Otrzymane komantarze

Do wpisu: Dlaczego emocje mylimy z prawdą
Data Autor
mjk1
Ta garstka ludzi, to się inteligencja nazywa. W każdym społeczeństwie w zupełności wystarczy, jak jest jej pięć procent. Przy okazji wyborów prezydenckich wyliczyłem jej ilość w naszym ukochanym kraju na niecałe trzy procent. Jakie przyjąłem kryterium? Podsumowałem wszystkie głosy na kandydatów, którzy mieli jakikolwiek program. Nie idealny i daleko odbiegający od tego, jakiego bym chciał, ale jakikolwiek. 
Grzegorz GPS Świderski
Dokładnie tak! Co do kwestii ekonomicznych możemy się spierać, ale co do emocji to w pełni się zgadzam. Wielu ludzi powtarza taką z rosyjska brzmiącą tezę: „Praktika zawsze jebiot teoriu” - bo ruscy są prymitywni, ich cywilizacja jest naturalna, turańska, więc tam praktyka dominuje, a my tworzymy cywilizację wyższą, łacińską, a w niej dominuje teoria. Czasem tak bardzo rozwinięta teoria, że bywa całkowicie oderwana od rzeczywistości — jak pewne odmiany teologii, sztuki czy matematyki. To wynika z tego, że w nas cały czas natura walczy z kulturą.Emocje to wytwór natury, ewolucji, wytworzyło się do po to, by goła, dwunożna, drapieżna, uzbrojona, agresywna, infantylna, skłonna do gwałtów zbiorowych, małpa-morderca mająca silne instynkty terytorialne, mogła przetrwać w stadzie na sawannie, a potem jako łowca zbieracz w innych środowiskach. Dopiero stworzenie cywilizacji, kultury wyższej (co w całym trwaniu naszego gatunku stanowi tylko 10%), spowodowało, że emocje zaczęły przeszkadzać. Dziś są już całkowicie zbędne. Dziś dużo ważniejsza jest teoria, rozum, racjonalność, metodologia naukowa, język, dyskurs, wolny rynek, kapitalizm, a nie emocje. Problem w tym, że kulturę, naukę i cywilizację stworzyła tylko garstka ludzi, a reszta to nadal takie agresywne małpy-mordercy. 
mjk1
Czy do Ciebie droga Danusiu naprawdę nie dociera, że wyborem, jaki dokonaliśmy 15 października 2023 roku skończyła się w Polsce demokracja? Pierwszym jej namacalnym dowodem było faktyczne wprowadzenie cenzury, czyli przejęcie mediów publicznych. Zwijanie państwa, rozwalanie gospodarki i zniszczenie wymiaru sprawiedliwości, to też konsekwencja tych samych wyborów a wybraliśmy tak, bo zostaliśmy zmanipulowani, co staram się pokazać. Masz w stu procentach rację, że tylko przywrócenie państwa prawa przywróci w Polsce demokrację. Popatrzmy więc kto to ma zrobić. Na pewno nie rządzący. Na pewno nie PiS i Konfederacja, bo ci są zajęci  walką o koryto i niczym więcej. Mogliby to zrobić reformatorzy z PiS, którzy byli inicjatorami dotychczasowych reform. Mówię o ludziach Solidarnej Polski, którzy są teraz bezlitośnie wycinani przy pełnym przyzwoleniu okrągłostołowego układu. Całego. Mógłby to zrobić prezydent. Osobiście bardzo liczyłem na prezydenta. Niestety wczoraj u Holeckiej jasno i wyraźnie powiedział, że nie ma nic do gadania. Dlaczego? Bo rządzący mają poparcie Moskwy i UE (Berlina) a służby są zależne od nich a nie od prezydenta. Kto więc może zmienić tę sytuację. Tylko Suweren, który poprze Prezydenta. I teraz najważniejsze. Suweren nie poprze Prezydenta, Nie dlatego, że jest za głupi, tylko dlatego, że nie wie, że jest zmanipulowany i jak. Dopóki tego Suweren nie zrozumie, przed dokonaniem kolejnego wyboru znowu da się nabrać, na nowego Palikota, Petru, Hołownie, czy kogo tam wtedy wymyślą a wymyślą i przekonają, bo maja monopol medialny. Z pyszczenia na forach, rządzący śmieją się do rozpuku. Co w tym jest niezrozumiałego?
