Otrzymane komantarze

Do wpisu: Przepowiednia prezydenta Kaczyńskiego sprawdza się
Data Autor
KajKOSZ
CD.... „Gospodarka głupcze: Ekonomia, Propaganda... ” Prawdziwe sedno sprawy znajduje się w Chinach – bul głowy amerykanów jak to rozegrać..?? Straszenie Rosją to czynnik na obecne czasy korzystny dla USA – ekonomicznie.- „ Rosja nie jest tak silna, na jaką wygląda , ale nie jest tak słaba, jak o niej piszą „ Potężne zasoby surowcowe, mają kolosalne znaczenie: rzucając na światowe rynki owe zasoby i mamy KRACH FINANSÓW - kontrolowany ! USA po cichu współpracują z Rosją w myśl zasady: „ podczep się pod przeciwnika” i steruj nim – ekonomicznie, propagandowo ect... WOJNA ŚWIATOWA – może wybuchnąć przypadkiem lub za sprawą państw islamskich – USA nie kontroluje ani ich Banków, ani zasobów w całości.- Nie są już opłacalne tak jak dawniej – lokalne wojenki, ale one są i handel bronią ma się nieźle choć dostawców jest sporo ! Jak to ma się leżącej w środku Europy POLSKI ..? Jej nie pominą ani: UE ani USA – to KLUCZ i brama handlowa na wschód .- To po to jest u nas budowane: światowe CITY na bazie Banku Morgana.- Armia USA - nie wzięła sie przypadkiem - ona jest dla zabezpieczenia  interesów USA - później dla Polskich.- W Polsce się krzyżują dwie koncepcje: Międzymorze i Europa od Władywostoku po Portugalię .- Kierunek jest dobry, ale pytanie: co Polska będzie z tego miała .????
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
" Jestesmy zwarci i gotowi i nie oddamy choćby guzika ". Wojna  Polski z Rosją byłaby katastrofą dla Europy i świata. Jesli coś takiego nastapi to bedzie ona poczatkiem swiatowego konfliktu - USA - Chiny. Być może taki ma być scenariusz Apaczów ( eskimosów ) z Wall Street - i znowu Polska na odstrzał. No ale spacyfikuje sie opozycje - super scenariusz. Pzdr
Anonymous
P.S. Oczywiście to całe NATO by ruszyło się niewiele inaczej niż we IX 1939r. Mieliśmy układ z Francją, o której wiadomo, że nie chciała wojny z Niemcami i Wielką Brytanią, która nie miała sił do wojny. Francuzi mieli wejść 17 września, akurat przypadkiem weszli inni przyjaciele. Może Niemcy by pomogli bronić Śląsk, Wielkopolskę i Pomorze? Tak, że może ten atak Rosji mieć jednak sens. Ze strony USA możemy liczyć na dostawy, na naloty, uchylenie rąbka zwiadu z satelitów i dronów -  żeby się konflikt nie wypalił za szybko. To już wszystko było kiedyś w Europie. Reasumując: trzeba liczyć na siebie, a nie dawać się ubezwłasnowolnić przez UE i NATO, które nie reprezentują żadnych wspólnych interesów, bo nawet niemieckich i amerykańskich nie reprezentują. "Przyjaźń" z Izraelem to już kompletne szalbierstwo.
