|
|
jazgdyni @paparazzi
Mój też klaskał i był radośnie podniecony. |
|
|
jazgdyni @EsuarGappa
Katolicy też mają poważny problem. Watykan przestał być bezdyskusyjną wyrocznią, sędzią i nauczycielem. Wiele rzeczy płynących stamtąd wprost nas oburza.
Jak do historii, w odniesieniu do św. JP II, przejdzie okres dwóch papieży? |
|
|
jazgdyni @sake3
Tradycyjna szkoła, jaką my pamiętamy, zawaliła się. Dzieciaki już od maleńkości nie nabyły szacunku do kogokolwiek. Do rodziców, do tzw. "starszych", potem do nauczycieli, a również dla rówieśników.
Ja sobie nie potrafię wyobrazić życia społecznego, bez respektu do kogokolwiek. No, może jedynie do dilera, dostawcy dragów.
Współczesna szkoła nie wychowuje, tylko demoralizuje. Ciężko to będzie naprawić. |
|
|
jazgdyni @wielkopolskizdzichu
Nie możesz żyć bez polityki. Wszędzie widzisz pisowców - współczesne potwory. Wiesz co to jest? To jest paranoja. Albo najszybsza droga do niej.
Czy jeszcze potrafisz ugryźć bułkę, bez myśli, że właśnie wgryzasz się w gardło Kaczora? Czy załatwiając się na sedesie wyobrażasz sobie, że właśnie srasz na cały TEN KRAJ?
Czy ty jeszcze jesteś Polakiem? Czy tylko sobie to uzurpujesz, bo tak jest wygodnie? A jakby w końcu przyszli twoi, to natychmiast założysz czerwoną opaskę i wyjmiesz notes z nazwiskami. |
|
|
wielkopolskizdzichu Która rozkwitła gdy przeciętny szlachcic stał się przydupasem magnata i nic mu nie pozostało jak dorabiać legendę do swego herbu. |
|
|
EsaurGappa To że ta "wojna klas" dzieje się w domach niechrześcijańskich to norma,w rodzinach przyssanych do państwowego cycka też norma,ale że ewangelizujący resztę społeczenstwa radykalni katolicy postępują tak samo to daje nadzieję że ludzie jeszcze nie zatracili swego pierwotnego instynktu,dzieci to wspaniałe medium prawdy,od zawsze czuję dzieci są bardziej przywiązani do rodziców którzy opierają swą miłośc o wiarę Boga. |
|
|
sake2020 @wielkopolskizdzichu......Niekoniecznie.Są dzieci wychowane tak w domach ,by uważać się za lepsze z powodu statusu materialnego swoich rodziców. Nie mają tu nic do rzeczy barwy partyjne.rodziców. |
|
|
EsaurGappa Ciepło w naszych sercach gdy blisko jesteśmy rodzinnego ogniska to rodziny fundament,bez tego ognia jesteśmy tylko płomieniami które gasną samotnie. |
|
|
paparazzi Pamiętam, nienawidziłem pończoch i do dzisiaj mam wstręt do tego ubioru jaki by nie był. I teraz rurki noszone przez młodzież i nie tylko. |
|
|
jazgdyni @Edeldreda z Ely
Krótkie spodnie można jeszcze przeboleć. jednak, gdy zaczynały się chłody, to chłopcy, tak jak dziewczyny zaczynali nosić pończochy. Tak, tak - takie bawełniane, bure, przypinane do gumek, które były chyba przy majtach. Nie pamiętam. A gdy po praniu się wysuszyły, to były sztywne i szorstkie jak papier ścierny. Nienawidziłem tego. Od tego czasu ubieram się raczej luźno.
Ps. To był dobry film. A Monika... |
|
|
Edeldreda z Ely W filmie pt. Malena, z Monicą Bellucci jest podobny motyw - rzecz się dzieje podczas II Wojny Światowej. Młody chłopiec marzy o długich spodniach, które są synonimem wejścia w wiek młodzieńczy - dzieci (w tym on) biegają w krótkich portkach. Ojciec obiecuje mu, że sprawi mu długie spodnie w dniu, w którym umrze Mussolini 😁 |
|
|
paparazzi A ja pamiętam jak zdechł stalin to ludzie /niektórzy / płakali a mój Ojciec się śmiał i cieszył jak dziecko. Syreny wyły nie do wytrzymania. |
|
|
Jabe Sarmatyzm był ideologią elitarną. |
|
|
wielkopolskizdzichu "tworzą się grupy tych lepszych,zamożniejszych"
Czyli dzieci pisowskich celebrytów i pisowskich członków rad nadzorczych.
