Otrzymane komantarze

Do wpisu: Polityka dla opornych - krótki instruktaż
Data Autor
Dark Regis
Tak. Nawet był prodziekanem na UW jakieś 20 lat temu. Drugi to Nguyen Son, o którym studenci mają "ambiwalentne" opinie: mimuw.wikispaces.com Ja zaś go pamiętam z lepszej strony (modele obliczeń, AI). Ponadto jest prof. Bartol, z którym miałem przyjemność dyskutować o pracy z algebry uniwersalnej i nawet zacząłem badać ogólną teorię grupoidów (np. na kategorie można patrzeć jak na pewne grupoidy częściowe). Tylko proszę spojrzeć jakie ma uniwersalne zainteresowania: deltami.edu.pl , co po części wyjaśnia dlaczego ja też o tym piszę :] Co do źródeł, to najłatwiejsze źródło do uzyskiwania faktów, to oczywiście Youtube. Właśnie teraz słucham kolejnego filmu i piszę ten post. Zazwyczaj słucham i czytam matmę. Mi akurat to nie przeszkadza. Drugie źródło to kilka dobranych z klucza portali polskojęzycznych, zaś trzecie to portale angielskojęzyczne. Mam też czwarte i piąte źródło, ale służą one sporadycznie do bieżącego poznawania opinii. Ad 4 są to w losowej kolejności wybierane blogi, listy dyskusyjne i rozmaity śmietnik pokroju memów (tu widzę wspomniane trendy i rodzące się manipulacje). Ad 5 mam spore archiwum tekstów zapisywanych na dysku już od początku lat 2000. Jest to jednak działalność często przerywana, więc nie ciągła i wybieram głównie te teksty, które mnie akurat w danym momencie interesują. Czasem się śmieję, że dużo bardziej obiektywne jest czytanie roczników gazet w bibliotece publicznej. Zbieranie tego rodzaju informacji prasowych jest bezcelowe, o ile nie rozumie się bieżącego kontekstu i nie śledzi się wątku na przestrzeni co najmniej 5 lat w celu uzupełnienia wiedzy. Właśnie to robią ludzie na rozmaitych blogach, jak powiedzmy ten. Mam też znajomych, którzy mi czasem podrzucają tematy do rozmyślań. naulicydzisiaj.blogspot.com
Dark Regis
Oj tam oj tam, to jest tylko przekaz dnia z centrali PIS. Zamiast się kłócić o wirtualne fakty trzeba po prostu rzucić okiem na różne prawicowe portale jak wPolityce, a nawet tu: Joanna Lichocka "Banujmy ruskie trolle!": niezalezna.pl A tu odpowiedni komentarz, prof. Jerzy Robert Nowak o samobójczych działaniach PiS i ustawie o IPN: youtube.com Prof. Nowaka polecam, bo jest dziś w świetnej formie ;)
jazgdyni
Ja Ciebie, Zygmuncie do hurra-patriotów nie zaliczyłem. Byłeś korwinistą - sam mi o tym powiedziałeś. A teraz guru Michalkiewicz. Co oznacza, że byłeś neo-liberałem i nim pozostałeś. W przyciasnej koszulce endecji. Lecz dla mnie to ganz egal. Człowiek się liczy. A ty jesteś dobrym człowiekiem. I znasz się na dobrej kawie. Ps. "O czymże bowiem jest..." - myślisz, że to prawidłowo?
Zygmunt Korus
No dobra... jak po kantach, to po kantach. To jesteś cały Ty, złożony właśnie z tych wydumanych, kanciastych procentów (choć zapewne tak się nie czujesz): "Kim właściwie są ci, jak to nazywam, hurra-patrioci? To dobrzy ludzie, pewien element naszego elektoratu. Gdyby starać się zbadać i rozłożyć na części tą grupę, to okaże się, że 50% to biedacy, ludzie mało odporni na propagandę, którym wojna hybrydowa, która toczy się od lat, wdrukowała w umysł poglądy, odpowiadające wektorom polityki Moskwy, czy Berlina. Następne 20% to nieuleczalni antysemici. Choć właściwe to ksenofoby spod hasła "Polska dla Polaków". Nie cierpią – po kolei, od najbardziej, do najmniej – żydów, ciapatych, Ukraińców, cyganów, czarnych, ruskich, szkopów. Użyte określenia są ich nazewnictwem. To grupa raczej nieuleczalna. Następne 20% to hurra-patrioci, którzy są przekonani, że tak jak po II WŚ, cegła po cegle odbudowano Warszawę, tak samo teraz, "własnymi ręcami" damy radę wszystko samemu dokonać. Czyli pełna autarkia. Nikt nie jest nam do niczego potrzebny. I ostatnie 10% to klasyczne, niepoprawne mądrale, które zawsze wiedzą lepiej; wszystko zrobiliby lepiej, a na dodatek są hałaśliwymi, ciągle narzekającymi malkontentami." O czymże bowiem jest ten cytat? O Polsce? Prędzej o Tobie.