Anonymous
Pytanie czy Rosję stać na konflikt zbrojny z Polską? Moim zdaniem jest to nierealne marzenie Pentagonu. Z przyczyn ekonomicznych spowodowałoby to kaskadę prowadzącą do upadku Rosji. Blitzkrieg nie byłby możliwy. Polska byłaby drugim przegranym na kilka pokoleń, bo do okolic Warszawy by doszli. Nawet zajęcie 2/3 terytorium i albo okupacja, albo kolejne "wyzwolenie" byłoby gehenną. Raczej możliwy byłby atak - zniszczenie - wycofanie, co oznaczałoby pretekst dla wuja Toma by być dobrym wujem. Na taką okoliczność Abramsy zajęły bezpieczny dolny Śląsk, a polskie czołgi znalazły się pod obstrzałem z pierwszych minut potencjalnego konfliktu. A tu o świetności naszej armii - nic odkrywczego:bibula.com Prawdziwym problemem jest rusyfikacja i ateizacja Białorusi, jej gospodarcze i wojskowe powiązanie z Rosją. A wszystko to nie z miłości, tylko dzięki wyalienowaniu politycznemu pod naciskami nie Rosyjskimi, a tzw. Zachodu. Analogiczne do białoruskich problemy mamy my, z powodu rzekomej europeizacji, w rzeczywistości neomarksizmu niszczącego naszą cywilizację, z powodu ekonomicznego uzależnienia. Sytuacja wzięła się z kontynuacji Jałty i podziału już przecież wcześniej planowanego - wzdłuż linii Cursona. Ten podział pozwala rozgrywać Europę Środkowo-Wschodnią przez Rosję, Niemcy i USA. Wchłanianie Białorusi  - powolne, ale systematyczne - oznacza krok w kierunku Litwy, Łotwy i Estonii oraz Polski. Nie wystarczy nam sąsiedztwo z Niemcami w UE? Możliwe zresztą, że systematyczne anektowanie Białorusi (uzależnionej energetycznie m.in.) jest uzgodnione ponadnarodowo, a z kolei tworzona pustka na Ukrainie ma czemuś służyć.
KajKOSZ
Jest trochę niewiadomych, w tej niby logicznej układance: 1.jak bardzo możemy liczyć na sojuszników 1939 r historia uczy.-   a. Armie państw sojuszniczych UE - to parodia !   b. Wszelkie plany NATO - można nawet w "kiblu: w Rosji przeczytać !   c. systemy zabezpieczające - dobrze przefiltorwane - poza wojskami USA.   d. Uzbrojenie dopiero się tworzy - a weźmy taką: "Bundes- jaja"  - parodia !!!       Ostatnio muzułmańskich imigrantów maja wcielać do armii .. hi hi !       Pytanie: w którą stronę taki musli - rzuci bombę, skoro już kąsa      rękę - która go - karmi ?! 2.Obecny rząd od czasów Antoniego Macierewicza nie za bardzo przykłada się do UZBROJENIA   POLSKI i POLAKÓW - dostęp powszechny (jak w Szwajcarii, Izraelu....) do BRONI.! 3.Poleganie na samych wojskach amerykańskich może być złudne - tak jak wszelkie pakta conventa   - jak im się to będzie OPŁACAŁO  ?! 4. Będzie to wojna INNA - bez wkraczania na teren przeciwnika - PO  CO ..?!    PRZY DZISIEJSZEJ TECHNICE - utrzymywanie zdobytego terenu to - ZBĘDNY KOSZT i NIELOGICZNE ! 5. PO - przedni rząd,  pozostawił nam "potężną" broń TARCZĘ min Siemoniaka - TABLICE  MENDELEJEWA,    czego się mamy bać - śpimy spokojnie.-  
Do wpisu: My, ciemna masa, my Janusze i Grażyny
Data Autor
Jan1797
„Patriotyzm nie wyklucza szkodliwości. Patriotyzm zawodowych rewolucjonistów to gwarancja realizacji cudzych celów. Magnaci i rewolucjoniści, kogo innego rozgrywać jak nie ich”. ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Szanowny Marku. Zgoda, zgoda, ma tu różnic w między nami, lecz uważam, wracając do kandydatów czy aby ten czwarty zza firanki, nie będzie kolejny raz rozgrywającym?ten scenariusz już przerabialiśmy. Cele czyje? Pytasz-odpowiadam, Twoje, moje, etapami, acz powoli to systematycznie są realizowane; naszeblogi.pl W tym kontekście, cele trzech warszawskich kandydatów są diametralnie różne, a dyskusja jest o tyle ważna, że dysponujemy, doświadczeniami własnymi i naszych rodzin, choć częściowo przyznaję rację, do tej pory próżno by szukać u władzy wskazania wytyczonych jednoznacznie celów. Pozdrawiam.
