Otrzymane komantarze

Do wpisu: Szczypanie obywatela mówiąc, że to dla dobra jego
Data Autor
Jabe
Czy to Kaczyński z PISem jest właścicielem sklepów i ma wpływ na ich ceny? – Podatki i inne koszty prowadzenia przedsiębiorstwa, a także ryzyko „wykontrolowania” z rynku mają zasadniczy wpływ na ceny. Gdy rząd wpompowuje trochę kasy dla biedoty kolonizatorzy wyczuwając kasę, a ona nie śmierdzi, natychmiast podnoszą ceny dosłownie za wszystko bez inflacyjnego uzasadnienia. – Sprzedawca nie musi (jeszcze) uzasadniać cen. Mógłby je np. z dnia na dzień je podwoić. Zaryzykowałby jednak, że nic by nie sprzedał. Są monopolistami... – Kolektyw monopolistów. A to dobre! Pański komentarz doskonale ilustruje mentalność, dla której w tym kraju jest tylko ciemna polska biedota i obcy kolonizatorzy. Pomysł, żeby mieć rodzimą przedsiębiorczość zupełnie się w tym nie mieści. Tak też myśli rząd, traktując firmy jako element obcy, co nie znaczy, że zawsze wrogi – niektórym kolonizatorom się dopłaca do interesu.
Gniewko
Te zakłamane rządzące towarzystwo dąży do samozagłady, jak nie zmieni swojego postępowania, to będzie to tylko kwestią czasu.
mjk1
Wszystkich czytających i komentujących ten wpis najmocniej, jak tylko mogę, przepraszam. Napisałem, że jesteśmy co najmniej cztery razy głupsi od Greków. Przyznaję bez bicia, że pomyliłem się i to mocno. Po przeczytaniu wpisów Pana Towarzysza Jaworowskiego, weryfikuję swoją opinię i stwierdzam, że jesteśmy, co najmniej dwadzieścia razy głupsi od Greków.  
Jaworowski
cd >>>Może w końcu kogoś wsadzicie i odbierzecie złodziejowi, pałace, Bentleye i 5 karatowe brylanty od żony i kochanek. <<< By kogoś wsadzić to trzeba mieć po swojej stronie sądownictwo a ono jest po przeciwnej strony barykady mości panie. W kraju gersdorfowego sądownictwa ściga się tych i skazuje, którzy starają się ścigać prawdziwych przestępców. W kraju skomuszałego sądownictwa przestępcy mają pełną ochronę prawną sędziów gdyż ich zblatowanie ze światem przestępców jest ewidentne. Oni są za pan brat z nimi. Często są to kumple z podwórka. Jest takie powiedzenie: "kurwa kurwie łba nie urwie". To idealnie pasuje do komuszego środowiska sędziowskiego i gangsterów. Przykładem takich powiązań są sprawy kradzieży setek nieruchomości w samej tylko Warszawie przez zorganizowane gangi prawnicze i stołecznych włodarzy miasta. Sama Walcówna buchnęła kamienicę i włos z jej głowy nie spadł, wręcz rechocze ze śmiechu na bezradność Jakiego i tej komisji mając w dupie krzywdę 40 tysięcy wyrzuconych na bruk Warszawiaków. Stołeczne sądownictwo chodzi pod jej dyktando. Co do obrony przez tą staruszkę z umysłowym juz niedowładem rzekomej niezawisłości sądownictwa to, są to wyjątkowe jaja. Niezawisłe to znaczy według tych zasiedziałych komuchów, gdy robimy skok na kasę i bratamy się z gangsterami to nikt nie ma prawa nam się wtrącać. Gdy sędziowie i prawnicy kradną kamienice na potęgę fałszując dokumenty nikt nie ma prawa ich osądzać i rozliczać za to, że potem 40 tysięcy Warszawiaków znalazło się na ulicy, a Brzeską, jedną z lokatorek dla nich niewygodną spalono żywcem. Niezależność ma być całkowita, gdy sędzia okrada sklepy i kradnie kasę na stacji benzynowej innej osobie i zostaje uniewinniony przez Sąd Najwyższy gdyż, gdy sędzia kradnie to nie przestępstwo, ale jak babcia buchnie batonika za złotówkę, to ma iść do pierdla. Czy taka niezależność sądów ma być nadal, gdy tworzy się państwo w państwie z patologiczną mafijną organizacją wewnątrz państwa polskiego? Czy, mając do czynienia z taką patologią w wymiarze sprawiedliwości, jak opisałem wyżej, można cokolwiek już zagrabione odebrać? >>>Dlatego ta wyborcza klapa zaczęła się w dużych miastach. Pójdzie dalej? <<< Gówno prawda i manipulacja na potęgę. Żądna klapa. Komusze lewactwo po prostu utrzymało swoje zdobycze i nic więcej. Klapą byłoby gdyby to pisowcy posiadali coś i to utracili. W tym wypadku nic nie utracili. Zabrał się waść za szerzenie defetyzmu i nic więcej, ale my to olewamy.
