|
|
jazgdyni Oni ustawowo elit nie mają. Jest przecież KC i BP. Albo Bundestag. |
|
|
jazgdyni Gdzie ten Coryllus wspomniany? No gdzie?
Wsypałeś się Heniu, gdzie buszujesz w archiwach internetu. A to ciekawe... |
|
|
jazgdyni Ho, ho!
Takie to rzadkie, że nie przypuszczałem, iż mogę się tak bezdyskusyjnie zgadzać. |
|
|
jazgdyni Przecież ty, Mazurze, też jesteś ściągnięty z zagranicy. Nie ukrywaj tego i się nie wstydź.
Ale chyba do elity się nie załapałeś. Choć, po prawdzie, nie wiem jak tam, w Skiroławkach jest. |
|
|
jazgdyni Obajtek, Pietrzak - zdecydowanie TAK.
Reszta, przepraszam Danusiu - absolutnie NIE.
Pan, panie Zdzichu, również NIE. Chociaż prawo do swobodnego szczekania (nawet czasami mądrze, co mnie zawsze wprawia w szok) zawsze pan masz. |
|
|
jazgdyni Szanowny panie,
jeżeli jest pan zdolny wymodelować, nawet z pomocą najlepszych komputerów, dynamikę rozwoju jakiejkolwiek epidemii, na okres dłuższy niż 4 dni z dokładnością prognozy 98%, wiedząc. że takie zarazy podlegają matematyce chaosu, to niech się pan zgłosi do brytyjskiej Akademii, bo dadzą panu nawet 1 milion funtów nagrody.
Po co pieprzyć głupstwa w typie klasycznego mądrali spod budki z piwem? Przecież pan sobie krzywdę robi. |
|
|
jazgdyni Wiem, wiem Zdzichu, Pers i reszta. Dla was liczy się wyłącznie jeden szlachcic - Franciszek Szlachcic. Ubecki generał, ps. "Wicek".
Wielki Szlachcić na Moczarach. Do dziś chyba nadal jeden z autorytetów szczytów Konfederacji. |
|
|
jazgdyni Na początku, by skierować poszukiwania i domysły na manowce, puszczono bajkę, że to tajny współpracownik brytyjskich MI5, albo MI6. Stara moskiewska zagrywka jak angielski patriota z Cmbridge, Kim Philby (przy okazji polecam ciekawostkę - GieWu wyprodukowała historię o tym zdrajcy i ruskim szpiegu pod znamiennym tytułem "Szpieg. Cichy bohater czy zdrajca? — Kim Philby"). Widać, że swoich niechlubnych typów bronią do upadłego.
Uważam zdecydowanie jednak, że Radek to leszcz. Bufon i IQ<70 - dobry pantofel dla cwanej mamuśki z Nowego Jorku. |
|
|
jazgdyni Nie Sake, nie myślałem.
Lubię sarkazm i ironię, więc sam też odpowiadam tak samo.
Pytanie świadczy, że to moje słowa spowodowały rozmyślania, czy ja tak, na poważnie ;-))) |
|
|
jazgdyni Cześć Ryszardzie!
Zdaje się, że uderzyłem w czuły punkt. Nie ma w naturze ludzkiej egalitaryzmu. Wprost przeciwnie. Jest podświadome marzenie przynależności do jakiejś elity. Niech to nawet będzie gmina, albo portal naszeblogi.pl. Nawet Zdzichu i Pers przebierają kończynami, choć nawet na ciężkich torturach do tego się nie przyznają. Jest tylko jeden paskudny problem - jak się do tego dostać. Tu klasyczne wejście poza kolejką nie przejdzie.
Zaraz, zobaczysz, będzie hejt i wrzask na potęgę. Proponuję taki mały eksperyment: - użyjmy najpopularniejszą wyszukiwarkę, Google oczywiście i poszukajmy hasła +nasze blogi+.
I cóż zobaczymy w wyniku, jak się Page, czy Brin chwalą, 172 000 000 przeszukań? Nieskromnie mi to mówić, ale tylko dwa imienne odniesienia do tego portalu - "Jazgdyni" i "Izabela" (dwa pozostałe to "Popularne dzisiaj" i "Blogerzy"). Przebywanie tam w towarzystwie naszej Izy to dla mnie potężne wyróżnienie. To właśnie o Niej, na pierwszym miejscu myślałem kompletując elitę naszej grupy. Ma ktoś wątpliwości?
