|
|
smieciu 1. Dusi się? Ale dlaczego? Czego jej brakuje?
2. Zaatakowana? Bez przesady. Kto by miał to zrobić? Napadać na mocarstwo atomowe? Tym bardziej takie podobno dociśnięte do muru, takie dla którego wojna i rzeź, którą może urządzić wydaje się być ratunkiem?
3. Szlaki handlowe.... Topiące się morze arktyczne daje jej luz. A tak na poważnie to po co im szlaki handlowe. Co Ruskie mają do zaoferowania na handel? Co przez te wszystkie lata zrobiły by rozwinąć gospodarkę w nowoczesnym stylu?
Rzeczywistość jest taka że ten najbogatszy kraj świata robi wszystko by sam siebie zgnoić. Gdyby tam rzeczywiście myślano imperialnie to faktycznie, powinni się zatroszczyć o te szlaki. Tyle że wewnątrz własnego kraju, który tak naprawdę może mieć cały świat w dupie.
I to jest jedna z tych rzeczy, która pokazuje jak idiotyczne są te wszystkie teorie. Ruskom tak naprawdę na niczym nie zależy. Bo gdyby było inaczej to zaczęliby od siebie. Zamiast tego wolą eksportować (za dolary oczywiście) ropę jak jakaś Wenezuela czy Nigeria. A potem kupować od Chińczyków za te dolary, sprowadzać ich na Syberię. Ruska polityka to polityka bantustanu trzeciego świata.
Dzisiaj pierdzielą o odejściu od dolara. Ale przecież to jakaś dziecinada idiotów. Dlaczego przez tyle lat tego nie zrobili? Wszystko robili na opak i co? Teraz na nas napadną, zajmą Polskę i co niby się zmieni na lepsze? No co zyskają z posiadania Polski?
4. No tak. Jeśli postanowiono tam że nic im nie zostało tylko bój ostatni to tak. Ale wtedy musimy przyjąć tą logikę: gospodarka, szlaki handlowe i inne takie nic ich nie obchodzą. Tylko obchodzi ich zrobienie totalnej rozpierduchy, której efektem będzie dalszy upadek. Tyle że nie tylko ich jednych. |
|
|
Anonymous @smieciu Rosja ma kilka powodów:
1. geopolityczny-musi bo jak nie to się dusi na terenie Heartlandu,
2. z obawy, że zostanie zaatakowana wcześniej, czyli jak u Tukidydesa o wojnie Aten ze Spartą,
3. aby mieć lepsze - tańsze i szybsze - szlaki komunikacyjne, czy np.Królewiec jest lepszym portem od Petersburga to wiedzą Panowie żeglarze, ale jeśli tak, to pozostaje kwestia kontroli Białorusi i państw nadbałtyckich i/lub tzw.przesmyku suwalskiego. Rosja byłaby monopolistą północnego szlaku jedwabnego.
4. lepsza pozycja z punktu widzenia działań wojskowych
Tak przynajmniej wynika z poglądów prezentowanych przez Dr Bartosiaka. |
|
|
Zygmunt Korus Autorzy książki nie brali pod uwagę tego, co się później wydarzyło: kwestii Izraela i szamba, jakie filosemicka polska polityka stworzyła, aż do jego smrodliwego wybicia. Powstała nowa sytuacja na świecie: gracze, głównie lichwa, odsłonili karty.
Kluczem do zagrożenia (okrojenia Polski) jest koncepcja POLIN, która teraz już się przeradza w bliską wizję ziem wydzielonych dla CHAZARSTWA. Na terenie zachodniej Ukrainy i wojewódzkim Podkarpaciu można, przy pomocy lokalnego konfliktu z Rosją (za zgodą USRAELA), wykroić terytorium, które zadowoli wszystkich zainteresowanych europejskich i światowych graczy. Rosjanie dostaną żywnościowe gleby na wschód od dawnych polskich Kresów aż po Krym, miejscowi oligarchowie zachowają biznesy z Rosją i z Izraelem, Niemcy mogą gospodarczo zabezpieczać swoje (skrywane) roszczenia do Ziem Odzyskanych. Neobanderowcy będą pełnić rolę dobermanów do szczucia na Polaków. A nasza władzunia? Filosemici, w takim nadmiarze przy sterze, to somnambulicy polityczni, nawet palcem nie kiwną, by naszej suwerenności bronić. Koncepcja 15-to milionowego kadłubkowego państwa polskiego, jaką żydzi nad Wisłą przewidują, coraz bardziej puka do naszych drzwi i granic. Przy takiej koncepcji bombka A może być użyta, ale nie musi. Na mojego czuja raczej na Warszawę zostałaby zrzucona. Dla uśmierzenia wolnościowych, przyrodzonych powinności prawdziwych Polaków.
