Otrzymane komantarze

Do wpisu: Australopiteki na luzie czyli perspektywa :)
Data Autor
marsie
Artykuł dobry, komentarz zbyteczny, podobnie jak powiązanie z "rybami w Odrze" – mitochondrialna Ewa by się wkurzyła! Pozdrówka.
Zbyszek
Dziękuję za wskazanie interesującej z pewnością pozycji. Co do kwestii początku życia, to stanowisko tak zwanej "nauki", iż powstało ono samoczynnie na skutek przypadku jest współczesną wersją mumbo jumbo, czyli ciemnoty wciskanej na wiarę. Dlaczego? Dlatego, że podchodząc do tego zdroworozsądkowo i naukowo, należałoby po prostu policzyć prawdopodobieństwo powstania pierwszej żywej komórki, np. prawdopodobieństwo ułożenia się takiego a nie innego takich, a nie innych cząstek elementarnych, czy też atomów, czy też cząstek związków chemicznych w pierwszy ciąg DNA. To jest akurat zupełnie możliwe i w miarę proste do policzenia. Ale... nikt tego NIE LICZY. Bo... no właśnie. Tę wcześniejszą liczbę należy zestawić z liczbą potencjalnie możliwych prób w celu uzyskania założonego rezultatu. Można wziąć pod uwagę przedział czasu, jakieś miliardy lat, ilość potencjalnie dostępnych planet, jakoś to można szacować, ilość atomów i cząstek związków chemicznych, ilość prób na jednostkę czasu. Zestawienie tych dwóch wielkości mówiłoby coś o możliwości spontanicznego, przypadkowego zaistnienia życia. W to miejsce oferowane są mumbo jumbo określenia, o "wielkiej ilości" i temu podobne majaczenia szamańskie.
Edeldreda z Ely
O jaskiniach Altamira i Lascaux pisze bardzo zajmująco Pan Krzysztof Karoń w swojej "historii antykultury 1.0" (czyli, w tzw., jak sam mówi: "książce w kratkę"). Nigdy nie dość mówić o tej pozycji i Autorze, który, o ile mi wiadomo, jest właśnie samoukiem (nawiązując do dzisiejszego wpisu Pani Izabeli Brodackiej-Falzmann). Kto nie czytał, niech zachętą będzie moje ulubione (do tej pory, bo całej jeszcze nie przeczytałam), zdanie: "Założenie, że kiedyś, w zamierzchłej przeszłości i w sprzyjających warunkach doszło do samoczynnej i przypadkowej inicjacji życia jest tylko redukcjonistyczną odmianą kreacjonizmu" :-) 
Do wpisu: O czym myślisz?
Data Autor
Ryszard Surmacz
@ Autor  Ważny apel! Owczy pęd jest tak silny, że dopiero po fakcie do poszczególnego osobnika dochodzi jakaś tam prawda. 
Pani Anna
Żal tych, co nie mogą,  a tych co nie chcą... Trudno. Pan Bóg dał ludziom wolną wolę. 
Zbyszek
Trudno docenić siłę internetu :) Ona, jak pani pisze, ma zarówno w sobie skarby jak i błoto. Podsuwa ludziom błoto, ale w końcu ludzie mogą wybierać. No chyba, że nie chcą albo nie mogą.
Pani Anna
Trudno nie doceniać siły internetu, w którym wciąż i jeszcze dzięki Bogu można znaleźć takie miejsca/strony,  które chronią nas przed szaleństwem. 
Do wpisu: Pogrzeb
Data Autor
EsaurGappa
 Ten pewny krok ku miłości triumfuje,modlitwa śpiew zaduma,rodość z każdego uśmiechu to mała armia pielgrzymów maszeruje.To jest czyste piękno jak człowiek pragnie kochać drugiego człowieka,chleb powszedni.Lada dzień kazdy może wybrać jaki ma mieć styl w trzeci siepniowy poniedziałek. Dobra poranna burza nad stolicą ten pierwszy grzmot huk jak złamany krzyż zgrzytanie sił amtomsfery w końcu upragniony deszcz.Dziś budzi się dziecko u progu dojrzałości ze snu prawdziwego,czy to już ten Putin zły i ci obcy bracia atakują(moja 11 letnia córka wybrała język rosyjski jako drugi język obcy)(w alternatywnie był jeszcze niemiecki) ...my jesteśmy w Nato przecież...Tato! Tak jak umierają młodzi ukraińcy i rosjanie na polu walki nie umiera nikt z nas.Oni się nie boją śmierci boją się samotności.Nie sądzę by ich sercami kierował instynkt samozagłady,chęć zdobycia czegoś nieuchwytnego i wiecznego.Jest nas tak dużo że wektory naszej miłości podążają tam gdzie tylko Bóg ma odwagę dzwigać tą miłość i strach.    