Anonymous
Szanowny Janie, "tu nie chodzi tylko o spójne wartości a wspólne cele" Czyje? - zapytam. Ciąg zdarzeń nieustannie potwierdza, że wartości "naszych" i "onych" są rozbieżne z pozoru, a cele wspólne. Co sądzić po jednomyślnym głosowaniu w sprawie skasowania nie wiadomo skąd podrzuconej ustawy o IPN? Wspólnota myśli i celów? Albo trzech tenorów kandydujących w Warszawie? Jaki, Rafał i trzeci Śpiewak? Dla kogo te kamienice? Łatwo wykazać zdradę magnatów, ale równie łatwo, że Kościuszko w pierwszym rzędzie służył sprawie rewolucyjnej, a później dopiero ojczyźnie. Patriotyzm nie wyklucza szkodliwości. Patriotyzm zawodowych rewolucjonistów to gwarancja realizacji cudzych celów. Magnaci i rewolucjoniści, kogo innego rozgrywać jak nie ich. Pozdrawiam.
Anonymous
@Jazgdyni Akcji towarzyszy reakcja. Przewidujący obstawiają obie strony konfliktu, bardziej przenikliwi kontrolują obie strony, a najbardziej rządni zysku generują konflikt by go rozgrywać. Stagnacja daje zysk uczciwym pracusiom.
Jan1797
Marek1taki - „Ewentualnie wierchuszka jest przekonana o swojej misji, która zapewni przetrwanie Polskości w Nowym Świecie.” ------------------------------------------------------------- Nie wolno mi napisać jakie sukcesy w innowacyjności mają, mohery i ciemno katole, jako że dysponujemy genetyczną pracowistością i odpowiedzialnością, dość o nas. Trochę historii; cywilizacja łacińska pozwoliła nam Polakom w tym miejscu geograficznym na rozwój aż do czasu klęski w wyniku pseudo tolerancji dla matołków szlacheckich z początków liberalizmu europejskiego. Oczywiście importowanego przez niby światłych, zauroczonych ciemniaków, którzy z francuska manierą ściągnęli mam jaskiniową elitę "europejską"; historycy.org; X. Branicki, S. Rzewuski i Sz. Potocki. Współcześnie, od 2008 roku notujemy etap zdecydowanej wasalizacji naszego kraju przez obu „dziedziców".  Skąd opór w 2015? kiedy jak większość, dostrzegliśmy sytuację dosłownie kolejek do grzebania w śmietnikach „zielonej wyspy". Oczywiście ma rację Jazgdyni stwierdzając, na tej samej jak sądzę podstawie, że dotychczasowa władza liberalna jest raczej kojarzona raczej z sabotażem państwa; forsal.pl Przechodząc do meritum, w moim mieście projekt ostatniego wybudowanego mostu (uznawanego za bardzo nowoczesny), przeleżał w szufladach 60 lat. Szanowny Marku, pytanie brzmi, dlaczego przeleżał 60 lat? Odpowiadając, tu nie chodzi tylko o spójne wartości a wspólne cele, a to drobna, acz zasadnicza różnica stąd nie dziwi podejrzliwość i ostrożność w doborze środków i narzędzi. Pozdrawiam serdecznie.
jazgdyni
W pewnym gronie, w tym także z dwójką naszych kolegów blogerów tutaj: Lecha - autentycznego barda, poety, muzyka i patrioty i Zygmunta - m.in. działacza społecznego i kulturalnego, oczywiście też patrioty, parę miesięcy temu rozważaliśmy hipotetyczny projekt wielkiej imprezy z okazji 100-lecia, w oparciu o nasze światowe doświadczenia. Zgodnie z wątpliwościami, raczej nic takiego, wzniosłego i ogólnonarodowego się nie wydarzy. Polska nie ma szczęścia do odpowiedzialnych za kulturę.
