|
|
jazgdyni Wybacz Marku, ale te uwagi Obywatela D.C. (mało oryginalny, nawet nick podpieprzył najlepszemu muzykowi młodego pokolenia, śp. Grzeskowi Ciechowskiemu) to głupie pitolenie. Widać, że gość światowo nieobyty. Żeby nie było wątpliwości - w tej wyższej akcyzie chodzi wyłącznie o forsę. Lecz gdyby ten DC pożył w Skandynawii, popalał fajki w takiej Wielkiej Brytanii, to by pojął, że działania Morawieckiego to mały pikuś.. Paczka fajek bylejakich za 40 - 50 zł, to tamtejsza codzienność. W Finlandii, w jedynych sklepach z alkoholami Alko, ich narodowa wódka (dobra) Koskenkorva, najtańsza,kosztuje tylko 60 zł za butelkę. Tylko... sprzedaż jest ewidencjonowana (za okazaniem dowodu i wpisaniem do książki) oraz ograniczona. Podobnie Szwecja i Norwegia. Rezultat - wszyscy poza miastami wytwarzają moonshine, czyli pędzą bimbner. Typowe ceny alkoholi mocnych to mędzy 80 a 120 zł za butelkę. Ile jest w tym akcyzy? Zgaduję - 70 - 80 procent.
Przypomni się nam stan wojenny. Zacznie znikać cukier; ziemniaki podrożeją, a ja gdzieś w garażu mam z tamtych czasów oryginalne, laboratoryjne, szklane kolby i chłodnice ( teren używa konstrukcji metalowych).
Ale to się stanie dopiero wtedy, gdy zostanie przekroczony niewidzialny próg wytrzymałości narodu. Fajki przez jakiś okres zapewnią Białoruś i Ukraina. Już to przerabialiśmy parokrotnie. |
|
|
tricolour @Cyb
Nie mam żadnych podstaw, by nasze podwrocławskie fabryki podejrzewać o lokalizację ze względów środowiskowych. Nie unoszą się nad nimi żadne niepokojące dymy czy też chmury, a trudno podejrzewać, że w jednej z hal wykopano wielką dziurę i tam wszystko leją - no bez przesady.
Natomiast ciekawa jest jedna rzecz: miesięcznie dostaję kilka ofert pracy od różnych firm, które mogę podejrzewać, że czytają choćby mój profil na Linkedin. Czasami - i to jest szczególnie miłe - kierują się osiągnięciami pozazawodowymi, ale to też jest zrozumiałe, nieskromnie mówiąc. Nigdy natomiast nie było choćby cienia zainteresowania właśnie tymi firmami "technologicznymi". Owszem, najpierw jest tam rekrutacja wewnętrzna, jak w każdej korporacji, ale bądźmy realistami - nie ma takiej możliwości, by to wystarczyło.
Zresztą proszę w guglarce wpisać "lg szuka inżynierów" i co mamy?
1. specjalista do spraw floty
2. specjalista do spraw nieruchomości korporacyjnych
3. specjalista do spraw biurowych
4. starszy inżynier systemów
5. inzynier ds jakości
6. inżynier SQA
7. Inzynier procesu...
Nie ma niczego z development, biur konstrukcyjnych. Nie wiem, jak to wygląda na Politechnice, może nawet dobrze tylko nie dociera do mnie... ale nie jestem przekonany.
@Jazgdyni
Absolutnie nie podważam Pańskich osiągnięć, wręcz przeciwnie, doceniam i zazdroszczę. Jednakże nie ekstrapoluję ich na populację Polaków, choć jestem wyznawcą zasady, że człowieka inteligentnego powinna cechować skłonność do właśnie śmiałych ekstrapolacji. |
|
|
Anonymous Już ruchy są zbyt przewidywalne. Swoboda ruchów generała ograniczona do jednego: skręt w lewo.
Wychodzi coś takiego:
wolnosc24.pl
Z tej plejady akurat Piotrowicz mnie nie mierzi. Ale nie uprzedzajmy wypadków. |
|
|
jazgdyni Tak się toczy wygrane wojny.
Zgodnie z mądrościami Sun Tzu.
Generał zmienia swe działania i modyfikuje swe plany, aby inni nie mogli się ich domyślić. Zmienia swoją postawę i porusza się okrężnymi drogami, aby inni nie mogli przewidywać jego ruchów. |
|
|
jazgdyni Robi Zandberg wrażenie, prawda? Jak kiedyś młody Korwin Mikke.
Tylko, ża ja, będąc już starcem mam go za kolejnego głupka ideolo. Zgodnie ze słusznym twierdzeniem - "Kto przeczytał Karola Marksa jest komunistą. A kto go zrozumiał, jest antykomunistą."
