Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wrocławska Tosca kronika zapowiedzianego sukcesu
Data Autor
angela
To nie jest nowina. Piąta kolumna w Polsce dąży do zniszczenia wszystkiego wartosciowego , również i w kulturze. Oni symbole wiary z genitaliami, czy "sztuki"  w ktorych ublizają chrzescijanstwu  promują i wspierają, zeby i w tym upokoŕzyć Polaków na świecie. 
EsaurGappa
Jest mi daleko,nie po drodze jak każdemu prostakowi do kraìny wspaniałych talentów.Tam moi  ziomkowie ukazują barwny wszechświat ludzkiej duszy,robią swoje i chwała im za to.Ta przepaść i te granice muszą zniknąć bym mógł podnieść z dumą okruchy swojej prostej historii.
Do wpisu: Burmistrza wybieraj każdego dnia
Data Autor
Czesław2
Przepraszam, że tu, ale tylko tu było normalnie.
Jarosław Banaś
Cześć Sławciu trzeba normalnie się pożegnać napisać artykuł do widzenia do zobaczenia do usłyszenia na tamtym świecie a nie gdzieś się przyklejać nie wiadomo trzeba po co jak skąd dokąd którędyż kto to ma przeczytać jakim cudem tutaj trafi na polemikę z tobą nie wyobrażam sobie tego no ale trudno tak zrobiłeś to to to wu no to do zobaczenia rano pozdrawiam Czesi proponuję jednak napisać epistołę na głównej stronie pa pa.
Czesław2
Chciałem pożegnać się z Państwem. Niestety, ale po PO-wskim kodziarstwie PIS-owskie kodziarstwo przekroczyło moją wytrzymałość . Do zobaczenia w wolnej Polsce, może już w kosmosie, albo u Boga. Myślę, że kilka razy udało mi się tutaj zwrócić uwagę na dziwne wpisy, dziwne reakcje polityków i na zagrożenia dla Polski.
Do wpisu: Nadchodzi konserwatyzm?
Data Autor
Maverick
Nadchodzi ale porządek Clausa Shwaba i jego cronies. Czyli korpo-faszzyzm z marksistowską wrażliwością. Mój video vlog. youtube.com Dewagacje o przymusie szczepień czyli psychopaci zmuszają myślących do przyjmowania wąpliwej nie szczepionki.
sake2020
Dyskusja wprawdzie akademicka ale bardzo na czasie zanim pojawią się antymaseczkowcy i antyszczepionkowcy z dyżurnym tematem.Nie wiem czy hasło ,,Bóg ,Honor,Ojczyzna jest konserwatywne czy ponadczasowe i ponad podziałami,ale zbyt często jest dziś wyszydzane,a przez niektórych(najczęściej przedstawicieli kiltury) kwitowane zmarszczeniem nosa z niesmaku.Dziwne,że do polityki wraca jako konserwatysta pan Komorowski,który poucza,by za granica nie mówić po polsku,bo to ....nie wypada.Wielu młodych dziś afiszuje się z jawną wrogością do hasła Ojczyzna za którą nigdy by nie przyszło im na myśl walczyć a stosunek do Koscioła i wierzących jest tylko jedną wielką lekcją nienawiści.Nie wiem co Autor ma na myśli pisząc o konserwatyzmie ekologicznym,tyle że ten w powodzi walki z konserwatyzmem ginie.  
jazgdyni
Również serdecznie pozdrawiam.
Jarosław Banaś
dzieki za wpis, czytam Pana z lubością -;)
Jarosław Banaś
Dzieki, pozdrawiam majowo. 
Jabe
Liberalny konserwatysta nie popierałby zamordystycznej lewicy.
jazgdyni
Witam Od ponad 30 lat uważam się za liberalnego konserwatystę. Lecz, jako, że nie jestem dogmatykiem, mam problem - czy ja jestem konserwatystą, czy tradycjonalistą. Bo to nie to samo. Więc sobie uprościłem. Teraz oznajmiam, że jestem tradycjonalistycznym konserwatystą. Nieco rewolucjonistycznym. I tak - tak, jak się czuje nadchodzącą wiosnę, tak czuję, że wajcha się przestawiła i teraz konserwatyzm będzie powodem do publicznej dumy. Pozdrawiam
Anonymous
Nadchodzi? Rzeczywiście? Optymizm nie zastąpi nam Polski ale bez niego jej nie będzie.
