Otrzymane komantarze

Do wpisu: Test w Sejmie czy polityczna próba nacisku? Sędziowie zapraszają prezydenta, a impas trwa.
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Zapluła się tępa flanela, znaczy celnie trafiona.
Tezeusz
@ wielkopolski KODziarku'Czy dalej życzysz komuchu osrany innym śmierci, plujesz na Powstańców Wielkopolskich i katolików ? Co za palant !Konkret ?naszeblogi.pl
wielkopolskizdzichu
Na pewno będzie! Przyniosą go i dumnie będą dzierżyć twoi rodzice, starzy komuniści, co jeszcze w 81' Jaruzelowi dupę lizali.
Tezeusz
Zamach stanu a sztandar PZPR w Sejmie będzie ?
spike
Ta cała Koalicja Oszustów, uważa sobie, dzięki wsparciu zdegenerowanych prawników i sędziów, że wybranie jakiegokolwiek sędziego, daje uprawnienia do sprawowania urzędu. Podobne sprawy, wybory kogokolwiek na jakiekolwiek stanowisko rządowe, jest zatwierdzane przez Prezydenta, np. prokurator generalny, ministrowie etc. Wybranie przez sejm sędziów, jest tylko i wyłącznie ich wskazaniem do danej funkcji, dopiero złożenie przysięgi WOBEC - przed prezydentem, nie w jego obecności (był w pobliżu), daje prawo do pełnienia określonej funkcji, sędzia czy inny funkcjonariusz bez złożenia ślubowania -przysięgi, takich praw nie uzyskuje, podobnie jest z ustawami, co z tego że sejm i senat coś uchwali, bez podpisu Prezydenta, ustawa ląduje w koszu, lub do poprawki. - - - - - - Prezydent powinien powiedzieć jasno i głośno, że ci sędziowie anarchiści, nie tylko nigdy już nie zasiądą w TK, ale zostaną pozbawieni praw i przywilejów sędziowskich, złamali z premedytacją prawo. Żaden prawnik, czy sędzia nie ma prawa kwestionować istniejące prawo, do tego ma tylko i wyłącznie TK i SN. - - - - Cała szajka prawników anarchistów powinna być pozbawiona prawa do zawodu prawnika.
Mrówka
Nagrają film z zaprzysiężenia i wyślą listem poleconym Prezydentowi. Tak teraz niemiecka okupacja poczyna sobie w Polsce.
Do wpisu: Polityka tematów zastępczych. Gdy spór o państwo przegrywa z walką o uwagę.
Data Autor
mjk1
Eksperci powiadasz? No to zastanówmy się. To że nie ma ich Tusk, tych ekspertów, chyba tłumaczyć nie muszę Gdyby miał ich Braun, to Alina już by o nich trąbiła. Gdyby miał ich Kaczyński, teraz jadę po PiS-ie, to Mateuszek nie zamykałby kopalń a już na pewno nie najnowocześniejszej elektrowni węglowej w Ostrołęce. Ja napisałem, jak możemy wykorzystać węgiel, aby był opłacalny nie spalając go. Ale Chińczycy wykorzystują węgiel przede wszystkim do celów energetycznych. Słyszałaś gdzieś jakiegoś choćby jednego eksperta w Polsce, aby skorzystał z ich doświadczenia i przedstawił gdziekolwiek, jakąkolwiek propozycję podobnego rozwiązania? Ja pisałem wielokrotnie co należy zrobić, aby, to co się nie opłaca było opłacalne. Niestety większość uważa, że to co opisywałem, to całkowicie nikomu niepotrzebne akademickie dyskusje. A to tylko wiedza na poziomie szkoły podstawowej. Pozdrawiam słodko.