jazgdyni
Wszędzie najważniejsze są układy - i tu i tam. W Hollywood i w Polsce. Tylko są dwie różnice: 1. Tam katalog do castingu jest ogromny, a u nas dosyć mizerny. 2. Tam, by w katalogu się znaleźć, trzeba ciężko pracować i mieć talent. U nas często wystarczy dać dupy (tam nie wystarcza, choć też się daje). Dodatkowo rządzi tam konkurencja, a u nas stado trzyma się w kupie i taki śp. Wajda miał swoje kółko, a inni ważni swoje. Niestety, nieliczne. Sytuacja u nas jest chora. Fajną sprawą jest fakt, że zachodni producenci, jak biorą Daniela, to obsadzają go wyłącznie w rolach ruskich agentów. Mnie to śmieszy i cieszy.
jazgdyni
Dlatego ja od dawna krzyczę i przekonuję, że jesteśmy w przełomowym momencie światowych przeobrażeń. NWO - nowy porządek świata opiera się na socjalistycznych i liberalnych poglądach XVII-wiecznych, następne doskonalonych przez Marxa, Lenina i Mao (i w pewnym sensie Pol Pota). Najgorsze jest to, że koncepcja wspierana jest przez światową, żydowską diasporę, w tym, przez ich finansistów i miliarderów. Problemem jest odpowiedź na pytanie - czy mamy dość siły i samozaparcia by wygrać tą walkę? I pytanie drugie - jak długo w USA clintonowska neo-komuna będzie odsunieta od władzy? Nadzieje daje nam historia. Większość rewolucji kończy się kontrrewolucją.
Anonymous
P.S. Możemy te prądy nazywać humanizmem, reformacją, oświeceniem, rewolucją, marksizmem, globalizmem, albo modernizmem. Właśnie Bibuła przypomniała postać Piusa X bibula.com "W pierwszych latach XX w. ówczesny papież Pius X, przyszły święty, nie miał złudzeń: tego rodzaju zjawiska w skali masowej (bo odosobnione przypadki istniały zawsze), budzące grozę normalnych ludzi, będą się w Europie nasilać. O ile państwa będą nadal podążały drogą, którą wyznaczyła filozofia oświeceniowa: krok po kroku będą coraz bardziej odchodzić od wiary w Boga, na rzecz humanizmu, „wiary” w człowieka. Wraz z zanikiem wiary w Objawienie kultura chrześcijańska – a z nią moralność – wyznacznik naszej cywilizacji, będzie ustępowała kulturze i moralności pogańskiej. „Jeśli ludzie nie usłyszą o Bogu, sakramentach i życiu wiecznym”, mówił jeszcze jako biskup Mantui, „wkrótce stracą wszystkie pozytywne uczucia, zarówno obywatelskie, jak i społeczne”. I dodawał: „Większość zła na tym świecie bierze się z pozornego pragnienia poznania Boga i Jego prawd”."
Anonymous
W wielu środowiskach politycznych tkwią kontrrewolucyjne przekonania. Fakt, że jest to potencjał. Fakt, że rozproszony z powodu przewagi rewolucji marksistowskiej aktywnej nie pod własnym sztandarem, a pod fałszywymi flagami liberalnymi, narodowymi, chrześcijańskimi. Dzieje się tak wówczas, gdy te spójne wartości nie są celem a narzędziem, formą propagandy realizującej idee marksizmu. To się nie musi odbywać świadomie, wystarczy by w mediach i polityce dopuszczeni byli ludzie "światli", lewoskrętni, i taki był też elektorat. Widzimy jak się to wzajemnie sprzęga. Jednocześnie finansowanie jest formą moderowania pożądanych zachowań politycznych i gospodarczych, społecznych. W fazie nieuchronnego kryzysu, za błędy i wypaczenia obwinia się zwolenników wolności, patriotyzmu i katolicyzmu, czyli kanonów cywilizacji łacińskiej, a rewolucja czyni kolejny krok. Takim krokiem jest wielomilionowa ludność muzułmańska żyjąca we Francji dzięki socjalowi przyznawanego z dobrego serca Francuzom. Minęły dwa pokolenia. Widać to gołym okiem, a my weszliśmy na tę samą drogę z wielką pompą.