Do wpisu: Teatr Polskiego Radia w Jedynce w nowych godzinach nadawania
Data Autor
Anonymous
Świetne. Gratuluję.
Do wpisu: Walka na wartości. O pożytecznych idiotach raz jeszcze.
Data Autor
paparazzi
Ty kułaku. A pamiętałeś o tym ze każda kupa gnoju wyrzucona na pole jest pięścią dla amerykańskiego imperializmu!
paparazzi
Ty pers chyba jesteś były sekretarz propagandy z PRL, tfu. Poleciałeś językiem prelegenta partyjnego.
Pers
"chwalił się kiedyś, jak to kombinował (czyli przemycał) bo wszyscy tak robili." Chwalił się. Zapomniał tylko, że w internecie nic nie ginie. A teraz rżnie "yntelektualyste". Ciekawe ile tych zegarków i dżinsów wprowadził do obrotu? Moja tolerancja jest wręcz przysłowiowa ale dzieci starych komuchów (też komuchy) wzbudzają we mnie obrzydzenie. Zwłaszcza jak starają się udawać kogoś innego.
Jarosław Banaś
Tak, niestety, tak.
Jarosław Banaś
Tak
Pers
"100 dolarów to nie 10 pensji. Niech pan nie zmyśla. " Cały komentarz to twój tekst. Demencja czy przepicie? profesor.neon24.pl Ty w sumie jesteś szczery i bezpośredni chłopak. Należałeś do komunistycznej patologii i piszesz o tym szczerze. Ja nie mam żadnych kompleksów z tamtych czasów. Gdy ty byłeś małym kombinatorkiem to ja uprawiałem ziemię i żyłem świetnie.
jazgdyni
Cieszę się, że poszukuje pan moje stare teksty i czerpie z nich wiedzę (vide "Marynarze i cinkciarze"). Jak zazwyxzaj kieruje panem woreczek żółciowy i prezentuje pan żal, że na nic się nie załapał. Oczywiście z tekstu wyciąga pan sensacyjki, jak pański kolega Szczerba o Obajtku, nawet nie usiłując zrozumieć filozofii komunistycznego, permanentnego niedoboru. Ponadto stawia pan ordynarną insynuację, że całość, wszyscy, a było nas 50 tysięcy marynarzy to "złodziejski półświatek". Nie powiem, śmiała teza, przebijająca mafię, do której należał Nowak z Amber Goldem, czy autostradami na Euro. 100 dolarów to nie 10 pensji. Niech pan nie zmyśla. 10 dolarów miesięcznie to wówczas 400 zł. Pensje wówczas typowe, oscylowały w granicach 1000 - 2000 zł. Czyli ta setka wystarczała na skromne dwa miesiące życia. Bez żadnych fanaberii. Do tego nie wspomina pan, bo akurat o tym nie pisałem, każdy marynarz każdego roku spędzał w domu na tzw. dejmance, czekając na kolejny statek, gdzie płacono mu suchą pensję, bez żadnych dodatków. Coś pan słyszał, wygrzebał jakieś strzępy informacji i posłuchał różnych mitów szczurów lądowych i tworzy obraz i śmieszny i w swej prymitywnej głupocie żałosny. Obraz kreślony przez starego gnuśnego lenia i nieudacznika, który wini wszystko dookoła, bo mu się w życiu nie udało.
tricolour
@Pers A taki jeden - teraz już prawomyślny - chwalił się kiedyś, jak to kombinował (czyli przemycał) bo wszyscy tak robili. I to piękne wytłumaczenie przestępstwa jest oczywiste, bo dotyczy własnej osoby i się należało. Innymi zaś się brzydzi. Katolik znaczy.