sake2020
mjk1.....Pisząc ,,zaraz nożyce sie odezwą'' miał pan na myśli zapewne mnie.No więc nie zawiodę, jedynie wtrącę uwagę,że mamy w Polsce ekspertów i to oni a nie pan Braun czy pani Alina mają obliczać opłacalność,czy opracowywać metody wykorzystania. W końcu chyba nie wszyscy których uważamy za ekspertów są absolwentami Collegium Tumanum,nie wszyscy politykują, mają wiedzę i doświadczenie i zamiast zajmować się odwiecznym atakiem na Kaczyńskiego powinni działać i przekonywać o możliwościach i szansach naszych rodzimych złóż.
mjk1
Jest dużo racji w tym co mówi Braun. Problem w tym, że on oprócz lotnych haseł pod publiczkę nie ma programu. Jeżeli programem ma być: rozwalmy wszystko a potem się zobaczy, to wybacz, ale to nie jest żadne rozwiązanie. Zadam Ci jedno proste pytanie na temat poruszony w tym materiale do którego adres podałaś. "Wróćmy do polskiego węgla". Całkiem słusznie i ja to w pełni popieram. Problem w tym, że wydobycie jest tak drogie, że energia z tego polskiego węgla wcale nie będzie tańsza i nie chodzi o opłaty ETS. Jak sprawić, żeby opłacało się wykorzystywać polski węgiel, aby to było opłacalne? Zarówno Ty jak i Braun nie macie o tym zielonego pojęcia. Wy macie tylko zbiór chwytliwych i słusznych hasełek, ale zero rozwiązania poruszanych w tych hasełkach problemów. Jeżeli dodam do tego, że Kaczyński wykluczył koalicję z Braunem, bez której rządził nie będzie, to mamy pełny obraz na czym zależy polskim politykom, bo na pewno nie na niepodległości Polski. To ostatnie będzie oczywiście niesłuszną krytyką jedynie słusznej patriotycznej partii Prawo i Sprawiedliwość i kółeczko się zamyka. Obawiam się, że zaraz "nożyce się odezwą".
mjk1
Nie chodzi o to, żeby cokolwiek zamiatać pod dywan ani udawać, że pewnych spraw nie ma. Oczywiście, że tematy takie jak korupcja, afery czy nadużycia władzy powinny być nagłaśniane - tu pełna zgoda. Tylko spójrzmy uczciwie: ile lat już „grzejemy” sprawy Grodzkiego, Giertycha czy Nowaka? I jaki jest tego realny efekt? Czy coś się systemowo zmieniło? Czy ktokolwiek poniósł konsekwencje, które zamknęły temat? No właśnie - efekt jest w praktyce zerowy poza podtrzymywaniem emocji. I tu jest sedno mojego wpisu. Problem nie polega na tym, że te tematy istnieją. Problem polega na tym, że one zaczynają dominować w debacie publicznej do tego stopnia, że wypierają sprawy absolutnie fundamentalne, takie, które decydują o tym, czy państwo w ogóle działa. Bo to, co nazywasz „akademicką dyskusją”, w rzeczywistości dotyczy podstaw naszego funkcjonowania. Czy wyroki sądów są ostateczne, czy można je masowo podważać, czy instytucje państwa są stabilne, czy każdy wyrok za chwilę nie stanie się przedmiotem kolejnego sporu. To nie są abstrakcje. To jest kwestia bezpieczeństwa prawnego każdego z nas - Twojego też. Możemy przez kolejne lata żyć kolejnymi „gorącymi tematami”, które wzbudzają emocje i dają poczucie, że coś się dzieje. Tylko jeśli w tym samym czasie rozmontujemy fundamenty państwa, to w pewnym momencie okaże się, że nie ma już narzędzi, żeby cokolwiek skutecznie rozliczyć. I wtedy dopiero zobaczymy, czym naprawdę jest bezkarność. Dlatego nie chodzi o to, żeby mniej mówić o aferach. Chodzi o to, żeby nie tracić z oczu rzeczy, które decydują o tym, czy państwo w ogóle jest w stanie na nie reagować.