I pytanie na koniec: dlaczego wczoraj tak ochoczo przyjęto deklarację współudziału (czytaj: współdecydowania) Niemców do państw budujących strukturę Międzymorza? Co zamierzają w obradach państw Europy Środkowej robić Germańcy? Sypać piasek w tryby? Judzić? Podpuszczać? Prowokować? Proponować jurgielt na szczeblu rządowym?
[Przy okazji zapraszam: naszeblogi.pl ]
Pozdrawiam Autora i dyskutantów. |
|
|
Jan1797 Taki malutki zgrzyt, wystarczy rzucić okiem i ocenić zdolność pojmowania rzeczywistości;
twitter.com; Ajajaj, taka swawola naszej strony :-))))
PS
Powrót na ziemię; portalspozywczy.pl
<(64 proc., od lipca wzrost o 4 pkt. proc.)>
Pozdrawiam |
|
|
Zygmunt Korus @ jazgdyni
Co Autor miał na myśli w tym akapicie, cytuję początek, gdzie zaznaczam sprzeczność:
"Marynarka wojenna i lotnictwo będzie miało znaczenie marginalne w takiej wojnie. Na najszybszą pomoc ze strony NATO, niemalże natychmiastową, możemy liczyć ze strony sił powietrznych." |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski Jesli będzie jakiś konflikt to na zasadzie tzw. " zielonych ludzików " jak na " krainie U ". Pzdr |
|
|
jazgdyni Ty jesteś poważnie zakręcony. Spotkałeś kiedyś w życiu linię prostą? |
|
|
jazgdyni Takie są właśnie gry wojenne rozgrywane dzisiaj na planszach i w komputerach. Oni to, to mu po tym właśnie tamto. I tak dalej. Liczy się wyłącznie ostateczny uzysk.
Lecz muszę ponownie przypomnieć - rozważamy konflikt zbrojny Polska - Rosja, przy użyciu wojsk konwencjonalnych. Proszę o dyscyplinę umysłową i nie uciekanie w zaklęte rewiry potencjalnej wojny światowej. |
|
|
jazgdyni To właśnie rozważają na poważnie Amerykanie, decydując się na zwiększenie udziału swoich wojsk. Ten scenariusz jest dokładnie rozważany. |
|
|
Dark Regis Nie spadnie żadna bombka z zachodniej strony, bo nie po to tyle szmalu zainwestowano w użytecznych idiotów formatu Al Gore'a, żeby nagle zachodnie elity przestały martwić się o planetę i dzikie zwierzątka. Jakoś ten incydent sobie wytłumaczą i tyle. Co najwyżej w ramach ocieplenia siłownicy powieszą Miedwiediewa albo nawet Putina i się rozejdzie po kościach. Z drugiej strony, gdyby Polska posiadała broń jądrową i mogła w stratosferze nasmrodzić na kilka tysiączków lat, to zaczęliby zagrożenie dla planety i przypadkiem też obowiązki sojusznicze brać na poważnie. Międzymorze z bronią A jak najbardziej. |
|
|
Jabe Rosja miałaby nas napadać, ryzykując własne istnienie, by zdestabilizować Europę, prowokując większe zaangażowanie USA? Nie kupuję tego. |
|
|
smieciu Ciekawy pomysł. Wysmyknąć się z pod władzy USA by przejść pod skrzydła dobrego Putina :) |
|
|
jazgdyni Dziękuję. Tak właśnie jest. |
|
|
Ja może rozwinę wątek pojawiający się w wypowiedzi kolegi @Marek1taki - a co w przypadku porozumienia się Putina z Łukaszenką i ataku od strony Białorusi z wykorzystaniem tamtejszego wojska? W takim wariancie to już nie byłoby tak dobrze. |
|
|
jazgdyni No dobra. Spadnie bombka.A. Nieważne gdzie. Na Warszawę, ten symbol polaczków, czy na Żagań z amerykańskim kowbojami, a może na Szczecin, by rozpirzyć centralę NATO?
