|
|
jazgdyni Dla mnie państwa Unii Europejskiej, rozumianej an bloc, są nieformalną agendą neo-imperialnej Rosji. W moich czasach, a odbyłem jeden rejs na trawlerze Dalmoru u wybrzeży RPA i Namibii, nie było dużo statków z dzisiejszej UE. Natomiast dobrze pamiętam, gdy całą międzynarodową grupą "oraliśmy" morze z ławicami morszczuka z północy na południe i z powrotem, to musieliśmy uważać na parę ruskich, którzy krzyżowali nam szlaki, łowiąc ze wschodu na zachód. |
|
|
jazgdyni Dokładnie myślę tak samo. Młody człowiek dał się zwabić w pułapkę, przez co bedzie cierpiał do końca życia. |
|
|
To jednak była celowa robota państw-członków Unii Europejskiej, dla której Polska ze swoją prężną gospodarką morską stanowiła bardzo silną konkurencję. Niemcom i Francuzom chodziło o stocznie, Duńczykom o pozbycie się konkurencji polskiego rybołówstwa na Bałtyku itd.itp.. Co do Ruskich - otóż potrafili łowić, wspomina o tym Maciej Krzeptowski w książce "Pół wieku i trzy oceany" tyle tylko, że zajeżdżali swoje statki. W każdym przypadku temat rzeka. |
|
|
jazgdyni Tak, zniszczenie Gryfu, Odry i Dalmoru to była zaplanowana akcja. Jestem przekonany, że stali za tym towarzysze z Kremla. Oni nie potrafili łowić, a mieli potężną flotę. Więc gdzie mogli, eliminowali konkurencję. To byli durnie. Ale silni i niebezpieczni. Zresztą nadal są tacy. |
|
|
jazgdyni Za komuny wpojono mi niechęć do dorsza. Słynne wańkowiczowskie bodajże - jedzcie dorsze - g. gorsze. Dopiero podróże po świecie przekonały mnie, że to wspaniała i szlachetna ryba. I zdrowa. Odławiane później ryby polarne były w większości zarobaczone (podobno to dla człowieka było nieszkodliwe ???), A co się stało z przedsiębiorstwami połowowymi? Wystarczy poszukać, kim dzisiaj są ówcześni dyrektorzy, kierownicy i działacze tych firm.
Co do włókiennictwa, to osobiście znam fakty rozwalenia jednych z najlepszych zakładów tkanin wełnianych w Bielsku-Białej. Anglicy bili się o te materiały. |
|
|
jazgdyni Co pan zna z tekstów i wypowiedzi Marszała? Zapewne nic. Jeżeli za sanacji (sanacja to naprawa) był socjalistą, to ja jestem święty turecki. |
|
|
jazgdyni Usiłowaliśmy założyć ruch obywatelski. Reakcja minimalna, Starych Gdynian pozostała garstka, Są to już ludzie niemłodzi. Natomiast, podobnie jak w W-wie, wpływ mają słoiki, korpoludki, już wypasione i bogate, które gdzieś mają dobro wspólne. Wzbogacili się najpierw ich szefowie, prezesi i dyrektorzy przy prezydencie Szczurku i jego ekipie, potem dano im się wzbogacić i nie kiwną palcem, by cokolwiek zmieniać. Dodatkowo odkryłem, że bardzo silny jest podskórny nurt byłych komunistów. Oni już władzy nie chcą, tylko pilnują swoje szemrane interesy, bo nakradli potężnie. Na Kaszubach Miller spotyka się dyskretnie z Kwaśniewskim i ostatnim baronem SLD Jędykiewiczem, który już swoje odsiedział. Lecz widocznie nie ucierpiał. System trójmiejski jest zabetonowany. Gdy zgłaszam, jako dziennikarz, ewidentne przestępstwo ważnego urzędu w prokuraturze, to prokurator ziewa mi w twarz. ABW mówi bym dał sobie spokój, a Urząd Miasta z pełną pogardą puka się w czoło. Choć są to moi koledzy ze szkoły, czy studiów. Mówią - ten walnięty kaczysta. Poseł Horała nie ma czasu na spotkania, pani Doroty Arciszewskiej - Mielewczyk wolę nie tykać, a minister Sellin jest kompletnie niekomunikatywny. Wygląda na to, że PIS sobie odpuścił Gdynię, albo mają cichy układ.