Pan Zandberg nie zrozumiał. |
|
|
jazgdyni Cybie
W "tym kraju" literatem wiodącym jest jeszcze nadal Franz Kafka. Powoli zbliżamy się do Stanisława Lema. A Paragraf bardziej dotyczy Skandynawii, czy Niemiec (a w pewnych aspektach także USA).
I zapomniałeś Cybie, że w Polsce rządzi Zasada Petera, konkretnie ten fragment - "... każdy awansuje aż do osiągnięcia własnego progu niekompetencji."
Oraz oczywiście wszechobecna prokrastynacja (maniana, maniana) |
|
|
jazgdyni Panie trikolorze
Może pan wierzyć, albo nie, lecz to nieistotne. Przez 40 lat tułałem się po świecie. Pracowałem i patrzałem. I ciągle rosłem. Zdobywałem kolejne specjalizacje, kolejne dyplomy. To nie ja sam płaciłem za nieustanne szkolenia. Nie było by mnie stać na to. Płacili moi pracodawcy. I nie podpisywałem żadnych cyrografów, że po kursie za 20 tyś USD będę przez tyle, a tyle lat ich niewolnikiem. Oni tylko chcieli, żebym się coraz bardziej specjalizował w rozlicznych dziedzinach. Nie chodziło im o Polaka do roboty. Mieli znacznie tańszych np. z Azji.
Jako specjalista, czy konsultant, a także projektant, a w końcu nawet supervisor i superintendent, widzieli mnie u siebie na kluczowych stanowiskach. Jednakże to, że byłem Polakiem, a nie na przykład Norwegiem, Anglikiem, czy Amerykaninem raczej nie dawało mi miejsca w zarządach, czy egzekutywie. Ale mi to zwisało. Osiągnąłem swój pułap i byłem doceniany.
Proszę sobie przeczytać w angielskojęzycznej Wikipedii, jak był dobry ETO oceniany"...Electro Technical officer can sometimes earn top dollar due to the complexity of systems onboard, however generally this person is also expected to have additional qualifications which specialise in process engineering, instrumentation and control."
"earn top dollar" jest tutaj kluczem i zapewniam, że te 30 tyś PLN Tuska na nowym stanowisku to nieco niepoważne wynagrodzenie. Specjalistom płaci się więcej.
Więc proszę nie deprecjonować polskich specjalistów i ich jakości. Wielkim problemem jest to, że mogą się oni rozwinąć w pełni tylko w krajach o najwyższych standardach. Przeważający parszywy polski charakter - zawiść, zazdrość, a do tego sitwy i układy powodują, że było to praktycznie niemożliwe w kraju. Lecz potencjał cały czas jest. I inni to dobrze wiedzą.
W kreatywności i w łatwości radzenia sobie bijemy na głowę zdecydowaną większość innych narodów. Z mojego doświadczenia jedyną nacją, która może się z nami równać to Hindusi. Dlatego jestem przekonany, że to Indie, a nie Chiny są przyszłością świata. Ich główny mankament - za szybko spoczywają na laurach. Nie są wytrwali. My, jak mamy problem, to będzie nas dręczył bez końca, aż go rozwiążemy. Ja najdłużej nie spałem jednym ciągiem 80 godzin. Byłem tylko na kawie i paru tostach. Pod koniec zasypiałem na stojąco. Ale swoje osiągneliśmy Rezultat - nie straciliśmy jakieś 20 mln USD.
Tak, że panie trikolorze - nie wiem ile pan ma lat - lecz w pewnym momencie pan zobaczy i przekona się, że Polska i Polacy są o wiele więcej warci, niż się powszechnie wydaje.
Pozdrawiam
|
|
|
xena2012 Czyli z Pana też już cały optymizm uszedł? |
|
|
tricolour @ Autor,
Zdrowy i myślący człowiek ma Schetynę w głębokim poważaniu, co we Wrocławiu dobrze wiemy. Niestety lepiej i od Premiera, i od całej reszty przemawiających tego dnia wypadł Zandberg pod każdym względem i jeśli kolejne cztery lata będą takie, jak minione, to Lewica - kto wie - może i wygra przyszłe wybory. A to nie jest moja bajka. Jednakże przeciwnika doceniam... |
|
|
tricolour @Autor
Tyle, że ja nie wierzę, że Polskę wybrano na miejsce produkcji akumulatorów ze względu na jakiś nasz szczególny wkład intelektualny. Zresztą proszę zobaczyć w Necie, że to MIT raczej stoi za technologią niż Politechnika Wrocławska czy Gdańska. Ma Pan jakiś inny pomysł, co stoi za wyborem podwrocławskich Kobierzyc? Poza podejrzeniem, że na taśmę zwieziemy lud z pipidówek, do autostrady na zachód Europy rzut beretem, a i owszem - inżynierska Politechnika się przyda, ale nie do wymyślania tylko jako służba utrzymania ruchu. No takie mam podejrzenie i to tym bardziej, że kilkoro dalszych znajomych pracuje w tej strefie ekonomicznej i jakoś z głowami w chmurach ich nie widuję. Raczej zaprojektują jakiś sterowniczek, część pracuje na nockę, bo coś nawali i trzeba w te pędy ratować produkcję... tak to wygląda.