Tak zwani Nowopolacy.
|
|
|
wielkopolskizdzichu ""faceci łysole,tatuaze na cały ciele i do porozumienia tylko dwa słowa; kurwa mać"
Toż to archetypy Prawdziwych Polaków, Sarmaci XXI wieku, jazgot takich lubi i poważa. |
|
|
sake2020 Walenie się stosunków społecznych najbardziej zaobserwowała choć może się to wydac paradoksalne po szkole.Inaczej wyglądała i nauka i koleżeńskie stosunki kiedy byłam uczennicą,a zupełnie inaczej kiedy w szkole są moje dzieci. Teraz już nie ma mowy o głębszej przyjaźni,pomocy,tworzą się grupy tych lepszych,zamożniejszych,nie ma nawet atmosfery wspólnej zabawy.Chyba muszę tu użyć wyświechtanego ,,za moich czasów''.... |
|
|
jazgdyni @Edeldreda z Ely
Witam
Przychodzi u każdego w życiu taki moment, że zaczyna rozmyślać o swych snach, przywoływać wspomnienia i odczuwać przemijanie. To chyba powszechne?
Tylko nie każdy coś o tym napisze. A już poezję?!
Pozdrawiam |
|
|
jazgdyni @ITichy
Moje pierwsze mieszkanie dostaliśmy w czteropiętrowym bloku (nie z wielkiej płyty) z trzema klatkami schodowymi, a na każdej 10 mieszkań. Czyli w sumie 30 rodzin. Koniec lat 70-tych. Wszyscy się znaliśmy, pomagaliśmy sobie nawzajem, a nawet czasem się bawiliśmy. Można było? Zaczęło się walić po stanie wojennym, jak wychodziło na jaw, jak wiele było TW.
A już po okrągłym stole, to wszystko w stosunkach społecznych się rozpieprzyło. Zaczął się wyścig szczurów. I zawiść.
A to jeszcze było moje pokolenie, które obowiązkowo dobrze wychowywało swoje dzieci.
A Ukraińców w okolicy, to mam raczej fajnych. Wozi mnie czasem Uberem profesor filologii francuskiej. Awanturują się i chleją ponad miarę przybysze z Kaukazu. |
|
|
Edeldreda z Ely Poeta sny, o których Pan mówi opisał tak:
Radosny mój bieg po ciemnych parkach jesienią,
Kiedy na ścieżkach igliwie albo szelest liści,
I polany pod dębami pustoszeją,
Gasną sine oka telewizji.
Takiej lekkości kroków nigdy nie miałem,
Chyba dawno, w moje poranki ośmioletniego.
Uniesiony nad ziemią, napojony światłem,
Nie ustaję w napowietrznym biegu.
Nieżyczliwie mnie wita przebudzona jawa.
W dzień o lasce powoli pelznę, astmatyczny.
Ale noc mnie na długie podróże wyprawia
I tam, jak na początku, świat nowy i śliczny.
Czesław Miłosz
Pozdrawiam. |
|
|
Ijontichy "Najlepiej dla nich by było, gdybyśmy my skłóceni, napełnieni wzajemną nienawiścią, sami się powyrzynali. Bo zwycięzców w takiej jatce nie będzie. Wszyscy przegrają."--koniec cytatu.
Od paru lat jestem na stałe w Krakowie...mojej ulicy na Grzegórzkach juz nie ma,domu rodzinnego też nie ma.
Mieszkam w nowej dzielnicy,10 pietrowe budynki,beton i trochę trawy...drzewka,które ocalały z rzezi.
I osoby,które z rozpędu ktos nazwał ludźmi...owszem,nie maja ogona,o ile nie leżą w rynsztoku to maja postawę wyprostowaną i kciuk...którym operują na smarfonie.
Chodnik,ulica,rower...gały wlepione w ekran telefonu...wzrok szalony...nie widza nic obok siebie.
W bloku betonowym jest kilka klatek [nazwa adekwatna] i około 30 mieszkań "na klatce"....ci "ludzie" sie nie znaja!! Mijają się jak zwierzęta...patrza ci na buty...nawet nie mrukną.
Mają psy,koty...i na tym sie kończy ludzkość w tych ludziach.
W oczach maja nienawiść,usta zaciśniete w kreskę,kobietony w amoku,agresja i oddech niemytych zębów,faceci łysole,tatuaze na cały ciele i do porozumienia tylko dwa słowa;
kurwa mać!
O Ukraińcach nie wspominam...bo po co?
. |