Otrzymane komantarze

Do wpisu: Elity potrzebne od zaraz
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Istnienie Kwaśniewskiego, Millera, Cimoszewicza, jest doskonałym usprawiedliwieniem ubóstwiania pisowskich celebrytów, stanowiących wzór elitarności dla jazgotazgdyni i  Andy 51'.
jazgdyni
Andrzej, ten Miller i Cimoszko w Brukseli to zapłata. Oni to mieli w umowie już w 2002 roku. 
jazgdyni
Też ryzykowne. Jak ten, któremu sprzedano "Rzeczpospolitą".
mada
Budujmy elity na ochotnika: Ja się zgłaszam. Kto jeszcze?
Andy51
Janusz, co będziemy mówić o nowych elytach. Tatuś Cimoszewicza, ganiał po lasach niezłomnych przyjeżdżając do Polski na ruskich czołgach, z kolei tata Kwaśniewskiego to Żyd Stolozman, który przyjechał z NKWD zmienił nazwisko na takie jak ma były prezydent Olek, o dziennikarzach takich jak Mordka przemienił się na Morozowskiego, najsmutniejsze jest to, że były  działacz Solidarności Walczącej i NZS Schetyna, umożliwił wiernym wasalom ZSRR Belce, Millerowi, Cimoszewiczowi, Hubner dostanie się do PE do tego zgniłego zachodu z którym tak walczyli a oni dostają ojro i śmieją się do rozpuku. 
Jabe
Niestety pokutuje takie myślenie.
Dark Regis
"Drobni przedsiębiorcy" = ludzie zza granicy z forsa do zainwestowania, ale z właściwymi korzeniami. To jest ta myśl.
Jabe
Czemu nie?
wielkopolskizdzichu
Choćby klasy Prezesów Orlenu, NIK, NIP, TVP, Martyniuki, Choleckie, Pietrzaki, Suskie, Misiewicze, Agenty Tomki, oto wymarzona elyta jazgotazgdyni.
jazgdyni
Drobni przedsiębiorcy?  Klasy wspomnianego dziadka Kennedych?
jazgdyni
Pozdrawiam
jazgdyni
Pozdrawiam również> Jak rozumiem, dziadersa?
tricolour
Jeżeli ktoś pisze o elitach od zaraz, to nie ma pojęcia, o czym pisze. Od zaraz można mieć kurtyzanę - wystarczy wyjąć portfel.  Elity budujemy pokoleniami i na to nie ma dziś szans: awans partyjny, awans finansowy, awans przez kolegę, wazeliniarstwo (hehehe), legendowanie przeszłości i faktyczne z nią zerwanie w imię bieżącej pozycji partyjnej lub społecznej - tym chcesz budować elity?  Zaraz? Znaczy po ile chcesz kupować?
Jabe
Jak on się do polityki dostał?
Anonymous
O elitach nawet mowy nie ma. Są tępione u zarania. Mamy ustrój totalitarnej destrukcji światopoglądowej i negatywnej selekcji.
wielkopolskizdzichu
Tak się składa że "zachęty" ze strony takich jak ty nie potrzebowałem. Podstarzały gówniarz jesteś, a nie doradca.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ autor A co z elitami, które ściąga J. Gowin? Trochę cierpliwości. Mieliśmy i mamy elity z importu zza wschodniej granicy. Pzdr
Pers
Jak to nie mamy elity? A PiS? Co prawda sami określają się jako "lepszy sort" ale to przecież znaczy tyle co elita, nie?
jazgdyni
Witam członka nowych elyt. Może by tak coś postudiować? Pouczyć się? Polecam.
Es
Gowin i Gliński zabezpieczyli nas skutecznie "na odcinku" elit na miarę potrzeb dobrej zmiany, własnych wyobrażeń i zapotrzebowań kierownictwa. Dlatego nie ma co narzekać. Jest dobrze.
Jabe
Obecnie najlepszym zaczynem elit są drobni przedsiębiorcy, bo ich profesja wymaga kontaktu z rzeczywistością, a więc trzeźwego osądu i samodzielności. Te atrybuty uważam za elitom niezbędne. Nic dziwnego, że ta warstwa jest przez okupanta tępiona.
Do wpisu: Szczęściarze i przegrani?
