Otrzymane komantarze

Do wpisu: Istota trollowania
Data Autor
Tomaszek
Bo jakieś pewnie brzydkie słowo napisałeś .
Anonymous
"Cenzura jest be, ale "polityka społeczna firmy" i " standardy" - cacy." Kwintesencja.
xena2012
Ależ pani Natalio nikt Pani nie podejrzewa o trollowanie.Przecież nawet w waszej cetrali też chyba mają nieco oleju w głowach by nie ,,powierzać''Pani tak karkołomnego zadania.Pani debiut na NB niestety obraca się w ilość ,nad jakościa spuśmy zasłonę milczenia ,żeby nie wybuchnąć smechem.
tricolour
@cyborg Może ślepy jestem i durnowaty, ale nie zauwazylem tutaj - po stylu - nikogo, który mógłby być opłacany za swoje pisanie. W ogóle uznaję NB za tak niszowy twór netowy, tak rzadko odwiedzany i tak zerowo opiniotwórczy, że jakakolwiek forma zorganizowanego płacenia bylaby wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Jest za to grupa ludzi sympatyzujacych ze sobą, którzy trolling widzą u nielubianych, a nie widzą u siebie wiec taka grupa spelnia wymogi towarzystwa wzajemnej adoracji. Nawet w tym wątku piszą o mnie obraźliwe i nikt z tropicieli trollingu slowem się na ten temat nie wypowiedział, ale w drugą stronę - natychmiast. Nie dodaje to powagi tematowi wątku. Ani całemu portalowi.
Natalia Zychówna
Ale jakim chorym gówniarstwem jest wymądrzanie się na temat tzw. trollowania - jeszcze  nikt ci o tym nie powiedział? No to ja ci mówię.
Jabe
Jakieś przykłady, czy zdecydowany jest Pan pozostać gołosłownym?
Natalia Zychówna
@cyborg59 cierpliwie wyjaśniam, że skrót TWA od wieków znany jest powszechnie jako Towarzystwo Wzajemnej Adoracji. Na resztę głupawych uwag odpowiedziałam w poprzednim komentarzu.
Tomaszek
@Natalia  Uderz w stół , czapka gore . A któż by inny się znalazł .
jazgdyni
Może mylę. Bo od krytyki też wymagam pewnego stylu, lub pewnej klasy. Chamskie lub prześmiewcze odezwania w żadnym wypadku krytyką nie są. To zaczepki.
angela
PEWNIE,  że pusty śmiech, boś pusta Natalko. 
Proste zasady obowiązują a jakich metod się użyje to dzięki tym co mają czerepy !
Jabe
Myli Pan trollowanie z krytką. To tutaj powszechne.
jazgdyni
Oj, to nie takie proste. Czasami potrzebny jest tak zwany buzz. Czyli atak zbiorowy. Wtedy ci z czerepem niepotrzebni. Masa się liczy.
jazgdyni
Jak pańskie trollowanie?
Anonymous
@ cyborg To ciekawe. Nie wszędzie są takie możliwości. To tłumaczy chęć cenzury internetu - ostatecznie wpływ może być też synchronizujący poglądy a synchronizacja oddolna nie jest akceptowana.
Jabe
@Nasz Henry  Teraz to Pan trolluje.
Panie Januszku Kochany,bierze Pan na tapetę temat bez  braku znajomości tematu a lat powinno starczyć aby pojąc kim jest troll, zadaniowiec,czy osobnik wpływu bo można i tak jest występować w trzech rolach  i to przy obróbce jednego tylko postu. Dobry troll to gdy jest z tej samej stajni i potrafi skutecznie przekierować dyskusję na inny temat i cała filozofia, ale trzeba do tego mieć mieć czerep nie zaczadzony i iskry Bożej też mieć pod dostatkiem...!
Jabe
Czytuję Pańskie wpisy od wielu lat i nabrałem wrażenia, że bawienie się w agenta wpływu to Pańskie hobby.
jazgdyni
Witaj Cybie. Świetny przykład. Zapamietam. To mi do głowy nie przyszło. Akord i harmonia.
jazgdyni
Oczywiście, że to dobra fucha. Lecz tylko dla szubrawców z charakteru.
jazgdyni
No i co to jest człowieku? Komentarz? Ordynarny trollinig. Tylko to tutaj uprawiasz za każdym razem pod zmienionym nickiem. Chore gówniarstwo.
Natalia Zychówna
Andżelko, biedna kobieto, żal  tylko wzbudzasz, ale i śmiech pusty...
Anonymous
W USA demokraci zajęli miejsce KP USA a i wśród republikanów prawicowość poglądów zwiędła. Zrobili swoje. Nie chodzi o to by drogą referendum rozstrzygać wszystkie kwestie. W sprawach własnych wydatków zachowają się racjonalnie nie ulegając ideologicznej presji propagandy. Może kwestia ubezpieczeń w ZUS? Sprawa bonu oświatowego jako czeku w rękach rodziców? Tu jednak żaden rząd nie okazał się dojrzały. Samorządy terytorialne to w obecnej postaci i obecnej sytuacji nieporozumienie. Nie sądzę aby zbyt wiele osób wiedziało kto działa w ich imieniu i w jakiej sprawie wydaje jakie pieniądze - nie ma sprzężenia zwrotnego. Zbyt wiele decyzji jest podejmowanych poza wiedzą i możliwością kojarzenia przez obywatela. To wina odejścia od zasady pomocniczości. Dochodzi strata z odejścia od zasad rynkowych - konkretnie z braku wiedzy o cenach. Mamy licytację kto wyda więcej. W służbie zdrowia w ogóle nie wiemy ile co kosztuje ani jakie są potrzeby, bo ceny i potrzeby są regulowane. Poszczące siusiumajtki były świetnie zorientowane i wiedziały ile rząd ma wydać na słuzbę zdrowia i w nagrodę zostały wybrane do Izb Lekarskich i dalej się wypowiadają w cudzej sprawie: innych lekarzy i chorych. Można więc powiedzieć, że demokracja samorządów zawodowych jest ułomna, ale jaka ma być skoro jest przymusowa i zmonopolizowana?
jazgdyni
Po prostu doceniam ludzi ciężko pracujących w przeciwieństwie do darmozjadów. A ponadto, ujętych agentów można zamknąć i ukarać.
jazgdyni
Jakieś tam komunistyczne strzępy w USA istnieją, lecz ja bardzo wyraźnie odróżniam całe to kulturowe lewactwo, faktycznie krypto-komunistyczne, od apologetów Marksa, Lenina, Mao, Che, czy Castro. Z tym Stany ostro walczyły od 45-go.  Natomiast jako elektryk, elektronik i przede wszystkim automatyk, muszę być gorącym wyznawcą wszelkich sprzężeń zwrotnych - tych ujemnych, hamujących i dodatnich, wzmacniających (w dużym uproszczeniu). Tylko się pytam - czy już dorośliśmy do rudymentów demokracji bezpośredniej? Do szybkich referendów, wzmocnienia siły opinii publicznej, społecznego rozliczania przedstawicieli i funkcjonariuszy państwowych i samorządowych. Łatwo popełnić błąd pochopnej decyzji, jak uważam, popełniono z ustanowieniem (szybko, szybko - wrzeszczały komuchy) samorządów terytorialnych. A dlaczego władza jest ślepa i słaba względem ewidentnych państwowych szkodników doprawdy nie wiem.