sake2020
Panie lekarzu @Tricolour niechże pan odrzuci to filozofowanie mające ,,udziwnić'' wpis w którym nie ma pan właściwie nic do powiedzenia. Szczęście ,że nie jestem pana pacjentką..
tricolour
Jeżeli nie chce lub nie potrafi, to choć powinien chcieć posłuchać, co mówią inni - dodatkowa para oczu jest zawsze też dodatkowym spojrzeniem, które może nam umykać. A wtedy - gdy choć dostrzeże inne zdanie - ma więcej materiału do diagnozy. Nie musi się zgadzać, wystarczy, że rozważy.Rozważy - czyli nada wagę sprawom, potem według kryteriów oceni spojrzenie własne i cudze, postara się ująć wynik syntetycznie.Zgadzam się - wplecenie cudzego oglądu do własnej pracy nie jest takie łatwe mentalne.
sake2020
Może taki lekarz nie chce albo nie nie potrafi wykryć trucizny ale przy swoim wybujałym ego innemu wmawia głupotę?
tricolour
Nie wykryjemy trucizny gdy dobieramy objawy do diagnozy, niewygodne odrzucając.
sake2020
Jestem wzruszona, cały długi wpis poświęcony mnie jako wg autora osobie targanej emocjami, pełnej gniewu i wręcz niezrównoważonej. Autor przypisuje mi i wielu Polakom zmanipulowanie i brak logiki zastępujących zdrowy rozsądek. Wg autora mówienie o faktach, poruszanie  spraw niszczących państwo, afer,wskazywanie patologii ,wytykanie absurdów jest czymś nagannym  a które autor traktuje jako przypadki szkodzące systemowi. Szumnymi słowami -mechanizmy,systemy, świadomośc społeczna ,tunelowanie percepcyjne nie przekona pan przeciętnego Kowalskiego do zapowiadanych kroków naprawy Polski. Ciągnąca się dyskusja o pieniądzu dłużnym nic nie daje i jest bezowocna skoro nie mówimy o podstawie- braku prawa w Polsce.Tylko przywrócenie państwa prawa może być motorem naprawy. Pana słowa-problemem nie jest objaw ale trucizna w organizmie.Tylko jak pan chce wykryć truciznę lekceważąc objawy?Te objawy to własnie fakty i są przyczyną niszczenia organizmu jakim jest państwo.We wczorajszym komentarzu podałam trzy przykłady patologii specjalnie w różnych obszarach jako suche ale prawdziwe fakty. Nie grały mną żadne emocje ani nie jestem przez nikogo zmanipulowana. Pan to potraktował zdawkowo skupiając się na moim rzekomym gniewie.
Hornblower
Bo tak jest łatwiej i prościej. A tradycje podziału na my i oni mamy wszak długie. Po co zadawać sobie trud na jakieś analizy, weryfikacje i inne takie, skoro można jak u Orwella - Cztery nogi dobreeeee! Dwie nogi złeeeeeee! I to rozwiązuje problem, zwalniając z obowiązku wysilania mózgownicy. 
mjk1
Mechanizm, być może, ja nie mam najmniejszego zamiaru.
tricolour
Gdy się zechce zrozumieć mechanizm, okazuje się, że znika podział na dobrych nas, a złych onych, a pojawia się świadomość, że wszyscy jesteśmy elementami tego samego złego mechanizmu, który tworzymy.Więc lepiej pozostać w sferze emocjonalnych, klarownych, "prawdziwych" podziałów. Mechanizm jest z tego bardzo zadowolony.
