To właśnie od niego powinien iść impuls do budowania nowych elit, piętnowania patologii i proponowania rozwiązań, które później mogą zostać podjęte, gdy zmienią się układy polityczne. Oczekiwanie, że będzie jedynie biernym strażnikiem obecnego stanu rzeczy, to de facto zgoda na stagnację. |
|
|
spike nie idź drogą naszego blogera, który też chce coś zrobić, tylko nie ma pojęcia jak.Nie wiem na jakiej podstawie to założenie, że Prezydent nie będzie miał odwagi co i jak robić, skoro robi co obiecał, a także co chce zrobić, np. zmienić Konstytucję.Czy się to uda, nie wiemy, Polska to nie samotna wyspa, już od wieków jesteśmy zależni od polityki i układów, więc trzeba iść na pewne kompromisy, miejmy nadzieję, że nie będzie to kosztem naszej suwerenności w istotnych dla Polski sprawach, jak choćby niezależność i nadrzędność nad innymi prawami polskiej Konstytucji, którą obecnie kolaborujący z obcymi, celowo o tym zapominają.Sprawa nadrzędna to odpowiednie prawo, to fundament każdego państwa, a także konsekwencje za jego łamanie. Obecnie rządzący w najbliższej przyszłości powinni byś przykładnie i surowo ukarani.Wystarczyło, jakby obecnie niedoskonała Konstytucja była przestrzegana, to Polska byłaby dużo dalej politycznie i gospodarczo. Czekam na propozycję, jak Prezydent ma reformować Polskę, nie mając sejmu. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @M.MTo niech wierzą w swoją propagandę.My nie musimy w nią wierzyć, wręcz przeciwnie.Co do emocji to różnie to bywa. Wydaje mi się, ze Polacy są wyjątkowo rozchwiani emocjonalnie.I system partyjniacki, bo trudno tu mówić o demokracji te emocje podgrzewa, gdy trzeba, choćby sprawa reparacji od Niemiec.Tak to jest pogmatwane, że trudno na to spojrzeć obiektywnie.Skoro nie mozna to pozostają emocje i o to chodzi. |
|
|
mjk1 Nie chodzi o „uczenie ojca, jak robić dzieci” Spike, tylko o przypominanie, że ojcostwo wymaga odpowiedzialności i konsekwencji. To, że prezydent „wie co trzeba zrobić”, nie znaczy jeszcze, że będzie miał odwagę i determinację, by to wdrożyć a historia III RP pełna jest takich, którzy wiedzieli, a nic nie zrobili. Pycha to raczej zamykanie ust ludziom, którzy domagają się działań w imię racji stanu. Ja wolę mówić wprost, niż siedzieć cicho i czekać, aż sprawy same się rozwiążą. |
|
|
spike Chcesz "ojca uczyć, jak robić dzieci" ?zalatuje to pychą.Prezydent z całą pewnością wie co trzeba zrobić, ale problem jak. |
|
|
mjk1 Masz rację Mazurze, że system partyjny w Polsce często premiuje lojalność zamiast kompetencji i to blokuje dopływ nowych elit. Ale elity nie powstają same – trzeba je kształcić w think-tankach, samorządach, organizacjach obywatelskich i na uczelniach. Obecna scena polityczna może tego nie doceniać, lecz kryzysy i presja społeczna prędzej czy później wymuszą otwarcie na ludzi kompetentnych. Jeśli nie przygotujemy alternatywy już teraz, przy kolejnej zmianie znów wypełni ją bylejakość. No i ktoś to musi wreszcie zainicjować. Jeżeli nie Nawrocki teraz, to kto i kiedy? |
|
|
mjk1 @MMNie jest to nowomowa, ale dla Pana zaproponuje bardziej swojskie sformułowania: Zamiast czystki, które naprawdę źle się kojarzą proponuje konkretnie – porządkowanie kadr w instytucjach newralgicznych, czy też, wzmocnienie procedur bezpieczeństwa.Wojna z mediami od razu kojarzy się z cenzurą o to nie o to chodzi. Chodzi o jawność finansowania mediów i ujawnienie faktycznych właścicieli.Konflikt z sądami od razu kojarzy się z atakiem na niezawisłość a chodzi o certyfikację sędziów w sprawach tajnych i procedury ochrony informacji.Jeżeli jednak ma Pan inne propozycje chętnie podyskutuję. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @mjk1Nikomu nie zależy na kreowaniu nowych elit.Po co?Mamy system partyjniacki ( partie leninowskie) i awansuje ten, kto głupszy od wodza.Mamy mądrych i wykształconych ludzi ale nikt ich ani nie słucha, ani tym bardziej nie dopuści do rządzenia.Badziew rządzi i mamy to co mamy. |
|
|