I na koniec - w komentarzach widzę ciągle niezrozumienie pojęcia elitarności. Ktoś oczywiście dąży, świadomie, czy nieświadomie, do elity. Ale to nigdy nie on decyduje, czy już w tej elicie jest. O tym decydują zwykli obserwatorzy, którzy w takim człowieku widzą pewien wzór, lub też wzbudza powszechny szacunek, albo wprost przeciwnie - histeryczną nienawiść.
I wówczas ludzie spijają z ust takiego człowieka każde słowo, jak Zdzichu, Pers, czy Zenek - Wesoły Sanitariusz z moich. Nie przepuszczą nawet przecinka, czy u zamkniętego.
Wbrew temu, co mówią i myślą wszyscy zatwardziali socjaliści, bolszewicy i lewacy, elity, autorytety i wodzowie są niezbędni w każdym ludzkim stadzie. Od kiedy tylko zeszliśmy z drzewa, albo zostaliśmy wykopani za bramy Raju. Imć Waszeć potwierdzi, że w każdej nauce zawsze potrzebne są punkty odniesienia i punkty oparcia. Warto też filozoficznie przeanalizować słowo =wzór=.
Serdeczności
|
|
|
marsie Elity jakie są, każdy normalny Polak widzi, ale – może jednak jest jakaś szansa dla nas?
biuletynnowy.blogspot.com
Pozdrówka z Poznania!
|
|
|
Ptr Ale poświęcam myśl powstańcom i odczuwam jak zimą uciekają przez pustki, albo jak kobieta smaży na ulicy jajecznicę pod niemieckim ostrzałem.
A tak przy okazji na inny temat. Niemcy przegrały militarnie, ale Amerykanie ich nie mordowali. Raczej chcieli pobawić sie ich zabawkami, pograć na pianinkach, popuszczać rakiety, postrzelać z Tygrysa. I dzisiaj to fajnie się rozwija: Niemcy bawią się w stare militaria i przy okazji chwalą się męstwem swych żolnierzy. Jeszcze wygrają tę wojnę.
|
|
|
Ptr To prawda, okupanci zabili nam elity. Jeszcze wcześniej pod zaborami wiele szlachty najprawdopodobnie wyemigrowało do Ameryki. Tak pokazują moje dane. Niektórzy moi krewni , przodkowie, zasługiwaliby na miano elity. Byli w jakiś sposób wybitni. Inżynierowie, przedsiębiorcy, żolnierze odznaczeni VM, Piękni młodzi oficerowie. Wszystkich zabito w obozach. Ktoś został w Anglii, ktoś zmarł w Palestynie. Ci którzy przeżyli , a kojarzyli się z elitą lub z AK musieli uciekać lub byli poniewierani w kraju. Umierali szybko na serce lub w dziwnych okolicznościach. Nie tworzę tu etosu. W socjalizmie realnym wszystko stało się śmieszne jak w "Czterdziestolatku", my mieliśmy się stać częścią tej śmieszności. Tej bajki. Ale bajka się skończyła. Patrzę na te chamskie elity i nie jest mi do śmiechu. |
|
|
EsaurGappa A słowo ciałem się stało...A gdzie,a kto,nikt nie wie,nikt nie wie.Ręką ludzkich marzeń,tych złych,nowa Biblia powstaje jej cyfry jak oszalałe pożerają słowa,słowa w odmętach próźni kłamstwa służą śmierci.Daleki już jestem od posługiwania się Biblią jako narzędziem pierwszorzędnym wobec zwalczania zła w ludziach,z autopsji wiem że to nic nie daje ...takie czcze gadanie,panie szkoda słów,...a słowo ciałem się stało.No nie wydaje mi się że w 21 wieku,banda rozproszonych chrześćijan wzruszy cztery litery z powodu głoszenia ewangelii w tradycyjnym ugłaskanym stylu,z tych setek rozproszonych kościołów powstaje widmo klęski tej cywilizacji,dupa blada i nie ma że boli.Nowe nadeszło by stare się spełniło,ja tylko tyle wiem.Tak tchórzę teraz,jest mi wstyd,niegdysiejszym strachem który trwoży moja duszę.Od trudnego czasu spędzonego na więziennej pryczy wiem co znaczy gdy zło się zmaterlializuje wścieknie i osaczy człowieka,tak więc nie macham żadną słowną szabelką panie mądry,czasem tylko znajdę siłe na różaniec,bywam pokorny i zdarza mi się nadstwić policzek,niekiedy by oddać ze zdwojoną siłą. |
|
|