Anonymous
To jest źle odbierane w USA, jak mówi Prof. Chodakiewicz. Podaje coś w rodzaju tytułowej "Polityki dla opornych - krótkiego instruktarzu" youtube.com Od 15:26 omawia temat stosunków polsko-amerykańskich. Jak informuje, jest to temat, do którego przygotował się. Zaznacza, że mówi w punktu widzenia amerykańskiego. Mówi dużymi literami. Jeżeli prawdą jest, że to on napisał przemówienie warszawskie dla Donalda Trumpa, to należy jego słowa odebrać jako oficjalny przeciek do polskiej opinii publicznej i grupy politykującej u władzy. Wynika, że lizusostwo i podporządkowanie się żydom nie jest mile widziane w USA. Dowiedziałem się, że padła z Polski propozycja 2mld$ za umieszczenie bazy USA w Polsce. Warto posłuchać, bo politolog, i z kręgów władzy, a mówi zrozumiale o mechanizmach politycznych. Kompletna odmiana w stosunku do tego co słychać ze strony rządu, parlamentu, w mediach. Oczywiście nie należy się spodziewać, że zachęci do ochłodzenia stosunków z USA po zapędzeniu się Polski w kozi róg w ostatnim półroczu. Zwłaszcza przed spotkaniem Trump-Putin. Aby dalej dobrze służyć Polsce nie może też powiedzieć, że to miejsce w Europie ma znaczenie dla polityki USA właśnie teraz i stąd zainteresowanie inwestycją w Polin, a my się sprzedajemy tanio i nie tym co trzeba. Ostatecznie poza zięciem prezydenta są w USA inni politycy.  
Zygmunt Korus
Nawet jeśli o coś można endeków w sposób uzasadniony podejrzewać i nie lubić, to najpierw trzeba tej sile dać się stworzyć/sformatować, i potem ją krytykować, a nie utrącać jej w zarodku - od lewa do prawa przez obrzydzanie. Czytam uważnie "Polskę Niepodległą" i nie widzę tam andronów. Ale o tym tygodniku zakarbowana cisza w eterze. Winnickiego także obserwuję od dawna - gość jest odważny i rozsądny. Skąd więc to przyszywanie mu łatek na zasadzie stadnej aplikacji? Daj Pan spokój.
jazgdyni
Świtoń, Kobylański na sztandary! Ps.Sprecyzuj - Kaczyński szczurołap, czy jego kot? A jak Kaczyński, to dlaczego szczurołap? Może to jakieś regionalne określenie, którego nie rozumiem? A może chodzi o Szczurołapa z Hemeln i on nas, szczurów paskudnych, roznoszących dżumę i cholerę patriotyzmu, swoją fujarą wyprowadza na manowce?
Zygmunt Korus
Śmierdział mi od razu ten jeszcze bardziej od Kanta kwiecisto-bełkotliwy styl, więc szybko to zweryfikowałem. Ale Twoje filozoficzne preferencje pozostają bez zmian. Ja akurat tych dwu mowa-trawa filozofów organicznie nie trawię. Atakują mi zdolność myślenia, przyrodzony dar rozumowania. Sam zachodzę w głowę, jak można ich w ogóle bez przymusu czytać, studiować...? Zdać na studiach kolokwium i basta.  
jazgdyni
Ja się nie napieram. jedni wolą filozofię, a inni pornografię. Żeby było jasne - twoich preferencji nie znam. A jakjuż obrzydzamy sobie filozofię, to, może już wiesz, jestem neo-tomistą, więc najważniejszym mędrcem jest św. Tomasz z Akwinu. Lecz zadałem Ci pytania, a Ty uciekłeś po kantach.
jazgdyni
Bardzo chętnie bym się coś dowiedział o tych źródłach. Mniemam, że nie publicyści. Ps. Andrzej Skowron? Matematyk?
jazgdyni
Rany! Znowu wyznawca Michalkiewicza - Korwina-bis! Rosja to bardzo lubi. tak, jak Korwin Rosję.