Zbyszek
Do pewnego stopnia i momentu, można "bujać w obłokach". Ale jest czas, że nie zostaje nic oprócz konkretów. Za rekomendację książki dziękuję. Pozdrawiam.
Tezeusz
"Droga była usrana gównami ptaków, jakimiś gałęziami, generalnie kiepsko, żeby nie powiedzieć burdel. Musimy bardzo uważać na to, co mówimy, żeby kogoś "nie urazić". Takie czasy, że wszyscy kurwa urażeni, w koło macieju. I walczą. Kura kurze oko teraz wydziobie. Czarna makabra." Konkret...mi się podoba dobitnie i jasno.. A książkę Pana Zbigniewa Sciubaka " Droga" cz.1 i cz.2 czytałem i polecam...Warto !!
Tezeusz
"Droga była usrana gównami ptaków, jakimiś gałęziami, generalnie kiepsko, żeby nie powiedzieć burdel. Musimy bardzo uważać na to, co mówimy, żeby kogoś "nie urazić". Takie czasy, że wszyscy kurwa urażeni, w koło macieju. I walczą. Kura kurze oko teraz wydziobie. Czarna makabra." Konkret...mi się podoba dobitnie i jasno.. A książkę Pana Zbigniewa Sciubaka "Droga " cz. 1 i cz. 2 czytałem i polecam...Warto !!
Do wpisu: Eksperyment percepcyjny czyli czy warto trzecią dawkę
Data Autor
chatar Leon
Nie na temat. 
Roz Sądek
@Chatar Leon Temat "najgorszej zarazy w historii ludzkości" i "cudownych szczepionek" się nie podoba? Pretensje do horbanów, pyrciów, niedzielskich, szumowskich, morawieckich, dworczyków!!! ========== Czy Wy ludzie macie jakieś realne życie poza wirtualnymi mediami? Macie jakieś życie rodzinne, sprawy zawodowe, przyjaciół etc. ? Macie jakieś hobby? Ulubiony sport? Albo inaczej, jest coś, co Wam się podoba, co akceptujecie, co Wam sprawia frajdę, albo coś co się Wam udało osiągnąć? Albo jakieś marzenie, które ma szansę spełnienia? Nie mam pretensji do nikogo z wymienionej przez Pana listy, bo nic kompletnie złego mi nie zrobili, mało tego, wiem, kim są ci ludzie, ale na codzień mam tyle zajęć, że tak jak większość społeczeństwa nie śledzę ich poczynań. Dzień mam zaplanowany i wypełniony pracą i rodziną 24h/dobę. Jeśli chodzi o pretensje, to mam taką dewizę, że jak mi czegoś brakuje, coś nie wychodzi lub coś szwankuje, to mam je najpierw do siebie, tzn. jestem za mało dobry. Nikt w rodzinie nie gdera - taką mamy rodzinną szkołę. Zakasalimy rękawy i nienajgorzej nam wychodzi. Proszę może tego spróbować.  
RinoCeronte
Ee tam, wystarczy naleweczka na pigwowcu i po strachu.