xena2012
Pisze Pan o kulturalnym ugorze w Polsce.A jaki ma być? Komu zalezy na pielęgnowaniu polskości i polskiej kultury? Min.Gliński? Wolne żarty.Trzeba spojrzeć na finansowe wsparcie różnych projektów  z okazji obchodów naszej niepodleglości.Największe otrzymał Trzeci Wymiar Kultury pod patronatem prezydenta Dudy w całości traktujący o kulturze żydowskiej,tradycji,języku.Wiele projektów polskich odrzucono.A usta pełne frazesów o Niepodległej! 
jazgdyni
W zupełności się z tobą zgadzam. Tacy, jak Janda, czy Olbrychski, tworzyli bohaterów mocno przerysowanych. Taka moda była jeszcze w latach 50-tych w Hollywood. Chyba Zelwerowicz był za to winien. A potem, wielka diva polskiego teatru, żona Cyrankiewicza, Nina Andrycz. Lecz pewnej publice to się podoba. Zauważ, że pośród tych aktorskich głupków, najwięcej jest Kordianów.
jazgdyni
Oczywiście Pawka. Cóż, starość nie radość i z imionami i nazwiskami są największe kłopoty
jazgdyni
Na szczęście nie wszyscy Polacy byli papugami zachodu. Vide - ten słynny widelec, który daliśmy Francuzom. A mało kto wie, że Prusy, tworząc strukturę junkrów, spapugowali nasz sieciowy system dworków szlacheckich. Młodzi  po dorośnięciu natychmiast wrzucani są w kierat egzystencjalny. Koszty tzw. dorobku są u nas bardzo wysokie. Praktycznie brakuje czasu na działalność społeczną. To trzeba zmienić. Ale najpierw dobra edukacja.
jazgdyni
Neoliberały i socjaliści, to w rzeczywistości krypto-komuniści. Jednym z ich głównych celów, obok wymazania religii i narodowych patriotyzmów (dokładnie, jak chcieli Lenin i Stalin), jest całkowite zniszczenie sił konserwatywnych, w tym chadecji. Zadaniem na dzisiaj, jest umacnianie kontaktów i tworzenie zwartego bloku konserwatystów. Mamy Węgry, Mamy Bawarię, Austria też jest do zdobycia. Zobaczymy gdzie podążą Włochy. Nie będzie zaskoczeniem, gdy w końcu Hiszpania się przełamie. Trzeba cierpliwie, lecz z uporem odbudowywać tradycjonalizm wywodzący się z naszej łacińskiej cywilizacji.
jazgdyni
Dziękuję za świetny (jak zwykle) komentarz. Dziś potrzebni są zupełnie nowi ludzie. Takich jeszcze nie ma.  Jak najbardziej tak. Lecz czasy są takie, że samosiejka nie wyrośnie. Potrzebny jest silny mecenat i wsparcie PR. Czy można liczyć na premiera Glińskiego? Nie jestem przekonany. Tu powinien być ktoś w typie nowego ministra rolnictwa - będzie jeździł po kulturalnym ugorze, oceniał straty spowodowane suszą w kulturze i wskazywał nowe rozwiązania. Czy można liczyć na prezesa Kurskiego? Raczej nie. On, zafascynowany słupkami oglądalności patrzy wyłącznie merkantylnie, więc zawsze zwyciężać będzie kultura masowa, czyli siermiężna. Są wprawdzie dobre kanały na poziomie, lecz siedzą w tak głębokiej studni, że niewielu tam zagląda. Walka powinna się toczyć na głównej scenie - TVP 1 i TVP Info. Są tu wprawdzie dobrze usadowione "kotwice" (anchorman) - Klarenbach i Rachoń, ale jak zwykle jaskółki donoszą, że wokół nich toczą się dziwne ruchy. Zawiść słabszych, ale "lepszych"? Żeby tylko zerwano z politpoprawnością i głupimi parytetami. Na szczęście PO samo wyeliminowało się z publicznych debat; i dobrze, bo oni tego nie potrafią i prowadzili wyłącznie marną agitkę, lecz zaproszeni w to miejsce komunistyczne politruki nie są rozwiązaniem. Mój gdyński milioner, który praktycznie na nowo wykreował braci