Ryszard Surmacz Oczywiście elit nie da się wykręcić maszynka do mielenia mięsa lub wyciagnać z kapelusza. To kwestia pokoleń, ich odpowiedniego wychowania i wykształcenia. Tak, najpierw wychowania, potem wykształcenia. W tym czasie rodzice swoim dzieciom nakładali do głów, że młody człowiek uczy się nie dla mamy, taty, czy pani nauczycielki, lecz dla siebie - dla siebie i dla swojej ojczyzny. Te dwa elememnty były połaczone w całość i występowały zawsze razem. Gdy było inaczej delikwenta czekał ostracyzm lub prokurator. Potem idzie to wszystko, co dziś już zostało tak wyśmiane przez wschodni proletariat i zadeptane przez but bolszewika, że nikt już nie uwierzy iż było inaczej. Po prostu nie uwierzy. Na pierwszym miesjcu był patriotyzm, potem poczucie odpowiedzialności za swój kraj (młodzi nie uciekali, lecz szli na wojnę, bo tak trzeba było; matki jedynych synów same wysyłały w bój za ojczyznę), obowiazek kształcenia się, dobrego wychowania i traktowania słabszego od siebie, poszanowanie mienia publicznego, itd. Gdy odzyskaliśmy niepodległość doszedł szacunek dla niepodległości i państwa. Oczywiście, zaraz tu każdy może uruchomić alfabet komunisty i podać sto przykładów odwrotnych, bo w tym jest mocny, ale chodzi o zasady. A na temat zasad, które obowiazywały chociażby przedwojennego inteligenta, dziś już się niewiele wie, a jeszcze mniej zdaje sobie z nich sprawę. Jeszcze 70 lat temu było to bardzo ważne, bo układało stosunki społeczne i tworzyło państwo. Nie jest przypadkiem, że w czasie największej ekstremy, pod nosem Niemców stworzyliśmy Polskie Państwo Podziemne i najlepszy wywiad na świecie. Coś podobnego dziś powstać nie może, bo ludzie się nienawidza, nie rozumieja czym jest państwo i swojej roli w nim, nie rozumieja siebie, ani swojej kultury. I co gorsze, nie chca zauważyć do jakiego stopnia sa manipulowani z zewnatrz i od wewnatrz. Nie widziałem, aby ktoś z własnej woli kładł kwiaty na grobie Powstańca Styczniowego, Legionisty lub Powstańca Warszawskiego. Wiele się gada, ale niewiele rozumie...
|
|
|
Ryszard Surmacz O! Dobre uzupełnienie. |
|
|
Dark Regis Jak to na co czekamy? Czekamy aż ludzie sobie uzmysłowią, że Biblia, nawet w drewnianej oprawie nie służy do nap... niewiernych po głowie jak Koran. Do tego są przeznaczone inne środki. ;) Ale jak ktoś tchórzy i musi się chować za książką, żeby tylko coś głośno krzyknąć, to nie ma szansy na zdecydowaną obronę. Biblia może być dodatkiem do wartości formujących społeczeństwo i naród, nawet bardzo ważnym, ale nie może zastąpić wszystkiego. Na pewno nie zastąpi własnych świadomych elit, ani poważnych służb specjalnych niepodległego państwa, w których działaniach nie dopatrywałbym się motywacji Biblijnych, chyba że ze ST. Jeżeli chcemy być poważnym państwem, to nie powinniśmy się bać uderzyć. Tak to niestety działa. Polecam Bartosiaka, który wybiega dalej w przyszłość niż nasi dygnitarze, jak się okazało po porażce Trumpa. I jeszcze raz proszę o niewywijanie Biblią jak szablą, bo to stwarza sprzeczności nie do pogodzenia. |
|
|
Dark Regis A czy ja przypadkiem już nie mówiłem, żeby oddzielić pojęcia elity i absolwenta? Nie każdy absolwent musi być elitą i już. W poważnych krajach w celu kształcenia elit tworzy się lub wyznacza specjalne uniwersytety. Reszta uniwersytetów może sobie kształcić doktorantów z płaskiej Ziemi, ale nie elity państwa. Tak jest/było w USA, w Niemczech (we Francji i GB). Z tym, że tam jest więcej nisz dla elit. Są np. elity miejskie, wyspiarskie, kolonialne, stanowe albo federalne. W Nowym Yorku taki czarny raper będzie "elitą" i będzie bogaty, może śnić nawet o prezydenturze, ale np. w Teksasie kariery politycznej nie zrobi. W Polsce centra produkcji tego typu elit potworzyły się wokół wielkich ośrodków akademickich. Ale znów, na gruncie USA byłyby to elity tamtego miasta, przy odrobinie wysiłku tamtego województwa, ale nie koniecznie kraju. Gdyby np. jakaś politechnika w Dzbanach zaczęła wypuszczać inżynierów bez znajomości matematyki, a kto im zabroni?, to ludzie związani z Politechniką Gdańską nie muszą uznawać ich dyplomów. To polityka państwa zmusza wszystkich do uznawania dyplomowanych głupków z marksistowskiej nadprodukcji i tytuły różnych Spurków. To polityka państwa upiera się byle kogo nazywać elitą i niewierzących w te brednie chce karać żelazną rózgą. To państwo w obecnym kształcie jest tu największą przeszkodą na drodze do wytworzenia się polskich elit. Ciekawe, że z równą zaciętością państwo nie zwalcza elit żydowskich, które opanowały m.in. PAN i szkalują Polskę za pieniądze Polaków. |
|
|
Pers "Te wizyty w niemieckich ambasadach te, piersi wypięte po medale od największych Polakożerców,"
A ambasady Ukrainy mogą być?