Alina@Warszawa
@ Sake! Do tych "naszych" telewizji też trzeba podchodzić z rezerwą - ŻADNA nie informuje o rozprawie, jaka toczy się w warszawskim sądzie przeciwko G. Braunowi w sprawie zgaszenia świec chanukowych w sejmie. A rozprawa jest fascynująca, obnaża cała antypolską politykę i stosunek mniejszości żydowskiej. Pytania G. Brauna i jego obrońców do strony skarżącej, jej różnych świadków, kładą tę całą podłotę na łopatki. Polecam, warto samemu to obejrzeć i ocenić, a potem rozesłać każdemu, kto nie ma o tym pojęcia, bo jak na razie internet jest to jedyna droga do "opinii publicznej", a my jako blogerzy mamy też swoje obowiązki - walczymy o prawdę, której nasi bliźni nie mogą zobaczyć w mediach publicznych
Alina@Warszawa
O konkretach jak ratować Polskę i Polaków mówi G. Braun:GRZEGORZ BRAUN ZAATAKOWANY! UJAWNIA SZOKUJĄCE INFORMACJE Zwolennicy pozostawania Polski w UE powinni spokojnie wysłuchać o tym, czego UE żąda od Polski (likwidacje, ocieplenia, donoszenie na siebie) i zastanowić się, czy GB czasami nie ma racji, kiedy mówi, że nawet nasz poprzedni CZERWONY OKUPANT nie miał tak szalonych pomysłów likwidacji Polski jakie teraz stosuje niemra Ursula von der Leyen. 
sake2020
@mjk1..Właśnie silnie emocjonalnie,łatwo zrozumiałe i rezonujące społecznie tematy jak najbardziej powinny zaistnieć w przestrzeni publicznej bo tak przyciągają uwagę społeczeństwa. W końcu chyba trzeba zacząć dostrzegać że ono istnieje i które należy informować o skali i ciężarze problemów. Pan jako przeciwnik zrozumiałego przekazu,a zwolennik podanego sucho i nie przystępnie co tak naprawdę chce osiągnąć? Społeczeństwo niczym nie zainteresowane? Jakież więc to tematy zastępcze powinno się wykluczyć z informacji czy debat? One wszystkie też mają swoją wagę i wpływ na ustrój.Oczywiście jak zwykle u pana winny jest PiS,bo porusza różne sprawy i stara się dotrzeć do społeczeństwa. Pisze pan o sporze ustrojowym,tyle że tu nie ma żadnego sporu tylko trwa bezwzględna walka z prezydentem. W demokracji nazywa się to różnym spojrzeniem i tematem do debaty,w naszym reżimie jest tylko przyuczenie społeczeństwa że bezkarność władzy jest nieograniczona. Dlaczego mamy przemilczać takie sprawy jak wszechobecna korupcja,sprawę Grodzkiego ,pedofilów i innych i uważać je za zastępcze? Najlepiej zamieść po dywan i z usmiechem udawać,że jest pięknie? Kształt ustroju zależy od wielu czynników i TV Republika i WPolsce 24 spełniają zadanie choć panu ich przekaz akurat nie odpowiada. Jednak ja ,przeciętny obywatelka wciąż przez pana nazywana osobą nic nie rozumiejącą w rzeczywistości widzę więcej niż pan zasklepiony w akademickim przekazie.  
mjk1
Przykro mi, że Ty dalej nic nie rozumiesz Danusiu. W październikowych wyborach dopuściliśmy do władzy politycznych bandytów, albo, jak kto woli, kolejne pokolenie UB. Oni nie cofną się przed niczym. Jutro dowiesz się, że zaprzysiężeni sędziowie nie stawią się do pracy w Trybunale Konstytucyjnym, co oznacz, że TK dalej nie będzie mógł wydać decyzji o bezprawiu tej czerwonej zarazy. Równolegle, albo zaraz po, podpiszą pierwszą transzę unijnego SAFE, czyli scenariusz grecki w wersji turbo. Tu nie ma dobrego rozwiązania, bo podpisujący, ktokolwiek nim będzie, został wybrany w demokratycznych wyborach i jego podpis gwarantuje spłatę długu i nie ma od tego odwołania. Jak to nie wystarczy, to odpalą SAFE 0% w wersji PSL. Co to oznacza wyjaśniłem w osobnym wpisie. Generalnie sytuacja jest dokładnie taka, jak za pierwszej solidarności. W końcu użyją wariantu siłowego a społeczeństwo będzie już tak tym wszystkim zmęczone, że przyjmie to z ulgą licząc, że w końcu "będzie porządek".. Zaprotestuje być może garstka emerytów, których się łatwo spacyfikuje, ale Polska straci szansę rozwoju na lata o ile nie na zawsze. Pozostaje oczywiście jeszcze liczyć na cud, wszak cuda, też się przecież czasami zdarzają. Pretensje zaś mam do opozycji i opozycyjnych mediów o to, że zajmują się sprawami ważnymi z najmniej ważnych.