Francik
"Odważny poseł Jakubiak" - gratuluję wiary, że trepowi z LWP zależy na czymś więcej niż własny interes. Równie humorystyczne jest ubieranie Winnickiego w szaty Reytana. A raczej byłoby humorystyczne, gdyby nie było żałosne i ubliżające Reytanowi. Jako anegdotę podam, że mam kolegę, który był zatwardziałym endekiem (na prawo tylko ściana - żartowaliśmy). Teraz odnalazł jakieś żydowskie korzenie rodzinne i przeszedł na judaizm. Podobno nawet się nie obraża, jak się go pozdrowi: szalom! Niestety w znanych mi przypadkach endeckich aktywistów zawsze okazywało się, że mityczny "interes narodowy" był mniej ważny od konkretnego bardzo interesu osobistego. Dlatego - wybaczy Pan - endekom nie dowierzam, są interesowni (i nie chodzi o interes narodowy). A poza tym większość z nich tyle zrozumiała z Dmowskiego, że Żydzi są źli. I to im wystarczy.
Zygmunt Korus
@ Marek1taki "PiS wziął udział w darciu łacha po nitce." I wszystko co dalej. 100/100 procent. Dziękuję. Polin to dla pasożyt(d)ów aj-waj ziemia obiecana, już powoli na naszych oczach przywracana. Mam wymieniać przyczółki? Pozdrowienia.  
Zygmunt Korus
Dobry kolejny cytat: Nietzsche. O kant d... rozbić. Naprawdę, Janusz, nie podpieraj się Kantem, Nietzschem, bo ten filozoficzny pseudo-logiczny bełkot już był dobrze rozpoznany przez kolejne pokolenia ich następców na tej niwie. Także studenci wydziałów humanistycznych z tą krytyką musieli obowiązkowo się zapoznać. Bronisz władzuni, a cytaty źle dobierasz. Rób to sprytniej.
jazgdyni
Widzisz - to akurat nie Kant. Jeszcze gorzej. Wiem, wiem... filozofia większość mierzi.  Mówi się przecież -nie filozuj!
jazgdyni
Z "górnolotne mnogosłowie premiera" zgadzam się bez najmniejszych zastrzeżeń.
Zygmunt Korus
Bo to niemal w całości proizraelska, niby oświecona, ciemnota. Jak leci. Ataki na Świtonia, Kobylańskiego, Kneset na Wawelu, Wildstein (stary, tak, tak) głoszący oficjalnie w telewizji, że jednak to Polacy "zrobili" Jedwabne, Kaczyński (ewidentny szczurołap) piętnujący żelazem antysemityzm - o czym tu gadać czy marzyć? Ta ekipa u władzy zaprzepaści Polskę bez mrugnięcia okiem - w ramach rzekomych wyższych racji, oczywiście podprowadzona do kapitulacji na własne życzenie. Widać gołym okiem, że da się ją ograć jak dzieci na boisku w szmaciankę. Jeśli pomiędzy dwoma sojusznikami Ameryki nie ma symetrii, to znaczy, że jest zamysł, żeby jednego z nich utrzymywać (przynajmniej w jakimś stopniu) kosztem drugiego. I żydki to osiągają krok po kroku... Będą nas wywłaszczać metodą konika szachowego, a tam, gdzie da się łupić nadwiślańskiego goja (i szabes też) gotówkowo - to bezlitośnie kabzy sobie ponabijają.
jazgdyni
Również na posła Jakubiaka patrzę nieco podejrzliwie. Jego odwaga wsparta jest wyłącznie na majątku jaki posiada. Zbłaźnił się dla mnie czyniąc siebie ekspertem od wojskowości. Proszę spojrzeć w jego życiorys. No, ale w Polsce każdy nosi buławę w plecaku.