Zbychbor
@GPS ok ;)
Grzegorz GPS Świderski
"Ta utrata zdolności do rozmowy na argumenty, nawet nie wspominając już o uprzejmości czy szacunku dla rozmówcy, które najzwyczajniej przestały być odczuwalne i możliwe do zastosowania przez ludzi." "Większość komentujących nie jest w stanie myśleć, w szczególności rzetelnie myśleć w zakresie przekraczającym jakiś prosty akapit, prostą ocenę "za lub przeciw", prosty akt emocjonalnej agresji." Tak jest. Dokładnie tak! Podam prosty przykład, który jest bardzo charakterystyczny, powszechny - to najczęstsza reakcja ludzi, gdy przeczytają coś, czego nie rozumieją, albo wydaje im się, że rozumieją. To są archetypowe komentarze: "Gówna towarzysz nasadził, aż miło na początek nowego roku." "Dobre brednie są zawsze w cenie." "...liberałowie to tandetni doktrynerzy, generalnie nastawieni materialistycznie, co jest oczywistą głupotą." "...pańska mama była panią lekkich obyczajów" "Jest to myśl bardzo głupia i prymitywna." "Myślenie liberałów jest głupie i prostackie, bo to lewacki materializm w przebraniu wolnościowym."
chatar Leon
Temat "najgorszej zarazy w historii ludzkości" i "cudownych szczepionek" się nie podoba? Pretensje do horbanów, pyrciów, niedzielskich, szumowskich, morawieckich, dworczyków!!!
Es
Masz oczywiście rację. Z jednym zastrzeżeniem: gdyby rządzili przeciwnicy na których teraz chcesz głosować byłoby jak wynikało z ich deklaracji jeszcze gorzej. Wyjątkiem jest/ była Konfederacja ale ze względu na nikłe prawdopodobieństwo  udziału w sprawowaniu władzy ich pomijam.
Roz Sądek
Czy nie zaniedbała Pani poinformowania o tym ONZ, Brukseli, FIFA i NASA?  
Pani Anna
Rozmawiałam z dziewczyną,  która szczepi. Pytałam o drugą i następne  100% dawki. Powiedziała, że to są wciąż te same,  z pierwszego rzutu, które im nie "wyszły ". Te, co miały być przechowywane w -70(pamięta to ktoś  jeszcze?). Generalnie ludzkość w swojej masie to jeden wielki baran, a co się robi z baranami. Zwłaszcza, gdy sami wręcz się o to proszą. 
Roz Sądek
Nooo, nareszcie jakiś nowy temat. Odkrywczy i Magnetyczny. Blogerzy wirusolodzy wszystkich krajów, łączcie się!
chatar Leon
Nie przyjąłem żadnej dawki tej dwudawkowej (pamiętam, że dwudawkowej) szczepionki. I w ogóle nie kierowałem się przy tym opiniami żadnych "antyszczepionkowców" (w Polsce nie ma żadnego znaczącego lobby antyszczepionkowego) czy "foliarzy" opowiadających o czipach Gatesa pływających w szczepionkach. Nie miałem też tutaj żadnych uprzedzeń. 1. Po pierwsze, wiosną 2021 (kiedy mogłem toto sobie zapodać w ramach "ostatniej prostej kończącej pandemię") zapoznałem się uważnie z "ulotką dołączoną do opakowania", czyli opisami na stronie producentów. Już z tych informacji wynikało, że jako taką skuteczność preparat ma przez kilka miesięcy, a po tym okresie jest ona po prostu nieznana i cokolwiek na jej temat można będzie powiedzieć dopiero po dłuższych badaniach. 2. Logiczną decyzją było zatem, gdy wiosną sezon infekcyjny się kończył (a gwarantowano skuteczność preparatu jedynie przez parę miesięcy), zaczekanie z ewentualnym szczepieniem do jesieni, gdy należało się spodziewać kolejnego sezonu infekcyjnego. Po to, by zapewnić sobie odporność na owe kilka miesięcy, gdy w sezonie infekcyjnym ryzyko zakażenia jest duże. 3. Jesienią zaczęło wychodzić na jaw, że skuteczność szczepionki jest bardzo niska (i znów, nie trzeba było żadnych "spiskowych teorii", wystarczyło jedynie spojrzeć na dane statystyczne, które były do znalezienia choćby na stronach resortu zdrowia), za to zbyt duża jest skala niepożądanych skutków ubocznych. 4. Zapewnienia o tym, że szczepionka zabezpiecza zaszczepionego oraz inne osoby przez zachorowaniem bardzo szybko okazały się kłamstwem. 5. Kłamstwem okazały się także zapewnienia o wyeliminowaniu przez szczepionkę ryzyka hospitalizacji czy zgonu. 6. Opowiadanie o potrzebie przyjmowania kolejnych "dawek przypominających" tej "dwudawkowej szczepionki" było już wystarczającym powodem, ażeby po prostu podziękować różnym niedzielskim, dworczykom, sajmonom, pyrciom i horbanom za udział w całej zabawie. Trudno, doprawdy, podać większą kompromitację w historii medycyny (jeśli można nazwać to medycyną) aniżeli hucpę ze szczepionką antykowidową.