spike
To, co dzieje się w Rumunii, Polska widziała wcześniej? Spór o SAFE narasta."Program obronny SAFE w Rumunii wywołał poważne kontrowersje po doniesieniach o nagłym podniesieniu cen przez dostawców uzbrojenia. W centrum sprawy znalazł się niemiecki koncern Rheinmetall, który – według mediów – miał zwiększyć swoje oferty nawet o 30 proc. tuż przed podpisaniem kontraktów.SAFE w Rumunii: ceny rosną tuż przed podpisaniem umówKontrowersje wokół programu SAFE wybuchły po publikacjach rumuńskich i branżowych mediów. Wynika z nich, że część dostawców uzbrojenia zmieniła warunki finansowe w ostatniej fazie negocjacji. Jak poinformował rumuński serwis Mediafax, ceny miały wzrosnąć nawet o 30 proc., co wywołało reakcję władz w Bukareszcie.„Kiedy zaczęliśmy rozmowy o SAFE, niektórzy prywatni producenci amunicji przyszli z określoną ceną. Teraz, gdy jesteśmy blisko podpisania, wracają z około 30% więcej. Nie zaakceptujemy tego” – powiedział minister obrony Rumunii, Radu Miruță.Rząd zapowiada, że nie ulegnie presji i nie zaakceptuje podwyżek wynikających wyłącznie z napiętego harmonogramu negocjacji. ........całość tu : salon24.pl
sake2020
Powrót do już poruszonego przez pana tematu? Tak ,pamiętam pana zdanie o tematach zastępczych jako emocjonalnych które powinny ustępować miejsca ważniejszym bo ustrojowym.Niestety, realia które nazywa pan zastępczymi i ustrojowe mają ścisły związek.Nie można zaniechać śledzenia bieżącej polityki i bieżących wydarzeń i przemilczać fakty.Nie byłoby sporu o KRS gdyby nie panujące bezprawie nazwane demokracją walczącą,bo to jest podstawą sporu.Dziś wszystko staje się ważne w polskiej polityce,nawet emocje i to niezależnie od nas.Pan chciałby debaty o fundamentach dla samej debaty.
Ijontichy
To jest inżynieria społeczna...dawniej socjotechnika  wg.mojej nomenklatury paleosocjotechnika.Nawet "uczeni" niemieccy za Hitlera...mieli juz początki inżynierii społecznej.To o czym piszesz...to jest właśnie to...ale jeszcze w powijakach. Orwell ...no może początki.
Do wpisu: Kim pan jest, panie Mateuszu? Bilans decyzji, które kosztowały Polskę miliardy.
Data Autor
mjk1
Podziwiam za poczucie własnej wartości.
mada
Jestem bezwzdlędnie inteligentny.
mjk1
Czasami lepiej się nie odzywać Mada i udawać intelektualistę. Ty właśnie się odezwałaś, i udowodniłaś, że udawałaś.
mada
Ach ten Morawiecki. Zmusił ich do noszenia maseczek a oni przecież nie chcieli.A chcielibyście piątą klepkę. Pewnie też nie.
