|
|
Zbyszek Chłopiec jest niewychowany i ma zniszczoną osobowość. Dobrze, że nie zauważył pani bez maski w czasie, gdy był taki obowiązek, gdyż wyposażony w komórkę, na pewno odpowiedzialnie zawiadomiłby właściwą jednostkę policji obywatelskiej. Taki mały, a już obywatelski terrorysta. Trzeba było go sprać, a nie czekać do 11 czy po 11. |
|
|
Pani Anna Współczesny świat faktycznie stawia przed nami nie lada wyzwania. Przykład. Stoję sobie sama przed przejściem dla pieszych, czerwone światło, nic nie jedzie, pusto, uliczka mała, ograniczenie prędkości do 30km. Stoję i czekam, a światło nie chce się zmienić, to sobie myślę, że może przejdę, nic nie jedzie, nikogo nie ma. Ruszam na drugą stronę, a tu nagle gdzieś z okolicy mojego pasa dobiega głosik: dlaczego łamiesz przepisy? Spoglądam zdumiona, a to chłopiec tak na oko 7/8 lat, z tornistrem, w drodze ze szkoły do domu. Poucza mnie i mówi mi na per "ty". Ja przeszłam, on poczekał na zielone, dogonił mnie i przez całą drogę krzyczal na mnie (na "ty"), że miałam czekać na zielone, nie przestrzegam przepisów i powinnam zapłacić karę. Odprowadził mnie pod same drzwi, po czym naskarżyl swoim rodzicom. Wiem, bo mieszkamy niedaleko. A znowu dzisiaj wstałam o godzinę wcześniej żeby zdążyć z praniem, gdyż według prognozy miało padać już od 11.00. Zaczęło lac, ale dopiero teraz. I jak tu żyć panie premierze, jak żyć? |
|
|
Zbyszek 1 Kor 13,11. Młodzi ludzie, bo nie dzieci chyba tutaj chodzi, nie czują, z czego ich ktoś "oszwabia", gdy tracą europejskie formy zwracania się. Jeszcze jesteśmy my. To znaczy... jeszcze... |
|
|
Zbyszek Dobre. Mi się przypomina widok wyobrażony. Idzie mężczyzna. Sprawdza pogodę na komórce. Pisze -> deszcz. Mężczyzna rozkłada parasol. Jest na dworze. Nie pada. |
|
|
chatar Leon Tak sobie przypomniałem, niby bez bezpośredniego związku...
Weekend... Spacerujemy sobie z małżonką po zimowym, ośnieżonym lesie, w Stanach Zjednoczonych (jeden z parków stanowych, trochę czasu przed "pandemią"). Mijający nas, uprawiający jogging facet zatrzymuje się i ostrzega, żebyśmy się mieli na baczności przed kleszczami. My na to, że przecież jest zima i kleszcze przy niskich temperaturach i śniegu raczej aktywne nie są. A ów biegacz z oburzeniem poucza nas, że przecież przy wejściu na szlak jest tablica informacyjna, na której przeczytać można o żyjących w lesie kleszczach. |
|
|
Ijontichy Szanowny Panie Zbyszku!
Moje dzieci wyśmiewały sie ze mnie,że w necie używałem Pani/Pan..."Tato! W necie się wszyscy tykamy!!" Nie bądź dinozaurem"!
Ale skoro Pan sobie życzy...:-)) |
|
|
Zbyszek Kluczowa jest alternatywa nie wyrażana wprost w propagandzie ciemnoty uprawianej przez finansowo-medialno-polityczny system władzy nad ludźmi: Mamy ufać SWOJEMU ROZUMIENIU I ROZSĄDKOWI czy mamy ufać przedstawionym nam i namaszczonym przez system prostytu... o przepraszam, NAUKOWCOM.
To jest podstawowy wybór i ramach tego wyboru właśnie odbywa się od kilku lat zmasowana propaganda, na rzecz wyboru opcji drugiej, co prowadzi w efekcie do ubezwłasnowolnienia, już na poziomie myślenia, ludzi.
To o czym pan pisze, to jest opcja nr 1, opcja w której człowiek uważa, że potrafi zrozumieć, jakie kryteria powinien brać pod uwagę przy ocenie twierdzeń wysuwanych przez naukowców, jakie aspekty są tu ważne, jakie mniej ważne, jak je odczytywać. Gdy człowiek ufa sam sobie, że tego typu rozumowania jest w stanie prowadzić, to nie można go łatwo zniewolić prezentowaniem mu ministra w maseczce, czy profesora twierdzącego, że zaszczepieni nie będą się zakażać, więc nie będą zarażać, czy propagandzisty, twierdzącego, że za pomocą ograniczenia naszego życia i zabrania nam dochodów, będziemy skutecznie i z korzyścią dla wszystkich chłodzić planetę.
Chodzi o zaufanie człowieka do samego siebie, że jest w stanie myśleć lub o odebranie mu tego zaufania, wówczas staje się łupem wszechogarniającej ten świat szaleńczej propagandy, udającej naukowość itp. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski "Musimy się zdać na naukę, zaufać nauce, a ponieważ nauka nie istnieje bezpostaciowo to musimy zaufać naukowcom."
