|
|
jazgdyni @Ryszard Surmacz
Elity... Wydaje mi się, że to określenie pojmujemy nieco odmiennie. Dlaczego?
Wiesz Ryszardzie, często się zastanawiałem, dlaczego prości Amerykanie używają codziennie nie więcej niż tysiąc słów, na dodatek kończąc każdą rozmowę telefoniczną z bliskimi I love you. Ci wykształceni, przynajmniej po college'ach używają dziesięć tysięcy słów. Lecz by swobodnie poruszać się po książkach - literaturze, podręcznikach, instrukcjach przeróżnych, musimy znać tych słów co najmniej sto tysięcy.
Bez przerwy tworzymy nowe słowa. Często, by doprecyzować w rezultacie tylko gmatwamy. Efekt jest taki, że na końcu musimy wspólnie ustalić, co oznaczają elity. Słowotwórstwo trwa od naszego wyjścia z jaskiń. Przede wszystkim po to, by dobrze opisać świat. Lecz niestety, bo taka jest nasza paskudna natura, by lepiej kłamać, kluczyć i oszukiwać.
Walczymy, przynajmniej Ty i ja o to, by słowom przywrócić właściwe i prawdziwe znaczenie. A także reanimować proste słowa, które jakoś "wypadły z obiegu". Jak choćby przyzwoitość, uczciwość...A już próba doprecyzowania słowa miłość, w sensie głęboko filozoficznym i teologicznym, na innym portalu rozpętała burzę.
Lata kłamstw i manipulacji, gdzie mistrzami tej dyscypliny stali się światowi bolszewicy wespół z germańskimi socjalistami, spowodowały potężny bałagan pojęciowy. A warto także zwrócić uwagę, że zakręcony lewacki ideolog, lecz także wybitny językoznawca, Noam Chomsky, który udowodnił, że reguły gramatyki, są wspólne dla wszystkich języków świata, nawet mimo kompletnej izolacji od innych, przeróżnych plemion w odległych miejscach, zwrócił uwagę na szczególną wyjątkowość języka polskiego i jego pradawny rodowód. Na przykład, chyba obok tego tajemniczego języka baskijskiego, szczycimy się największą liczbą liter w alfabecie. Co to oznacza? To, że od wieków bardzo dbamy o nasz język i przykładamy do niego dużą wagę.
Ale - jakie czasy, takie obyczaje. Dzisiaj Rada Języka Polskiego, czy jak to się zwie; zacne grono mędrców i profesorów, zaleca Polakom unikanie stosowania słowa murzyn. ?????
Więc jak tu się nie dziwić, że powinniśmy wspólnie ustalić, o czym myślimy, gdy dyskutujemy o elitach.
Myślę, że to zrobimy. |
|
|
Tomaszek @ Dżabe
Jeżeli zaczynem elit mają być sprzedawcy garnków i używanych samochodów , to ja pasuję . Może jeszcze hi -tech ? Jeszcze ciekawiej się robi , bo ci to nawet nie ogarniają świata wokół siebie . A trzeźwy osąd klienta to podstawa odpowiedzi na ile go można trafić . Do dzisiejszej polityki to może tak , ale pomyliłeś elitę z wierchuszką i naczalstwem . Ta utracona wyrastała i kształtowała się przez stulecia . Na to nie ma szkoły . Byłoby to za łatwe . To mleko i wychowanie matki i przykład i nauki ojca , wzrastanie w otoczeniu . Nie magisterium w szkole sprzedawców garnków . Dobrym przykładem twojej teorii rozwoju elit byłby taki Kijowski . Spełnia wszystkie twoje kryteria . Hołownia nie został sprzedawcą garnków bo studiów w wyżej wymienionej specjalności nie ukończył . Ale pcha się dość skutecznie , i efekty całkiem całkiem ma . Elity to strata całkowicie nieodwracalna . Nawet ci co ostali się po wojnie i późniejszych eksterminacjach bardzo się zmienili . Pamiętaj , wchodzisz do domu i widzisz i czujesz ( ale nie Ty wchodzisz i to ch...j nie elity ). A co może prof (ale jaja ) Środa , albo prof (to nie jest śmieszne) Cimoszewicz ? Drobnym przedsiębiorcami byli np Tusk , Bielecki , Lewandowski i jeszcze paru tam . Rzeczywiście , jako elita sprzedali wszystko . Cham nigdy elitą nie będzie "Ani drzewo złe owoców dobrych dawać nie będzie ".Pamiętaj przedsiębiorca każdego kalibru ma priorytet sprzedaży . Dziwię się tylko że z tobą polemizuję , bo innych trolli merytorycznie nie traktuję , ale cóż mi tam . Masz jakies ślady kindersztuby i nie skaczesz ludziom po klacie , to Twój pozytyw w tych czasach nieczęsty a w środowisku rarytasik . Reszta to chamy i koniosraje z przewagą zmienną jednego nad drugim .