Data Autor
Dark Regis
Nie wiem, co oznacza "poruszać". A tak na marginesie, to mnie interesuje "tylko" ten przypadek: en.wikipedia.org Tu zaś jest klasyfikacja tzw. powierzchni eliptycznych: en.wikipedia.org i hipereliptycznych: en.wikipedia.org Ten rower w tabelce ℤ⊕ℤω, dla ω będącego niewymiernością kwadratową, odpowiada właśnie konstruowanym przeze mnie kratom liczb zespolonych, których kodowanie w niecałkowitym systemie pozycyjnym z bazą B=a+bω, gdzie a,b całkowite lub 2a,2b całkowite, zapisuję tymi ciągami cyfr w nawiasach [1243] itp. Tak więc zacząłem od "prostej" faktoryzacji liczb naturalnych, a obecnie muszę już zajmować wymiarem Kodairy i innymi klasyfikacjami krzywych oraz powierzchni. Tu właśnie znajdują się nieznane jeszcze kryteria, algorytmy i testy pierwszości. Tak w matematyce bywa. Nie ma lekko ;) Jako przykład osiągnięć tym razem pokażę, jak wyglądają cechy podzielności liczb "całkowitych" w tych systemach pozycyjnych, czyli takich, które mają zapis całkowity [ab...c] bez części ułamkowej. Pierwsza uwaga jest taka, powiedzmny dla ustalenia uwagi dla bazy B=(-3-sqrt(-19))/2. Czy każda liczba postaci a+bv, dla v=sqrt(-19), dla a,b całkowitych daje się zapisać w formie cB+d, czyli względem bazy (ma reprezentację całkowitą)? Jeśli tak, to jest to system pozycyjny dla pierścienia ℤ[v]. A teraz cechy podzielności, które przyspieszają faktoryzację liczb w tym systemie i pozwalają szybciej redukować liczby złożone w sitach dla liczb pierwszych. 1. Cecha podzielności przez 2 (dokładniej podzielność przez [2/135], zapis wariantowy dodatnia/ujemną albo odwrotnie, by krótszy kod był na górze np. [102] = -[35/102]): albo wszystkie cyfry są parzyste, albo jest pewien wzorzec, układ bloków z cyfr nieparzystych oddzielonych blokami cyfr parzystych w środku. Liczby parzyste z nieparzystymi cyframi: [PnnnP], [PnppnP], [PnnpnnP], [PnpnpnP], [PnnpppnP].... Tutaj duże P to inna krótsza liczba parzysta. 2. Cecha podzielności przez 3 (dokładniej podzielność przez [3/134]): Jeżeli cyfry na pozycjach nieparzystych sumujemy naprzemiennie zmieniając znak i analogicznie cyfry na pozycjach parzystych, to w wyniku otrzymamy liczbę dwucyfrową, której wszystkie cyfry są podzielne przez 3 (próba). Przykłady: [235/13602], [164/1343], [30/1340]. Np. [235/13602], 5-2=3 i 3, albo drugi wariant -1+6-2=3 i 3; [136056], 3-0+6=9 i 1-6+5=0. 3. Cecha podzielności przez B+1 (dokładniej podzielność przez [11/126]): Jeżeli zsumujemy cyfry na pozycjach parzystych, a potem na pozycjach nieparzystych, to różnica tych liczb będzie podzielna przez 5 (tj. ...,-5,0,5,10,...). Przykłady [160/1210], [231/13606], [16/121].
jazgdyni
@IW Łapię ideę, ale żeby się tym poruszać?
Dark Regis
W tym ostatnim punkcie może pomoże ta lista: 1) Przykład klasyfikacji krzywych. Klasy Kodairy: en.wikipedia.org 2) en.wikipedia.org Przypadek z siodłami, to tylko klasyfikacja kwadryk (powierzchni stożkowych, czyli drugiego stopnia). 3) en.wikipedia.org A tak mogą wyglądać "siodła" dla powierzchni kubicznych: 4) en.wikipedia.org A więc jeszcze raz Kodaira i jego wymiar, aby uświadomić sobie ten cały "bałagan" (bałagan, bo jeszcze mało o tym wiemy): 5) en.wikipedia.org Czekają jeszcze "krzywe" zespolone, które są dwuwymiarowe w przestrzeni czterowymiarowej. Są to po prostu powierzchnie Riemanna. A dalej może jeszcze dziksze "krzywe" kwaternionowe, oktonionowe lub sedenionowe ;))), które mało przypominają już zwykłe obiekty geometryczne jak krzywe, powierzchnie, wolumeny i ogólnie rozmaitości n-wymiarowe. Głównie ze względu na a) nieprzemienność kwatenionów, b) niełączność oktonionów, c) dzielniki zera wśród sedenionów (konstrukcje Cayleya–Dicksona).