Hipokrytów europejskich zostawmy w spokoju. To już czysty nawóz. Chyba oprócz prostowania ogórka i lansowania pedalstwa, nie są zdolni do ważnych spraw, Zasada jedna jest nadrzędna - nie ma co myśleć o Europie i liczyć na nią; robić swoje i ile się da wykorzystać silnego sojusznika. Jakoś nie może się skończyć utopia, że Polska jest otulona Francją, UK, a o wszystkim decydują Niemcy. To po co właśnie budujemy Międzymorze? Żeby się z zaklętego kręgu wyrwać.. Koledzy tego nie pojmują? Tu musi być całkowite przemeblowanie. Nie chcecie Polski lidera? Nie wierzycie w to, albo nie jesteście sobie w stanie wyobrazić? No to rozpalcie grilla, kupcie piwko i włączcie ulubioną stację.
Ps. A bombka A? Spowoduje niewątpliwie z drugiej strony bombki B, C, D ....Z. I nie na Polskę. Zapewniam.
|
|
|
Dark Regis Żeby stworzyć warunki do destabilizacji reszty Europy i uwolnienia się Niemiec spod wpływu USA. Szczegóły poniżej. Właśnie Niezależna zamieściła artykuł, jak to Makron łasi się do Putina. Należy zwracać uwagę na tego rodzaju szczegóły i ciche deklaracje, a wtedy pytanie "po co?" stanie się czysto retoryczne. |
|
|
Dark Regis Autor analizy zapomniał o kilku zupełnych drobiazgach. Pierwszy dotyczy przesunięcia sił amerykańskich z Niemiec do Polski. Może to sprowokować Niemcy do podjęcia próby zrzucenia amerykańskiego jarzma narzuconego im po IIWŚ. Zmieni to na bank układ sił. Jeśli nie, to jest kilku innych chętnych do skorzystania z okazji, jak powiedzmy islamiści. Może nawet wybuchnąć rewolta islamska obejmująca kilka czołowych krajów europejskich i do tego stanowiących główny trzon NATO. Na pewno też nasilą się miejscowe ruchy separatystyczne. Drugi drobiazg, to konieczność uwzględnienia paskudnego charakteru Rosjan, kiedy biorą w du... oraz hipokrytów zachodnich w roli dyplomacji, kiedy można dać du... i jeszcze trochę sobie wygodnie pożyć na starych zasadach. Może się tak zdarzyć, że dla osłonięcia odwrotu owych gangsterów walących w kradzionych samochodach na wschód, na Warszawę spadnie bombka A. Bo niby dlaczego nie. Jak jest burdel, to zanim ktoś zrozumie co się stało, to wszyscy wrócą na z góry upatrzone pozycje i będą rżnąć głupa, wymyślając tysięczne powody, dla których nie ma sensu wszczynać wojny atomowej. Nasi zachodni alianci już nie raz w historii przekonali nas, że traktują zdarzenia tej skali wydarzające się w Polsce niemal jak eksplozję puszki z kaszanką w pożarze na śmietniku. Na to musimy uważać.
PS: 22 czerwca 2001 przyśniła mi się ta inwazja i została utrwalona w rozmowie "Nie bój się snu". We śnie był to przełom sierpnia i września (po żniwach).... ;)
youtube.com |
|
|
Anonymous W latach 80tych nie zdecydowali się na konfrontację, ale to nie znaczy, że w obliczu kryzysu nie zrobią ucieczki do przodu. Z punktu widzenia globalnej finansjery każde z tych rozwiązań ma swoje plusy. Scalona z Europą Rosja jako alternatywa dla Chin obok USA? Jak blok radziecki kontra tzw. zgniły zachód? |
|
|
Anonymous Tak jak z Sajgonu. Wtedy też nie było logiki wojskowej w politycznej decyzji o nieatakowaniu Vietcongu na terytorium Kambodży.
