|
|
spike Tu już nie da się komentować, ale spróbuję krótko.Nie piszę o treści, ale formie ! |
|
|
spike Matki, córki kochanki i cichodajki, Adminie !!!larum grają, a ty śpisz, czy śnisz, nie widzisz łajna w jakie NB zostało wpuszczone, tego już nie da się czytać po jednej literce !Zmień dilera, który nie idzie za chmarą much, a samodzielnie myśli i robi coś z sensem, dla ludzi !NB jest chyba jedynym portalem, który jest przykładem partactwa, a ponoć Polacy są najlepszymi programistami, chyba nie wszyscy.Ręce opadają. |
|
|
VivaPalestina Autor"Co powinien zrobić prezydent po sukcesie wizyty w USA"A on tam jakiś "sukces" odniósł?Mógłbyś powiedzieć jaki to sukces? |
|
|
VivaPalestina Autor"Na wschodzie czai się wojna i imperialna obsesja Moskwy."No i jak mam cię poważnie traktować?... |
|
|
mjk1 Nie zgadzam się Spike i mam do tego takie samo prawo, jak Ty do krytyki. Blog czy felieton to nie PR ani instrukcja dla polityka, tylko przestrzeń do jasnego formułowania opinii. Dlatego nie chodzi o to, żeby „prosić” Prezydenta, ale żeby pokazać: jeśli pójdzie w tym kierunku, osiągnie taki efekt, a jeśli nie – konsekwencje będą takie i takie. To nie jest nakaz ani nagana, tylko analiza, której siła polega właśnie na jednoznacznym nazwaniu rzeczy po imieniu. Pokora w języku bywa cenna, ale w debacie publicznej ważniejsza jest precyzja i odwaga niż eufemizmy. |
|
|
spike Jeżeli blogowanie ma pełnić rolę PR, wzbudzać sensację, to rozmowa nie ma sensu.Jakakolwiek wizja przyszłości, nie może być przedstawiana w formie nakazu, pouczeń, czy nagany, powinna mieć charakter "pokory", inaczej najlepsza rada, może być źle odebrana, ludzie nie znoszą nakazów, dlatego wymyślono "magiczne" słowa "proszę", "dziękuję" etc.Powiedzieliśmy, co mieliśmy do powiedzenia. :) |
|
|
mjk1 Rozumiem uwagę co do formy Spike, ale wpisy na blogach rządzą się swoimi prawami i często używa mocniejszych sformułowań, które mogą zabrzmieć jak pouczenie. W rzeczywistości nie chodziło mi o to, by sugerować, że Prezydent „nie wie co robi”, ale by nadać wywodowi logiczną strukturę i pokazać kroki, jakie mogą wzmocnić państwo. Zgadzam się, że już teraz prezydent pokazuje determinację i jasną ocenę sytuacji, i właśnie dlatego warto równolegle budować narrację i świadomość społeczną, które dadzą mu polityczne zaplecze. Publicystyka to nie instrukcja dla głowy państwa, tylko forma debaty o tym, jak najlepiej realizować polską rację stanu. |
|
|
spike No nie tylko ja odebrałem prezentowany tekst jako pouczenie :"Dlatego pierwszym krokiem każdego odpowiedzialnego przywódcy jest ...."Do wyliczanki nie mam zastrzeżeń, ale do formy, bądźmy poważni, nie ma podstaw sądzić, że Prezydent to jakiś Kosiniak, czy inny Hołownia, prawie od pierwszych chwil pokazał, że wie co robi, bo widzi zło, które się obecnie panoszy.Dodam tylko, że sam prezes Kaczyński powiedział, że jakby Tyfus swoje rządy prowadził zgodnie z prawem, to byśmy musieli się z tym zgodzić. |
|
|
mjk1 Wybacz Spike ale dalej nie rozumiem zarzutu. Wpis nie miał być „pouczeniem” Prezydenta, tylko próbą usystematyzowania tego, co realnie można i trzeba zrobić, żeby wzmocnić państwo. Prezydent podejmuje działania, jak słusznie zauważyłeś w sprawie ustaw o wiatrakach, ale czytający muszą rozumieć szerszy kontekst i możliwe scenariusze. Rolą mojego wpisu jest właśnie wskazywanie kierunku, opcji i ryzyka, nie odbierając głowie państwa kompetencji ani świadomości. Wydaje mi się, że jako bloger powinienem podać pomysły do dyskusji, co starałem się zrobić Wg mnie, to nie jest pouczanie, tylko wspieranie polityki prezydenta. Każdy ma jednak prawo do własnej i jak najbardziej krytycznej oceny. |
