Otrzymane komantarze

Do wpisu: Cug
Data Autor
xena2012
Mimo wszystko męzczyzna jest jednak potrzebny.Ja w niedzielę np.urwałam okno nawet nie takie stare.Jakoś go zabezpieczyłam,a w poniedziałek poprosiłam sasiada.Naprawił choc myslałam,że trzeba wezwac firmę do wymiany.Ale kręcił glową i pytał skąd we mnie taka siła i zwiał nawet nie chciał zapłaty.
Pani Anna
O widzę tutaj urażonego samca alfa! 😂 Zapewniam Pan, że dla nas. ludzi ze wsi palenie w piecu to nie jest żadna "operatywność", tylko normalność, a mężczyzna muszę to przyznać, zawsze mi jest potrzebny kiedy trzeba użyć wiertarki 🤣
jazgdyni
Gratuluję Pani operatywności. Są takie kobiety co potrafią wszystko. Właściwie to mężczyźni są niepotrzebni. Jednakże jest pewna różnica pomiędzy coś po prostu zrobić, a zrobić to dobrze. Jak zaszyć pacjenta na okrętkę. Nauka "kominka" dla kogoś związanego z nauką i techniką, to osiągnięcie optymalności procesu spalania z uwagi na wydajność i skuteczność. Podobnie jak robienie bimbru metodą grunwaldzką - 1410. Niby banalnie proste, lecz wystarczy przekroczyć temperaturę procesu o głupi jeden stopień i mamy berbeluchę a nie wykwintny trunek, Dedykuję więc: Bo ja sama wszystko wiem i śniadanie sama zjem, I samochód sama zrobię I z wszystkim poradzę sobie! Kto by się tam uczył, pytał, Dowiadywał się i czytał, Kto by sobie głowę łamał, Kiedy mogę sama, sama! - Toś ty taka mądra dama? A kto głupi jest!?  ....
Anonymous
W Krakowie i okolicach czasem dusi, a czasem są alarmy przekroczeń bez wyczuwalnego i widocznego zanieczyszczenia. Generalnie w miarę lat i walki o klimat sytuacja się pogarsza. Gratuluję inwestycji. Robi wrażenie.
jazgdyni
Chyba musieliby to udowodnić dokonując pomiarów zawartości spalin z mojego komina. Widziałem, że mają już drona do tego. A generalnie - smog to kolejny temat zastępczy. Po pierwsze - nie jest to sensu stricte smog (no może w Krakowie to jest). Generalnie mamy wysokie zapylenie powietrza. Przekonany jestem, że dawniej było nawet gorzej. To kolejna dziura ozonowa.
Pani Anna
Nie chcę Pana martwić, ale z kolei "Anzug" to w tym wyjątkowo topornym języku niemieckim znaczy też po prostu  garnitur, ubranie. Może ja głupia jestem, ale spędzając pierwsze lata swojego życia a nastepnie wszystkie wakacje i ferie na wsi, u dziadków, od małego potrafie napalić w każdym piecu kaflowym, rozpalić i ugotować obiad  na zwykłej kuchni opalanej węglem lub drzewem, o kominku nie wspominając. Nie pojmuję jak można całą zimę "uczyć się" kominka... Aha, mercedesem też jeździłam. Natomiast ludzie, oprócz wiecznego "cugu", potrzebują również spokoju i normalności, chwili wytchnienia i zastanowienia się równiez nad innymi sprawami niż tylko następne wybory. Chociaż nie przeczę, że do zaspokojenia podstawowej ludzkiej potrzeby sprawiedliwości przydałoby się ukarać przykładnie kilku większych aferzystów, jeszcze za naszego żywota.
jazgdyni
Jestem przekonany, że poprzedni właściciel lata całe nie używał kominka, bo po prostu nie umiał. Mimo tego kominiarz go sprawdził. Rozpalić na początku było rzeczywiście trudno. Raz, że nie umiałem, a dwa, za długo nie pracował. Pierwszą zimę uczyłem się go i starałem się go opanować. Błędów robiłem dużo. Drugiej zimy zaczł już dobrze pracować. Były efekty i koszty zaczęły maleć. Teraz mam go już chyba pod pełną kontrolą.
Anonymous
W Krakowie ten kominek mógłby tylko zdobić. Ekologizm pozwala truć na różne sposoby za to walczy z kominkami bo naturalny dym jest rzekomo szkodliwy. Łukasz Warzecha trafnie nazywa to ekobolszewizmem. Okazuje się, że Kraków jest awangardą rewolucji. wei.org.pl
nonparel
Dom i kominek bardzo ładny, gratuluję. Ja co prawda kominka nie mam (zawsze jest coś pilniejszego do zrobienia), ale też lubię swój domek. A co do cugu. Jeżeli przez dwadzieścia lat pali się byle czym, to komin się zapcha. Nie pomoże wtedy najlepsze paliwo. Trzeba dobrego kominiarza, żeby usunął to całe badziewie do czysta. Inaczej cugu nie będzie. A nawet jak się jakimś cudem przeczyści komin, po tylu latach rozpalić nie będzie łatwo. Zauważył to wiele lat temu mój ulubiony poeta, którego pozwolę sobie zacytować: "w krzesaniu iskier żywem materiał to jest rzecz główna, trudno najtęższym krzesiwem wykrzesać iskry z ... substancji miękkiej i podatnej" nonparel  
Jabe
Sądy nie są od uganiania się za przestępcami. Oskarżonego trzeba wpierw przed sądem postawić. Ale kto to ma zrobić? No kto? A złym samorządom dano nawet dodatkowy rok rządzenia.
