Otrzymane komantarze

Do wpisu: To człowiek tworzy materię? (nie mylić z masą)
Data Autor
u2
teorię humunculusa, który siedzi w głowie i wszystko kontroluje Pojawia się w Fauście JW Goethego. Z tym, że piekielnie inteligentny homunkulus Goethego pragnie stać się człowiekiem. Również uważam, że dotychczasowa ewolucja, nie mylić z rewolucją, wyniosła człowieka na szczyt, z którego łatwo spaść. Bycie człowiekiem to trudna sztuka, nawet dla tak cywilizowanych Niemców :-) PS. Z Goethem spotykał się nasz wieszcz Adam Mickiewicz. A Adam Mickiewicz sam był profetą - futurologiem. Przewidział radio i telewizję, loty w kosmos, nawet system ewidencji ludności PESEL przewidział :-) PS2. Przyszłość dla ludzkości widział Adam Mickiewicz jako przyszłość Ducha, nie materii. pl.wikipedia.org
tricolour
@u2 Kto się raz stał Janem, Jasiem już nigdy nie będzie. Zasada nieoznaczoności.
jazgdyni
@u2 Kiedyś dawno, nawet mądrzy ludzie wymyślili sobie taką teorię humunculusa, który siedzi w głowie i wszystko kontroluje. Myśli też. Teraz takie myślenie może być stanem chorobowym. Proszę przeczytać. To krótkie: wielkiepytania.pl A Zyberowicz? Ba... To mędrzec. Jest ważną postacią grupy tworzącej nową, prawdziwą elitę. Autentycznych intelektualistów i autorytety. Tak będzie w moim następnym artykule.
u2
 A mnie się wszystko kojarzy Ano, Jasiowi też wszystko sie kojarzy wiadomo z czym :-)
tricolour
@u2 A mnie się wszystko kojarzy z kolorem białym i cycatym. To chyba oznaka zdrowia, co?
tricolour
@czesław Piszę o niczym skomplikowanym - paleta porównawcza RAL, taka jak w sklepie z farbami (btw: RAL - Reichsausschuss für Lieferbedingungen) zawiera całe mnóstwo kolorów czerwonych z czego wynika, że to, co różni producenci czerwonych kredek nazywają czerwonymi, jednym słowem, może się znacząco różnić gdy je położymy obok siebie i porównamy.
u2
Nie nie zetknąłem się, to moje myśli. Typowe dla osoby nie pamiętającej skąd pojawiła się myśl o czerwonym kolorze. Kiedyś coś zapewne usłyszał, albo przeczytał i uznał to za swoją myśl. PS. Niedawno prof. Zybertowicz sprytnie odpowiedział w Klubie Ronina na pytanie z sali kto myśli w ludzkiej głowie. Odpowiedział, że jako socjolog uważa, że to społeczeństwo myśli w głowie człowieka :-)
Czesław2
Nie nie zetknąłem się, to moje myśli. Ale dzęeki za link.
jazgdyni
@Czesław2 Widzę, że najprawdopodobniej zetknął się pan ze słynnym eksperymentem myślowym, rozważającym co zobaczy człowiek, który dotychczasowe życie spędził w świecie, który był wyłącznie czarno - biały, gdy pokaże mu się czerwoną różę. To kwestia istnienia tzw. memów w umyśle (nie tych internetowych) Warto sobie poczytać rozprawę "Studium krytyczne stanowisk utożsamiających myśl z językiem" (to podtytuł) Arkadiusza Guta  [ academicon.pl ] To naprawdę interesujący problem.
u2
wiary nie można samemu sobie wypracować Trywializując, wiara jest jak 4 liery, każdy ma swoją :-) PS. Są wojujący ateiści, zwykle komuszki i ich po-ciotki, którzy teraz się skrzyknęli aby obalić Peace. Wojujący ateiści, ale wojujący tylko z katolikami, bo z muzułmanami boją się zadzierać. Niektórzy z wojujących ateistów udają agnostyków, ale to tylko w celach koniunkturalnych jak Kwachu, który wpychał się do Papa Mobile, bo wiedział, że tym zapunktuje u wyborców. Modna jest obecnie apostazja wśród celebrytów, ale jak ktoś nie był ochrzczony i nie chodził nigdy do kościoła to może się teraz pod publiczkę apostazjować do woli. Widać obłudę u takich celebrytów :-)
Czesław2
Nie wiem, o czym Pan pisze.
tricolour
@czeslaw Jaki hex albo Ral? Albo inaczej: kolor "czerwony" występuje pod tą nazwą w przestrzeni barwnej podzielonej na osiem kolorów. Na tej zasadzie kolor straży pożarnej jest identyczny z kolorem krwi i latarni, pod którą się stoi.