|
|
Marek Michalski @mjk1 1. Argument o mojej emocjonalności jest chybiony, bo nie zależnie czy moja ocena jest, czy nie jest emocjonalna, nie miała żadnego wpływu na cudze zbrodnie, zdrady o których pisałem i kolaborację, której nie wymieniłem.2. Moja krytyka pkt.5 Pana wpisu odnosi się do propozycji stosowania dialektyki erystycznej w zakresie opisanym jako: "Ukryta petitio principii: zakładanie tego, czego chcemy dowieść, używając na początku zmienionych nazw lub posługując się na początku ogólnikami, które łatwiej zaakceptować."pl.wikipedia.org |
|
|
Darek Prezydent, jako bokser, wie, że do wyprowadzenia ostatecznego ciosu trzeba przeciwnika osłabić. To ciosy w tors, obijanie. Niby nic nie znaczące, niby takie sobie, ale po każdym przeciwnik coraz niżej opuszcza gardę. Odsłania się na ten ostateczny cios. I to Prezydent robi, bardzo skutecznie i konsekwentnie. Ja problem widzę raczej w innej sytuacji. Jak przyjdzie zadać ten ostateczny cios, to J. Kaczyński powie - ja się nie godzę, to nie w stylu ludzi kulturalnych. Lub wojna na tzw. prawicy będzie tak spora, że Prezydent nie dostanie dostatecznego wsparcia. Już teraz PIS, a najlepiej i Konfederacja powinny budować klimat pod ten cios. Oswajać przynajmniej swój elektorat, że szykują się zmiany. |
|
|
Darek "prawie i jasnych procedurach" - no tak, chcesz z bandytami usiąść do stołu? Już raz to przerabialiśmy, to był tzw.Okrągły Stół. Drugi raz pokazali w 2023, kiedy weszli choćby do Prokuratury, bez ceregieli i z pominięciem jakiegokolwiek prawa. To trzeba wypalić gorącym żelazemi wtedy wprowadzić procedury. |
|
|
spike @henry - ależ ja od początku starałem się naprowadzić do tego pytania, odpowiedź na nie jest kluczowe, bez niej wskazywanie drogi Prezydentowi nie ma sensu, bo celu się nie osiągnie.:) |
|
|
spike No to już jest konkretna odpowiedź, tylko że Prezydent nie tylko może blokować ustawy, ale tak postępuje np. szkodliwe dla Polski i Polaków o wiatrakach, a jest ich kilka, co już na starcie jest wyjątkowe.W tym temacie powinna być od początku ta notka, a nie o pouczaniu Prezydenta jakie ma wprowadzić zmiany, a nie ma jak do tej pory przesłanek, że Prezydent nie ma pojęcia co należy zrobić.PS. Mam nieodparte wrażenie, że rozmawiam z dżipiti, może też spróbuję :)))) |
|
|
mjk1 Rozumiem emocje Panie Marku, ale różnica między prawdziwą dekomunizacją a totalitarnymi represjami jest zasadnicza. Gestapo czy NKWD działały arbitralnie, bez prawa do obrony i w służbie zbrodniczych ideologii a to jest dokładnie odwrotność tego, o co chodzi dziś Polsce. Oczyszczenie państwa musi opierać się na prawie i jasnych procedurach, bo tylko wtedy nie skończy się anarchią ani kolejnym bezprawiem. Konsekwencja jest potrzebna, nawet surowe sankcje wobec zdrajców, ale właśnie w granicach prawa i w oparciu o dowody, bo inaczej łatwo powielić logikę tych, z którymi chcemy walczyć. |
|
|
Marek Michalski @mjk1 Również pozdrawiam, ale potwierdza Pan intencje rozmydlenia sprawy jak na początku IIIRP. Właśnie chodzi o represje od zakazu pełnienia stanowisk publicznych i praw wyborczych po utratę majątku, więzienie i karę śmierci. Mówimy o zbrodniarzach i zdrajcach.Jak to niby procedur nie miało Gestapo i NKWD, akurat IPN się tymi procedurami wobec Polaków zajmował. ta eraz procedur w służbie totalitaryzmu już chyba nie brakuje? Potrzebny jest bardziej konsekwentny makkartyzm, aczkolwiek walka z komunizmem prowadzona była w USA od 1917r. Jak już wiemy po szkodzie zakończyła się przegraną skoro w latach 60tych zrealizowano postulaty Komunistycznej Partii USA.Pisałem o makkartyzmie:naszeblogi.pl |