Mogą wsiąść nawet w zarekwirowany samochód i pojechać do bazy w Żaganiu. Śląsk ze wzgl. na upadek rządu Polskiego mogą objąć opieką Niemcy.
Decyzje polityczne mają czasem drugie dno i leżą w dodatku poza interesem politycznym kraju reprezentowanego oficjalnie przez polityków. |
|
|
smieciu Ja tam to pytanie często tu zadaję. Póki co odpowiedzi nie otrzymałem. |
|
|
mjk1 Jednego pytania nikt, włącznie z autorem nie zadał. Dlaczego Rosja miałaby na nas napadać skoro nic jej to nie da a wręcz grozi klęską? Chyba, że zakładamy iż Rosjanie to idioci?
|
|
|
jazgdyni "Ze strony USA możemy liczyć na dostawy, na naloty, uchylenie rąbka zwiadu z satelitów i dronów - żeby się konflikt nie wypalił za szybko. To już wszystko było kiedyś w Europie."
Ciekawe, co wtedy zrobią z 5 000 amerykańskich żołnierzy, którzy już są w Polsce, a ma być ich znacznie więcej? Błyskawicznie mostem powietrznym wycofają ludzi, a sprzęt porzucą? |
|
|
jazgdyni Oczywiście nie stać. Ale w cywilizacji turańskiej u spadkobierców mongolskich hord, to się nie liczy,
Zresztą z utęsknieniem czekam na prognozę George'a Friedmana, dowodzącą, że około 2020 Rosja sama z siebie zacznie się rozpadać. |
|
|
jazgdyni Bardzo proszę opisać niby - logikę. |
|
|
jazgdyni Nie zdążyłem przed Szanownymi Kolegami umieścić swojego komentarza wprowadzającego.
Otóż osobiście jestem przekonany, że napaść na Polskę ze strony Rosji długo, długo nie nastąpi. Oni mają swoich analityków wojskowych i geopolitycznych i dobrze wiedzą, czy to im by się opłacało. No nie opłacało by się. Poza jednym wyjątkiem: - desperacji Putina. Gdyby uznał, że jego pozycja wewnątrz kraju, z powodu narastającego kryzysu, jest poważnie zagrożona, to uznałby, że musi zrobić coś spektakularnego, na przykład napaść na znienawidzoną w Rosji Polskę. Postawiłby wszystko na jedną kartę. Naród i tak go kocha, ale jest bezsilny. Natomiast oligarchowie. generałowie i towarzystwo kręcące tam lody, za bardzo go nie kochają. Jeszcze trochę a ktoś go może poczęstować koktajlem z nowiczokiem. Pragę przeciąć ukazujące się już spekulacje, czy można liczyć na Amerykanów. Jasne, że można, jeśli Trumpwcy będą kontynuować tą linię geopolityki, i - najważniejsze - czy USA będzie miało z tego poważny interes (win - win sytuacja). Bez rozwijania tematu, powiem, że wsparcie Polski i dalej, idei Międzymorza (Niemcy się właśnie połapali, że to dla nich śmiertelna pułapka) jest dla Amerykanów, obok poskramiania Chin i rujnowania Rosji, najwyższym priorytetem. Głupie są odniesienia do traktatów z 1939 roku. I Niemcom, czy Francuzom pokazać można środkowy palec. Na nich rzeczywiście nie można liczyć. Bardziej można liczyć na Brytyjczyków, choć nie do końca. Oni też muszą mieć w tym interes. Ale Europa jest już inna. Pociski artyleryjskie robimy wspólnie ze Słowacją, a ładunek miotający dostarczają Czesi. Chorwacja też się pali do wojskowego udziału. Norwegia jak najbardziej ma wspólny interes w wstrzymywaniu ruskich, Rumunia też. W sumie z tych niedużych kontyngentów uzbiera się znaczna siła.
Ktoś stwierdził, że w wojnie polsko - rosyjskiej nie trzeba się ruszać z własnego kraju. TAKA wojna przecież się już toczy od paru lat. A w kosmos ani Polska, ani Rosja nie pójdzie. Lecz czytelnicy są nieuważni - ja piszę o konwencjonalnych działaniach zbrojnych bez użycia broni jądrowej. Takiej, jaką Rosja lubi i zastosowała w Gruzji, na Ukrainie i w Czeczenii. |