No właśnie nauka istnieje bezpostaciowo. Naukowcy są tylko operatorami wprawiającymi naukę w ruch, ale nauka to metodologia, doświadczenia i wnioski, czyli twory bezpostaciowe, nieludzkie. Naukowa metodologia jest po to wymyślona, by całkowicie oddzielić od nauki negatywny wpływ naukowców, tak by ciągle mylący się, popełniający błędy, finansowo i emocjonalnie uprzedzeni naukowcy mogli prawidłowo i bezbłędnie odkrywać przyrodę. Niemniej nadal, jeśli weźmiemy tę bezpostaciową naukę, to bez zaufania obejść się nie da. Można nie ufać naukowcom. Wtedy po prostu należy przeczytać opublikowane przez nich badania i zaufać całej naukowej mechanice zawiązanej z korektą, sprawdzaniem i krytyką tych badań. Gdy temu nie ufamy, to już nie ma innego wyjścia jak samemu te badania powtórzyć. A to kosztuje. Wszystkich eksperymentów i badań nie powtórzymy. Więc bez zaufania obejść się nie da. Nauka to twór kolektywny oparty na wzajemnym zaufaniu — pojedynczy człowiek już od dawna nie jest w stanie w niej nic zdziałać. Ludzi renesansu już nie ma i nie mogą istnieć, bo nauka jest zbyt złożona. Więcej rozważań na ten temat jest tu: salon24.pl |
|
|
Zbyszek Ostatnio pisałem o muzyce w grach komputerowych, ale tak naprawdę był to wybieg do uwag o muzycie w ogóle, bo przecież jeden z utworów był napisany na zamówienie papieża i wykonywany był w kaplicy Sykstyńskiej. Gdy tak o tym pisałem i przyglądałem się sprawie to ogarnął mnie święty gniew. Oczywiście w pewnego rodzaju przenośni. Otóż to właśnie kultura Zachodnia, europejska, chrześcijańska, stworzyła arcydzieła ludzkości. Proszę mi pokazać muzykę chińską, hinduską, afrykańską, aborygeńską i zestawić ją z Chopinem, Bachem i całą plejadą kompozytorów aż po dzisiaj. Albo malarstwo. W dziedzinie literatury, świat ma co nieco do zaproponowania bo Ramajana czy niektóre Azjatyckie pisma wnoszą coś do kultury świata, ale wciąż, ma się to nijak, do ogromu, bogactwa i piękna kultury zachodniej. To sekowanie, poniżanie, klękanie, potępianie. Ale nie wolno przechodzić do szczegółów, bo wiadomo.
A teraz, ktoś to wszystko odwraca. Tabuny "naukowców" się prostytuują, czemu przykład dali polscy medycy w czasie plandemii. O polityce lepiej nie wspominać, bo androny ocipieniowej stały się religią, wg której potrąca się z portfela każdego z nas pieniądze, za chwilę chce się utrącić gałąź przemysłu jaką jest produkcja aut spalinowych i wszystkich spacyfikować jakimiś kredytami na prywatny ślad węglowy.
Żyjemy w epoce indukowanej przez media, finanse czyli władzę, ciemnoty i niepoczytalności. Może chodzi o wielki reset. sytuację, gdy masy ludzkie naprawdę staną się zbędne. Nie będą przydatne władzy do niczego. Władza ten "problem" jakoś rozwiąże, bo wtedy taki Srejts będzie mógł mieć kraj na własność, na wieczność, do samego końca piekła. |
|
|
Zbyszek 1. Nie przechodziliśmy "na ty".
2. Nie osoby, tylko jedna osoba, której wypowiedź posłużyła mi za pretekst do napisania tekstu.
3. Może faktycznie to niestosowne, jeśli w tekście publikowanym na NB odwołuję się do wypowiedzi innego blogera z innej platformy. W takim razie proszę o sygnały i ten tekst skasuję z Naszych Blogów. |
|
|
chatar Leon Zaufaj nauce.
Bądź neutralny światopoglądowo.
To wszystko oczywiście w imię światopoglądu naukowego.
Więc nie kieruj się światopoglądem, tylko zaufaj nauce.
Bo tak mówią osoby niebinarne (notabene biologia mówiąca o dwóch płciach jest niepostępowa, więc odrzućmy biologię w imię LGBT; oczywiście LGBT nie jest ideologią, tylko ludźmi).
Aborcja prawem człowieka, a płód to nie człowiek. Chodźmy na manifę w obronie dzików, bo ciężarna locha ma w sobie małe dziczki.
A w ogóle to nasza cywilizacja europejska nie jest lepsza od innych, więc wartości europejskie über alles. Bądź europejski, czcij Paciamamę!
:::)))) |
|
|
Ijontichy Osoby wymienione w tej notce,nie występują na NB...więc się zdecyduj,gdzie to wysłałeś. |