|
|
mjk1 Proszę odpowiedzieć, chętnie podyskutuję. |
|
|
mjk1 @Spike.Prezydent faktycznie jest aktywny politycznie i wyznacza kierunek, ale zgodnie z Konstytucją nie ma narzędzi do samodzielnego odwołania rządu ani przejęcia władzy, nawet jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych. Taki krok byłby równoznaczny z zamachem stanu i skończyłby się katastrofą dla państwa. Istnieją jednak inne instrumenty: Prezydent może blokować ustawy wetem, kierować je do Trybunału Konstytucyjnego, nie podpisywać budżetu, a także wywierać stałą presję polityczną, budując opinię publiczną i alternatywne elity. Zmiana rządu w Polsce odbywa się tylko drogą parlamentarną – przez wybory lub wotum nieufności – więc kluczowe jest przygotowanie gruntu pod taki moment, by nie został zmarnowany. Wydaje mi się, że to akurat prezydent Nawrocki aktualnie realizuje. |
|
|
mjk1 Moim celem nie jest narzucanie komukolwiek i jakiegokolwiek systemu wartości Panie Marku. Postaram się więc jeszcze raz szerzej i bardziej szczegółowo wyjaśnić o co mi chodzi w użytych we wpisie sformułowaniach. 1. „Modernizacja bezpieczeństwa” zamiast „czystki”Dlaczego tak ująłem: słowo „czystki” w polskiej tradycji politycznej ma ciężkie, historycznie obciążone znaczenie – kojarzy się z represjami, arbitralnym wyrzucaniem ludzi, brakiem procedur. To słowo wywołuje emocje, które natychmiast ustawiają dyskusję w fałszywym świetle, co przeciwnik od razy wykorzysta.Dlaczego „modernizacja bezpieczeństwa” jest lepsza: to określenie wskazuje na proces systemowy, a nie na arbitralne usuwanie ludzi. Oznacza wprowadzenie procedur weryfikacji, audytów kadrowych, standardów zgodnych z praktyką NATO. To język techniczny, ale opisuje rzeczywiste mechanizmy, a nie zaciera obrazu – przeciwnie, pozwala mówić o problemie w sposób operacyjny i akceptowalny także dla naszych sojuszników.2. „Transparentność wpływów” zamiast „wojna z mediami”Dlaczego tak to ująłem: „wojna z mediami” brzmi jak zapowiedź zamykania redakcji i cenzury, co automatycznie ustawia autora w roli autorytarnego przeciwnika wolności słowa. To nie oddaje istoty problemu.Dlaczego „transparentność wpływów” jest lepsza: tu chodzi nie o walkę z wolnymi mediami, tylko o jawność kapitału i powiązań – kto finansuje, jakie ma interesy, czy za kulisami nie działa kapitał obcy. To precyzyjne i zgodne z praktyką innych państw (np. FARA w USA czy rejestr FIRS w UK). Takie określenie nie ukrywa problemu, tylko przesuwa go na grunt konkretnych mechanizmów prawnych: obowiązek rejestracji, jawność finansowania, przejrzystość właścicielska.3. „Odpowiedzialność za tajemnice narodowe” zamiast „konflikt z sądami”Dlaczego tak ująłem: mówienie o „konflikcie z sądami” sugeruje wojnę polityczną z wymiarem sprawiedliwości a to prowadzi do zarzutów o niszczenie niezawisłości sędziowskiej. Takie sformułowanie kompletnie rozmywa sens działań, które są potrzebne.Dlaczego „odpowiedzialność za tajemnice narodowe” jest lepsza: problem dotyczy nie całego sądownictwa, tylko spraw, w których sędziowie mają dostęp do informacji niejawnych. Tu chodzi o standardy bezpieczeństwa państwowego, żeby osoby orzekające w sprawach strategicznych miały