Karnowskich, zrobił dobrą robotę. Przykre niestety jest to, że spotyka się z chłodnym przyjęciem szefostwa Gazety Polskiej. Po co ze sobą po prawej stronie walczyć ostro? Gazeta Warszawska niepotrzebnie zaostrzając kurs i język, stała się niestety obciachem. A szkoda. Tyle o ewentualnym mecenacie. Przez 3 lata nie stworzono ani jednego poważnego autorytetu. Brakuje fundacji Sorosa, czy Adenauera? Bo pieniądze niestety są bardzo ważne. Konieczna naprawa kanonów mentalnych narodu, co spowoduje wytworzenie się uczciwych poglądów, wymaga przewodnictwa prawdziwych, bezdyskusyjnych autorytetów. Ideałem byłby ktoś na jedną czwartą miary św. Jana Pawła II. Tylko to marzenie ściętej głowy. Jednakże nie powinniśmy ustawać w poszukiwaniach. Jak esbecja potrafiła sobie znaleźć kompletną wydmuszkę, ale ludowego trybuna Wałęsę, to mu też w końcu znajdziemy. Ważna jest nasza rola, by ciągle naciskać na pedał. Coś podpowiadać, kreować burzę mózgów. I pilnować i krzyczeć, jak coś się rozłazi. Internet jeszcze przez władzę nie został zagospodarowany. Okazjonalne twity z powodu kolejnego zwycięstwa sportowców, to za mało. Donald Trump prowadzi na Tweeterze bardzo zręczną politykę. A nasze władze? Nic. Mimo wszystko, ciągle jest potencjał, a to daje nieco optymizmu.
xena2012
O papugowaniu Polaków pisał już Norwid ,nie jest to więc nowość i nie budzi ani zdziwienia ani oburzenia.A młodzież ,no cóż nie jest specjalnie zainteresowana ani polskością ani kulturą.Nawet na protestach KOD-u czy feministek same stare zgredy.
Anonymous
PiS jest spóźnioną chadecją w stosunku do tzw. zachodu i wiedzie nas taką sama drogą, czyli eskaluje socjal kosztem rozwoju Polski, za to jako lep na muchy dla nierobów - pracowici sami chcieliby się asymilować z atrakcyjną cywilizacją. Myślę, że w PiSie nie ma świadomości, że są koniem trojańskim wrogiej cywilizacji. Ewentualnie wierchuszka jest przekonana o swojej misji, która zapewni przetrwanie Polskości w Nowym Świecie. Tak nie będzie. Albo my albo oni.
Ryszard Surmacz
Dziś potrzebni są zupełnie nowi ludzie. Takich jeszcze nie ma. Polacy dziś są na takim wirażu, który jeszcze nie zdarzył się nam w historii. Nigdy jeszcze w takim stopniu nie straciliśmy swej warstwy kulturotwórczej. Tradycyjne elity wycięto lub wygnano, a ci którzy to zrobili zbijają kasę na jej braku. Nie byłbym też zachwycony Polakami zagranicą... Początki były tragiczne. Gen. Maczek po zakończeniu II wojny został kelnerem, Sosnkowski hodował świnie w Kanadzie, Polscy lotnicy broniąc Anglii nie latali na angielskich samolotach, lecz Polska musiała kupować je za własne pieniądze. Potem większość z nich dostała bilet w jedną stronę. Np. mój wujek, który walczył w Dywizjonie 300, dostal do Australii. Ilu potomków polskiej inteligencji na Zachodzie dziś posługuje się językiem polskim? Ilu przyznaje się do polskości? Co stało się POS-K-iem? Rozumując kategoriami II RP, dziś gdy Polacy poznali cały świat, nauczyli się języków, powinni masowo wracać do Polski i tu budować swój nowy dom, kraj, swoją przyszłość - tak samo, jak ich dziadowie przed odzyskaniem wolności na podstawie znajomości kilku sąsiednich kultur byli w stanie przewidzieć kierunek rozwoju sytuacji politycznej i przede wszystkim wygenerować z siebie określoną klasę polityczną.  