No i jak tu cokolwiek zrobić? |
|
|
Podobną historię można opowiedzieć o Szczecinie. Tam dla odmiany było Przedsiębiorstwo Połowów Dalekomorskich i Usług Rybackich "Gryf" ze statkami, przetwórnią etc. W Świnoujściu była "Odra". W obu miastach stocznie. Była znaczna część gospodarki morskiej. Polskiej. Dziś pozostały smętne resztki. Komu to przeszkadzało? Dlaczego to rozpiżono po wejściu Polski do Unii Europejskiej? Ano po to by mogły napaść się Niemcy. Trochę Francuzi. Duńczycy odławiają ryby kutrami jak "Bismarck". Pozbawiono nas całych dziedzin gospodarki. To była cena naszego wstąpienia do Unii. |
|
|
Pamiętam takie czasy kiedy świeżego dorsza kupowało się za 7 zł.Później ruscy usunęli nas z Ochockiego i nastąpił ciąg dalszy.Komuch eksploatował nas feudalnie ale nie niszczył źródeł. Postkomuch uprawiał paserstwo na wielką skalę.Także przemysł włókienniczy produkował na wysokim poziomie.
Właściciele prl- u sprzedawali za małe pieniądze bo potrzebowali dewiz.Wystarczyłoby 1 lub 2 mln dolców żeby to utrzymać.(Teraz w gestii jednego człowieka).
Ciekawe czy większość Polaków zdaje sobie a tego sprawę ? Makroekomii wtedy nie uczono. |
|
|
Czesław2 Witam, Panie Januszu, w/g mnie, nie ma takiej możliwości, aby Pana znajomy nie wiedział, co to jest SLD. Jedyne wytłumaczenie dla mnie jest takie, że ów człowiek doszedł do wniosku ( lub ktoś go ukierunkował ), iż jego stopa życiowa przyrasta za wolno i może temu zapobiec zbliżenie się do mafii ( większość samorządów ). Często pomaga temu np świadomość kupna przez znajomego lepszej, nieosiągalnej na dziś bryki. |
|
|
Jabe Kto nie był socjalistą za młodu, ten na starość będzie skurwysynem. – Można się tak pocieszać. Pytanie raczej, jak dużo czasu minęło, nim zmądrzał. Naszemu mężowi i myślicielowi całkiem sporo. Można nawet powiedzieć, że z socjalizmu wcale nie wyrósł, bo czym właściwie była sanacja? |
|
|
xena2012 Może Pan uzna mój komentarz jako naiwny bądź skrajnie głupi.ale dlaczego teraz na spotkaniach przed wyborami samorządowymi mieszkańcy Trójmiasta nie podejmuja tych tematów? Nie kwestionują działań władz samorządowych zmierzających do stworzenia jak Pan pisze kurortu dla bogaczy zapewne nawet nie z Polski? Nie chcą,jest im dobrze tak jak jest ,są na tyle zamozni? Miastu tez nie zależy na pieniadzach i zwiekszeniu dobrobytu?Przecież wybory samorzadowe i zwiazane z tym spotkania wyborcze to jedyna okazja dla społeczeństwa by wytknać ,wskazać nieprawidłowości,spytać kandydatów o program poprawy? Czym się zajmują obecne władze Gdańska poza wieszaniem koszulek z napisem konstytucja na pomniku Neptuna i walka z PiS-em?Obecny prezydent miasta chce sprowadzać imigrantów a nie potrafi zadbać o obecnych mieszkańców? |
|
|
jazgdyni Mnie najbardziej przeraża, że tu w Trójmieście świadomie lekceważą morze, jako źródło wysokich dochodów, bo chcą mieć tu turystyczne Lazurowe Wybrzeże dla bogaczy. a jeszcze gorzej - ten minister Grubarczyk i jego ludzie mają marne pojęcie o gospodarce morskiej. Podobnie jak ludzie w MON o marynarce wojennej, a za autorytety robią trepy admiralsko komandorskie, ciągle szykujące nasz desant w Danii. Generalnie tragedia. A ryby? Węgorz grubo powyżej tysiąca, bo narybek, takie ołówki, wyjeżdżają cysternami żywe do Niemiec. Nie ma polityki morskiej, stoczni, portów, floty handlowej, czy rybackiej, marynarki wojennej. Wszystko opanowane przez cwaniaków i kombinatorów. |
|
|
xena2012 Niestety mając dostęp do morza nie cenimy tego zupełnie a dodatkowo nie widzimy jakim jest skarbem dla gospodarki. Okazuje się,ż nic się nie opłaca,ani stocznie,ani transport morski,ani rybny przemysł przetwórczy.Niktórzy by to morze nawet oddali,bo własciwie po co nam ono? Żeby w lecie rodziny z dzieciakami psuły samopoczucie pani Młynarskiej? |