mjk1
Wg mnie, kim jest Mateusz Morawiecki, wyjaśni się bardzo szybko Ijon.  Zaraz po świętach będzie najpierw grzany temat sędziów TK, co zapowiedziała wczoraj w programie, jednej z przecudnej urody kapłanek propagandy, profesor Ewa Łętowska. Powiedziała jasno i wyraźnie, że dwójka która złożyła ślubowanie nie stawi się w Trybunale, czyli dalej jątrzenie i pat. Równolegle podpiszą unijny SAFE o czym mówiła minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Tu ciekawi mnie, jak zachowa się Prezydent. I jak te dwa tematy stopniowo się wypalą, uruchomią SAFE w wersji PSL i wtedy bardzo wiele się wyjaśni. Zarówno kim jest Mateusz Morawiecki jak i poszczególni politycy PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele. Osobiście podoba mi się scenariusz nakreślony przez Forosa dwa wpisy wyżej, ale bardziej traktuję go w kategorii science fiction. Wg mnie niemieckim agentem nie jest wcale  Donald Tusk z kilku powodów. Przede wszystkim jest za głupi na agenta, bo ma mentalność drobnego straganiarza, który za kilka srebrników sprzeda wszystkich włącznie ze swoim dziadkiem z Wermachtu. Poza tym, co to za agent o którym wszyscy wiedzą, że jest agentem? Agent jest agentem do czasu aż nie zostanie zdekonspirowany, to żelazna zasada funkcjonowania agentury. I teraz spójrzmy na życiorysy zarówno naszego tytułowego bohatera jak i szanownego tatusia. Obydwa życiorysy są dokładnie wyczyszczone z niemieckich kontaktów. Zarówno ojciec jak i syn omijali szerokim łukiem Republikę Federalną, nawet jadąc do Paryża. Praktycznie na zachód, to tylko tatuś jeździł i to modlić się do Watykanu. Analizując życiorysy wymienionych panów nikt nie ma prawa posądzać ich o jakakolwiek agenturalność a już na pewno nie na rzecz Bundesnachrichtendienst. Zastanawiające nieprawdaż?
foros
Mateusz miał nie tylko udaną karierę ale i urzędniczą jako zastępcą dyrektora Departamentu Negocjacji Akcesyjnych w KIE. Jako taki miał wysokie kompetencje do negocjowania z różnymi podmiotami UE.Wzrost dochodów budżetu o ponad 50% ponad inflację w 8 lat to i fakt i  po prostu ekonomiczny Blitzkrieg, najbardziej spektakularne osiągnięcie ekonomiczne III RP i jedno z najbardziej przemilczanych, zwłaszcza, że wcześniejsze rządy PO w podobnym okresie doprowadziły do wzrostu dochodów z 236 do 289 mld przy skumulowanej inflacji ok. 22-3%, faktyczny wzrost wynosił więc kilka procent.Mówiąc "kasa" mam na myśli nie tylko konkretne kwoty z Brukseli. To również tzw. korzystny klimat dla biznesu, wzrost ratingu, sprowadzanie dużych inwestycji itd. itp. rzeczy często trudno wymierne, ale powadzące do faktycznego wzrostu ekonomicznegoMateusz zdołał uratować firmy w pandemii płacąc olbrzymie sumy postojowego części z nich. PL nie miała olbrzymich zaskórniaków jak Niemcy, i było to możliwe tylko kosztem wielkiego długu i inflacji. Ale dzięki temu zaraz po gospodarka mogła ruszyć z kopyta, a inflację, również dzięki odpowiadzialnej polityce Glapy, udało się stopniowo i bez większych kosztów społecznych opanować. I to też był ekonomiczno - polityczny majstersztyk.To, że kadydatura Czarnka na premiera wymierzona jest przede wszystkim w Konfederacje to nie spekulacja to fakt i nikt w PiS specjalnie tego nie ukrywa, dokładnie tez w ten sposób została ona odczytana w Konfederacjach, które po początkowym najeżeniu się teraz zdaje się czekają