Do wpisu: Naród zmanipulowany, czyli jak nauczyliśmy się kochać własne kajdany
Data Autor
sake2020
Dlaczego uważa pan,że oburzenie czy emocje należy wykluczyć z debaty publicznej a skupić się rozmowach o systemie na poziomie ogólności..Tymczasem nie wystarczy dyskutować jak funkcjonuje gospodarka i jak zarządzać funduszami ale podać konkretne przykłady w którym obszarze nie funkcjonuje i dlaczego. Czy pan naprawdę sądzi ,że dwa przykłady które podałam dlatego,bo pasjonuję się skandalami? Nie, ja tylko wskazałam problem w który trudno uwierzyć ale zaistniał faktycznie i nie jest jednostkowy. Takie skandale-niewłaśćiwi ludzie na miejscach pracy do której się nie nadają są już w Polsce powszechne więc jak o nich nie mówić inaczej jak o wpływie na gospodarkę? Jak nie mówić o aferze w Sieci Badań Jądrowych która miała kształcić przyszłych inżynierów jądrowych z całej Europy które nie powstanie bo grunt sprzedano hodowcy borówek? Jak nie odnieść się bez oburzenia  do konkretnego przypadku niszczenia naszej tożsamości wystawiając przed Dniem Niepodległości ,,Pana Tadeusza'' w reżyserii polski-niemieckiego reżysera? Powinniśmy milczeć gdy sztuka jest obrzydliwie zmieniona,zamek Horeszków to wychodek do którego bohaterowie bez przerwy wchodzą i wychodzą,Zosia jest w ciązy z niedźwiedziem,a wszyscy piją i wymiotują? Gdyby nie było oburzenia na skandaliczne potraktowanie księdza i urzędniczek czy matki Oskarka to jakim bylibyśmy społeczeństwem? Jeżeli nie będziemy operować konkretami i piętnować nieprawidłowości to jak mamy cokolwiek naprawić?
mjk1
Dziękuję za ten komentarz Danusiu, To świetny przykład, jak różnie potrafimy rozumieć pojęcie „potencjału” i jak emocjonalnie reagujemy na to, w jaki sposób jest on wykorzystywany.Kiedy pisałem o potencjale technologicznym, intelektualnym i społecznym, nie miałem na myśli wyłącznie decyzji personalnych podejmowanych przez rządzących (choć to także ważny temat). Miałem na myśli potencjał całego społeczeństwa, ludzi, którzy potrafią tworzyć, myśleć, budować, ale często nie mają szansy się przebić, bo system polityczny i medialny kieruje uwagę na skandale, emocje i tematy zastępcze.To, co napisałaś, jest przykładem innego rodzaju problemu, nie braku potencjału, ale błędnego sposobu jego wykorzystania. Jednak sedno mojego wpisu dotyczyło tego, dlaczego jako społeczeństwo nie potrafimy reagować systemowo, tylko skupiamy się na pojedynczych przypadkach, które rozpalają emocje, a odwracają uwagę od istoty sprawy: - jak funkcjonuje gospodarka,- jak zarządza się zasobami publicznymi,- dlaczego nie ma równych szans rozwoju dla wszystkich ,- i jak media oraz politycy odciągają uwagę od tych tematów, grając na emocjach.Nie krytykuję tego, że ludzie mają emocjonalne poglądy, to ludzkie. Ale właśnie o to chodziło w tekście: że te emocje są często wykorzystywane, byśmy zamiast dyskutować o reformach i rozwiązaniach, rozmawiali o kontrowersjach personalnych.Jeśli naprawdę chcemy, by Polska wykorzystywała swój potencjał, to potrzebujemy mniej oburzenia, a więcej rozmowy o systemie: o edukacji, gospodarce, mediach i mechanizmach władzy. To dopiero pozwoli, by talent, wiedza i praca ludzi miały znaczenie niezależnie od tego, kto akurat rządzi.