"ci którzy wszystkie warunki do bycia elitą spełniają są obrzucani błotem,zaszczuwani,wyśmiewani.
Kogo masz na myśli?
|
|
|
EsaurGappa Elity potrzebne od zaraz !Kolejna nadzwyczajna kasta,najlepsi z najleszych,zacne grono ludzkich bogów.A ja mówię gówno prawda!Trzy pokolenie temu ludzkość została poddana globalnemu samozaoraniu,a to przyniosło obfite plony w postaci oszalałych tabunów ateistów,a co gorsza wyznawców nowej bezbożnej religi,religi zatracenia.
Teraz potrzeba nam bohaterów z prawdziwego zdarzenia,głoszących Chrystusową ewangelię.Zaiste nowa to będzie ewangelia.Jeśli zło nie odczuwa strachu przed dobrem,miłość nie zwycięży.Jest nas więcej,na co czekamy?
|
|
|
Tomaszek No oczywiście Oksfordczyk , tylko kto za studia płacił i utrzymał . To nie tanie miasto , panie to so drogie rzeczy , tu nie ma to tamto . Pierwszy gołodupiec w klubie Bullingdona . Na krzywy ryj ? A co? Polak potrafi ? |
|
|
Tomaszek Zdzicho ma nowy stary suport . Eulalia czy jak jej tam Lisówna chyba . Normalnie wykapany tata . Wystrzela się jak małolat i za dwa tygodnie pójdzie wklejać swoje szmoncesy gdzie indziej . A Zdzicha to mamy jak Pawalak Kargula . Po co nowego Zdzicha szukać jak stary na miejscu .Na własnej krwi wyhodowany . |
|
|
Maverick Polskie elity to wasale kabalarzy i masonów, nic samodzielnie nie potrafią zrobić, przemyśleć interes narodowy ich najmniej interesuje.
Wasalą się trfonią majątek narodowy i sieją panikę wiryskową zgodnie z planami depopulacyjnymi.
Wirusek to depopulacujna agenda lucyferianów wszyscy Poliniaki bez IQ siejący panikę to lucyferianie lub ich wasale,
bitchute.com |
|
|
sake2020 Właściwie to my już mamy elity.Ale teraz nazywają się-kasta.Ich zasługi są wielkie .Te wizyty w niemieckich ambasadach te, piersi wypięte po medale od największych Polakożerców,ta służalczość wobec Niemców.O prawdziwych elitach to my sobie możemy pomarzyć,bo ci którzy wszystkie warunki do bycia elitą spełniają są obrzucani błotem,zaszczuwani,wyśmiewani.Za eltę uchodzi facet który zasłynął wkładaniem marynarek pijanemu Jounckerowi.Za elitę dzisiaj uchodzi sędzia która wydaje wyrok uniewinniający na dziennikarza który przejechał na pasach pieszą,lub polityka który potrącił i uciekł z miejsca zdarzenia.Za elitę niestety uważa się panią sędzię uniewinniającą uczestników chamskich protestów którzy pluli,lżyli policjantów a nawet usiłowali przejechać ich samochodem i sędziów w Krakowie wystawiających lewe faktury.gdzie spojrzeć tam kasta. |
|
|
wielkopolskizdzichu Miliony ludzi, ciężko pracujących, płacących podatki i gotowych, chcąc nie chcąc, bronić swego kawałka na ziemi. |