stosowny poziom bezpieczeństwa i obowiązek przestrzegania reguł ochrony informacji. To nie „konflikt z sądami”, ale jasne ustawienie standardów odpowiedzialności w obszarze bezpieczeństwa narodowego.4. Dlaczego to nie jest „nowomowa”Nowomowa polega na zakłamywaniu rzeczywistości i zastępowaniu brutalnych działań eufemizmami.W moim wpisie nie chodziło o ukrywanie rzeczywistości, tylko o dokładne wskazanie, co realnie trzeba zrobić: audyt służb, jawność finansowania mediów, weryfikacja sędziów w sprawach tajnych.Sformułowania „modernizacja bezpieczeństwa”, „transparentność wpływów” czy „odpowiedzialność za tajemnice narodowe” nie są zasłoną dymną – one wyznaczają konkretny kierunek działań, które można opisać w ustawach i procedurach.Jeżeli jednak ma Pan inne propozycje zastąpienia użytych przeze mnie sformułować, aby nie kojarzyły się z nowomową proszę o ich podanie. Najlepiej gdyby Pan uzasadnił, dlaczego pańskie propozycje są lepsze od moich sformułowań. Pozdrawiam Pana. |
|
|
Ijontichy Tak mi się skojarzyło...tylko zamiast telewizji,nałeż podstwić Nasze Blogi... youtu.be |
|
|
NASZ_HENRY Za kulturalną merytoryczną dyskusję
@mjk1
@Marek Michalski
@spike
@rolnik z mazur Waldek Bargłowski
otrzymują w dowód uznania cztery kwiatki 🌼🌼🌼🌼
Dołożę jeszcze jedno słowo do dyskusji.
Pytanie - "Co powinien zrobić prezydent"
zastąpiłbym pytaniem - Co może zrobić prezydent?
Odpowiedz na nie to jednak już zupełnie inna historia ;-) |
|
|
Marek Michalski @mjk1 Odniosłem się tylko do punktu 5 i zawartej w nim propozycji manipulacji stosowanych od 36 lat. Główną rolę pełniła wtedy Gazeta Wyborcza. Ten język "neutralności światopoglądowej" kształtował świadomość. Później doszły "techniczne określenia" doktryny marksizmu unijnego i globalnego."Pojęcie nowomowy z czasem przekroczyło ramy powieści Orwella i używane jest również jako określenie narzędzia (stylu wypowiedzi, quasi-języka) stosowanego przez władzę w państwach totalitarnych, która posługując się stałym zestawem typowych dla siebie określeń, fałszujących rzeczywistość, ma na celu narzucenie swoim obywatelom określonego systemu wartości."pl.wikipedia.orgAlbo ten system chcemy zmienić, albo zachować. |
|
|
spike Kolego miej litość, po co te założenia z góry, Prezydent jak mało który jest wyjątkowo aktywny politycznie, dopiero zaczął urzędowanie, a i tak zapowiada co ma zamiar robić, tylko problem jak to zacząć, a jedyny rozwiązaniem jest odwołanie rządu, jakby Prezydent mógł, (a może ?), jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych, przejąć władzę, odwołać rząd i ogłosić wybory ?Może jest inna prawna droga odwołania rządu, może nie podpisanie budżetu ?czekam na propozycje, teraz to ma znaczenie, bo czas nie pracuje dla Polski, UE dąży do podporządkowania sobie Polski z pomocą Tyfusa i sprzedajnych sędziów i prawników, by powstała IV Rzesza, a do tego nie możemy dopuścić. |
|
|
mjk1 @MMWidzę, że bardziej skupia się Pan na ocenie mojego języka niż na meritum sprawy. To trochę obok tematu, bo nie chodzi o słowa same w sobie, tylko o to, jak realnie wzmocnić polskie państwo wobec zagrożeń wewnętrznych i zewnętrznych. Jeśli uważa Pan moje propozycje za „niejasne”, proszę przedstawić własne konkretne rozwiązania, jak Pan by to zrobił? Wtedy łatwiej będzie rozmawiać o faktach, a nie o etykietach. |
|
|
Marek Michalski @Rolnik z Mazur Nie wiadomo co lepsze. Może lepszy chochół na miarę naszych czasów, niż przebudzenie się przed wojennymi przymrozkami?Pozdrawiam. |