Zdrówka Ci Jabe życzę . |
|
|
Pers "To oczywiście Jarosław Kaczyński.
Dobry żart tymfa wart. |
|
|
Pers "tylko że prawdziwe elity nie pchają się jak dzisiaj przed kamery depcząc po drodze innych,pracują zgodnie ze swoim sumieniem i wiedzą"
W końcu napisałaś coś z sensem. To jest dokładnie mój przypadek :) |
|
|
jazgdyni @sake3
Drogi sake (albo, przepaszam, droga sake... nadal nie mam pewności). To nie jest tak, jak być powinno. To nie kandydaci maja sie pchać. jak Hołownia z okrzykiem: - To ja! To la. tylko obywatele powinni wybierać i decydować, kogo chcą słuchać i za kim podążać.
Jak tu wszyscy uczciwe potwierdzimy, w Polsce jest obecnie tylko jeden człowiek, na którego wypowiedź wszyscy czekają . Nie zależnie, czy to wierni prawicowcy, czy lewacka horda To oczywiście Jarosław Kaczyński. |
|
|
Ryszard Surmacz @ Imć Waszeć
Tak, ochlokracja. Facet ma wiedzę, ale jeszcze nie potrafi jej przekazać.
Ale elitarność, to nie tylko wybory lub nie tylko wiedza, lecz odpowiedni stan ducha i potrzeba kontynuacji - nie tej peerelowskiej, lecz 1000-letniej. Kiedyś zapytałem prof. Pawełczyńska o ten problem. Po chwili zastanowienia się, odpowiedziała, że w obecnym stanie świadomości społecznej i stanie nauki, musimy sięgać do ludzi, na których miała ona mniejszy wpływ. Chodziło jej o kod kulturowy. |
|
|
Anonymous "dlaczego w sytuacji stresu, tym bardziej zagrożenia najszybciej reagują nerki, konkretniej nadnercza, strzelając w ciało kortyzolem i adrenaliną"
-trafne spostrzeżenie, że atawizm; nie powiem czy gadzi ale stary mechanizm adaptacji do walki o przeżycie.
"fałszywe smaki, wybiórcza utrata zapachów"
- parestezje czuciowe akurat tych nerwów, nie od razu zasługujemy na szlachetną diagnozę zesp.Altzheimera
"Każdy specjalista lubi zajmować się wyłacznie swoją działką. A lekarzy POZ z szerokimi zdolnoścismi brak, a na dodatek się nie docenia."
