Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wartość potencjalna
Data Autor
Lech Konrad Powichrowski
Bardzo ciekawy i dobrz udokumentowany wpis, do ktorego dorzuce swe geologiczne trzy grosze, albowiem mam jedna krytyczna uwage w meritunm sprawy. Chodzi o slawetny gaz lupkowy w Polsce i pytanie dlaczego po triumfalnych zapowiedziach po, bodajze, 2005 roku nastala grobowa cisza ciagnaca sie po dzis dzien. Nadmienie, ze sam jestem specjalista od projektow poszukiwan i wydobycia zasobow ropy naftowej i gazu ziemnego z 40-letnia miedzynarodowa praktyka na de facto prawie wszystkich wazniejszych basenach naftowych. Nie pracowalem tylko na projektach w Chinach, Brazylii, Nowej Zelandii, Australii i w Kanadzie, a tak to glowne baseny mam zaliczone. Przez ostatnie 20 lat zajmowalem sie tzw. New Ventures, to znaczy ocena, akwizycja i transakcjami sprzedazy aktywow naftowych w segmencie poszukiwawczo-wydobywczym, w tym od gdzies tak 2011 roku wszedlem w projekty tzw. niekonwencjonalnych zloz weglowodorow, ktore to okresla sie zbiorczym - i absolutnie nieadekwatnym technicznie - pojeciem "shale gas". To gwoli wyjasnienia, by ktos nie powiedzial, ze sie wymadrzam. A teraz o polskich lupkach.W geologicznej budowie Polski jest kilka formacji geologicznych, ktore moga pretendowac na miano potencjalych obiektow dla poszukiwania zasobow niekonwencjonalnych gazu ziemnego, a to: (1) miocenski gaz w niskoprzepuszczalnych piaskowcach i mulowcach Zapadliska Przedkarpackiego, (2) karbonskie utwory tzw. kulmu  na przedpolu polskich zaglebi weglowych, (3) niskoprzepuszczalne utwory tzw. czerwonego spagowca (Rotliegendes) na Nizu Polskim zawierajace gaz niskokaloryczny  (duza zawartosc azotu!) eksploatowany w klasycznych zlozach gazowych Wielkopolsce, a wreszcie (4) lupki sylurskie zawierajace gaz i ciagnace sie w przyblizeniu wzdluz linii Szczecin - Lublin na glebokosciach od 2000 po ponad 6000 metrow. To te ostatnie byly przedmiotem zainteresowania firm zachodnich, ktore mialy nadzieje, ze bedzie to analogia zloz gazu lupkowego w USA typu Marcellus Shale, Permian, Paradox, Duvernay itd., gdzie faktycznie to wydobycie hula tak, ze USA z importera staly sie glownym producentem i eksporterem gazu ziemnego. Musze tu dodac, ze firmy naftowe kieruja sie w swej strategii zasada stada hien, to znaczy tam, gdzie pojawia sie szansa na odpadki z lwiego stolu, wszystkie hieny z okolicy schodza sie i pozostaja na miejscu jakis czas, nawet jesli jeszcze nie ma prawdziwej krwi, ale nia pachnie. Tak samo szybko odchodza, jesli ani zwierzyny, ani wielkich drapieznikow tam nie ma. Tak tez sie stalo w Polsce z lupkami sylurskimi. Pokrecilo sie wokol nich kilka hien w rodzaju firm takich, jak "Three Leg Resources", "San Leon" w nadziei na to, ze sciagna tam giganty w rodzaju firmy "Chevron". Ta ostatnia miala wowczas licencje na Ukrainie Zachodniej na przedluzeniu polskich struktur. Dlaczego nic z tego nie wyszlo? Prosze nie wierzyc wypowiedizom typu "Trzeba tysiace wiercen, by potwierdzzic potencjal gazu lupkowego".  