jazgdyni
Czystym chciejstwem jest dążenie człowieka i społeczeństw do doskonałości? Życzę sukcesów w klimacie, który nazywam "Polska tandeta", co jest, jak to twierdziła ferajna Tuska - ciepła woda w kranie, pifko i grill. Ps. Widzę, że zetknąłeś się z tą regułą, z definicji nie podlegającą dyskusji, pierwszy raz. Więc sobie przemyśl przed snem. No to ci jeszcze coś podrzucę: "Lecz kiedyś, w czasach silniejszych, niż ta zbutwiała, samozwątpiała teraźniejszość, musi nam się zjawić przecie ten wyzwalający człowiek wielkiej miłości i pogardy, duch twórczy, którego napór sił własnych ciągle wygania z wszelkich uboczy i zaświatów, którego samotności tłum nie rozumie, jak gdyby ona była ucieczką przed rzeczywistością; tymczasem jest ona tylko jego zanurzeniem się, zagrzebaniem, zagłębieniem w rzeczywistość, by stamtąd kiedyś, gdy znowu wróci na światło, mógł wyzwolenie przynieść tej rzeczywistości: jej wyzwolenie od przekleństwa, którem obarczył ją dotychczasowy ideał. Ten człowiek przyszłości, który nas tak samo od dotychczasowego wyzwoli ideału, jak i od tego, co zeń wyróść musiało, od wielkiego wstrętu, od woli nicości, od nihilizmu, ten dzwon bijący południa i wielkiego rozstrzygnięcia, dzwon, który wolę znów wolną uczyni, który wróci ziemi jej cel, a człowiekowi jego nadzieję..."
jazgdyni
Dobra, ma być ostrzej, będzie ostrzej. Zapewne Ciebie też, tak jak mnie, mierzi brak wierności i lojalności. Gdy w 2015, zapewne jak i Ty, głosowałem na PIS, to nie wyłącznie by wypieprzyć szubrawców III RP, lecz także by dać możliwość PJK naprawiania zepsutego państwa. Naprawiałeś kiedyś zepsuty, skomplikowany mechanizm? Ja wielokrotnie. Właściwie połowa mojej pracy to była diagnostyka uszkodzeń i naprawa. Stąd dałem carte blanche "dobrej zmianie" i znając rozmiar dewastacji, obserwuję ich spokojnie przez całą pierwszą kadencję. Czyli staram się być cierpliwy wierny i lojalny podjętej w dniu wyboru decyzji. Przyjdą następne wybory w przyszłym roku i jeśli PIS je przegra, to się grubo myliłem. A co Ty będziesz robił, jeżeli PIS ponownie wygra? Nadal szczuł na Kaczyńskiego? Jest jeszcze jedna różnica - ja nic nie mam przeciwko narodowcom, wręcz przeciwnie - przyglądam im się z sympatią i niecierpliwie czekam, aż wyłoni się prawdziwy lider, a może nawet egzekutywa. Niestety, Winnicki to trzecia liga. Już Bosaka wolałem. A publicyści ze stajni Korwina - Mikkiego, dla każdego ugrupowania są raczej balastem i obciachem. Z powodów wybitnie pragmatycznych nie wspieram ich aktywnie. Bo jedynym i najważniejszym aspektem dobrej polityki jest skuteczność. Co oni dzisiaj na prawdę mogą? Pograć sobie na fujarce? Chyba nawet KOD jest silniejszy. Jak grasz na wyścigach o dużą kwotę (tutaj - Polska), to obstawiasz faworyta, czy niepewną szkapę? Jasne, że napisałem to w celach polemicznych, a nie apologetycznych. Bo widzę, że tylko ci z hurra głośno krzyczą. Ktoś tu mocno pracuje by otwarte popieranie PISu ponownie było obciachem i pewnie wkrótce powrócą mohery. Czy może nieświadomie dajesz sobą manipulować? Czy nigdy nie zauważyłeś na przykład w panu Anonim czegoś, co ci się nie podobało, mimo całej sympatii do niego? Bo plucie z prawej strony na PJK, Dudę, Morawieckiego, czy Gowina, to już dzisiaj, mało oryginalny sport narodowy. Jak gra w palanta. A żydzi? Stać cię Zygmunt na więcej i pewnie masz z nimi rozliczne interesy. Nie wierzę, że w biznesie ich dyskryminujesz. Ps. Bardzo poważnym kłopotem Polski jest brak prawdziwej (i uczciwej) opozycji
Zygmunt Korus
Imperatyw kategoryczny Immanuela Kanta:   "Należy postępować zawsze wedle takich reguł, co do których chcielibyśmy, aby były one stosowane przez każdego i zawsze" to czyste chciejstwo i ma się nijak do zwykłego życia, a szczególnie zastosowania w polityce. I tak jest z większością podwalin Twoich tez wyłożonych powyżej, drogi Januszu. Jedynie we wstępie o futbolu dużo trafnych obserwacji zgodnych z prawdą - przyznaję. Dzięki.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Panie Zygmuncie !  Wszystko ok ale - " Odwazny poseł Jakubiak " ? I co robił ten gieroj z Ciechanowa gdy Winnicki okupował mównićę ? Pił kawkę, dłubał w nosie i gapił się na schodzaca schodami panienkę - to jest w transmisji z sejmu - mozna zobaczyc. Poza tym odwazny  jak cholera gieroj walił gromy na spolegliwy rząd tylko w radiu i w komentarzach. Z tymi partiami nic sie nie da zrobić - czy to Po czy PIS - to jeden burek we wsi - tylko inny pan mu rzuca kości. Pozdrawiam  .