Trochę tak trzeba by być w jednej-kilku sprawnościach perfekcyjnym. W POZ trzeba być omnibusem, sama interna to ogrom wiedzy. Problem szkolenia leży w bezkrytycznym przyjęciu modelu anglosaskiego. Pamiętam podręczniki amerykańskie kolegi - drwala, pielęgniarza i baptysty - były rewelacyjnie praktyczne ale na zbyt wczesnym etapie. Pomijały nauki podstawowe. Nie wiem czy obecnie przykłada się do nich należytą miarę. Natomiast mamy od razu schematy, algorytmy, kryteria, wytyczne, a nawet ustawy. Systematyzacja jest potrzebna ale nie można do niej sprowadzić medycyny bo pacjenci nie zawsze chorują szablonowo. A już nigdy nie chcą być leczeni inaczej niż indywidualnie - naturalnie zresztą. Do tego dochodzą elity, które były z klucza ale obecnie ten klucz - wg prywatnej charakterystyki terenu Collegium med.UJ - robią ślusarze od tego do czego nawiązuje mój komentarz na końcu.
|
|
|
Dark Regis @Ryszard Surmacz
Tu jest zawarta część odpowiedzi. Elitarność może się wytworzyć jedynie w kontrze do demokracji powszechnej, czyli ochlokracji:
youtube.com |
|
|
jazgdyni @Marek1taki
Tak więc OK, topory zakopane.
Badanie dna oka, już od wielu lat ma fenomenalne możliwości diagnostyczne. Tylko jest jeden poważny problem - jest mało diagnostów, którzy prawidłowo potrafią interpretować obraz. Pewne rzeczy, jak zawał, udar, cukrzyca, czy wąrtroba są oczywiste. Lecz ci najlepsi potrafią precyzyjnie określic chorobę.
natomiast ostanio czytałem artykuły dotyczące bardzo ważnych spraw, niestety w moim wieku, gdzie najnowsze badania mówią, że już nie testy wątrobowe, tylko analiza procesu utraty węchu i smaku, oraz związanych z tym zaburzeń (fałszywe smaki, wybiórcza utrata zapachów) mogą dosyć precyzyjnie określić, czy seniorowi zostało już tylko najwyżej 5 lat życia.
W pismach naukowych jest duże poruszenie w tym temacie dzisiaj, prawdopodobnie w związku z kowidem. Na przyład to sciencedirect.com - "Taste and smell perception in the elderly: Effect of medications and disease".
Z kolei ja, nie tylko obserwuję, ale także eksperymentuję w miarę możliwości, wychodząc z założenia holistycznego, czyli człowieka jako zamkniętego systemu w stanie dynamicznej homeostazy, a nie leczenia tylko wątroby, czy prostaty. Taka głupia sprawa - dlaczego w sytuacji stresu, tym bardziej zagrożenia najszybciej reagują nerki, konkretniej nadnercza, strzelając w ciało kortyzolem i adrenaliną. A wiemy, że w sytuacjach niemalże beznadziejnych, pierwsze puszczają zwieracze pęcherza i po prostu się moczymy. Czy to jakiś atawizm? Czy jakeś neurologiczne połączenie klasy splot słoneczny.
Każdy specjalista lubi zajmować się wyłacznie swoją działką. A lekarzy POZ z szerokimi zdolnoścismi brak, a na dodatek się nie docenia. |
|
|
Anonymous Trafnej bo wiernej zasadom cywilizacji łacińskiej. To życie weryfikuje elity. Klasa polityczna została zweryfikowana negatywnie bo systematycznie się jej zasadom sprzeniewierza. Powyżej jeden z powodów czegoś więcej niż negatywnej autoweryfikacji przez Gowina. To powód do usunięcia z powodów, o których trwa równoległa dyskusja o "Symbolu używanym jako cep." |
|
|
sake2020 Już 83 komentarze a nie przedstawilismy jeszcze żadnych kandydatur z wyjątkiem bardzo trafnej-Andrzeja Nowaka.Czyżby więc była taka posucha,nikt nie zasługuje?Myślę,żę tak nie jest,tylko że prawdziwe elity nie pchają się jak dzisiaj przed kamery depcząc po drodze innych,pracują zgodnie ze swoim sumieniem i wiedzą.Praktycznie o nich nie wiemy,bo miernoty nie pozwolą by ktoś inny błyszczał zamiast nich.To mogą być społecznicy,kadra naukowa,ludzie pracy,lekarze tyle że oni nie pchają się na afisz.Więcej wiemy o tych którzy są zaprzeczeniem elit ale bezwstydnie za elity się uważają promujac nieustannie.Szkoda,że mają tytuły,granty,odznaczenia a w rzeczywistości są zwykłymi kanaliami. |
|
|
Anonymous PiS to lewica więc nie przesadzajmy czyje są Nasze Blogi. |
|
|
Centrystka O,Wszechwiedząca Sake!