jazgdyni
To prawda. Tak jest. Pozdrawiam
Były Stoczniowiec PO kursie strzyżenia psów
Na podstawie obserwacji własnych oraz dostępnych mi informacji mogę stwierdzić, że w przeważającej liczbie przypadków dobrych pomysłów popartych wiedzą i pracowitością, wygrywają te, które są zgodne z interesami "systemu". Gdyby nawet wynalazca zbudowałby coś w rodzaju perpetuum mobile, to żerujący na "religii globalnego ocieplenia" oraz  przekupni zdrajcy nie dopuściliby do rozpowszechnienia takiego wynalazku.
jazgdyni
Witam Jest problem praktycznie na wszystkich polach, który umyka uwadze - jesteśmy bardzo młodym społeczeństwem kapitalistycznym i przyjdzie nam jeszcze długo się uczyć. Ewidentnym przykładem braku wiedzy w społeczeństwie są frankowicze i sprawa Amber Gold. Prymitywna chłopska pazerność, niestety ludzi niebiednych, wzięła górę nad rozsądkiem. A przecież mieliśmy świetny przykład bogacenia się w niedojrzałej gospodarce, dziurawej, jak ementaler, przez żydowską parę Art B, którzy cudownie użyli oscylator bankowy. Powoli, powoli nauczymy się.
jazgdyni
Dziękuję Zygmuncie. Nie można bez przerwy myśleć wyłącznie o wszystkich zwycięzcach wyborów. I są tematy, które dziwnie się pomija. Serdeczności
jazgdyni
Wygląda na to, że nawet o swoich bogactwach głośno nie możemy mówić. Jest mnóstwo tajemnic. Przecież po wojnie u nas wydobywano uran. A jak długo bardzo cicho było z KGHM, że niby tylko miedź, a o srebrze, które jest tam w dużych ilościach, długo, długo cisza. A największa ściema i zakneblowanie nam ust, to gaz łubkowy. Pytany wporst, czy jest ten gaz, czy go nie ma, prezes PGNIG uciekł z odpowiedzią. O co chodzi z tym tajniaczeniem?
jazgdyni
Pozdrawiam Tomka bardzo, bardzo żal. Mieliśmy się spotkać, bo nigdy się nie widzieliśmy, a chyba się lubiliśmy. Wielka szkoda.
jazgdyni
Zawsze w końcu ten co obiecuje, a potem nie spełnia obietnic, wypada z gry. Nikt tego nie lubi. Morawiecki też za dużo chlapie jęzorem, więc uważnie mu się przyglądam.
jazgdyni
Pani Aniu - czasem się zgadzamy, czasem nie. I to jest piękne, bo oznacza, że rozmawiają samodzielnie myślący ludzie, a nie roboty zaprogramowane wszechobecną propagandą. Pozdrawiam
jazgdyni
Wielu ludzi w możliwość takiej kariery nie jest w stanie uwierzyć. Bo im wyprano mózgi. Zakodowano ich fałszywymi hasłami, że "pierwszy milion trzeba ukraść", albo "bank nie będzie z tobą rozmawiał jeżeli nie będziesz miał przynajmniej 20% własnego udziału". To reguły dla maluczkich, żeby nie podskakiwali, siedzieli cicho i nie przeszkadzali tym dużym. Śledziłem bardzo dokładnie rozwój prostego norweskiego rybaka - Kjell Inge Røkke. Nic nie miał. Osiem lat ode mnie młodszy. Teraz jako miliarder ma Aker Solution - wielki międzynarodowy holding. Czyli zgadza się z tym, co pan zna i widział. Ludzie mogą, jak chcą. Tylko często odwagi brak.