A dziś do kogo mamy się odwołać? Dawniej kształciła się polska szlachta i polska inteligencja, dziś zachodnie nauki pobierała głównie kasta potomków wyzwolicieli. Pawełczyńska, a gorąco polecam jej książki, pisze, że odbudowując Polskę powinniśmy odwołać się do ludzi mniej wykształconych, bo oni jeszcze najmniej zatracili polskie wartości. Z moich obserwacji dzisiejsza młodzież, gdy dostanie pracę walczy tylko o to, aby się wtopić i zostać zaakceptowanym. Ona niczego nie zmienia, nie walczy o swoje słońce, ona się poddaje.  Najwięcej energii widać pośród ND i kiboli. Też coś pojawia się w Stanach, ale to wszystko zbyt mało.  Nie mamy ośrodka władzy, nie mamy swojego centrum kulturowego. I powtarzam - nie mamy swojej koncepcji kulturowej, gospodarczej, obronnej. Nie ma kreacji, jest "papugowanie", sprzedajność i bylejakość. W naszych głowach tkwi tylko jedno hasło - żeby było dobrze. Ma Pan racje tamten świat przegrywa, ale nasz nie ma ani ducha, ani materii na stworzenie alternatywy. Ona oczywiście się pojawi, ale już bez naszej kontroli i porwie nas, jak woda w klozecie. Za nami wszystko, przed nami nic. I z tego "nic" coś trzeba zrobić! Na nasze szczęście tak jest w całym obszarze cywilizacji zachodniej, na nasze nieszczęście tę cywilizację zalewają muzułmanie. Z tą jednak różnicą, że dzięki odmowie PiS przyjęcia emigrantów, w Polakach wytworzył się antygen, który stwarza pewne nadzieje. 
jazgdyni
Mam kiepskie zdanie o naszych profesorach. A o Sadurskim wręcz tragiczne. Wielu moich znajomych profesorów okazało się skończonymi bydlakami, którzy okrutnie maltretowali rodzinę, albo jeżdżąc po pijaku zabijali ludzi. I co najgorsze - to wszystko było tuszowane. Ci wszyscy, o których tu mówimy, wykreowali sobie sztuczny świat, z innymi wartościami, z inną moralnością, a nawet jej całkowitym brakiem i tak sobie żyli. Niektórzy mniejsi zaczęli ich papugować i popowstawały zamknięte getta mieszkaniowe, ze szlabanami i stróżami. Warto by sobie przypomnieć stare kabarety Olgi Lipińskiej, bo tam, jak w soczewce, zgromadziła się antypolska szczujnia.
xena2012
Wie Pan co mnie tak smieszy w tych działaniach naszych niby artystów,niby dziennikarzy i niby celebrytów? Te ich powazne ,wzniosłe miny mające pokazać pojęcie ,,misji'' do wykonania.Tyle że tyle samo wysiłku i talentu wkładają i kretyńskich min w misję reklamowania proszków do prania,płynów go garów i leków.Usiłują stworzyć wrażenie poczucia własnj odpowiedzialnosci za Polskę małpując ,,artystów'' amerykańskich mających ambicję być zaangazowanymi w politykę.Tak naprawdę to ani ci amerykańscy ani polscy artysci i celebryci niewielkie mają o polityce pojęcie,a na codzień wydreptują rólki w serialach,pięć minut w telewizji,kontrolują wagę,obmyślają kreacje którymi błysną na ściance po dorwaniu fotografa.Pani Młynarskiej przszkadzały dzieci nad morzem bo zajęte babkami z piasku nie ustawiły się w kolejce po autograf, Pani Zawadzka tez odczuła niedosyt zainteresowania stąd to pogardliwe okreslenie Januszów i Grażyn.Tyle że ta pogarda sięga dalej staje się wykładnią inteligencji i wielu z tytułami nawet profesorskimi zaczyna nasladować tych naszych komediantów. Profesor Sadurski bredzi o plebsie,sam stawiając się w pozycji ,,rozumnej mniejszości''.Szkoda że chociaż profesor z zadęciem a nie potrafi nawet podać w czym rozumna jest ta mniejszość.