Racz mnie łaskawie objaśnić kto mnie tu podesłał z odsieczą i komu? Przecież to nie Wiedeń,a ja nie Sobieski Jan,ani nawet Marysieńka. I gdzie widzisz tę lewicę na NB,bo ja jakoś za cholerę nie mogę jej tu znaleźć...Chyba,że każdy wpis lub komentarz nie wychwalający tzw.Zjednoczonej tzw.Prawicy i jej Szefa,to głos lewicy.
Kreślę się z siermiężno-prostackim pozdrowieniem dla Wielmożnej Pani! |
|
|
Centrystka Znaffca poglądów czyli poglądolog: kto nie z PiS-em,ten przeciwko Polsce,jak uczy Prezes Polski. |
|
|
Centrystka @Ludendorf
Ty zapewne jesteś psychol. O, pardon: psycholog,żeby nie rzec psychiatryk. O pardon: psychiatra. Tak świetnie znasz się na chorobach,zaburzeniach i całych zespołach psychicznych,że aż ciarki przechodzą,biedaku - brrr! |
|
|
Jabe A ma Pan jakieś sugestie wobec braku elit z prawdziwego zdarzenia? |
|
|
Ryszard Surmacz @ Czesław2
To prawda, ale jednocześnie niczego nie zmienia. Ich geopolityczne położenie wymaga współdziałania z Europa, a nie działania przeciwko niej. Na tym polega ich samotność. Nasza samotność wykuła zła szkoła, niedostateczne pilnowanie państwa i wyrżniecie przedwojennych elit. Tej dziury nie da się załatać, ale mimo wszystko nasza samotność kończy się tam, gdzie zaczyna ich niepowodzenie. A może być zupełnie inaczej. Rozumiem więc Pański sarkazm, ale nic z niego nie wynika. Może tylko nienaturalność proporcji. |
|
|
tricolour A teraz zapraszam szanownych pretendentów do elit polskich na zakupy do Jeronimo oraz Dietera (Biedra i Lidl dla nieoświeconych elit). Wracając niemieckim autem kupcie rosyjskie paliwo i śrubkę w Obi i pamiętajcie, że czas powoli na zmianę opon. Sprzedaliście Stomil, to kupcie sobie zachodnie.
I jeszcze jedno: mieliście Allegro, to poszło do chińczyków. Coś tam Arendi do Belga.
Stalin i Hitler żyli dawno temu. Sto miliardów złotych wydaliście w zeszłym roku, by remontować zamki nad Renem. Takie dzieci wychowanie... |
|
|
Ryszard Surmacz @Marek1taki
Bardzo istotna podpowiedź. |
|
|
Ryszard Surmacz @ jazgdyni
Witaj!
Egalitaryzm, to piękna idea i znakomite narzędzie polityczne. I to wszystko.
Ten czuły punkt nie dotyczy mnie, lecz naszej przyszłości. Przyznam, że ja mam pewien problem z elitami. Termin ten traktuję bardziej urzędowo, niż kulturowo. Być może sprawiła to nasza historia, bo to ona właśnie decyduje o semantyce, a więc o terminologii, stopniu zaangażowania, odczuwaniu życia i werbalizacji. Ale rzecz w tym, że dzisiejsze nasze życie jest sztuczne i dlatego sztuczne jest słownictwo - po prostu nie oddaje rzeczywistości. Tak więc elity nie moga żyć życiem sztucznym, nierealnym i oderwanym od rzeczywistości. Takie elity maja walor jedynie przejściowy i urzędowy. Mam lepszy stosunek do mniej używanych terminów: inteligencja, autorytet, charyzma, klasa, bo mniej sztuczności maja w sobie. Ale i to jest kwestia interpretacji. Jak widać, wszystko mamy w gruzach. A człowiek, oczywiście, lubi być w lepszym gronie, lepiej się prezentować itd. Tylko pytanie co to dziś znaczy "w lepszym"? Po 1945 r. wybudowano zupełnie inna Polskę i jakoś nie widać na horyzoncie żadnych ruchów naprawczych, ani nawet tendencji w dażeniu do prawdy. Jeżeli 44+32 sa w stanie zawrócić całe 1000-lecie naszych dziejów, to rodzi się pytanie, co my wszyscy jesteśmy warci? Na jakim świecie żyjemy? Czego chcemy i dokad dażymy?
