|
|
JzL Ciekaw jestem co z tego wyjdzie?
"W położonym u stóp góry Fuji mieście Fujiyoshida w prefekturze Yamanaki ruszyła budowa pierwszej w Japonii komercyjnej elektrowni wodorowej" Ma być gotowa w marcu 2022 r.; tyle że wodór na razie jest drogi
wnp.pl |
|
|
keram Ty Pers, dobrze że czytasz moje komentarze. Rób to ! W ten sposób poznajesz prawdę oczywistą i dowiadujesz się co wokół ciebie się dzieje. Wiem że gorzej jest u ciebie ze zrozumieniem tego co czytasz, ale jak będziesz robił to systematycznie, to jakiś niewielki ułamek pozostanie ci w tej tempej pale. Czytaj i ucz się, bo inaczej będziesz izolowany w jakimś ośrodku psychiatrycznym, gdzie podejmiesz leczenie na totalne ogłupienie, degenerację myślenia i nadmierną pobudliwość rozrodczą.
|
|
|
jazgdyni Z tą sprzedażą złomu przez Niemcy, to niestety fakt. Dobre nowoczesne łożyska robi się dziś na 50 tyś godzin pracy. To nieco ponad 6 lat. Lecz wymiana jest uciążliwa i kosztowna. Więc lepiej po 5 latach sprzedać polaczkom. |
|
|
jazgdyni Są ludzie, którzy by chcieli, żeby wszystko był na pedały. |
|
|
Dark Regis Znów mówimy o wiatrakach, gniazdkach, to.... Coś dla inżynierów na wyższym poziomie. W każdym razie temat do przemyślenia, bo wydawało mi się, że kolejne dyskusje kończyły się takim dziwnym stwierdzeniem "ja zarabiam tyle hajsu, że mogę sobie kupić niemiecki albo amerykański" ;)
1. youtube.com
2. youtube.com
Można inaczej, bo skoro o modyfikacji rowerów, to trzeba czasem coś wyskrobać z jakiejś marchewki. Na deser :]
3. youtube.com
4. youtube.com
Trzeba inwestować w nasz przemysł. Takim sprzętem dysponuje np. polska kolej. Słyszałem coś o tym od kogoś i chwali sobie :) . Oby tak dalej. |
|
|
jazgdyni Tylko tricie, w domach to niestety mamy tylko jednofazowe silniki (chyba, że ktoś ma warsztat).
A z ciekawostek powiem, że kolega zafiksował się kiedyś na korzystaniu wyłączne z dostarczanej mocy biernej. Fi zaczęło wariować w całej dzielnicy. |
|
|
jazgdyni Cześć
...dlaczego nie pracuje się w Polsce nad opracowaniem metody gazyfikacji węgla kamiennego w złożu.
Bo ktoś położył szlaban, tak, jak z gazem łupkowym. Domyślam się nawet kto. Poza tym, czy mamy jakiś instytut do prowadzenia takiego projektu. No i zawsze musi być grant, bez tego ani rusz.
Te małe, lokalne elektrownie wodne, to też dobra ścieżka.
|
|
|
jazgdyni @Imć Waszeć
Witam Profesorze!
Kurcze, chciałem wgłębić się w kwestie naukowe dopiero w IV części, aleście Waszeci wyskoczyli do przodu, jak biegacz z problemem prostaty.
Wszyscy dookoła patrzą na zimną fuzję jak niemalże na perpetum mobile i to jeszcze wymyślone przez barona Munchausena. Powiem, to co pewne - ta włoska sensacja sprzed 20 lat była potem parokrotnie weryfikowana i jeśli dobrze pamiętam (bo jeszcze reserczu nie robiłem) to efektywność dochodziła do 96, czy 98%. Jasne, chcemy mieć kilkaset procent. Lecz pewna ścieżka się zarysowała. Tutaj teraz tylko powiem, że spece z MIT właśnie teraz, bardzo mocno podniecili się pewnym działem fizyki, który właśnie teraz przeżywa wielki renesans i co pośrednio wiąże się z nieco zapomnianym projektem ogniw paliwowych lecz także właśnie z zimną fuzją. W tym temacie jest także nowe spojrzenie na redoksy, które przecież przerabialiśmy w ogólniaku. Może Pan sobie tutaj pogrzebie, bo to chyba matematycznie interesujące - phys.org
Napomknął Pan również o niesłychamie ważnym i ekscytującym temacie - gęstość materii. Jak wspominałem, poprzez teorie półprzewodników i związanych z tym zjawisk, fizykę ciała stałego mieliśmy na wysokim poziomie. A gęstość materii była zawsze ekscytująca, nawet bardziej od krystalografii. I co ja znajduję, poszukując w nauce informacji o magazynowaniu energii - zwiększanie gęstości poprzez zgniatane konkretnych substancji olbrzymimi ciśnieniami. Na razie efektywności tu nie ma, ale jest pewność, że sztucznie zwiększona gęstość materii posiada olbrzymią energię, która w pewnym sensie jest uśpiona. I daje się ją wydobyć w sposób kontrolowany.