Jaworowski
>>>My nie straciliśmy. Ani wzroku, ani słuchu, i co najważniejsze, węchu. I jak śmierdzi, to nie będziemy mówić, że pachnie.<< Panie drogi to właśnie po takich wpisach  rozgorączkowanych choleryków wręcz kalesony opadają i smród wali od waszych onuc. Pan to wypisz, wymaluj  typowy komuszo-lewacki Tfyskowy urzędniczyna, który tu i teraz musi mieć wszystko i to po trupach, bo mu życie ucieka. Minęło 3 lata odkąd PIS przejęło władzę w państwie teoretycznym, gdzie na każdym kroku to ch.j, dupa i kamieni kupa. Praktycznie instytucje państwowe totalnie niewydolne, skorumpowane, czerwone  sądownictwo, skomuszałe i zlewaczałe wyższe uczelnie o poziomie nauczania urągające wszelkim normom klasyfikacyjnym, obrót gospodarczy to wolna amerykanka: czyli kto kogo zrobi w balona i jak wytransferować z kraju kasę, by nie zapłacić należnych podatków, i jak wyprowadzić miliardy VATu na firmy słupy. Do dobrobytu nie dochodzi się w tak krótkim czasie. Sprzątanie w tym burdelu jest trudne, gdyż opór zastanej materii jest silny. Potrzebne są 2 dekady takich zmian jakie trwają. >>Biedy nie zlikwidowano. Zlikwidowano wyłącznie skrajną nędzę.<<< Pokaż mi waść kraj w którym zlikwidowano skrajną biedę w ciągu trzech lat. PIS to nie Alladyn z cudowną lampą i Jinem  spełniającym natychmiast życzenia . Od dorosłego człowieka oczekuje się rozwagi, cierpliwości i twardego stąpania po ziemi a nie rzucania się na ziemię, jak rozkapryszony bachor, który nie dostał zabawki i tarza się w obłąkańczych konwulsjach, bo e-recepta jeszcze niedoskonała.  >>Tak, że panie Morawiecki, polepszanie bytu Polaków to niestety nadal ściema. Żona panu nie mówi, jak rosną ceny wszystkiego? Takie wywody to już poniżej krytyki. Czy to Kaczyński z PISem jest właścicielem sklepów i ma wpływ na ich ceny? Cały handel w rękach Francuzów, Niemców, Hiszpanów, Portugalczyków, Anglików. Oni ustalają ceny produktów u siebie w sieciach. Niejednokrotnie te ceny są wyższe w Polsce niż mają u siebie. Gdy rząd wpompowuje trochę kasy dla biedoty kolonizatorzy wyczuwając kasę, a ona nie śmierdzi, natychmiast podnoszą ceny dosłownie za wszystko bez inflacyjnego uzasadnienia. Oni wiedzą, że jest kasa na rynku do wyłudzenia w ogromnej ilości. Są monopolistami i nie mają rodzimej konkurencji i stąd drenują nas niemiłosiernie. Do tego dochodzi przejęcie przez kolonizatorów całkowicie skupu i przetwórstwa produktów rolnych i dyktat cenowy jest oczywisty, ale ty oczywiście jesteś zainteresowany tylko ciepłą wodą w kranie i nic nie widzisz i nie słyszysz ponad to, co nadaje TVNszczyzna na wespół z Michnikowszczyzną, gdzie od rana do nocy nadaje się wycie odgonionych od koryta świń. cdn  
mjk1
Wybacz, ale nie rozumiem. Przeanalizujmy jednak razem. „Niemcy na tym nie stracą, bo już ze 4 razy na Greckich długach zarobili”. Z tego zdania wynika, że Niemcy 4 razy na greckich długach zarobili i nic nie stracą. Koniec kropka. Jeżeli Niemcy nic nie stracą a Grecy mają majątek zakupiony za te niemieckie pieniądze na których Niemcy zarobili, to dalej aktualne pozostaje pytanie, kto na tym stracił. Niemcy nie, bo zarobili, Grecy nie bo mają majątek, więc kto?          