Pisowskie pomysły w temacie pandemi odstraszyły mnie skutecznie od tej partii. Byłem wielkim zwolennikiem ale jak to w życiu, czym większa miłość to zawód miłosny powoduje tym większą nienawiść. Na wybory pójdę na 100%. Nie wiem jeszcze na kogo będę głosować ale w zasadzie jest mi to obojętne. Najprawdopodobniej Konfederacja ale może to być Platforma a nawet lewica. Każdy będzie dobry kto zmniejszy szanse PiS na dalsze sprawowanie władzy. Ja widzę sam że moje postępowanie jest całkowicie nieracjonalne. Poza kwestiami związanymi z pandemią nie mam nic do zarzucenia. Ale nic już tego nie zmieni. Ograniczenie dostępu do służby zdrowia odbieram jako próbę zamordowania mnie osobiście. Kwarantannę przy bezobjawowym koronawirusie jako ograniczenie mojej wolności, zamordyzm oraz następną próbę zamordowania mnie osobiście. Nie moglem wyjść do apteki po insulinę czy inne leki jakby kto pytał. Lockdowny odebralem jako próbę zubożenia mnie i zamordyzm. Namawianie na niesprawdzone szczepionki odebrałem jako próbę  wciśnięcia mi wadliwego produktu. Po tym czymś dalej mozna się koronawirusem zarazić, ciężko chorować a nawet umrzeć. Blokadę sprzedaży amantadyny w aptekach odebrałem jako próbę zamordowania mojej żony. I mogę jeszcze tak długo wymieniać za co nienawidzę Niedzielskiego, Morawieckiego, Kaczyńskiego i całego PiSu. Żegnaj PiSie
Zbyszek
Temat rzeka. Generalnie pojawia się pytanie: czy można zaufać ludziom? Czy wolno ludziom samodzielnie myśleć? Czy wolno im samodzielnie wysnuwać wnioski? Czy wolno im samodzielnie decydować o sobie? Ostatecznie, czy wolno im być WOLNYMI? Generalna odpowiedź wypowiadana przez "świat" wydaje się brzmieć "NIE". Bo jesteście za głupi. Bo narobicie szkód innym i sobie. I tak dalej. Więc o losie ludzi, kto ma decydować jeśli nie oni sami? Eksperci? Naukowcy? Ci "co wiedzą"? No ale tu, kluczowym elementem jest zdolność ludzi do samodzielnego myślenia. Oświecenie zakładało, że każdy może zrozumieć, to co mu do życia dobrego niezbędne, tylko trzeba ludzi uczyć. Uczyć myśleć, rozumować. Uczyć o świecie. Oświecenie to inaczej "modernizm". Ludzie się nim zachłysnęli, bo dawał odpowiedzi na pytanie jak osiągnąć stawiane sobie cele. Niestety nie dawał odpowiedzi na pytanie: jakie cele sobie stawiać? I dlatego przyszły potworności XX wieku, a tuż po nich, post-modernizm, który odrzucił ideały Oświecenia i człowieka uznano za niezbyt bezpieczne stworzenie, którym należy kierować. Ponoć od dekady czy nawet dwóch spada średni mierzony iloraz inteligencji na testach. Człowiek ma świadomość przeładowaną informacjami, nie potrafi ich już efektywnie przyswajać, ma problemy z budową wiarygodnych i poprawnych dłuższych ciągów mysli. No i co? Pozwolić takiemu decydować? Czy... lepiej go poganiać w jakąś stronę. Taka sytuacja :) national-geographic.pl
Es
@Admin Proszę poczytać lub posłuchać choćby doktora Bodnara jak należało leczyć to zapalenie płuc