Dark Regis
Ja jeszcze dodam, Panie Januszu, że w latach 90-tych, czyli w późnym "Wilczku" sam byłem świadkiem takich praktyk, czyli po prostu normalnego biznesu. Byłem co prawda tylko działalnością gospodarczą, lecz prowadzoną przez poważną firmę księgową. Tak się złożyło, gdyż wtedy duże firmy i korporacje w ten właśnie sposób optymalizowały sobie koszty. A więc ja byłem księgowany przez ten sam podmiot co korporacje i miałem wartość potencjalną liczoną względem firmy matki. W którymś momencie otrzymałem taką dziwną propozycję od mojej księgowej, żebym wziął kredyt i rozwinął działalność. Zapytałem o jaką sumę chodzi. W odpowiedzi usłyszałem, że ona sama jest w stanie załatwić poprzez koneksje i znajomości sumę rzędu 25 mln dolarów lub franków szwajcarskich. Wie Pan jak to się dla tysięcy Polaków skończyło. Na szczęście ja nie miałem czasu, bo przypadkiem znów poszedłem studiować i dlatego dziś nie muszę zakrywać skarpetkami pępka ;) No może przesadzam trochę, bo kolega z firmy wziął wtedy kredyt i skutecznie wprowadził na rynek jedną z bardziej znanych polskich aplikacji.
Zygmunt Korus
No Janusz, wiesz co...?! Brawo i jeszcze raz brawo! Pisz tak dalej. Super.
xena2012
Odezwałam się ,ale nie jestem fachowcem.Oczywiście wiem o zasobach naturalnych Polski (mamy w rodzinie geologa) ale nie mogę zrozumieć przyczyn ukrywania tego faktu.Wiem z wyśmiewanego Radia Maryja o bogactwie naszych złóż,o trudnosciach w pracach nad eksploatacją złóż geotermalnych.w Toruniu ,dla kogo te złoża trzymamy?Jak to jest,że w szkołach znajduje się czas na teczowe piątki a nie ma go go na naukę o Polsce i jej możliwościach,a nowoczesny patriotyzm utożsamiamy z płaceniem podatków i sprzataniem psich kup? Pisze Pan o wycenie polskich lasów przez Niemców,to Niemcy wyceniają naszą własność przy naszej biernej postawie czy może im to zleciliśmy?Czy takie tematy nie powinny częściej gościć w naszych mediach i internecie a nie odzywki i idiotyzmy różnych dziwnych polityków,ekspertów od lania wody i ,,mądrości'' celebrytów? 
W moim mieście (między Legionowem i Konstancinem ) w takim stylu wypowiada się Janek Pietrzak.Bezpośrednio , prosto z mostu .Gdynia To śp Tomasz Mierzwiński i Pan. W mediach "gównego nurtu " wszystko jakieś takie ...
Do wpisu: PRAWO ALI BABY I 40 ZBÓJÓW
Data Autor
jazgdyni
Nie ma pan pojęcia, jaki plan roi się w mojej głowie. I nie jest nim zniszczenie Unii. Wprost przeciwnie. To powrót do źródeł, czyli taka rekonstrukcja, by ponownie była tworem przyjaznych, suwerennych bytów państwowych. Rumunia, czy Węgry, to potencjalni przyjaciele, których musimy umieć odciągnąć od Rosji i Niemiec, dając im w zamian, gdy już będzie nas na to stać, gwarancje życia w przyjaźniejszym i rozwojowym otoczeniu. Przewidując upadek, a jak nie, to znaczne osłabienie Rosji, Niemiec i Francji, nowa oś powinna się opierać na linii północ - południe, czyli cała Skandynawia - Polska - Turcja. I najważniejsze zadanie - zatrzymanie upadku cywilizacji łacińskiej. Mrzonki? Może. To zależy, czy się jest optymistą, czy pesymistą. Żeby nie powiedzieć - defetystą. Wiem co pan odpowie: - "Jestem realistą". No tak... typowa polit-poprawność.