Pers
Tym razem muszę Pana pochwalić.  Potrafię być obiektywny.  A w Gdańsku wygra Adamowicz. Wstyd. 
Jabe
Ci, którzy do klasy średniej aspirują, doskonale wyczuwają, że tubylec ma być klientem władzy. Taką rolę mu wyznaczono. Mają być zachodnie korporacje, urzędnicy zarządzający państwowymi koncernami oraz ciemny dokarmiany proletariat. Dlatego rządzący nie zdobędą ich poparcia.
Dark Regis
Niemcy na tym nie stracą, bo już ze 4 razy na Greckich długach zarobili. My stracimy, bo Niemcy wsysają nasze pieniądze, wchłaniają wszelkie dobra z całej Unii i dzięki temu mogą ciepłą rączką utrzymywać przy życiu bankrutów. Oczywiście tylko po to, żeby znów na nich zarobić.
Dark Regis
Nie po stronie prawicy, tylko PIS-u. Prawica ma się dobrze ;) Problemem jest jedynie jej integracja.
mjk1
Fajne to zdanie o Grekach i Grecji. Wiszą nad przepaścią a są cztery razy bogatsi od nas. I nikt nie wie dlaczego i nikomu nawet do tej pustej pały nie przyjdzie, że jesteśmy od Greków po prostu cztery razy głupsi. Przy okazji pierwszej niewypłacalności Grecji, na antenie Radia Wnet, zadałem pytanie Panu Cezaremu Mechowi a niczego nieświadom, redaktor Wierzejski, pytanie powtórzył. Zapytałem: kto na tym straci, jeżeli Grecja nie odda pożyczonych pieniędzy? Jąkanie i kluczenie Czarusia bezcenne. Na pytanie oczywiście nie odpowiedział. Ja natomiast na antenie tego dogorywającego już radyjka, nie zadam  żadnego pytania, nawet gdybym o temperaturę wody w Bałtyku zapytał. Jeżeli kogokolwiek obraziłem pisząc, że jest cztery razy głupszy od Greka, to przysięgam, że natychmiast przeproszę. Warunek jest tylko jeden. Niech to udowodni i odpowie na pytanie: kto na tym straci, jeżeli Grecy nie oddadzą pożyczonych pieniędzy? Proszę jednak napisać, kto konkretnie na tym straci a nie odpowiadać sloganami typu: my wszyscy na tym stracimy, Europa na tym straci itd. itp. Grecy oczywiście od dawna znają odpowiedź na to pytanie, bo są cztery razy mądrzejsi od nas a co za tym idzie, cztery razy bogatsi.    