jazgdyni
Takie jakieś poszukiwanie drogi wyjścia i zadowalającego rozwiązania. Trzeba polskie towarzystwo rozruszać. Skończyć z polonezem i zacząć tańczyć kujawiaka i mazura.
jazgdyni
Nie chciałbym tutaj poruszać 75+, bo to duży temat na krytyczny i kontrowersyjny wpis. Siedzę w tym trochę, bo jestem z medycyną związany. Polska służba zdrowia jest w stanie kompletnego chaosu i zapaści. Napisałem nie tak dawno, co ja bym chciał. naszeblogi.pl
jazgdyni
Ano właśnie. Ja mam inną koncepcję - rodzina wielopokoleniowa żyjąca razem. Oczywiście na trzech pokojach się nie da. Zakładam, że to dodatkowe ubezpieczenie na starość. A dla wnucząt bezpłatny korepetytor. Fajnie się żyje. Na starość najbardziej smutna i zabójcza jest samotność. Pozdrawiam
jazgdyni
Popełnia się jeden polityczny błąd. Zdobycie władzy przez PIS utożsamiano z rewolucyjnymi reformami na wszystkich polach. Tylko... Pis zdobył władzę - prezydent, Sejm, rząd i... to wrzystko. Mówię - PIS rządzi ale nie panuje. Istnieją silne bastiony antypisu, które są ciężkie do zdobycia, jeżeli nie chcemy być państwem autorytarnym. Oczywiście wszyscy jesteśmy sfrustrowani, że szubrawcy i przestępcy nie są ukarani. Ale kto to ma zrobić? Sądownictwo to jeden z najsilniejszych antypisowskich bastionów. Potężnie szkodzili przez 4 lata. A do tego samorządy terytorialne, uniwersytety, durna masa aktorska, lekarze - cwaniacy. Nawet nauczyciele z Broniarzem. Berezy kartuskiej wybudować nie możemy. I tak dalej. Cierpliwości i zrozumienia bardzo potrzebujemy.
tricolour
Cała ta nasza energia, wkładana we wzajemne oskarżanie i kłótnie, to takie polskie czekanie na Godota. W każdym razie efekt marny. Jakiś taki mało kłótliwy wątek Pan rozpoczął, aż trudno się odnaleźć 😁. Normalnie nie ma co napisać.
Adalbertus
"Tak więc entuzjazm może wzbudzić tylko ktoś uznany za wiarygodnego. Ktoś, kto nie zawiódł zaufania społecznego. Ważne jest także, by entuzjazm obejmował jak najszerszą grupę rodaków. To musi być coś mocnego i dla wszystkich. Darmowe leki dla emerytów 75+," Wielki entuzjazm wśród seniorów 75+ wzbudziła obietnica z poprzednich wyborów,a następnie chwalenie się jej spełnieniem przed ostatnimi wyborami odnośnie darmowych leków. Ale entuzjazm ten  jakby nieco opadał z każdym rokiem, aż do dnia dzisiejszego, gdy staruszkowie realizując swoje recepty w aptekach musieli i nadal muszą każdorazowo za nie płacić, i to wcale nie mało. Owszem w ostatnim roku zaczęło trochę przybywać darmowych leków dla starców-emerytów, ale to są leki o wartości 2- 4 zł.    Podobnie spełniła się obietnica 500+ na dzieci, z tym,że na pierwsze dziecko spełniła się ona dopiero w toku ostatniej kampanii wyborczej, co dodatkowo świadczy o tym, że obiecujący i rozdający jako wiarygodni nie zawiedli zaufania społecznego.   
angela
Piękny dom,  kominek faktycznie fantastyczny. Ja zrobilam odwrotnie, dom został dla dzieci,  a my kupilismy mieszkanko. Jest czas dzialeczke dopielegnować.
Warmia
Pani Wasserman miała udowodnić i pokazać społeczeństwu, że Państwo Tuska nie działało. Śledząc wysiłki zwykłych ludzi, internautów, anonimowych specjalistów walczących o nie zamiecenie pod dywan wielu spraw, czuję że powoli cierpliwość się kończy i wzbiera gniew. W oczekiwaniu na reakcję Państwa, sprawczość instytucji: policji, prokuratury, służb specjalnych, ABW,  MSZ powoli budzi się "Zły", zaczyna tańczyć w nas "Joker". To nie jest normalne, żeby na własną rękę obywatele prowadzili śledztwa, chociaż to nie jest najgorsze, uczy krytycznego myślenia. Za chwilę roztańczony Joker sam zacznie wymierzać sprawiedliwość, po przeprowadzonym śledztwie , należy wynająć " Złego". Jeżeli za przestępstwa nie ma kary, nie szuka się winnych to Państwo Dobrej Zmiany także nie działa. Cug to ukaranie polskich urzędników odpowiedzialnych za katastrofę, która Pisowi jakby to nie zabrzmiało dała władzę. Cug to walka o polskiego obywatela zamordowanego w Egipcie. I tak dalej, i tak dalej... Tu są niebezpieczne emocje.