Dark Regis
@Zygmunt Korus. Owszem. Mnie również zaskoczyła ta koherentność poglądów i głębia argumentacji. A zwłaszcza krytyka przeprowadzenia całej akcji. Pomyślałem sobie wtedy "przecież ci ludzie mają większe zasięgi niż Niezależna z NB i Salon24 razem wzięci, więc niechybnie ukształtują pewną opinię". To nie ma znaczenia czy ci ludzie mają pełną rację, czy też się w paru punktach mylą. Po prostu wyznaczają dziś silny trend, który zostanie wykorzystany przy wyborach przez przeciwników politycznych. Tych realnych, a nie totalnych. A co do tekstu @Autora, to przyznałem już powyżej, że traktuję to jak jedno ze źródeł, lub lepiej, jak reprezentanta pewnej klasy przekonań. Drugą klasę wymieniłem z marszu. Trzecia to światowe media, głównie pozostające w rękach tych co to wiemy lub pod ich przemożnym wpływem. I jeszcze jedno. Polska nie stała się przez całą aferę państwem ważniejszym, jak mniema PJK, lecz państwem które wychyliło łeb. Stała się państwem frontowym, teatrem zmagań wojennych, a to duża różnica. Teraz od kolejnych podejmowanych kroków zależy, czy nam ten łeb odstrzelą, czy go sami schowamy. Czy obronimy nasze przyczółki, czy cofniemy na "z góry przewidziane pozycje", czyli narysujemy kolejną śmieszną czerwoną kreseczkę, której cienkim falsetem "zabronimy" przekraczać. Oczywiście strzelając nie muszą nas trafić i tu tkwi sedno sprawy. Gra to gra, trzeba ją toczyć w sposób ciągły i kopać po kostkach o ile nie zabraniają tego główne reguły, pauzy nie będzie. Z całą pewnością wahanie polskiego rządu zostanie wykorzystane przy próbie wyłudzenia haraczu, a jak rząd się w końcu postawi po wcześniejszym zdegustowaniu społeczeństwa swoją słabością i ostentacyjnym filosemityzmem, to oni (przeciwnicy) zmienią rząd jak w każdym Kamerunie i tyle. Jest tylko jedna dobra droga - rząd mający silne poparcie społeczne i zrozumiany przez naród.
Zygmunt Korus
Drogi Januszu, jak mamy polemizować w kwestiach politycznych, to się pisze "ostrzej", bez duserów. Twój tekst to zaproszenie do dyskusji - i dobrze. Bo linia oficjalna jest już zatkana na prawie wszystkich polach - Ty możliwość odkorkowania tej potrzebnej debaty otworzyłeś. OK. Jak i gdzie o tym, co się 27 czerwca stało, mówić? Czy widzisz dopuszczaną do głosu panią dr Ewę Kurek? To też jest oszołomka? A jak fajnie się przeciwstawiać idiotyzmom totalniaków, wobec których każdy argument jest złoty. A potem wspólnie zagłosować po stronie ciemnej mocy, czyli wazeliniarskiego żydowłazidupstwa. Gdzie są na forum publicznym przekazy trzecie - choćby zdroworozsądkowe: narodowcy, "Warszawska Gazeta", wsobna ekonomia i gospodarka oparta na potencjale wykonawczo-odbiorczym Polaków, a nie na imporcie po trupach i na gruzach? Z bożkiem eksportu, gdzie nie ma już z tej idiotycznej drogi jak zawrócić. Itd, itp. Potrzebny jest ratunkowy głos trzeci, bo tak to odbijamy się od ściany do ściany. W każdym bądź razie coraz bardziej można sądzić, że akcja socjalna dla Polaków może być traktowana przez macherów z zaplecza jako swoiste przekupstwo - na stępienie ostrożności i samoobronności.  
Anonymous
Przedwczorajsze głosowanie to powtórka z lewego czerwcowego, tylko lepiej zorganizowana. Widać było żelazny harmonogram narzucony przez grupę trzymającą "naszą" "władzę". I żelazną dyscyplinę. Warto prześledzić głosowania gdy rzucający się sobie na co dzień do gardeł politycy dostają niezwyczajnej synchronizacji.