Zygmunt Korus
Coraz bardziej wyłazi banksterski pazur tego złotoustego oratora. Nie ugrał w Brukseli niczego tą niby osławioną znajomością języków (zdecydowanie przereklamowaną), to teraz urabia nadwiślańskie poletko. Trafne obserwacje - 100% racji. Do tego dodałbym dwa przypomnienia: o usadowieniu się na wyłudzonych łupach poprzedników [ naszeblogi.pl ] oraz o jego urzędasach, którzy prostą rzecz, o której jest w odnośniku, poprawili, jak spostrzegłem, dopiero kilkanaście dni temu (sic!): naszeblogi.pl Przytoczyłeś sporo trafnych obserwacji i konstatacji, których katalog powiększa się z dnia na dzień, bo przecież nie tylko wyłapuje je "odleciała oPOzycja" (jeśli dostaje paliwo pod kocioł), ale także zwykli ludzie, z którymi się rozmawia wokół. Rozwierają się nożyce pomiędzy propagandą a realizacją celów. Zawodzimy się na Premierze, Prezesie, Czaputowiczu, Brudzińskim (sprawa nękania przez policję działaczki narodowców, pani Poleszuk z Hajnówki), Ziobrze [podstępnie osadzona w więzieniu przy pomocy pułapki sądowej; nota bene, z ostatniej chwili: google już nie wyszukują tego nazwiska (bo zapowiada się głodówka wielu znanych osób w jej obronie), a więc państwowa cenzura trybi już pełną gębą], o Prezydencie nie zapominając (ostatni numer: "Nie będę na Marszu", ergo: zachęcam Ratusz do prowokacji). To zaczyna być groźne dla NADZIEI NAPRAWIENIA POLSKI, gdyż podcina stopy nawet tym, co mocno stali po stronie Prawicy. Trudno jednak na to wszystko przymykać oczy. Milczeć. Pozdrawiam.
Do wpisu: PRAWO ALI BABY I 40 ZBÓJÓW
Data Autor
jazgdyni
W pewnym sensie... Zespół H-M zazwyczaj niszczy nogi, a zespół Sz-W niszczy mózg. Na H-M mamy szczepionkę, a na Sz-M musimy dopiero stworzyć.
Czy można przyjąć tezę że zespół Szechtera - Waltera daje efekty analogiczne do Heinego - Medina ?
Ryszard Surmacz
W klientelizmie mieści się wszystko. Oczywiście, on obali każdy system z nami włącznie. Walkę zaczynaliśmy nie od sługusów, lecz patronów. Ale stara prawda mówi, że jeżeli lud nie zrobi porządku, nie zrobi go nikt. Jedną walkę właśnie przegrywamy. Myślę o sądownictwie. Drugiej nie widać na horyzoncie... W czasach bomb atomowych o wojnę powszechną modlić się nie wypada. Pozdrawiam
jazgdyni
Klientelizm to tylko jeden szczep tego grzyba. Są jeszcze dużo gorsze. O jednym już pisałem. To genetyczny brak lojalności. Żaden przyzwoity system bez tego się nie utrzyma. Dlatego napisałem, jak ważne jest, że umowy trzeba przestrzegać.
Ryszard Surmacz
Ta grzybica nazywa się klientelizm. To prawdziwa plaga. Tę zarazę nosimy we krwi, w sercu i mózgu. Bardzo dobry tekst, tylko nasi rodacy nie lubią skrajności. Lepiej się ustawić gdzieś pośrodku i byle do przodu. A przyjdzie 11. listopada, to pośpiewamy, pomaszerujemy, i będzie ok. Jeszcze jest co jeść.
jazgdyni
Nie ma pan pojęcia, jaki plan roi się w mojej głowie. I nie jest nim zniszczenie Unii. Wprost przeciwnie. To powrót do źródeł, czyli taka rekonstrukcja, by ponownie była tworem przyjaznych, suwerennych bytów państwowych. Rumunia, czy Węgry, to potencjalni przyjaciele, których musimy umieć odciągnąć od Rosji i Niemiec, dając im w zamian, gdy już będzie nas na to stać, gwarancje życia w przyjaźniejszym i rozwojowym otoczeniu. Przewidując upadek, a jak nie, to znaczne osłabienie Rosji, Niemiec i Francji, nowa oś powinna się opierać na linii północ - południe, czyli cała Skandynawia - Polska - Turcja. I najważniejsze zadanie - zatrzymanie upadku cywilizacji łacińskiej. Mrzonki? Może. To zależy, czy się jest optymistą, czy pesymistą. Żeby nie powiedzieć - defetystą. Wiem co pan odpowie: - "Jestem realistą". No tak... typowa polit-poprawność.