Być może baterie to klucz do przyszłości, ja temu nie przeczę, ale proszę też mnie wysłuchać i choć próbować zrozumieć: Premier nie nakreślił miejsca startu, drogi, narzędzi do osiągnięcia celu i samego celu - a wtedy miałby we mnie swego orędownika, bo to lubię, tylko narysował cel (milion aut), a teraz z tego schodzi do podzespołów. Może i najważniejszych, ale literalnie wymieniony cel był inny, jakby większy (choćby rozmiarem). Od razu rodzi się we mnie jakiś niedosyt, czy wręcz podejrzenie, że gdybyśmy produkowali wentyle, to też byłby to wielki wkład do światowej elektromobilności, bo wiadomo, że na słabym akumulatorze auto przejedzie 30 kilomentrów, ale bez wentyla ani stu metrów, prawda?
Pamięta Pan "Paragraf 22"? Tam też każdy lekarz leczył chorego biedaka z chorób, z których miał specjalność, wręcz wyrywali ich sobie, by leczyć i leczyć aż na śmierć. A że książkę wręcz kocham, to widzę świat przez pryzmat absurdów. |
|
|
jazgdyni I tak to jest, jak mówisz Xeniu.
Tylko na PIS głosuje 8 mln Polaków, a na cały antypis 10 mln.
Sejm jest lustrem w którym odbijają się Polacy. Widocznie lubią tanie zagrywki, bezczelne kłamstwa, byle tylko dopie*dolić kaczorowi. Dlaczego tak jest? Bo ich przekaz, ich komunikacja jest lepsza i silniejsza. Dlatego chcę by Morawiecki walczył, a nie głaskał pod włos.
Niestety - rozsądek przegrywa ze zbydlęceniem. Tak ostro mówię, bo to kompletnie nienormalne. Zdrowy, normalny człowiek nigdy nie zachowa się jak Schetyna po expose. Lecz publice to się podoba.
Rozpieprzyć Polskę i już. A my będziemy dłubać w nosie. |
|
|
jazgdyni Otóż to.
Zła jest ta komunikacja. Tak się nie robi. Czyżby tu też brak szacunku do narodu? |
|
|
jazgdyni Witam
Może się pan domyśla, ale te sprawy to nie tylko mój zawód, ale także jedno z moich wiodących zainteresowań. I proszę uwierzyć - zbudować świetny samochód (jak np. polską Hussarya) jest o wiele łatwiej, niż świetny akumulator. Nawet Elon Musk z Teslą miał kłopot i w końcu zdecydował się na Li-ion Panasonic'a.
Poważny problem ogólnoświatowy jest taki, że stosunkowo łatwo jest wytwarzać energię, a bardzo trudno jest ją magazynować. Pracują nad tym najpoważniejsze instytuty i naukowcy. Kto wygra, to będzie królem. Nawet w matematyce wprowadzono nowy element - krętość, by rozwiązać przepływ jonów w elektrolicie.
Tak, jak parę lat temu odkryto nowe zjawisko w magnetyzmie i nagle wykonaliśmy ogromny skok z kilobajtów do Terabajtów, tak teraz oczekujemy odkrycia zjawiska pozwalającego magazynować wielkie ilości enerogii w stosunkowo małej objętości (tzw. wysoka gęstość energii).
Tak, że szanowny kolego, proszę wierzyć - baterie, czy akumulatory, jak zwał. tak zwał, to klucz do przyszłości i klucz do sukcesu. Tu Jabe gada bzdury, że dajemy zarabiać obcym koncernom. A powinien się zastanowić, dlaczego obce koncerny nalegają by działać w Polsce. Jak w końcu to rozgryzie, to... i tak nic nie powie, ale przynajmniej się zatka.
Nie wie pan dlaczego nie buduje się zapowiadanych mieszkań? Proszę sprawdzić samorządy lokalne. Pamięta pan jak Gdańsk nawet nie chciał oddać skrawka Westerplatte?
W miastach i gminach mają budować swoi deweloperzy a nie głupi rząd. Przecież od rządu nie ma obrywów. Tylko głupiec w terenie poprze "mieszkanie+".
