Otrzymane komantarze

Do wpisu: Jak nas załatwi AI?
Data Autor
Zbyszek
Tak. Ok.
Roz Sądek
Od lewej do prawej, już nie 52 odminy płci, już nie globalny wirus, a ocieplenie już tylko w sferze finansowej, to trzeba dać niedouczonemu i sprawnemu już tylko na poziomie gier strzelanek i turniejów reality show ludowi nową straszak-zabawkę. Nie wyszło z owieczką Molly, nie wyszło z hodowlą organów, ba, nie wyhodowano nawet pantofelka, ale za to stworzono - ludzie trzymajcie mnie, sztuczną inteligencję! Tak bliską inteligencji człowieka, że na obrazkach przedstawia się ją jako humanoida. Show must go on. Ileż to zawodów straci rację bytu, jak już za chwilę ta inteligencja położy naszą na łopatki. Ile dobrego, a ile złego dla ludzkości ta tajemnicza siła jest władna zrobić! I jak jest groźna - tak groźna, że Gates z Muskiem wymieniają korespondencję, a TVP wylicza ile milionów straci lada chwila pracę! Okazuje się, że pewni swego mogą być jedynie górnicy, masarze i bankierzy, reszta na bruk. To wszystko ma sens: AI to brakujące ogniwo; do dziury ozonowej, globalnego ocieplenia i ostatnich wyników ankiety: zarówno uczniowie, jak i nauczyciele są za poważnym ograniczeniem liczby godzin lekcyjnych, jedni i drudzy są już u kresu wytrzymałości. Sztucznej inteligencji tu brak, ale też ładne: youtube.com  
.
AI pomnóży się przez Pi i będzie ich miliardy a wtedy wszyscy poczujemy się amiszami.  
Dark Regis
Można i tak, ale świat już się zmienił i nie będzie reagował na pojawienie się nowych Amiszów. Też już to napisałem.
marsie
Już dawno tu napisałem (do pochwalnych wypocin"waszeci" chyba?): "AI – Apologia Idiotymu!", za co zostałem zmieszany z błotem. Od nas zależy tylko, czy damy się tej nowej "lewackiej zarazie" pokonać – a przecież nie musimy? Wystarczy, wbrew pozorom, zachować "rewolucyjną czujność" i tego paskudztwa nie używać, a jeżeli już, to w miarę świadomie – naprawdę można!
Dark Regis
Co do elit, to upatruję tu rozszerzony paradoks Easterlina. Tym razem nie będzie chodzić o bogactwo lecz o dorwanie się do władzy albo o zdolność do panowania. AI skutecznie odizoluje władcze zapędy od ludzi, masy oddzieli od kaprysów elit. Dlatego tak sobie myślę, że może przez jakiś czas dochodzić jeszcze do nadużyć, ale w finale elity zaczną głównie zajmować się tym co obecnie: niedostrzeganiem biedoty (cyfrowej) i mas. Znikną zwyczajnie z oczu, przez co mały dostęp zacznie się wydawać dużym, zaś izolacja z czasem zdegeneruje i wykończy małą populację tak, jak Habsburgów. Zresztą już to się powoli dzieje, tylko jeszcze populacja jest stosunkowa duża. Chodzi też o to, że mając dyplomy na pstryknięcie, dzieciaczki multimiliarderów nie muszą się uczyć, bo uczelnie wchodzą im bez mydła w tyłek, przez co pozbawieni presji robią się coraz głupsi. W czasach przed-AI można było zasiadać, piastować, wykonywać od urodzenia "zawód dyrektor", bo były sposoby i środki nacisku na armię dublerów. AI spowoduje osamotnienie elit, przez co dublerzy w użyciu staną się wyjątkiem. Co to znaczy dla interesów to już wiemy. Jakbym szukał metody zobrazowania, to przytoczyłbym scenę ze Shreka, gdy księciunio Farquad indaguje mówiące lustro albo analogiczną scenę z 7 Krasnoludków, gdy w końcu lustro się odwdzięcza byłej Królowej podsłuchującej je już jako czarownica i mówi "uważała się za cud piękności, a mordę miała jak taboret" ;). To elity są zagrożone wyginięciem, co by o nich nie myśleć i dlatego zmówmy za nie modlitwę wymownym milczeniem... ;) A propos AI i tych obrazków, to Microsoft dodał elementy DALL-E do przeglądarki Bing. PS: Ciekawe co by AI zobaczyła u mnie w głowie, gdybym zaczął wyobrażać sobie wzory matematyczne. Pewne rzeczy nie cierpią zaokrągleń ;)
NASZ_HENRY
@Zbyszek Twój blog domowy i sztuczna inteligencja ma Cię na widelcu. P.S. Ale nie kasuj go jeszcze ;-)
Do wpisu: Wierszyk - "egzamin"
Data Autor
Zbyszek
wow
.