wielkopolskizdzichu
Polska może być  atrakcyjnym - jak na swoja wielkość i znaczenie oczywiście - politycznym partnerem zarówno dla takich potęg jak Chiny i USA jak i małych unijnych krajów  np Litwy, Rumuni etc jak długo będzie w UE. Poza nią jest tylko krajem wciśniętym pomiędzy Rosją a Niemcami. Udowodnione zostało to w 1939 roku. Żadne z państw graniczących z Polską które miały prawo obawiać się agresji czy to ze strony Rosji czy z Niemiec nie weszło w jakąkolwiek głębszą współpracę z Polską.  Relacje z Rumunia i z Węgrami okazały się prymitywną zabawą arystokracji, podobnie jak obecne kontakty z Orbanem, Zemanem etc, którzy mają w 4 literach aspiracje Polski do bycia liderem w tej części Europy, muszą się z nami liczyć, bo jesteśmy w UE Plan który się roi Panu to powtórka z pomysłów TW Bolka. Ukraina jest ich "beneficjentem".
jazgdyni
No to wkrótce zapewne zobaczy pan duży wysyp idiotów. I może zostanie pan jedynym anty-idiotą. WSPÓŁCZESNY TWÓR POD NAZWĄ UNIA EUROPEJSKA, KOMPLETNIE SIĘ NIE SPRAWDZIŁ. EWG było OK. Również początki Unii. Jednak, gdy wpadła ona w ręce złych ludzi to stała się pasożytem zagrażającym bytowi poszczególnych narodów. A zgodnie z prawem Kopernika o gorszym pieniądzu, ZAWSZE przyjdą i zagarną co się da, ci gorsi. Więc niech się pan zastanowi, za czym pan optuje. Teraz jest pan za Kwaśniewskim, Millerem, a także za Tuskiem i Schetyną, którzy zdołali otumanić słabo myślących.
jazgdyni
Jeszcze dygresja w stosunku do sytuacji, w jakiej się znajdujemy.  Wyobraźmy sobie, że mamy grzybicę paznokci. Może ktoś ją miał, może ma, a najczęściej ma i nie zdaje sobie z tego sprawy. Pasożyt niszczy twoją tkankę, a ty nie zdajesz sobie z tego sprawy, Dopiero, jak pójdzie dalej, to czujesz, że coś jest nie tak, bo zaczyna cholernie swędzić, potem robią się rany, a w końcu dochodzi do zakażenia ogólnoustrojowego. Spytajcie się lekarzy, jak trudno z takim paskudztwem walczyć. To nie gangrena, która posuwa się w tempie ekspresowym, co zazwyczaj kończy się ucięciem nogi, czy ręki. To powoli zżerający ciebie pasożyt. Popytajcie lekarzy, tych często walczących o życie człowieka przy potężnych infekcjach. Zwalczą bakterie, zwalczą pasożyty, wirusy, a z grzybicą mają wielki problem. Według dzisiejszej naukowej, biologicznej klasyfikacji, grzyby nie należą do królestwa roślin, ani do królestwa zwierząt. I wszystkie są cudzożywne. Choć czasami dającye coś żywicielowi. Drzewo zaatakowane mocno przez naszą fajną opieńkę miodową, w pewnym momencie nie ma już szans. Musi umrzeć. To, co podskórnie toczy nasz kraj, to właśnie taka grzybica. Niewidzialna sieć, nitki które się rozprzestrzeniają na całej powierzchni kraju. Czasami to wyda owocnik, popularnie nazywany grzybem. Takiego muchomora. Na przykład system sądowniczy. Albo uniwersytety, których zdolność rozpylania infekcji jest ogromna. Lub scenę artystyczną. Pamiętacie artystkę - Olgę Lipińską, z kategorii muchomor sromotnikowy? Ile zatrutych potomków ona wyrzuciła w świat. Czy jej totumfacki Janusz Gajos nie jest takim zdeprawowanym zatrutym owocem? Wniosek - grzybicy, która toczy całą Polskę szybko zwalczyć się nie da. I nie jest mądre zlikwidowanie grzybicy paznokci, przez wyrwanie tych zainfekowanych. Nowe nie wyrosną.