NASZ_HENRY
.. ....... sake3 ... Komunizm to islam dla ateistów😉 Ale jak islamiści przyjdą pbs.twimg.com to te draguski i gendery szybko się skończą😉
sake2020
,,Polska ma ogromny potencjał technologiczny, ,intelektualny i społeczny''...Tylko dlaczego niewykorzystany ? Na NB podałamale nikogo to nie zainteresowało jako to ,,potencjał'' nasi rządzący wykorzystują i jakim obsadzają miejsca pracy. Na stanowisko w Totalizatorze Sportowym będącym spółką Skarbu Państwa zatrudniono mężczyznę znanego jako drag queen o pseudonimie Konfucjana określający siebie jako ,,draguska edukująca , bawiąca się płcią, niebinarna '',występująca w odrażających ,wulgarnych tańcach i pozująca do zdjęć w damskich strojach i bieliźnie. Dla tego ,,potencjału'' stworzono stanowisko specjalisty d/s różnorodności, inkluzywności i wizerunku pracodawcy z uposażeniem 15000zł/miesiąc.Już w pierwszym dniu pracy świeży specjalista wyszedł po 6 godzinach ,bo się znudził. Z kolei  były kierowca Biedronia często występujący w mediach społecznościowych eksponują nagie zdjęcia i prezentujący tematy wyłacznie o swojej seksualności otrzymał stanowisko w ARiMR, Czy to są przykłady tego potencjału? Bełkot o inkluzywności i różnorodności nie zastąpi dobrej pracy, fikcyjne stanowiska w skali Polski nie przyniosą oszczędności, a zatrudnienie pracowników bez doświadczenia,wiedzy a nawet chęci nie da żadnych korzyści. Społeczeństwu problemy trzeba wyjaśniąć i nie ma w tym nic zdrożnego,że przeprowadza się to jasnym przekazem, konkretnie wskazując błędy i bazując na faktach zamiast krytykować ze nie chce słuchać o pieniądzu dłużnym czy uniwersyteckich wykładów..Proste hasła czy pouczenia podane w sensownym przekazie  są do realizacji bez uszczerbku dla inteligencji. 
keram
My normalni Polacy (We Nation !) nazywamy was, zwolenników platformy obywatelskiej gorszym sotrem lub obcym lewackim elementem w Polsce, lub po prostu PO-je-ba-mi !  Dlatego, że wam się w pewnym momincie życia coś pomieszało, a dokładniej mówiąc – coś PO-je.ba-ło !Otóż, okazało się, że politycy waszej ulubionej partii politycznej, to kłamcy, złodzieje i zdrajcy – lub inaczej mówiąc – pospolici przestępcy ! I tak jak oni dalej walczą o koryto, tak wy dalej uwielbiacie tych przestępców.  Wiecie dlaczego ?  Bo wam się PO-je-ba-ło już na zawsze !
keram
Myślę sobie co się stało z Polakami z tym dumnym narodem , który potrafił się buntować w czasach niewoli, okupacji, terroru komunistycznego ?!  A teraz z podkulonym ogonem siedzi cicho i czeka aż ktoś za nich wszystko zrobi.  Dlaczego nie uczestnicząc w wyborach pozwalacie sobie wybrać lewackich łachów ?!  Nie stać was na te minimum aktywności da własnej ojczyzny ?  Czy naprawdę chcecie tego, aby grupa homo sowietikus przejęła władzę, i żeby było jak było ?!  Skąd u was ta obojętność i znieczulica ?
Do wpisu: Każda teoria działa — dopóki nie zetknie się z rzeczywistością
Data Autor
Marek Michalski
"We wszystkich, bez wyjątku, gałęziach gospodarki zawsze końcowa cena wytworzonych dóbr, będzie wyższa od płac wszystkich pracowników z właścicielem włącznie, ktokolwiek nim jest."To chyba oczywiste. Tylko komuniści maja ideę non-profit i tylko w manifestach. Pan chyba prowadzi jakieś badanie z dziedziny socjotechniki.Wracając do tematu na wolnym rynku, czyli w stanie naturalnej, niezmąconej równowagi "nieprawdopodobne jest, żeby luka wystąpiła we wszystkich gałęziach gospodarki"Jeśli jest inaczej, to zadziałał czynnik nierynkowy, czyli jakaś ingerencja, która zmotywowała przedsiębiorstwa do nadprodukcji, jakaś nieadekwatna interwencja, co nie znaczy, że interwencja w rynek nigdy nie przynosi doraźnych korzyści.W tej sprawie nie widzę możliwości porozumienia, więc na tym kończę i pozdrawiam Pana.