Dopiero wychodzi z dzieciństwa...;-)  
Do wpisu: Jesteśmy hakowalnymi zwierzętami
Data Autor
Ijontichy
Szanowny Ojcze inżynierze...bo ja dalej utrzymuję,żeś Waść jesteś zakonnikiem lub księdzem. Opisujesz tu rzeczy,które każdy student socjologii musi zaliczyć,na pamięć oraz nie zapomnieć. To już nie są socjotechniki rodem z XIX wieku od Reesego,ja nazywam to paleosocjotechniki dla początkujących. Teraz aby "zaliczyć" wszystkie podręczniki z socjologii,potrzeba by 10 lat....nie czterech. No i doszła nowoczesna gałąź ---inzynieria społeczna,nie taka jak za czasów Hitlera i Stalina,ale pisana teraz...pod XXI wiek. Egzaminem dla miliardów człowiekowatych był...tak covid!! Maseczki,szprycowanie jakimś gównem i ŚWIATOWA PROPAGANDA ...MUSICIE,MUSICIE MUSICIE...inaczej zdechniecie. Już komputery obliczyły ile miliardów ludzików "kupiło" ten szajs...teraz kolej na robale,lasy,elektryczne samochody...ile gatunek homo wytrzyma?  MANE---THEKEL---FARES....A  Polski już i tak nie ma...zaraz eskImos Rau w sejmie ci wytłumaczy...dlaczego masz SŁUCHAĆ! Satis...
Do wpisu: Triduum i życzenia Wielkanocne 2023
Data Autor
Ijontichy
Mamy jeszcze szczęście,że obchodzimy Zmartwychwstanie Pańskie...a nie musimy hanuki ani ramadanu...
Admin Naszeblogi.pl
Radosnych Świąt Wielkanocnych Autorze!
Do wpisu: Not yet, not yet...
Data Autor
Pani Anna
Amira Willighagen, w chwili wykonania tego utworu miała 9 lat. Śpiewu operowego nauczyła się sama, z filmików na YouTube... Skoro panu się spodobało,  to proszę znaleźć 5min i posłuchać tego  google.com
Zbyszek
Nie słyszałem. Niezwykły głos.
Pani Anna
Nie wiem czy Pan to słyszał,  ale ja mogę słuchać w nieskończoność.  Specjalnie w Wielki Tydzień,  ku nadziei  google.com
Do wpisu: A gdyby tak dać ludziom władzę...
Data Autor
Grzegorz GPS Świderski
Indianie nie są dobrym przykładem społeczności wolnościowej, bo to byli łowcy zbieracze, którzy nie znali cywilizacji. Lepszym przykładem są białe społeczności Dzikiego Zachodu: mises.pl
Do wpisu: Co nas obchodzi?
Data Autor
Ijontichy
Kliknij na tym czarnym pasku u góry--ARCHIWUM.  Tam ląduja moje notki...nie w śmietniku,no skąd...może to jest odpowiedź na Twoje pytanie: A JAKBY LUDZIOM DAC WŁADZE?  
chatar Leon
To, co zrobiono pod pretekstem "pandemii" jest zbrodnią. Zbrodnią, która dyskwalifikuje moralnie i intelektualnie pewne osoby. Nazwanie ich skurwysynami jest w pełni uprawnione. Człowiek z tytułem profesora, który wciskał ludziom kit o tym, że zaszczepieni nie będą zarażać, jest nie tylko intelektualną kurwą ale po prostu zbrodniarzem, narażającym życie ludzi, którzy w te brednie wierzyli. Blokada służby zdrowia oznacza nie tylko 250 tys nadmiarowych zgonów o których wiemy, ale także niewykryte nowotwory, które "zaprocentują" później . "Pandemia" jest poza tym przekroczeniem pewnego progu, za którym znacznie łatwiejsze jest manipulowanie ludźmi przy pomocy bredni o ratowaniu matki ziemi przed ociepleniem poprzez elektryczne autka i jedzenie robali.
juur
Europejczycy i obywatele świata manipulują używając określenia maseczka w stosunku do szmatki z tasiemkami. Pomijając „naukowe” wywody o cudownych właściwościach maseczek to w najmniejszym stopniu nie ma to zastosowania do szmatek z tasiemkami a był to wymóg formalny, kolejny etap tresury. Sporo tych co udają, że tego nie pamiętają.