mjk1 @ Mazur.1. Kto ma tworzyć nowe elity?To rzeczywiście trudne pytanie. W tzw. starych demokracjach nowe kadry powstają zwykle przez połączenie:Edukacji i akademii eksperckich – instytucje kształcące przyszłych oficerów, urzędników czy analityków.Doświadczenia zawodowego w administracji – stopniowe awanse i programy mentoringowe pozwalają wykształcić zaufaną, kompetentną elitę.Współpracy międzynarodowej – wymiany, szkolenia z partnerami NATO podnoszą standardy i budują zrozumienie mechanizmów sojuszniczych.Nie powstaje to „samo” ani nie jest zadaniem jednej osoby – wymaga systemowego podejścia i ciągłej inwestycji w kadrę państwową.2. Rola prezydenta w PolsceTo prawda, że konstytucyjnie pozycja prezydenta jest ograniczona:Nie zarządza administracją ani rządem, nie może samodzielnie uchwalać ustaw.Jego wpływ jest głównie poprzez inicjatywy ustawodawcze, weto, nominacje w służbach (wojsko, kontrwywiad), reprezentowanie kraju na arenie międzynarodowej.Z tego wynika, że prezydent może inicjować zmiany, nadać kierunek strategiczny i sygnalizować priorytety, ale nie może sam „wykreować” nowych elit ani wprowadzić reform bez współpracy innych instytucji.3. Konstytucja i ograniczenia systemoweZmiana konstytucji byłaby oczywiście najsilniejszym narzędziem do zwiększenia roli prezydenta lub usprawnienia mechanizmów tworzenia elit, ale w obecnym układzie politycznym jest to praktycznie nierealne. Dlatego każde działanie musi być adaptacyjne: wykorzystywać dostępne narzędzia (służby, akademie, współpraca międzynarodowa) w ramach obowiązującego prawa.4. „Czas zrobi swoje”To stwierdzenie ma sporo sensu w kontekście długofalowym: zmiana elit i wzmocnienie państwa to proces dekad, nie miesięcy. Nawet w ograniczonym systemie, systematyczne inwestowanie w kompetencje, przejrzystość i bezpieczeństwo stopniowo buduje odporność instytucji i przygotowuje grunt pod ewolucję polityczną.Podsumowując:Prezydent nie może działać w izolacji – musi współdziałać z rządem, administracją i partnerami międzynarodowymi.Nowe elity powstają przez systemowe szkolenia, doświadczenie i weryfikację – to proces, nie jedno działanie.Zmiany konstytucyjne mogłyby przyspieszyć proces, ale brak woli politycznej nie blokuje całkowicie możliwości oddziaływania w ramach obecnych uprawnień.Długofalowe inwestycje w edukację, kontrwywiad i kadry dają efekty dopiero po czasie, więc cierpliwość i konsekwencja są kluczowe. |
|
|
Marek Michalski @mjk1 "precyzyjne formułowanie myśli i słów" jest w sprzeczności z nowomową, którą Pan opisuje jako "Używanie bardziej neutralnych i technicznych określeń". |
|
|
Marek Michalski @rolnik z mazur Homo sapiens jest emocjonalny i podatny na manipulacje. To nie kwestia jednego narodu. Problem w tym, że agentury narzucają przekaz i styl (męskie łzy, infantylizm są zadaniowane w mediach, albo dyskusje typu jedna baba drugiej babie). Druga, że politycy stali się aktorami uwikłanymi w serwowaną przez siebie propagandę). A wszystko to na gruncie zaoranym przez marsz przez instytucje. Im kto dłużej edukowany, tym bardziej nasiąknięty. Stąd aparat administracyjny pasący się na przepisach, stąd eksperci od "merytorycznej" pożywki dla polityki. |
|
|
mjk1 @MMRozumiem pańskie wątpliwości dotyczące używania określeń takich jak „modernizacja bezpieczeństwa” czy „transparentność wpływów” zamiast bardziej bezpośrednich terminów jak „czystki” czy „wojna z mediami”. Proszę jednak zauważyć, że w debacie publicznej precyzyjne formułowanie myśli i słów ma kluczowe znaczenie, zwłaszcza gdy chodzi o tak istotne kwestie jak bezpieczeństwo narodowe czy reforma instytucji państwowych.Używanie bardziej neutralnych i technicznych określeń nie oznacza unikania prawdy, lecz dążenie do jasności i zrozumienia. Takie podejście pozwala uniknąć niepotrzebnych emocji i polaryzacji, które mogą utrudniać konstruktywną dyskusję. W kontekście reform, zwłaszcza tych dotyczących służb specjalnych czy mediów, ważne jest, aby komunikacja była przejrzysta i oparta na faktach, co zwiększa zaufanie zarówno społeczeństwa jak i sojuszników. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @M.M.Z tego co mówi Bartosiak to emocje są decydujące o wyniku wyborów i co za tym idzie, kto jest u władzy.Emocjami to się kierują dzieci a nie dorosli ludzie.Skoro Polacy kierują się emocjami to sa po prostu dziećmi specjalnej troski i tyle.Zatem należy ufać w opatrzność boską i modlić się, by ten naród w końcu dojrzał. |
|
|
Marek Michalski "Nie mówmy o „czystkach” – mówmy o „modernizacji bezpieczeństwa”.Nie o „wojnie z mediami” – lecz o „transparentności wpływów”.Nie o „konflikcie z sądami” – a o „odpowiedzialności za tajemnice narodowe”."A dlaczego nie mówić normalnie?Właśnie proponuje Pan nowomowę, czyli narzędzie zakłamania rzeczywistości w służbie ideologii, której Pan nie uwzględnił w wywodzie mimo wielu słusznych uwag.Dobra wypowiedź Dr Jacka Bartosiaka o tym robieniu wody z mózgu i samouzależnieniu od gry partyjniackiej na emocjach elektoratu od 27min.youtube.com |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @mjk1To wszystko racja i się pod tym podpisuję.Kto ma te nowe elity wykreować?Rola prezydenta w RP jest generalnie niejednoznaczna i mocno ograniczona.Trzeba zmienić konstytucję ale nie ma woli politycznej.I tak to się kręci bez ładu i składu.Może czas zrobi swoje. |