Do wpisu: Exposé
Data Autor
Ryszard Surmacz
Dziś przeczytałem Twój cały tekst. Potrafisz bardzo dobrze i przekonywująco tłumaczyć. Jasne, jak słońce. Pozdrawiam
jazgdyni
Dziękuję za to info. Prace nad bateriami są w szalonym tempie prowadzone na całym świecie. Obecnie planuje się dosyć drogi lit zastąpić sodem. Elektrolit też już od pewnego czasu jest żelem. Teoretycznie metaliczny lit jako anoda ma największą pojemność energetyczną, około 3000 mAh z jednego grama. W rozwijaniu tego projektu są dwa duże problemy: przewodność, albo odwrotnie, opór elektrolitu, co decyduje o szybkości zarówno ładowania, jak i oddawania mocy. Drugim dużym problemem jest stabilność baterii. Nikt by nie chciał, by tak naładowana bateria znienacka wybuchła. Prace głównie koncentrują się na wewnętrznej topologii i geometrii. I zaznaczę - to już nie są, jak dotychczas baterie Li-ion. To są baterie z metaliczną anodą litową i elektrolitem w stanie stałym. To prawdopodobnie będzie w użyciu przez kolejne 5 - 10 lat. Chyba, że nadejdzie niespodziewany przełom. Baterie i komputery kwantowe, to obecnie najbardziej innowacyjnie "gorący" temat na świecie.
tricolour
@Autor A propos baterii, cytuje: ? Największe fabryki baterii do samochodów elektrycznych zbudowały tu azjatyckie koncerny. Koreański LG Chem ma tak dużo zamówień, że rozbudowuje fabrykę na terenie gminy Kobierzyce niedaleko Wrocławia, dzięki czemu w ciągu 5 lat ma zatrudniać tam 6 tys. osób. Ma też w planach budowę drugiej fabryki. Produkty LG Chem dostarczane są m.in. do zakładów Daimlera, Porsche, Volvo, Renault i Jaguara. Niespełna 50 km od niej, niedaleko Oławy, Zhangjiagang Guotai Huarong Chemical New Material Co. Ltd. za 45 mln dol. buduje fabrykę elektrolitu do wkładów do baterii litowo-jonowych na potrzeby innych fabryk w Europie. Mercedes-Benz buduje w Jaworze, również na Dolnym Śląsku, fabrykę baterii elektrycznych do swoich samochodów. BMW zbudowało centrum kompetencyjne w Monachium za 200 mln euro. Nie służy ono jednak do produkcji ogniw baterii, ale do prac badawczo-rozwojowych.
jazgdyni
Zasadę Petera przyciąłem sam świadomie z przodu, bo chciałem zwróćić uwagę na ten pułap - próg niekompetencji. Bo z tą zasadą jest tak, że często jest, a nie musi. jak wiesz, to głównie dotyczyło hierarchii korporacyjnej. Co zawęża, a ja tego nie chciałem, bo tak jest niemalże wszędzie. Czy to błąd logiczny, czy niechcąco tak wyszło, czy własnie tak uważasz mianując Morawieckiego Nr.2 (jeszcze kompetentny), a nad nim jest tylko Nr.1 (już niekompetentny) Kaczyński? Ej! Ja ciągle uważam PJK za spiritus movens całej poważnej prawicy i autentycznego męża stanu. pzdr
Jabe
Możemy się zatem kontentować, że choć będzie gorzej, to nie aż tak źle, jak mają inni.
jazgdyni
Kiedyś grubo po transformacji zamarzyłem sobie z zerwaniem tułania się po świecie. Jako, że mam trochę rozeznania w branży "headhunterskiej", postanowiłem zaaplikować do potentata światowego w Polsce - "Ernst & Young". Niestety - totalna ściema. Polski branch office już kompletnie skorumpowany. Biorą tylko "swoich". Albo tych co mają układy we władzach, albo Bóg wie co. Fachowość i kompetencje są absolutnie bez znaczenia. Ad.4 Starszy inżynier systemów wygląda interesująco. Tylko by trzeba zapoznać się jak to hierarchicznie wygląda. Osobiście, jak długo się da, wolałem być freelancerem. Ale jak się już zahaczyłem, to w Kuwejcie siedziałem 6 lat, a w Norwegii 14 (11 lat w jednej firmie).
jazgdyni
To się wszystko zgadza. Tylko ja w tym wpisie mówię wyłącznie o formie przekazu. Nic, a nic o treści. O tym niech sobie gadają zawodowi obserwatorzy sceny politycznej. Ps. W cotygodniowej dyskusji w TVP Info, jeden konkretny i dobry dziennikarz, zgadzając się ze mną, stwierdził - "Zabrakło efektu łał!"