Otrzymane komantarze

Do wpisu: Kto tu rządzi?!
Data Autor
Jan1797
 Można założyć taki scenariusz. Jeżeli dobrze rozumiem, przejdźmy poziom wyżej, bliżej sedna. Zastanawia mnie brak szacunku Adamowicza do ustawy (bo o tym autor notki) bądź co bądź własnej partii, ustawy określającej protokół uroczystości jak ta na Westerplatte. Oczywiście można mieć pretensje do rządu, że ma do czynienia z selekcjonowaną dz.cz.„europejską" Napisz mi proszę o koncepcji wolności tego .....vide; trojmiasto.pl A koncepcje przykrywek, jest tu specjalista. . Obrońcom gdańskiej Poczty Polskiej youtube.com Również pozdrawiam.
xena2012
Nawet kacyk umoczony w aferach jest wazniejszy? Ciekawe podejście.
Jabe
Zgadza się. W gruncie rzeczy nie ważne czy cham, ważne czy reprezentuje nasze interesy. I za PO, i za jedynie prawdziwych Polaków, czyli PiSu, niezmiennie panuje naszyzm. No ale tak być nie powinno. Skoro go ludzie wybrali, trzeba to uszanować. A że wybrali sobie takiego...
A gdzie kwintesencja sprawy ? Wybrany czy nominowany czy postawiony to rzecz drugorzędna.Pierwszorzędne jest to , że do reprezentowania POLSKICH interesów.
Jabe
O walorach owego kacyka się nie wypowiadam. Pan Błaszczak jest ledwie ministrem. Rządzi z woli Sejmu, zaś ów kacyk bezpośrednio z woli wyborców. Kacyk powinien być u siebie ważniejszy. Inna sprawa, czy organizacja ważnych ogólnopaństwowych uroczystości powinna być sprawą władz lokalnych. Tu chyba jest pies pogrzebany.
xena2012
O tym że ów lokalny kacyk ma wiele do powiedzenia widać w Gdańsku,gdzie co rusz wprowadza niemieckie nazwy.Jeśli wliczyć w to obrzydliwa arogancję tak widoczną na posiedzeniu Komisji d/s Amber Gold to trudno się dziwić ,że własciciel kilkudziesieciu mieszkań zejdzie z poziomu własnego chamstwa do zwyczajowego ustalania szczegółów waznych uroczystości z ,,ministerialnym urzedniczyną'' bo tak Jabe określił ministra Błaszczaka.
Es
Mamy to co otrzymaliśmy z całym dobrodziejstwem konstytucji Kwaśniewskiego wzmocnione sądowo-prawną dychotomią dzięki wydajnej pomocy straznika żyrandola,dającej takim Adamowiczom czy temu z Poznania...jak mu tam..poczucie bezkarności.To jest jedna z sytuacji kiedy można być skłonnym do akceptowania propozycji nawet i 30proc progu wyborczego gdyby nie obaważe mogliby i to spieprzyć.A wladzę mamy taką bojącą sie chyba nawet własnego cienia 
Jabe
Prezydent miasta, cokolwiek Pan o nim myśli, został wybrany w wyborach powszechnych, w przeciwieństwie do konstytucyjnego ministra. Dlatego właśnie powinien móc powiedzieć mu to, co Pan sugeruje. Na tym polega samorządność, że są wydzielone obszary, w których lokalny, jak Pan go nazwywa, kacyk miał więcej do powiedzenia od urzędnika państwowego. Tymczasem jakoś się tak utarło, że lokalni przywódcy są co prawda wybierani, lecz mają grzecznie wykonywać, co im jakiś ministerialny urzędniczyna zleci. Tyle, w meritum sprawy się nie wdając.