na to, jak elektoraty zareagują.Czy Mateusz stworzy nowe centrum? Tego nie wiemy, takie wyborcze jednorazówki tworzy się tuż przed wyborami, a jaka wtedy będzie sytuacja polityczna tego nie wiemy. Niewątpliwie jednak Mateusz buduje fundament pod taki twór, a czy na tym fundamecie stanie jakiś gmach? Dowiemy się pewnie na pół roku przed wyborami. To dużo czasu. (Przypomnijmy, że np. w ostatnich wyborach Bezpartyjni Samorządowcy przekroczyli próg 5%, tutaj jest na czym budować)Nie ulega też wątpliwości, że płynięcie w głównym nurcie UE było polityką całej partii, a nie tylko wąskiej grupki Mateuszka. Przykładem prof Czarnek - lider Maślarzy - ówczesny minister edukacji. Dzisiejsza polityka edukacyjna Nowackiej tak silnie kontestowana przez PiS, to realizacja planów zaprojektowanych przez ministra Czarnka, czyli: a. zakaz prac domowyh - Czarnek planował dla klas 1-3, Nowacka rozciągnęła na całą podstawówkę, b. redukcja programów i godzin nauki o 20% (czyli zamiast 12 lat nauki ok. 10 + 2 lata gier i zabaw) - Nowacka utrzymała redukcję programów o 20% (już przygotowaną przez ekspertów Czarnka) ale uratowała uczniom 2 lata nauki c. utrzymanie i promocja tzw. edukacji włączającej (dzieci z ułomnościami umysłowymi i niepełnosprawnościami w szkołach powszechnych). Po działaniach widać, że polityki obu ministrów były spójne i prawdopodobnie były realizacją tzw. Europejskiego Obszaru Eudukacyjnego zmierzającego do zrównania poziomów nauczania (w przypadku PL oznacza to redukcję z aktualnego wysokiego do znacznie niższego unijnego). Wczorajszy Czarnek - wiernie realizujący politykę głównego nurtu UE i dzisiejszy Czarnek z zapałem sprzeciwiający się głównemu nurtowi UE to ten sam Czarnek i ten sam PiS. Po prostu zmieniają się okoliczności polityczne.
Ijontichy
Solidarna Polska miała/ma dokumenty Gauka na Morawieckiego...agent TW.Dlatego Ziobro i Romanowski zwiali na Węgry,bo mają zapisaną śmierć u Morawieckiego.
mjk1
Rozumiem Twój punkt widzenia Spike i w jednej rzeczy się zgadzam. Wielu ludzi uważa dziś, że obecna koalicja rządząca działa gorzej i popełnia dużo poważniejsze błędy, także takie, które budzą wątpliwości prawne. I to jest coś, co absolutnie podlega krytyce. Ale z tego nie wynika druga teza, z którą już się nie zgadzam, że w takiej sytuacji nie ma sensu rozliczać poprzednich rządów, bo to działa dokładnie odwrotnie. Jeśli uznajemy, że dziś dzieją się rzeczy złe albo niebezpieczne, to tym bardziej powinniśmy analizować wcześniejsze decyzje, wyciągać wnioski i patrzeć, gdzie zaczęły się pewne mechanizmy. Co do Mateusza Morawieckiego, też masz częściowo rację. Popełnił błędy, często wynikające z wiary w negocjacje i kompromisy a relacje z UE nie zawsze układały się tak, jak zakładał. Nie znaczy to jednak, że te błędy były „małe” albo bez znaczenia, bo część z nich miała realne, długofalowe skutki. Najważniejsze jest coś innego: to nie jest konkurs „kto był gorszy”.  Możliwe jest jednocześnie, że obecny rząd robi rzeczy złe lub kontrowersyjne a poprzedni popełnił błędy, które warto jasno nazwać i zrozumieć.I na koniec najważniejsze, jeśli przestaniemy krytykować „swoich”, bo „tamci są gorsi”, to każda kolejna władza będzie mogła robić więcej, bo zawsze znajdzie się ktoś jeszcze gorszy do porównania a to jest najprostsza droga do tego, żeby błędy się tylko kumulowały, zamiast znikać.