Tak, że mam podejrzenie, że wielu "krnąbrnych" naukowców z bardzo poważnych placówek ( MIT, Lawrence Berkeley National Lab,. czy University of British Columbia (UBC) ) nie kupują ściemy Zielonego Ładu i zajmują się autentycznie ważnymi problemami nauki.
Ps. Ciekawe też są ceramiczne elektrolity. A też już kiedyś mówiliśmy o matematycznych podstawach dla krętości materiałów porowatych
|
|
|
u2 @Imć Waszeć
Niemcy wykorzystywali lukę w polskim prawie budowlanym. teraz to już się skończyło. U siebie stawiają wiatraki minimum 5 km od domów. Faktem jest, że wysyłali do Polski wybrakowane wiatraki i nadal pewnie wysyłają po kryjomu.
Kolejna sprawa, to eksport śmieci z Niemiec do Polski. Nieprzypadkowo seryjnie płonęły wysypiska śmieci kiedy PiS doszedł do władzy :-) |
|
|
Dark Regis I jeszcze mała uwaga na koniec. Jakże irytująco brzmi w tym kontekście popularnonaukowa maniera mówienia w każdym miejscu o "gigantycznej grawitacji ściskającej materię we wnętrzach gwiazd". Tymczasem, jak już kiedyś pokazałem, siła grawitacji we wnętrzu gwiazdy i każdego obiektu kulistego jest równa zeru na podstawie obliczeń z równań modelu. Kiedyś będzie wystarczył eksperyment z wydrążoną w środku planetą (albo sferą Dysona), lecz chwilowo nie mamy takich możliwości technicznych ani tak czułych mierników, żeby zrobić to w małej skali. Mówimy o sile, a nie o zjawisku grawitacji, które jest kompletnie czymś innym. To materia i jej gęstość powoduje zakrzywienie przestrzeni w taki sposób, że mój układ spoczynkowy kieruje się wprost ku centrum gwiazdy, zaś każda uzyskana prędkość, a zatem przyłożona siła, jest zaburzeniem równania ciała w spoczynku, które dodaje do niego takie czynniki z trzema indeksami zwane christoflanami (termin "christoflan" na oznaczenie symboli Christoffela wydają mi się nieudane - Jerzy Osiowski).
en.wikipedia.org
A jak wygląda kwestia grawitacji (nie siły) w gwieździe neutronowej? Jeśli rzeczywiście z powodu gęstości materii jest tam osiągany rodzaj horyzontu zdarzeń, to o jakichkolwiek siłach możemy mówić jedynie do tego horyzontu, podobnie jak o cząstkach elementarnych zwykłej materii. A co na to sceptyk Meissner z Penrosem? ;)
youtube.com |
|
|
Pers Kudla!
"Musimy koniecznie oczyścić wyższe uczelnie z postkomuny, z byłych członków PZPR i ze zwolenników elgiebete. "
Jak śmiesz występować przeciwko nowemu koalicjantowi "dobrej zmiany"?
Opamiętaj się zibi! |
|
|
tricolour @Imć,
Mateusz bardzo dobrze potrafi liczyć.
Chuck Norris działa? - pyta Matuszewska.
- Działa, rewelacyjnie - odpowiada Mati.
- Ale ludzie są tacy głupi, że to działa! Niesamowite!