Dark Regis
Uda się ale dla narodowców czy czegoś tam podobnego po narodowej stronie, bo przed wyborami wystarczy ludziom powiedzieć "Chcecie żeby było tak jak było, czy może chcecie wieloletniego bajzlu, niedowładu i uwiądu, który miał niby oczyścić polskie bagno? My zrobimy kurację przeczyszczającą szybko i skutecznie i nie będzie już żadnych małp dyndających na gałęziach przed sejmem." Najlepsza rzecz jaka mogłaby się jeszcze przydarzyć, to próba delegalizacji ONR. Może jeszcze się uda ;)
Krzysztof Pasierbiewicz
@Autor "Optymistycznie zakładam, że obecna ekipa w całości jest szczera, uczciwa i nie ma złej woli..." ---------------------- Witam Panie Januszu i chcę tylko powiedzieć, że z tą "całością" to Pan grubo przesadził. I zapewniam Pana, że wiem co mówię. Poza tym proszę policzyć ilu byłych działaczy PZPR-SLD oraz KLD-UD-UW-PO zajmuje kluczowe i prominentne stanowiska w partii o nazwie Prawo i Sprawiedliwość. To oni, jako pierwsi rzucą się do gardła Kaczyńskiemu. A poza tym, po pierwsze, ja w nawrócenia nie wierzę, a po drugie uważam, że PiS i PO bez siebie żyć nie mogą, bo wyeliminowanie z gry jednej z tych dwu partii jest jednoznaczne ze śmiercią polityczną drugiej. I tak od kilku dekad, co niedziela, kręci się ta na sza polska karuzela. Serdecznie Pana pozdrawiam. Krzysztof Pasierbiewicz
Darek
Zachowanie Prezydenta może się wydawać dziwne, ale tylko tym, którzy nie dość bacznie to wszystko obserwują. Wystarczy się przyjrzeć otoczeniu PAD-a. Jak to jest, że w jego otoczeniu są jacyś dziwni ludzie, jak Soloch, itp. Z drugiej zaś strony on nie wyczyścił po Komorowskim swojej kancelarii, tam nadal pracują ludzie Bula. Zachowanie PIS-u może wynikać z tego, że chcą uzbierać punkty zniechęcające, pokazując małpią postawę opozycji. Zobaczcie na HGW i jej następcę Trzaskowskiego, co oni wyrabiają, jaka buta i arogancja. To samo z Adamowiczem, pozwólmy mu obrażać Wojsko Polskie,. pozwólmy mu zakładać koszulki na pomniki, niech ludzie zobaczą. Wtedy oprzytomnieją i zobaczą, że należy głosować na PIS. Bardzo ryzykowna strategia..., ale może się uda.
Na drodze żwawszym zmianom stoi prezydent. Czyim  jest zakładnikiem? Zawetował ustawę o izbach obrachunkowych w samorządach.Nie wiadomo, czy nie zawetowałby głębszych zmian w strukturze i kompetencjach samorządów. Adamowicz zaprosił na uroczystości tylko Dudę. Nie wiem dlaczego minister nie może wprowadzić na uroczystości wojska, a Duda, jako zwierzchnik sił zbrojnych powinien mu w tym pomóc. Poza tym, moim zdaniem, jeszcze przed uroczystościami Adamowicz powinien sie dostać do więzienia. Przecież ma zarzuty karne. To co się u nas dzieje, to nie mieści sie w głowie normalnemu człowiekowi. Czym jest premier, że nie może takiego Adamowicza zdymisjonować, podobnie Gronkiewicz w Warszawie?
Jeśli zostaną obaleni to na własne życzenie.
Do wpisu: Handlowy Detektyw. Do roboty!
Data Autor
Es
Od pewnego czasu poza krajem, dlatego -przy okazji- spytam: czy te różne Inspekcje Handlowe i UOKiK-i zaczęły podawać wyniki badań jakości paliwa i gdzie sprzedają "chrzczone",stając po stronie okradanych?Czy jak dawniej złodzieje mają pełną i zagwarantowaną ochronę prawną,a z wyników korzystają tylko krewni i znajomi inspektorów? Jak to teraz jest,bo,że proceder nadal istnieje to słyszę.