Pers
"zwabił Pan natychmiast klasykę tych, o których Pan pisze" Nie tylko. Zwabił także patologię, która świetnie dorabiała się w czasach komuny: "No dobrze, lecz co ci marynarze, dzielni pracownicy socjalistycznej ojczyzny mieli do czynienia z dolarami i cinkciarzami? Ano mieli. I to bardzo dużo. Można nawet powiedzieć, że w Gdyni, jedni bez drugich nie mogli żyć.   W latach 70-tych i później w 80-tych, marynarz też zarabiał te liche średnie dwa tysiące, a na dodatek nie było go miesiącami w domu, żył tylko listami, a z żoną rozmawiał 5 minut, dwa razy w miesiącu. Kto by do takiej pracy poszedł? Dziwne, ale wszyscy, którzy tylko mogli to sobie jakoś załatwić. Bo pensja marynarza wówczas proszę państwa to był nędzny dodatek na napiwki w portowych barach. Marynarz, czy to kapitan, czy najniższy kucharz "jarzynowy", żył dobrze, bo..."handlował", jak się to powszechnie mówiło. Unikało się takich brzydkich słów, jak kontrabanda, przemyt, czy szmugiel, chociaż dokładnie właśnie to się robiło." (...) Na początek, trzeba było mieć trochę pieniędzy na start. Tak, żeby chociaż zacząć od 100 dolarów (pamiętajmy – wówczas to prawie dziesiąc pensji). Armator płacił marynarzom pewną kwotę w dolarach, tzw. dodatek dewizowy. Jak to w komunie, istniał skomplikowany system stref pływania, przeliczeń itd. O ile dobrze pamiętam, dzienna stawka wynosiła 2,5 dolara dziennie. Więc jeżeli marynarz był miesiąc poza krajem, nie wydał ani grosza na zachodnie cuda, jak Coca Cola, Big Maca, czy taksówkę do miasta, to mógł zgromadzić 75 dolarów. To był ten pierwszy krok do powstania "fortuny". Byłby jednak frajerem, gdyby tylko gromadził, dane mu od państwa dolary. Marynarz musiał nimi obracać, aby je pomnażać." I ktoś taki próbuje robić tutaj za "mendrca" i pie...ć duby smalone o "elitach". Chyba o "elitach" złodziejskiego półświatka, do którego należał.
wielkopolskizdzichu
"Żeby nie popaść w przygnębienie, odnotuję, że Polska dzięki swym ocalonym wartościom, o wiele lepiej radzi sobie z pandemicznym kryzysem niż Europa." Cholecka w TVP tak powiedziała to tak musi być, a kto ma wątpliwości ten ruska onuca.
jazgdyni
Witam i pozdrawiam Widzę, że zwabił Pan natychmiast klasykę tych, o których Pan pisze. Mają zamontowane czujniki węszące, zdolne z odległości wyczuć nieprawomyślnego. Od dawna upieram się i to bez schlebiającej mi wiedzy, że profesor Roszkowski uważa tak samo, że cały wieli upadek spowodowała Rewolucja Francuska. To tam, po raz pierwszy motłoch poczuł swoją siłę. Ochlokracja w działaniu. Zaczęło się wtedy i trwa do dzisiaj. Mimo wszystko, ja bym nie rozgraniczał hitlerowskiego nazizmu i leninowskiego bolszewizmu. One wspaniale się uzupełniały. A także, mimo wojny, współpracowały. To nie każde z osobna, tylko ich synteza. wyzwolona detonatorem roku 1968, spowodowała dzisiejszą inwazję neo-marksizmu - nowoczesnych barbarzyńców. Ciekawe, że w większości to barbarzyńcy niszczyli imperia i rozwalali cywilizacje. Pizzaro w Ameryce też był barbarzyńcą. Siłą obecnej barbarii jest właśnie motłoch i głupota. Świadomie postawiono na głupotę, od lat karmiąc tłuszczę kolejnymi gadżetami, kształtując potrzeby i pragnienia, jednocześnie wyłączając samodzielne myślenie. Cel - pastwisko z byle jaką trawą i stada baranów. Do bolszewickiego, nigdy nie opanowanego bałaganu i lichoty, Niemcy twórczo wprowadziły słynny Ordnung. Mordowanie wielkich grup w sposób przemysłowy, zorganizowany i opisany w procedurach. Jak ścisłe ewidencjonowanie, przejmowanie ubiorów, gromadzenie biżuterii, w tym również złotych zębów, golenie do skóry, by już za moment zagazować i spalić w piecach. W tak zwanych obozach zagłady, których było 23 głównych i około 900 mniejszych realizowano politykę dokładnie według projektu i planu. Nic na żywioł. Dzisiaj też wszystko co się dzieje jest dokładnie wg. projektu i planu. Długie marsze poprzez instytucje władzy, Rudi Duschkiego idą pełną parą. Motłoch klaszcze i wspiera. Zniszczyć rodzinę, kościół, szkoły - motłoch klaszcze i wspiera. Czy zdołamy to jeszcze zatrzymać? Pozdrawiam