Zbyszek
@Silentium: "uznałbym jako laik medyczny pewne ograniczenie siania kropelkami płynu zawierającego wirusy" Na tym właśnie bazuje system terroryzowania ludzi. Na tym, żeby ich przekonać, że są laikami, że w związku z tym powinni się posługiwać "prawdami laików". System robi z ludzi dzieci i traktuje ich jak dzieci, i mówi do nich jak do dzieci. To co może być argumentem, to zatrzymanie lub spowolnienie przenoszenia się wirusa między ludźmi. W jaki sposób uzyskujemy WIEDZĘ, nie "laickie domysły", że maseczki wpływają na spowolnienie przenoszenia wirusa między ludźmi? Z doświadczenia na dużych populacjach i z badań naukowych. Ale system nie chce, żeby pan lub ktoś inny, zainteresował się danymi z doświadczenia lub danymi z badań naukowych, bo wpiera wszystkim, że są głupi i za głupi, żeby się tym zainteresować. Tymczasem wnioski z badań naukowych oraz np. z porównania populacji (weźmy różne stany USA) gdzie obowiązek maseczek był i gdzie go nie było, jasno dowodzą, że ich noszenie nie wpływa na tempo transmisji wirusa. Ponieważ ludzie są zmęczeni terroryzującym ich przekazem, to już nie są w stanie dokonać takich prostych czynności, jakimi byłoby zapoznanie się z wynikami badań czy dowodami z doświadczenia na populacjach. Zostają więc na prymitywnych w istocie skojarzeniach o kropelkach, które owszem, na chłopski rozum mają sens, ale w rzeczywistości to nie działa, co jasno i dobitnie mówił minister zdrowia Szumowski, zanim został zmuszony przez politykę to zmiany głoszonych poglądów. To n i e p r a w d a, to narracja, że "w warunkach braku wiedzy na temat wirusa". Od samego początku wiedza nt działania wirusa i jego skutków była zupełnie wystarczająca do stwierdzenia, że owszem pojawiła się choroba groźna dla zdrowia i życia, ale nie jest ona groźna dla całości społeczeństwa i w żaden sposób nie ma charakteru pandemii, rozumianej tradycyjnie, zanim podmieniono definicje, jako niosącego masową śmierć procesu. Bardzo wcześnie - luty 2020 - ludzkość dysponowała danymi ze statku Diamond Princess, podaję link: ncbi.nlm.nih.gov Mieliśmy odizolowaną od reszty świata populację ok 3700 osób, w znakomitej większości osób starszych, stłoczonych na de facto zamkniętej, niewielkiej przestrzeni pasażerskiego statku. Ilość pozytywnych wyników testów - utożsamiana nie zawsze poprawnie z "zakażeniem" oraz ilość i charakter zgonów, jasno wskazywały na brak "strasznego zgrożenia". Zaś przekonanie wśród ludności o "strasznym zagrożeniu", generowały media i politycy, robiąc śmiertelny cyrk w Bergamo we Włoszech. Podobne dane były z Korei Płd. gdzie odsetek zgonów był rzędy razy (tysiące procent) mniejszy od tych mających ponoć miejsce w Bergamo. Więc "nie wiedzieliśmy" nie polega na prawdzie. "Wiedzieliśmy" i robliśmy swoje.
Zbyszek
W tej akurat sprawie jestem zupełnie odporny. Skala krzywdy jaką ludzie wyrządzili ludziom spokojnie upoważnia do takich w sumie bardzo niewinnych stwierdzeń jak inkryminowane. Rozumiem też, że sterroryzowani strachem ludzie, reagują, jak reagują. Choć te reakcje są krzywdzące, przede wszystkim dla nich samych.
juur
J. Pietrzak gdyby był młodszy to zapewne by powiedział: "gdybym nie wiedział, że to sabotaż to pomyślałbym, że to głupota" . Ad hoc nie można wymyślić szmatek jako maseczki, zamknąć lasy,  plaże.... i później łaskawie zezwolić na wejście do lasu o ile ma się szmatkę, nie wiedzieć czemu nazywaną maseczką. Takie nagromadzenie głupot wymagało dużo czasu i specjalistów i pieniędzy. Dalszą częścią  procederu jest dyskredytowanie tych, którzy ośmielili się mówić otwarcie o tych bredniach czyli ludzi otwartych, potrafiących samodzielnie myśleć a to obecnie nie w cenie.    Szykany w stosunku do prawych lekarzy też się wpisują w ten starannie przygotowany program zniewalania społeczeństwa i przykrajania do marksistowskich/stalinowskich wzorców.
Silentium Universi
Za argument za uznałbym jako laik medyczny pewne ograniczenie siania kropelkami płynu zawierającego wirusy. Maseczek takich czy podobnych używają od lat chirurdzy podczas operacji i jakoś to działa (co prawda pół godziny a nie np. dwa tygodnie). W warunkach braku wiedzy na temat wirusa lepsze było zabezpieczenie mało sprawne niż żadne 
Pani Anna
@Zbyszek_S  Jak można pisać o namordnikach ( tak pisałam od samego początku tego cyrku i zdania nie zmieniłam ) do ludzi, którym wmówiono "zadbaj o innych, nie o siebie " i ludzi, którzy co gorsza uwierzyli, że wkładając szmate stają się tym samym niczym jacyś antyczni bohaterowie? Kto by nie skorzystał z takiej okazji, żeby się lepiej poczuć? Nieważne , że  nawet sami wprowadzający te wymagania w momencie ich wycofania stwierdzili, że "społeczne skutki izolacji i namordnikow są wyższe niż korzyści mające z nich płynąć ". A Pan im o szmatach. To jakby dziecku odebrać cukierki, które uzbierał sobie "za grzeczność".
Zbyszek
@Czeslaw2: Słusznie. Należy być tym, kim się jest, a nie zmieniać zdanie, co chwila.