Ps. To trochę szczeniackie pitolenie. Tak, faktycznie lepsze jest wypasione autko, którym można przejechać 30 km. Panie tricolour to nie jest mądre. |
|
|
xena2012 Opozycja wprowadziła do Sejmu manewr jego obstrukcji.Jakiekolwiek byłoby expose' premiera,które tematy poruszane co podkreślone a co nie i tak byloby skrytykowane,wyszydzone i powodem do awantury ze strony opozycji.Jakie znaczenie nawet ma sposób mówienia premiera w sytuacji kiedy nikt z opozycji słów premiera nie słuchał.Doczekalismy się czasów,że jedynymi słuchaczami są telewidzowie.Jak bedzie nadal wyglądać Sejm to własnie my telewidzowie możemy najwiecej powiedzieć.Po co expose i dalekosięzne plany jeśli posłowie będą zajmowali się wprowadzaniem żeńskich końcówek, roztrząsali problem seksizmu podczas pocalowania ręki,przypuszczam że na następne dni zostanie przygotowane znowu coś specjalnego i w atmosferze awantur.Czy nikt nie jest w stanie przypomnieć posłom,posłankom,goscią i gosciniom że to podatnik niestety finansuje ich gry i zabawy.? |
|
|
Jabe Jeśli już ktoś zlikwidował FSO, to Wy – okrągłostołowcy.
Myślę, że przekłamanie w sprawie tych aut było rozmyślne. Ciemny lud myślał, że będzie mógł z dumą oglądać wytwory polskiej myśli technicznej, podczas gdy chodziło o podnajmowanie go obcym koncernom, na preferencyjnych – zgaduję – warunkach. |
|
|
AŁTORYDET Po trzykroć zgodzę się z Panem. Niestety, expose jest adresowane do wszystkich, w tym także do głupich posłów. Ale jak Pan trafnie zauważył, trafi ono również do przeciętnego wyborcy. Dlatego powinno skupiać się na sprawach zasadniczych i być ilustrowane celnymi, nośnymi przykładami. Nie wiem dlaczego, ale Premier, zignorował kwestie współpracy z samorządami. A w tym miejscu wybija źródło wielu marnych osiągnięć rządu. Mieszkanie+, to dobry przykład. Ale są ładniejsze kwiatki. Np. burmistrz pewnej okołowarszawskiej gminy, "pezzelowiec", odrzucił czternastomilionową (sic!) dotację od wojewody, przeznaczoną na wykup ziemi, pod obwodnicę miasta. Ta samą obwodnicę, której ten że burmistrz nie wybudował przez ponad ćwierć wieku swoich rządów. Premier powinien mówić o obecnych i przewidywanych zagrożeniach, bo to co było, interesuje tylko polites, nie idiotes. Serdeczne pozdrowienia. |
|
|
tricolour @Autor
Gdyby Premier powiedział (do mnie) że idziemy drogą chińską czyli zaczynamy od rzeczy prostych, których umiejętności budowy zatraciliśmy przez minione trzydzieści lat, a potem sukcesywnie się doskonalimy, to bym widział, że jest plan i mówi do mnie człek poważny.
Tymczasem - w kontekście baterii - Premer powiedział o konkretnej liczbie SAMOCHODÓW, ale nic o bateriach więc zastąpienie całego samochodu samą baterią nie uznaję za sukces gotowego produktu i całej elektromobilnosci.
To jest takie samo zjawisko jak mieszkanie+ gdzie z zapowiedzi stu tysiecy mieszkań wybudowano w cztery lata 880.
PS. I mam wrażenie, że Chief też by się nie zadowolił bateryjką bez reszty auta skoro ktoś sie z nim umówił na jazdę. |
|
|
jazgdyni Nasz satyryk.
Tak pokręcić rzeczywistość, wykpić władzę i się radować. Po co likwidowaliście FSO? Byłoby już coś do budowy aut. Ale nie, w swym paskudnym destrukcyjnym działaniu, w założeniu mającym doprowadzić do bankructwa państwa, rozwalaliście wszystko, czego łatwo nie dało się ukraść. I po to, by dzisiaj pan Jabe rozkosznie mógł sobie jaja robić.
Bolszewicy...
Ps. Prototyp czegokolwiek to ja zmajstruję w rok. Ale uruchomić produkcję samochodów? Może się pan za to zabierze? Czy tylko pan się przygląda i wyśmiewa? |
|
|
Jabe To ja myślałem, że chodziło o polskie auta na baterie, a to były koreańskie baterie bez aut. Niezrozumienie.
Ba, przysiągłbym, że na te polskie auta przeznaczono fundusze, a nawet pokazano model takiego auta.
Pieniądze pewnie rzeczywiście idą, tylko że do koncernów. Prąd drożeje, więc pewnie tych baterii w Polsce ładować nie będą. Akcyza w górę. Elektromobilność tania nie jest. |