Jabe
@Zunrin  Za komuny mieliśmy normy?
Tak jest, kiedyś mieliśmy normy. Których pozbyliśmy się otwierając się na Zachód i wchodząc do UE. I tego raczej nie odwrócimy.
jazgdyni
UWAGA WSZYSCY KOMENTATORZY! Sądzę, że pozwolicie skopiować wasze komentarze na Handlowego Detektywa. Cybie, serdeczne dzięki, za takie informacje. Coś wiem o normach, itp. bo żona po studiach pracowała w laboratorium kontroli jakości. Teraz to jest dżungla. Weź choćby takie arcypolskie - krakowską suchą, czy myśliwską. Toż to cała paleta smaków. A nie powinno tak być. Faktycznie, czyste lenistwo to słowo niefortunne. Chyba myślałem o lenistwie umysłowym, choć konkretnie jest to wdrukowana postawa tolerancji na własne straty spowodowane złem otoczenia. Takie - a niech tam! Jeżeli chodzi o sprawy wyboru i rejestracji odpowiedniego zrzeszenia, czy organizacji pozarządowej, to ja, inżynier, nie mam o tym zielonego pojęcia. Tu się zdam na radę dobrego specjalisty w tym temacie. Pozdrawiam wszystkich
Darek
To nie jest kwestia lenistwa. To kwestia bezsilności. Jeden człowiek, jak to napisał wyżej Cyborg59, jest za "krótki" w walce z armią prawników, która tegoż człowieka zniszczy finansowo. Biorąc jeszcze pod uwagę postawę naszych sądów, to umarł w pacierzu. Jest też kwestia kosztów, ekspertyzy biegłych, badania laboratoryjne, itp. To, według mnie, powinno działać jako Fundacja, która zbiera  środki, darmowe datki, granty na swoją działalność albo administracja rządowa powinna powołać coś na kształt Federacji Konsumentów opłacanej z budżetu. W tych działaniach powinna uczestniczyć TVP, która w ten sposób realizowałaby misję społeczną. Powinna opracować format programu poświęconego tej tematyce, który byłby raz w tygodniu przez godzinę emitowany na antenie TV publicznej. Zgadzam się, czym mniej oszustów i naciągaczy, tym Państwo silniejsze, a obywatele bezpieczniejsi.
xena2012
Moje przeboje z Orange stały sie już głównym punktem dyskusji w gronie znajomych.Jestem obarczana co rusz jakimis karami nie wiadomo za co , płacę (promocyjnie) 10 zł miesiecznie za telefon komórkowy który mam w Playu a nie w Orange i nie da sie nic  z tym załatwic.Jstem przeciez indywidualnym odbiorcą jednym z wielu.Pan ma rację,nalezy stworzyć silny ruch konsumencki dla ofiar nie milionowych przekretów ale niby drobnych niby niewaznych oszukanczyk praktyk.Pisze Pan,że wrodzone lenistwo może taki projekt rozlozyc na łopatki.Owszem,może bo społeczeństwo nie jest zainteresowane wielkimi aferami jakby działy sie w inym wymiarze.Zacząć więc należy od tłumaczenia ich szkodliwego wpływu na kondycję gospodarki i przekonania że taki przykład skłania tych ,,maluczkich'' do oszukiwania wprawdzie na mniejsżą skalę ale po zsumowaniu oszustwo jest już niebagatelne.
Do wpisu: Jak to się skończy – pucz pełzający
Data Autor
jazgdyni
Witek Gadowski myśli podobnie. Gadowski o "GW" i sędziach SN: "Pozostało im prowokowanie obcej interwencji. To jest obliczone, aby złamać polski rząd" Polecam: wpolityce.pl Miałem też nadzieję, że może ktoś rzuci myśl, jak miała by wyglądać interwencja zewnętrzna, jeżeli odrzucamy rozwiązanie militarne. No cóż, na razie jeszcze o tym nie myślimy. Te upały i wakacje...  