Grzegorz GPS Świderski
W tym wpisie widzimy historyczne przypadki mądrego dodruku jako panaceum na problemy kapitalizmu, ale moim zdaniem pokazują one przede wszystkim korzyści płynące z różnorodności walut i konkurencji płatniczej. Dodruk sprawdzał się tam, gdzie realna luka płynności wynikała z niedostatecznej konkurencji na rynku środków wymiany. Gdyby system pozwalał na swobodny obrót różnymi walutami, mechanizmy rynkowe samoczynnie równoważyłyby produkcję, popyt i podaż pieniądza – bez ryzyka monopolu, przeregulowania lub politycznych manipulacji.
mjk1
Panie Marku.Napisał Pan, że pańską wątpliwość budzi stwierdzenie, że: "Luka popytowa to coś znacznie poważniejszego: to moment, w którym cała gospodarka potrafi wytworzyć więcej, niż jest w stanie sprzedać." i że nieprawdopodobne jest, żeby luka wystąpiła we wszystkich gałęziach gospodarki. Niestety tak jest, bo gospodarka na każdym etapie wytwarza więcej niż jest w stanie sprzedać i jest to systemowa cecha kapitalizmu. Luka występuje w całej gospodarce i osobno we wszystkich jej gałęziach. Żeby to zrozumieć, proszę przeczytać mój wpis o tym: "Dlaczego kapitalizm się nie bilansuje-historia jednej pary butów". Jest tu: naszeblogi.pl Proszę jednak postarać się zrozumieć a nie myśleć, że szewc nie kupuje całej swojej produkcji i teraz już nie ma zakładów szewskich a te który są świetnie prosperują. To nie o to chodzi. Przedstawiony tam problem dotyczy wszystkich gałęzi gospodarki, piekarzy cukierników, producentów samochodów, mebli, czy sprzętu AGD. We wszystkich, bez wyjątku, gałęziach gospodarki zawsze końcowa cena wytworzonych dóbr, będzie wyższa od płac wszystkich pracowników z właścicielem włącznie, ktokolwiek nim jest. Zrozumienie tego nie jest trudne, to naprawdę matematyka na poziomie piątej klasy szkoły podstawowej. Jeżeli czegoś Pan nie zrozumie proszę pytać postaram się wyjaśnić. Pozdrawiam.
Marek Michalski
Dziękuję za obszerną odpowiedź. Budzi jednak moją wątpliwość stwierdzenie, że: "Luka popytowa to coś znacznie poważniejszego: to moment, w którym cała gospodarka potrafi wytworzyć więcej, niż jest w stanie sprzedać."To nieprawdopodobne, by w naturze wystąpiła klęska urodzaju we wszystkich gałęziach gospodarki jednocześnie. Coś musiało ten kryzys spowodować. Czy aby nie brak higieny systemu monetarnego, który objawił się np. w 1929 i 2008r., gdy nadmiar środków płynnych...To Milton Friedman powiedział, że "świat finansów może być podobny do alkoholizmu: najpierw następuje nadmiar środków, potem euforia, a na końcu depresja".
mjk1
Szanowny Panie, a co jest niedookreślone i płynne? Czego konkretnie Pan nie rozumie? Wyjaśnienie czego zrzuciłem na odbiorcę?A jeżeli chodzi o teorię, to najogólniej jest to jakaś logiczna koncepcja wyjaśniająca zjawiska w danej dziedzinie, oparta na obserwacjach i badaniach. Czego brakuje w moich wpisach, co nie spełniałoby tych założeń?
Dark Regis
Nie można się skupiać na czymś co jest mocno niedookreślone, płynne, a dodatkowo zrzuca się wyjaśnianie tego na odbiorcę czy czytelnika. Nauka to nie religia nasycona mądrymi maksymami wielkich guru z rzadkimi brodami, w których słowa nie wolno wątpić, tylko je przeżywać w medytacjach.
mjk1
Szanowny Panie. Ostatnie wpisy poświęciłem problemom luki popytowej, sposobom jej zapobieżenia i historycznym przykładom skutecznego radzenia sobie z tym problemem. Możemy oczywiście spierać się o nazewnictwo, ale dla mnie ważna jest treść i proponowałbym na niej się skupić.
Dark Regis
Ech, znów muszę się wtrącić. Słowo "teoria" jest wieloznaczne. Czym innym jest teoria w logice i matematyce, a czym innym w naukach empirycznych. Teoria empiryczna zaś jest czymś innym niż teoria w naukach humanistycznych, bo ta pierwsza skupia się na wyjaśnianiu różnych związków ilościowych, zaś ta ostatnia głównie miesza słowami, np. teoria gender. W konsekwencji wieloznaczne są słowa "dowód", "prawdziwość", "konsekwencja", "teoretyczność", "równanie", "aksjomat", czy nawet "analogia".Ciekawa rozmowa: youtube.com