wielkopolskizdzichu
Jaką to sanację ma Pan Bloger na myśli? Tą która zaczęła się w 1926, a skończyła się w 1939 roku? Niektóre altany na działkach stoją dłużej. Relacje jakie miał ówczesna Polska z Francja i Anglią były dla Polaków znacznie bardziej zabójcze niż obecne unijne. Wystarczy wspomnieć 1934 rok i olanie przez Francję i UK polskich propozycji pacyfikacji hitleryzmu.  Ktoś kto opowiada o wychodzeniu z UE przy obecnym kształcie polityczno-gospodarczym Europy jest albo idiotą  albo dostaje wypłatę z Kremla.
jazgdyni
Witaj Słusznie - wyszło zdanie cokolwiek niezgrabne. Często muszę przestawić z telegraficznego, skrótowego myślenia na literacką poprawność i precyzję. To zadanie do zrobienia. A powód takiej publikacji - jak już napiszę, to często nie chce mi się tego czytać. Taka leniuchowatość. Słusznie mówisz, że Adamowicz jest zagnany do rogu. A walczy jeszcze chyba dla tego, że takie mu wydano polecenie. Bo to nie jest byt samodzielny. I jest tak, że tych, co nim sterują, boi się znacznie bardziej niż całego polskiego rządu i wymiaru sprawiedliwości. Jeżeli mówi się, że Tusk był prowadzony na pasku STASI, to namaszczony przez niego Adamowicz jest trzymany przez kogo na smyczy? BND? BfV? A może, jak zwykle GRU i jeszcze dawne KGB? Serdeczności
Do wpisu: Wartość potencjalna
Data Autor
Lech Konrad Powichrowski
Dokoncze komentarz. Nie starczylo mi 3000 znakow. Zamiast "1000 wiercen" ja powiem: wystarczy 1 (jedno!), maksimum kilka wiercen by zdecydowac, ze dany basen sie absolutnie (!) nie nadaje do projektu gazu lupkowego. Te wiercenia na polskich lupkach sylurskich byly zrobione. Osobiscie widzialem wyniki otworow "Three Leg" i "San Leon". Niestety, na glebokosciach ekonomicznie usprawiedliwionych, tam gdzie wiercili owi -badz co badz -dobrzy specjalisci, w sylurskich lupkach nie otrzyma sie wystarczajacego debitu gazu na otwor wiertniczy, tak by wiercenie otworu sie oplacilo. Za malo jest gazu w skale, by weglowodory poplynely do strefy przyotworowej. No, ale wlasciciel podziemnych zasobow kraju, ktorym jest Panstwo Polskie, nie moze sie tak po prostu przyznac, ze krol jest nagi. Do tego nie przyzna sie nigdy zadne powazne panstwo, prosze mi uwierzyc!. Za to ja, na tym skromnym forum, moge sobie pozwolic na podobnego rodzaju rozwianie proznych zludzen i nadziei, bo nikt mnie nie wynajal, bym bronil polskie projekty lupkowe. Za to Glowny Geolog Kraju, Minister Srodowiska, ba nawet PGNiG, musza bronic tego, co jest potencjalna wartoscia, o ktorej Pan - bardzo prawidlowo - mowil. Powiedza Panstwo: "Panie katon starszy, co pan nam tu bedziesz zawracal glowe swymi destruktywnymi komentarzami?". Ano, Kochani Moi Mili Ludkowie, mam pozytywne koncepcje dotyczace przyszlosci polskiego sektora nafty i gazu. Uwazam np., ze p.Wozniak z PGNiG bardzo ladnie rozwija w Polsce projekty niekonwencjonalne w miocenie Zapadliska i ma tam swietne wyniki. Sa inne tematy, o ktorych rozmawiac moge tylko z decydentami, a ci nie kwapia sie by wysluchiwac takich "robakow", jak ja. Probowalem do nich dotrzec. Zrozumialem, ze drogi Wszechmocnego sa  dla nas niewidoczne. Niestety, polityka to nie moja domena. Ja moge dosc szybko powiedziec, czy jakis projekt naftowy ma sens techniczny i ekonomiczny i przekazac te wiedze decydentowi, prywatnemu, czy publicznemu. A on z tym zrobi, co zechce. Co do konkretnych projektow w Polsce, czy w krajach Wyszehradu, powtarzam, sa takie, ktore moge zarekomendowac powaznemu inwestorowi. Ale to rozmowa prywatna. Vale!  