wielkopolskizdzichu
Polska może być  atrakcyjnym - jak na swoja wielkość i znaczenie oczywiście - politycznym partnerem zarówno dla takich potęg jak Chiny i USA jak i małych unijnych krajów  np Litwy, Rumuni etc jak długo będzie w UE. Poza nią jest tylko krajem wciśniętym pomiędzy Rosją a Niemcami. Udowodnione zostało to w 1939 roku. Żadne z państw graniczących z Polską które miały prawo obawiać się agresji czy to ze strony Rosji czy z Niemiec nie weszło w jakąkolwiek głębszą współpracę z Polską.  Relacje z Rumunia i z Węgrami okazały się prymitywną zabawą arystokracji, podobnie jak obecne kontakty z Orbanem, Zemanem etc, którzy mają w 4 literach aspiracje Polski do bycia liderem w tej części Europy, muszą się z nami liczyć, bo jesteśmy w UE Plan który się roi Panu to powtórka z pomysłów TW Bolka. Ukraina jest ich "beneficjentem".
jazgdyni
No to wkrótce zapewne zobaczy pan duży wysyp idiotów. I może zostanie pan jedynym anty-idiotą. WSPÓŁCZESNY TWÓR POD NAZWĄ UNIA EUROPEJSKA, KOMPLETNIE SIĘ NIE SPRAWDZIŁ. EWG było OK. Również początki Unii. Jednak, gdy wpadła ona w ręce złych ludzi to stała się pasożytem zagrażającym bytowi poszczególnych narodów. A zgodnie z prawem Kopernika o gorszym pieniądzu, ZAWSZE przyjdą i zagarną co się da, ci gorsi. Więc niech się pan zastanowi, za czym pan optuje. Teraz jest pan za Kwaśniewskim, Millerem, a także za Tuskiem i Schetyną, którzy zdołali otumanić słabo myślących.
jazgdyni
Jeszcze dygresja w stosunku do sytuacji, w jakiej się znajdujemy.  Wyobraźmy sobie, że mamy grzybicę paznokci. Może ktoś ją miał, może ma, a najczęściej ma i nie zdaje sobie z tego sprawy. Pasożyt niszczy twoją tkankę, a ty nie zdajesz sobie z tego sprawy, Dopiero, jak pójdzie dalej, to czujesz, że coś jest nie tak, bo zaczyna cholernie swędzić, potem robią się rany, a w końcu dochodzi do zakażenia ogólnoustrojowego. Spytajcie się lekarzy, jak trudno z takim paskudztwem walczyć. To nie gangrena, która posuwa się w tempie ekspresowym, co zazwyczaj kończy się ucięciem nogi, czy ręki. To powoli zżerający ciebie pasożyt. Popytajcie lekarzy, tych często walczących o życie człowieka przy potężnych infekcjach. Zwalczą bakterie, zwalczą pasożyty, wirusy, a z grzybicą mają wielki problem. Według dzisiejszej naukowej, biologicznej klasyfikacji, grzyby nie należą do królestwa roślin, ani do królestwa zwierząt. I wszystkie są cudzożywne. Choć czasami dającye coś żywicielowi. Drzewo zaatakowane mocno przez naszą fajną opieńkę miodową, w pewnym momencie nie ma już szans. Musi umrzeć. To, co podskórnie toczy nasz kraj, to właśnie taka grzybica. Niewidzialna sieć, nitki które się rozprzestrzeniają na całej powierzchni kraju. Czasami to wyda owocnik, popularnie nazywany grzybem. Takiego muchomora. Na przykład system sądowniczy. Albo uniwersytety, których zdolność rozpylania infekcji jest ogromna. Lub scenę artystyczną. Pamiętacie artystkę - Olgę Lipińską, z kategorii muchomor sromotnikowy? Ile zatrutych potomków ona wyrzuciła w świat. Czy jej totumfacki Janusz Gajos nie jest takim zdeprawowanym zatrutym owocem? Wniosek - grzybicy, która toczy całą Polskę szybko zwalczyć się nie da. I nie jest mądre zlikwidowanie grzybicy paznokci, przez wyrwanie tych zainfekowanych. Nowe nie wyrosną.