Dark Regis
Po pierwsze to, co nazywamy wymiarem fraktalnym, to jest konstrukt, którego korzenie tkwią w geometrycznej teorii miary. Tak więc nie ma tu chaosu, lecz jest geometria. Czasem bardzo skomplikowana geometria jak na przykład grupy i algebry Liego, ale jednak dająca się opisać paroma sprytnymi wzorami i mająca przypisywane geometriom cechy. Dotyczy to także układów dynamicznych, które mówią albo o ewolucji podporządkowanej równaniom różniczkowym (ciągłej), albo ewolucji układów dyskretnych. Oba te światy - dyskretny i ciągły - przenikają się wzajemnie i ich współgranie stanowi kanwę większości teorii szczegółowych. Na przykład teoria osobliwości, teoria Hodge'a i inne podobne teorie z nazwiskami, czy właśnie geometria algebraiczna. Wszędzie tam schemat jest taki, że w środowisku obiektów ciągłych znajduje się pewien dyskretny albo skończony zbiór wartości, który w pełni opisuje sytuację ogólną. Na początek dla zrozumienia wymiaru fraktalnego polecam twierdzenie Bezikowicza. Dlaczego idealny chaos nie istnieje? Bo nie istnieje idealny generator liczb losowych. Ot i wszystko. Tymczasem w każdym układzie dynamicznym mieszającym punkty, który jest w jakiś sposób ograniczony, spotykamy się z pojęciem ergodyczności. Czyli stan danego układu będzie w nieskończonym czasie bliski każdemu punktowy przestrzeni fazowej, albo wręcz każdy stan układu powtórzy się i powtórzyć się może nawet nieskończenie wiele razy, jak w przypadku skończonym. Jak już pokazywałem wielokrotnie zawsze można rozważyć swego rodzaju domknięcie, uzupełnienie albo uzwarcenie danej przestrzeni, którego cechą jest zachowywanie własności pewnych rodzin funkcji. Na przykład uzwarcenie Cecha-Stonea charakteryzuje się tym, że przedłużają się na nie wszystkie funkcje ciągłe: każde odwzorowanie ciągłe przestrzeni X w zwartą przestrzeń T_2 (Hausdorffa) może być przedłużone (jednoznacznie) na βX. problem tylko w tym, że takie uzwarcenie jest gigantyczne. Albo geometria na płaszczyźnie czy w przestrzeni przenosi się niemal idealnie na urzutowienie danej przestrzeni. W przypadku płaszczyzny uzupełniamy ją prostą w nieskończoności, która wygląda bardziej jak brzeg wstęgi Mobiusa, zaś równania i układy równań wielomianowe homogenizujemy, czyli uzupełniamy do wielomianów jednorodnych np. y=x^2+2x-3 => yz=x^2+2xz-z^2, a zagadnienia i problemy podstawowe i tak możemy rozwiązać. W przypadku zupełności sprawa ma się trochę inaczej, bo i norm, w których się uzupełnia jest multum. Głównie chodzi o to, żeby dowolne ciągi spełniające warunek np. Cauchy'ego miały w uzupełnionej przestrzeni granicę. Tak powstają właśnie dystrybucje, które służą do łatwego tłuczenia wszelkich równań różniczkowych i dlatego działają transformaty. Co do siodeł, to nie są one wytłumaczeniem wszystkich możliwych zachowań i osobliwości, ponieważ są one tylko dwuwymiarowe. Więcej wymiarowe dynamiki i osobliwości mają zupełnie inne przestrzenie osobliwe. Zresztą w wyższych wymiarach niż 4 nie ma już klasyfikacji dyskr.