Lech Konrad Powichrowski
Bardzo ciekawy i dobrz udokumentowany wpis, do ktorego dorzuce swe geologiczne trzy grosze, albowiem mam jedna krytyczna uwage w meritunm sprawy. Chodzi o slawetny gaz lupkowy w Polsce i pytanie dlaczego po triumfalnych zapowiedziach po, bodajze, 2005 roku nastala grobowa cisza ciagnaca sie po dzis dzien. Nadmienie, ze sam jestem specjalista od projektow poszukiwan i wydobycia zasobow ropy naftowej i gazu ziemnego z 40-letnia miedzynarodowa praktyka na de facto prawie wszystkich wazniejszych basenach naftowych. Nie pracowalem tylko na projektach w Chinach, Brazylii, Nowej Zelandii, Australii i w Kanadzie, a tak to glowne baseny mam zaliczone. Przez ostatnie 20 lat zajmowalem sie tzw. New Ventures, to znaczy ocena, akwizycja i transakcjami sprzedazy aktywow naftowych w segmencie poszukiwawczo-wydobywczym, w tym od gdzies tak 2011 roku wszedlem w projekty tzw. niekonwencjonalnych zloz weglowodorow, ktore to okresla sie zbiorczym - i absolutnie nieadekwatnym technicznie - pojeciem "shale gas". To gwoli wyjasnienia, by ktos nie powiedzial, ze sie wymadrzam. A teraz o polskich lupkach.W geologicznej budowie Polski jest kilka formacji geologicznych, ktore moga pretendowac na miano potencjalych obiektow dla poszukiwania zasobow niekonwencjonalnych gazu ziemnego, a to: (1) miocenski gaz w niskoprzepuszczalnych piaskowcach i mulowcach Zapadliska Przedkarpackiego, (2) karbonskie utwory tzw. kulmu  na przedpolu polskich zaglebi weglowych, (3) niskoprzepuszczalne utwory tzw. czerwonego spagowca (Rotliegendes) na Nizu Polskim zawierajace gaz niskokaloryczny  (duza zawartosc azotu!) eksploatowany w klasycznych zlozach gazowych Wielkopolsce, a wreszcie (4) lupki sylurskie zawierajace gaz i ciagnace sie w przyblizeniu wzdluz linii Szczecin - Lublin na glebokosciach od 2000 po ponad 6000 metrow. To te ostatnie byly przedmiotem zainteresowania firm zachodnich, ktore mialy nadzieje, ze bedzie to analogia zloz gazu lupkowego w USA typu Marcellus Shale, Permian, Paradox, Duvernay itd., gdzie faktycznie to wydobycie hula tak, ze USA z importera staly sie glownym producentem i eksporterem gazu ziemnego. Musze tu dodac, ze firmy naftowe kieruja sie w swej strategii zasada stada hien, to znaczy tam, gdzie pojawia sie szansa na odpadki z lwiego stolu, wszystkie hieny z okolicy schodza sie i pozostaja na miejscu jakis czas, nawet jesli jeszcze nie ma prawdziwej krwi, ale nia pachnie. Tak samo szybko odchodza, jesli ani zwierzyny, ani wielkich drapieznikow tam nie ma. Tak tez sie stalo w Polsce z lupkami sylurskimi. Pokrecilo sie wokol nich kilka hien w rodzaju firm takich, jak "Three Leg Resources", "San Leon" w nadziei na to, ze sciagna tam giganty w rodzaju firmy "Chevron". Ta ostatnia miala wowczas licencje na Ukrainie Zachodniej na przedluzeniu polskich struktur. Dlaczego nic z tego nie wyszlo? Prosze nie wierzyc wypowiedizom typu "Trzeba tysiace wiercen, by potwierdzzic potencjal gazu lupkowego".