wielkopolskizdzichu
Jaką to sanację ma Pan Bloger na myśli? Tą która zaczęła się w 1926, a skończyła się w 1939 roku? Niektóre altany na działkach stoją dłużej. Relacje jakie miał ówczesna Polska z Francja i Anglią były dla Polaków znacznie bardziej zabójcze niż obecne unijne. Wystarczy wspomnieć 1934 rok i olanie przez Francję i UK polskich propozycji pacyfikacji hitleryzmu.  Ktoś kto opowiada o wychodzeniu z UE przy obecnym kształcie polityczno-gospodarczym Europy jest albo idiotą  albo dostaje wypłatę z Kremla.
jazgdyni
Witaj Słusznie - wyszło zdanie cokolwiek niezgrabne. Często muszę przestawić z telegraficznego, skrótowego myślenia na literacką poprawność i precyzję. To zadanie do zrobienia. A powód takiej publikacji - jak już napiszę, to często nie chce mi się tego czytać. Taka leniuchowatość. Słusznie mówisz, że Adamowicz jest zagnany do rogu. A walczy jeszcze chyba dla tego, że takie mu wydano polecenie. Bo to nie jest byt samodzielny. I jest tak, że tych, co nim sterują, boi się znacznie bardziej niż całego polskiego rządu i wymiaru sprawiedliwości. Jeżeli mówi się, że Tusk był prowadzony na pasku STASI, to namaszczony przez niego Adamowicz jest trzymany przez kogo na smyczy? BND? BfV? A może, jak zwykle GRU i jeszcze dawne KGB? Serdeczności
jazgdyni
Zgadzam się, że sądy są głównym punktem oporu i zagrożeniem dla naprawy kraju. Zresztą tak samo jest w Europie i wielu miejscach na świecie. Pozwoliśmy, by sami sobie stworzyli kodeksy, konstytucje i traktaty, którymi teraz mogą sobie zręcznie manipulować. Dlatego musimy zmienić bardzo dużo, Rozsądnym krokiem byłoby wyjście z Unii. Brytyjczycy to zrozumieli. Tylko trzeba przeprowadzić mocną i mądrą kampanię, bo naród podobno z Unii wychodzić nie chce. Jest też scenariusz, że Unia wkrótce sama się rozsypie. Wczoraj słyszałem o tendencjach wyjścia Niemiec z Unii. Tam też mają dosyć tych uzurpatorów. Będąc państwem w pełni suwerennym, możemy dokonać prawdziwej sanacji, jak nasi dziadkowie w II RP.
jazgdyni
Witam To w waszych rękach Gdańszczanie jest wyrok na kombinatora i oszusta. Co mam myśleć tu w Gdyni o Gdańsku, gdy Budyń ponownie wygra? To, że większość Gdańszczan spsiała, dala się kupić lub zastraszyć? Małe ludziki bez jaj? To jest niezmiernie przykre, gdy mafia swoje, a naród milczy.
Zygmunt Korus
Komentarz jakże prawdziwy, z tym że do tego zdania wniósłbym poprawkę:  "[...] jego jedyne intencje to grabić, co się da i na wszystkich z pogardą spoglądać z góry." W obecnej sytuacji Adamowicz walczy o przetrwanie, bo na stolcu będzie mu łatwiej mataczyć. Teraz, jeśli chodzi o złodziejstwo, to on już na zimne dmucha... Możesz mu oddać w depozyt swoją biżuterię bez pokwitowania, daję słowo, że już nic by ci nie zginęło. Widać że to wrak, galareta... Jak z pustaka można zrobić budyń? Ano można. Pozdrawiam.  
emilek
Jakze celny opis Polski.I sytuacji w ktorej znajduja sie Polacy.  I kto Im Podskoczy ? Robia co chca I smieja sie nam drwiaco w twarz..  Ile czasu zajmie aby cokolwiek zmienic??. Zwlaszcza ze Sady jak do tej pory sa gora I robia co chca.  Bez uporzadkowania sadow nic nie da sie zrobic bo oni bronia tego bagna, ktorego sa zreszta czescia z profitami.  
Jan1797
Trzymam mocno za Was kciuki; wpolityce.pl Pozdrawiam Gdańszczan, Jan.