Czesław2
Stary dylemat. Czy czerwony kolor postrzegany przeze mnie jest taki sam czerwony jak u Państwa? Czy to tylko umowa? Chyba taki sam, skoro różni ludzie wyprodukują niezależnie czerwoną kredkę z różnych materiałów i twierdzą, że jest czerwona.
jazgdyni
@u2 Cześć Widzisz, ja wyznaję teorię, że wiary nie można samemu sobie wypracować. Wiara to przepiękny dar od Boga. Czy nasz dobry Pan daje ateistom i agnostykom dar wiary w naukę? Nie sądzę. To właśnie ich brak wiary tworzy substytut, nie wiarę, tylko przekonanie, że nauka wszystko wyjaśnia i wyjaśni do końca.
jazgdyni
@admin Nie, w żadnym wypadku nie mam tego na myśli. Roger Penrose wysunął hipotezę, że nam myśl w głowie powstaje, gdy następuje załamanie funkcji falowej. Czyli nawet nobliści zastanawiają się,  czy istnieją bezpośrednie wpływy między umysłem i kwantami. Dużo jeszcze nie wiemy, więc spekulujemy. I zawsze filozofia daje pokarm nauce. Pozdrawiam
Admin Naszeblogi.pl
Świat nie jest symulacją. Ale czym jest, to nie wiem :)
u2
Pan Bóg nie gra w kości A świat realny jest poznawalny :-) PS. Nauka to również wiara, wiara że można pojąć świat za pomocą szkiełka i oka. Co do stworzenia świata przez ludzi to jednak byłbym ostrożny z taką tezą, bo historia ludzkości trwa tak ze 300 tysięcy lat. A dinozaury wymarły już miliony lat temu. Ludzie mają wielkie osiągnięcia, które zwykle przekreślają durnymi wojnami. Niektórzy twierdzą, że wojna jest motorem postępu. Tak, ale w zabijaniu i niszczeniu :-)
u2
Obserwator wpływa na wynik Tak, zwłaszcza jeśli ogłasza wyniki wyborów. Bo nieważne kto jak głosuje, nieważne nawet kto jak liczy głosy, ważne kto ogłasza wyniki i stwierdza ważność wyborów :-)
tricolour
Z elektronem jest dokładnie tak, jak ze mną. NIe interesuje cię, co porabiam, jak żyję, czy nawet w ogóle żyję (to akurat ze wzajemnością więc jest chrześcijańsko po równo). Dopóki nie napiszesz w piątek swego felietonu, dopóty ja go nie skomentuję, bo nie mam gdzie we czwartek czy środę, a gdy skomentuję, to oczywiste jest, że chleję (bo jest piątek) oraz jestem nieszczęśliwy. Mniam. Tak "działa" mechanika kwantowa i problem wpływu obserwatora na wynik oberwacji. Rozumiesz? Obserwator wpływa na wynik, nie na podmiot.
Do wpisu: ARS MORIENDI Sztuka umierania
Data Autor
jazgdyni
@Jan1797 Nie tylko muchówką. Spinningowanie dobrym, fińskim woblerem też jest fajne. W dzieciństwie uczyłem się przy Porąbce na Sole.
jazgdyni
@Lech Makowiecki Ha... Pływanie. Oczywiście. Jest fantastyczne i strasznie lubię. Tylko nie lubię zatłoczonych basenów. A na swój mnie nie stać ;-). Opowiem ci jedno niesamowite uczucie. Kiedyś mieliśmy awarię na środku Oceanu Indyjskiego. Zanosiło się na parę godzin, więc dla ćwiczeń spuściliśmy łódkę (SAR) na wodę. Postanowiliśmy sobie trochę popływać. Nagle zrozumiałem, że mam pod sobą przeraźliwą głębię. Jakieś 4000 metrów do dna. Niemalże wpadłem w panikę. Dlaczego? To na 3 metrach można spokojnie się topić, a na 4000 nie? Dziwnie czasem reagujemy. Więc z przyjemnością raz w tygodniu idę się pokąpać (czyli nie tylko pływanie) w Kamiennym Potoku w aquaparku. Serdeczności.
Jan1797
Górska rzeka wcale nie musi być w górach. Tu w spodnio butach brodzi się łowiąc muchówką. Pstrągów raczej już się nie łowi chociaż są i biorą to jednak szuka się lipieni. Brodzenie pod prąd rzeki jest jak "spacer farmera". Odrobinę przesadziłem, ale w Polsce jest równie pięknie; youtube.com
Lech Makowiecki
Mój sposób - to codzienne pokonanie 1,5 km (w weekendy - 2,km). Tzn. 60 do 80 długości basenu stylem zmiennym... Pływanie - to zalecany sport dla każdego. Gorąco namawiam...
jazgdyni
@Jan1719 Pozdrawiam Janie Najlepszego
Jan1797
Dzień zaduszny, Lata temu w rozmowie z zacnym krakowskim literatem u mej pani przy kawie wyrwało się piszącemu;) Jak nie ufać sąsiadce skoro psy na niej wieszają? Warunek wystarczający zasada również szanowny JzG -przynajmniej w dobrym towarzystwie.