Gratuluję ilości wejść, ale taki sukces wymaga życia w portalu i z portalem - w dzień i w nocy. Ja na to nie mogę sobie pozwolić, i nawet nie mam ochoty. Ale to jest walka, ciagła walka niemal z wszystkimi: prześmiewcami, z ignorantami, trollami itd. Konkretnych wpisów jest mało. Ale tak było zawsze. Tak, do elit kulturowych się dorasta, dorasta i dorasta. Nie ma w tym dażeniu końca. Dopiero śmierć zamyka dorobek i otwiera skalę ocen. Przy czym oceny zależne sa od epoki. Ilu wybitnych Polaków wycięła ta nasza durna epoka?
Rozumiem, że zadajesz mi zadanie domowe: co to jest wzór? Ale to w następnym wpisie.
Pozdrawiam |
|
|
Czesław2 Połowa polaków zasuwa na ich samotność. Z radością i poświęceniem. |
|
|
Ryszard Surmacz @ Ptr
Tak, ja mam podobne odczucia. Natomiast jeżeli chodzi o Niemcy, to było chyba inaczej, bo po zakończonej wojnie chciano ich wszystkich wysterylizować. Jak odwiedzam obóz w Oświęcimiu, to moje humanistyczne usposobienie zaczyna się załamywać. Ale niech mocno uważaja, bo co wisi nie utonie.
Natomiast jeżeli chodzi o "zabawki"... Amerykanie doceniali ich poziom techniczny, ale zabawa polegała raczej na wykorzystaniu ich fachowców najpierw dla własnych produkcji a potem przejęcia panowania nad światem. I Amerykanom to się udało.
Ale propagandowa wojna często prowadzi do klęski totalnej, bo propaganda działa na obydwie strony. Niemy od 1781 r. nie wygraja już żadnej wojny. Ich wyrokiem jest geopolityczne położenie. Oni sa jeszcze bardziej samotni, niż my, i co gorzej zupełnie tego nie dostrzegaja. Ta ślepota i przy tym buta, to narodowe cechy niemieckie. |
|
|
sake2020 @Centrystka......Jak widze NB stały się polem do działąń lewicy.Teraz podesłano tu panią Centrystkę z odsieczą zamiast niejakiego hr.Levaka-Levatzkego choć styl i słownictwo paniusia reprezentuje taki sam-siermiężny i prostacki.Pewnie ,że nie będę się wyśmiewać z podanych przez paniuśkę osób bo oceniam ich działania pozytywnie |
|
|
Anonymous Właśnie. Długo byłem cierpliwy. Mam nadzieję na refleksję bo ostatnio jej nie było a napisałem w dobrej wierze. Badanie dna oka ma obok BMI wysoką korelację z ciężkością przebiegu i ryzykiem śmiertelności. Wyższą niż wiek i rozpoznanie choroby współistniejącej. To hipoteza na tyle oczywista, że nawet nie zamierzam w tej sprawie polemizować z elitami medycznymi bo są mianowane wg kryteriów zbieżnych z tymi w komentarzu niżej. |
|
|
Tomaszek W kałmukistanie wszyscy byli zrównani . Z ziemią albo niżej . Zdzicho przetrwał bo do Wielkopolski trafił . |