Więc umie liczyć... |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ imć,
Odsetki i odsetki od odsetek to potrafią ale nic więcej. To, że wydajność z fotowoltaiki u nas 6 % a z wiatraka max 20 . Im gorzej tym lepiej. Pzdr |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ Kudłaty,
ormowiec sie odezwał. Gdybyś Kudłaty nie wiedział to twoja opcja jest pruska i nic nie zrobi bez zgody Berlina. Ale to nie dla takiego tłuką jak ty. Poza tym naucz się liczyć powyżej stu. |
|
|
Dark Regis Z tego wynika, że gadzi umysł jest najrozsądniejszy. |
|
|
Dark Regis Zaraz pojawią się doktorzy ekologii, którzy wyliczą, że jak dźwięki i infradźwięki wydawane przez wiatraki zbliżą się częstotliwością do mruczenia kota, to będzie można we wsi zbudować uzdrowisko. Bo podobno mruczenie kota sprzyja leczeniu głębokich ran i zrastaniu się kości. Zresztą nie wiem, może już próbują i aplikują w Niemczech o granty na badania ;)))) |
|
|
Dark Regis No nie... To Mateusz też nie umie liczyć? Wydawało mi się, ze bankierzy potrafią policzyć wszystko w pamięci w przód i w tył. Przynajmniej takie sprawiają wrażenie. |
|
|
Dark Regis Muszę zwrócić tylko uwagę na jeden fakt. Sceptycyzm naukowca nie ma kompletnie nic wspólnego z nachalnym negacjonizmem mediów, zaś nadzieje naukowca nie są tym chorobliwym entuzjazmem mediów, które sprowadzają każdy wielobarwny problem nauki do poziomu czarno-białego: jest - nie ma, prawda - fałsz, działa jak założono albo nie działa wcale. Nie mogę więc na podstawie odgłosów w mediach i własnego chłopskiego rozumu oceniać, co jest w nauce ważne, a co nie. Wyrobienie sobie zdania wymaga ciężkiej pracy intelektualnej, a nie poczytania o tym w gazecie. Weźmy na przykład wypowiedź Meissnera dotyczącą Modelu Standardowego, bo to prowadzi już do szeregu nieporozumień. Po pierwsze na podstawie jakich faktów i przesłanek ugruntowuje on pogląd, że MS jest nienaruszalny i możemy do niego jedynie dokładać nowe cząstki? To nie jest pytanie pozbawione sensu, bowiem jedyne co fizyk może powiedzieć na pewno, to jest to, czego dotknie własnym językiem. W tym przypadku mamy opis tego, co się dzieje np. w CERN-ie. Ale czy to są wszystkie albo reprezentatywne środowiska eksperymentalne jakie istnieją w Kosmosie? Oczywiście nie. Dlatego wiele nowych wątków i interesujących wniosków zaczęło pojawiać się wraz z zaobserwowaniem fal grawitacyjnych. Większość z nich prowadzi do tego, że kompletnie nie potrafimy na podstawie MS plus całej reszty fizyki zrozumieć takich zjawisk, które zachodzą podczas kolizji gwiazd neutronowych, a nawet podczas ich powstawania. Mamy tu do czynienia z gęstościami materii, które wielokrotnie przekraczają wszystko to, co znamy i możemy zasymulować w CERN-ie. Pierwszą konsekwencją tego jest nasza niewiedza dotycząca zachodzących tam zjawisk fuzji i rozpadów cząstek "elementarnych". Nic o tym nie wiemy, za to obliczenia wykonane w oparciu o dane statystyczne mówią wyraźnie, że normalna fizyka tam nie działa. Nie wiadomo dlaczego tak jest, lecz jedno z "marzeń" (czyli próbnych teorii) naukowców prowadzi do wniosku, że już wewnątrz gwiazd neutronowych formuje się urojony horyzont zdarzeń, który w wyniku dodania masy z drugiej gwiazdy wypływa na powierzchnię i tak tworzy się czarna dziura. W każdym razie tak wynika z obserwacji fal grawitacyjnych w odniesieniu do wstępnych modeli tego procesu (zwiększanie częstotliwości, nagły świergot i cisza):
youtube.com |
|
|
keram Musimy koniecznie oczyścić wyższe uczelnie z postkomuny, z byłych członków PZPR i ze zwolenników elgiebete. To oni szkodzą Polsce, to oni robią wszystko, by plasować się w 5-tej setce rankingu wyższych uczelni na świecie i to oni robią bzdurne "badania" i piszą bzdurne raporty z fałszywymi wnioskami - po to tylko by zgarnąć forsę z przydzielonych im przez kolesiów grantów.