Pers
Wariatów nie sieją, sami się rodzą. Skąd PiS bierze takich wyznawców!
jazgdyni
Słusznie się twierdzi, że ten, który pierwszy znienacka zaatakuje ma dużą przewagę. Parę cytatów w tym temacie: Ci, którzy pierwsi staną na polu bitwy i oczekują wroga, są wypoczęci. Ci, którzy przybywają na pole ostatni i od razu przystępują do walki, są wyczerpani. Dlatego mądry wojownik sprawia, by wróg przyszedł do niego, natomiast sam nie udaje się do innych. Ci, którzy potrafią postępować niekonwencjonalnie, są nieskończeni niczym niebo i ziemia, niewyczerpani niczym wielkie rzeki. Gdy nadchodzi ich koniec, zaczynają się znowu, jak dni i miesiące. Umierają i rodzą się na nowo, niczym cztery pory roku. Jest pięć sposobów na zwycięstwo: – Wiedzieć kiedy walczyć, a kiedy nie walczyć. – Umieć wykorzystać różnice w liczebności wojsk obu stron. – Sprawić, by od szeregowca po władcę wszyscy mieli wspólny cel. – Być gotowym, aby zaatakować nieprzygotowanego wroga. – Posiadać generała, który jest zdolny oraz władcę, który się nie wtrąca. Kiedy nieprzyjaciel atakuje, cofamy się; kiedy nieprzyjaciel zatrzymuje się, nękamy go; kiedy nieprzyjaciel chce uniknąć bitwy, atakujemy; kiedy nieprzyjaciel uchodzi, następujemy za nim.        [Sun Zi - Sztuka wojny] Dla uniknięcia wojny nie należy nigdy dopuszczać do spotęgowania nieporządku, ponieważ nie uniknie się jej, lecz tylko na twoją niekorzyść odwlecze. [ Niccolò Machiavelli ]
Ryszard Surmacz
Proszę Państwa, nie wyszukujmy scenariuszy i sposobów, jak to nas wykończą, lecz najpierw podumajcie, jak wzmocnić nasze społeczeństwo i podnieść świadomość obywateli. Autor ma rację, że to wojna na wyniszczenie. Padnie słabszy. Chcecie być tym słabszym i płacić za wszystko. Gdy się wstaje z kolan, nie ma już odwrotu, chyba, że gleba i twarz.
Myślę, że skomasowane uderzenie nastąpi 11 listopada, nawet przez samookaleczenie się nasłanego zbira, wyreżyserowane dla międzynarodowych mediów.Takiemu zdarzeniu nie da się wcześniej zapobiec. To może być także atak kogoś przebranego za policjanta. To może spowodować kontratak kogoś z tłumu i pożądana wreszcie zadyma może mieć miejsce, rozdmuchana przez UE i światowe media. Taki scenariusz nastawi zwykłych ludzi przeciwko PIS, że władza nie umiała zapanować nad tłumem "nazistów', nie mówiąc o żądaniu delegalizacji RN, ONR i MW. Do żądających tego dołączy PAD, już w ramach swojej kampanii wyborczej oraz Brudziński, zanim podejmie sprawdzenie kto jest winien. Wywrotowcy są tak bardzo zdeterminowani, że nie zawahają się sprowadzić także Antifę, żeby dopełniła dzieła. Nie trudno sobie wyobrazić co może być dalej. W roku 100 lecia niepodległości Polski, na marsz może przyjechać do Warszawy nawet 300/400 tysięcy Polaków. 
Guildenstern
Pozycja pionka wydaje się nie do pozazdroszczenia. Chociaż biorąc pod uwagę politykę poprzedników, dla których pełniliśmy rolę sztonów przy ich szulerskim stoliku to jakiś postęp jest. W każdym razie jeśli to trend to oby się utrzymał.