Postulujemy u Morawieckiego o założenie i organizację nowej wyższej uczelni technicznej, gdzie wykładaliby tam tylko Polacy zza granic Polski lub najlepsi obcokrajowcy ! Zobaczymy, może taka uczelnia pokaże jakich absolwentów powinno się wypuszczać na rynek pracy ! |
|
|
Dark Regis Żyjemy w epoce zalewu kłamstwa, i to całkowicie bezczelnego kłamstwa. Są dziś generalnie dwa rodzaje kłamstw: 1. namawia się ludzi, żeby widzieli to czego nie ma lub uznali fałszywe teorie za niepodważalną prawdę; 2. przekonuje się ludzi, żeby nie widzieli czegoś co jest, albo uznali widoczne gołym okiem fakty za manipulację i nieprawdę. Do pierwszego rodzaju należą "teorie naukowe" o ratowaniu planety oraz różne "teorie spiskowe" o kosmitach i czarodziejach z pustyni, drugi zaś rodzaj można upakować w terminie "współczesna rola mediów" albo w teoriach spiskowych przekręcających w najbardziej perfidny sposób fakty albo ich logiczne wyjaśnienie, a także w "roli nowoczesnej i kreatywnej edukacji", dążącej do zastąpienia seksem każdej konstruktywnej działalności człowieka. Jak to zwał tak zwał, wystarczy obejrzeć kilka reklam, żeby zobaczyć z jak wielkim zalewem kłamstwa mamy do czynienia. O teoriach spiskowych i roli mediów nie ma co się rozpisywać - jest to całkowicie do zaorania i posadzenia kwiatków. Lecz kłamstwo w nauce, to zupełnie osobne zjawisko. Opiera się ono na marksistowskim (talmudycznym) podejściu do prawdy oraz faktów, a zostało wyprodukowane w wyniku wieloletniej dewolucji i zaniku moralności poprzez sterowaną z zewnątrz negatywna selekcję kadr. Selekcji kadr dla nauki dziś dokonuje wiele różnorakich ośrodków, lecz na koniec i tak dostajemy nacisk na wykonanie woli jakiegoś gremium wyznawców ideologii. Naukowców wybierają dziś finansiści, media, politycy, wojskowi, wreszcie na samym końcu tłum praczek ze stangretami, o ile ich głos w wyborach jest dostatecznie silny i potrafi uruchomić szczególny rodzaj konkursu "Mam talent" albo "Szansa na Sukces". Ten tłum z formalnego punktu widzenia stanowi wzmocnienie "roli" mediów. Najmniej do powiedzenia przy obsadzaniu kadr ma sama nauka i wiedza delikwenta. Dodatkowo łysenkizm zadomowił się na nadętym Zachodzie. Działa to tak, że jeżeli ktoś składa absurdalne i bezczelne obietnice bez pokrycia, to jest traktowany jak wybitny specjalista, bo media mają newsa i o to im tylko chodzi. To jest m.in. przypadek owej zimnej fuzji. Zakładając, że ów naukowiec rzeczywiście coś zauważył, to efektywność pozyskiwania energii z tego procesu byłaby jeszcze o rząd wielkości mniejsza niż fotowoltaika w pochmurnym kraju.
Jednak do każdego przypadku kłamstwa należy podchodzić indywidualnie a nie przemysłowo. Jak to wyjaśnił w tym przesłuchaniu Krzysztof Meissner:
youtube.com
nie należy stronić od zdrowego sceptycyzmu (ws powstania nowej fizyki), ale też nie należy porzucać marzeń (nowa fizyka byłaby ciekawsza). Nadmiar sceptycyzmu może na całe lata zastopować rozwój nauki (vide Newton), zaś "kreatywność" będzie w którymś momencie kanwą do powstania "teorii o ratowaniu planety", a nawet całego Kosmosu (bo co się będziemy, my pyłki, ograniczać, skoro za to nie ma konsekwencji). |
|
|
keram Jeszcze jeden zajob, tym razem Prusak ze wsi wtrącił się do dyskusji ! A co z kurami ? Jup wyprowadził je sikać ?!! |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ tricolor
To widać jacy ignoranci nami rządzą sami historycy i prawnicy. Liczyć q... nie umieją. Już teraz kupujemy prąd od Niemców. Pzdr |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ trotelreiner,
Dobre! Pzdr |
|
|
tricolour @JzG
Hahaha...
Przejęcie PGNiG przez Orlen w celu sfinansowania nisko- i zeroemisyjnego produkowania energii, to transfer zysków z kopalin do wiatraków i paneli foto. Czyli kupując ropę i gaz za granicą, sprzeda je drożej nam, Polakom, a za zarobione pieniądze Orlen kupi niemieckie wiatraki i chińskie panele.
Mniam. |
|
|
u2 Kłamią notorycznie media. Potworek pod nazwą fakenews, czyli spolszczony fejk, urodził się niedawno
To dawniej nazywało sie dezinformacją, czyli celowym wprowadzaniem w błąd ludzi przez wiadomo służby i użytecznych idiotów.
Co do wiatraków i paneli to od lat trwa zmasowana kampania przeciwko źródłom geotermalnym w Polsce. Wiadomo, trzeba opylić wybrakowane wiatraki, które w Niemczech nie mogą już być eksploatowane. Zaś panele dobra rzecz, ale w dni słoneczne, których w polskim klimacie nie za dużo.
Wiatrakami zachłysnęły się w moim regionie samorządy. Ktoś pewnie dostał w łapę, właściele byli zadowoleni ochłapami w postaci 1000 PLN miesięcznie, choć wiatraki stoją tuż przy ich domach. |