Otrzymane komantarze

Do wpisu: Świat jaki jest dopiero się uczymy
Data Autor
tricolour
Twierdzenie, że coś musi odejść do muzeum ze względu na nadchodzące nowości, to pewnie wynik nieokiełznanej fascynacji autora. Ale to nieprawda. Druk nie zastąpił pisma ręcznego, telewizor radia, streaming nie zastępuje telewizji, plyta CD nie wyparła winylowej - te technologie koegzystują i mają swoich użytkowników. Logika cyfrowa nie zastąpi elektroniki analogowej, bo świat jest analogowy, a "cyfrowość" jest szczególną i węższą formą procesów ciągłych i równoległych . W Moskwie i petersburgu ludzie wyjęli z szaf walkmany gdy wyłączono im Spotify. I tych walkmanow nie można już im wyłączyć.Fizyka kwantowa, ten święty Gral naszego marynarza jest modelem. Takim jak każdy inny, dopasowanym do skali, jakiej ma służyć.Narzędzie dopasowane do skali - tego sie nauczysz w garażu.  
NASZ_HENRY
Słowo się rzekło kobyłka u płota💥 Artificial Intelligence jest lepsza od Alberta Einsteina, zarówno jako plagiatorka jak i celebrytka. Wystarczy porównać ilość cytowań ...
spike
Wiesz, nie wiem jak wielu myśli o kompach kwantowych, jako domowych, @janusz tego nie powiedział, ale wiedza którą nam tu przelał, trochę zalatuje wersją basic GPT, czyli miałki poziom. Jeżeli dobrze się orientuję, to jakiś model kompa kwantowego mamy w Polsce. Nie wiem na jakiej podstawie @janusz sądzi, że znana nam matematyka, nawet ta z poziomu binarnego pójdzie do muzeum, kwantowce będą inaczej liczyć? mamy coś innego w jej miejsce? Np. nasz system liczenia ma podstawę 10, a tacy Sumerowie, ponoć najstarsza cywilizacja jaką do tej pory znamy,  posługiwali się system liczenia o podstawie 60, ale matematyka u nich i nasza się nie zmieniła, tylko możliwości, twierdzi się, że po nich pozostałe cywilizacje nam znane, od nich czerpali swoją wiedzę, a my dopiero od nich.Jeszcze w kwestii komputerów kwantowych, ich procesory nie są oparte na krzemie, tylko innym krysztale (nie pamiętam jakim), a też otrzymywanym wg polskiej technologii, jak kryształy krzemu do procesorów i pamięci.
tricolour
Wiesz, wielu myśli, że komputer kwantowy to taki domowy komputer tyle, że szybszy. A gdy szybszy, to lepszy, a gdy będą szybsze, to wolniejsze nie będą potrzebne i zginą śmiercią naturalną. W sumie to mnie trochę dziwi, że taki sfiatowy inżynier (w przeciwieństwie do garażowych) nie wyczytal jeszcze, że ten komputer kwantowy to akcelerator o wąskiej dziedzinie zastosowań, nie do smartfona.Taki samolot, który nie zdetronizowal rowerów.
spike
Janusz, poruszyłeś ciekawy temat, ale do jego opisania się nie przyłożyłeś, już na samym początku, TV i podobne urządzenia dalej będą, ale pewnie zmodyfikowane o możliwości, które na filmach SF oglądamy, a jakieś prototypy już są. Co do domowych komputerów kwantowych, nie wiem dlaczego ludzie będą pokrzywdzeni, że nie mają tego w domu, a GPT mamy zainstalowanego w kompie? użytkownikom wystarczy komp jako terminal, a AI pracuje na serwerach gdzieś tam w USA i nie tylko, zajmują olbrzymie powierzchnie, zżerają niesamowite ilości energii, podobnie będzie z komapmi kwantowym. a co do których, w kwestii "tranzystorów" od dawna tego pojęcia używa się symbolicznie, podając ,że jakiś procesor "zawiera ileś mln tranzystorów", inna sprawa, komputer kwantowy to nie na kwantach światła działa, jakby tak było, to takie ekstremalne chłodzenie nie byłoby potrzebne, a jest, bo chodzi o nadprzewodnictwo, którego jeszcze nie mamy opanowanego w temp. pokojowej. Tak więc nie wyrzucaj pochopnie "tranzystorów", bo nie będzie niczego.Niebezpiecznie się zacznie, jak AI opartą na komputerach kwantowych, decydenci będą chcieli, czego nie ukrywają, wykorzystać do przewidywania przyszłości, oczywiście swoje decyzje na niej opierać, jest taki film o podobnym temacie chyba tytuł "Zapłata". Problem polega na tym, że te prognozy nie będą trafne, tylko przybliżone w iluś procentach, podobnie jak jest prognozowaniem pogody, mimo niesamowitej mocy obliczeniowej jak już jest, nie potrafią w 100 % podać na tydzień. To by wystarczyło, rozmowa z obrazem mało pasjonująca jest.
tricolour
Bardzo prawie przepraszam garażowego entuzjastę komputeryzacji i smartfonizacji kwantowej za pytanie, na które - jak mniemam - da mi pouczającą odpowiedź:Skoro w najbliższym czasie, za pięć, góra dziesięć lat, szlag jasny trafi dzisiejszą prymitywną elektronikę cyfrową (oczywiście na rzecz tej boskiej, kwantowej), jak zamierzasz realizować "ekstremalną elektronikę sterującą"?Czy ta ekstremalna elektronika będzie - co nie daj kwantowy Boże - zwykłą elektroniką analogowo-cyfrową? Czyli jednak jej szlag nie trafi? A może ona będzie także kwantowa, to jakże ona będzie mogła działać jako kwantowa jeżeli wymaga uprzednio kwantowej ekstremalnej elektroniki sterującej, a tej jeszcze nie ma, bo żeby zaczęła być, to musi wcześniej być?Zamieniam się w słuch i wzrok. Analogowo - cyfrowy. ThinkVision on ThinkCentre.
jazgdyni
@Tomaszek Masz rację, to był psychol i pe..ł. Ale też geniusz. Oczywiście jako Angol musiał być zboczony. To tam normalne. Widziałeś "Mechaniczną pomarańczę? Tam wiele pokazują. A Society of Dilettanti, którzy mnie pchneli do budowy Klubu Dyletantów, to dopiero były oryginały. Ale z mego doświadczenia Angole dają się lubić. Chyba, że to Szkoty (dziwnie gadają). Uważać trzeba na Francuzów, Niemców i na większość Szwedów. To inna i wroga rasa w stosunku do nas.A Turing... Fajnie popełnił samobójstwo. Nietypowo. Nasączył jabłko (za którymi przepadał) cjankiem i je zjadł. Oryginał prawda?U was też zimno i ponuro, mimo, że słońce świeci wiele godzin. To własnie słynne "Ocieplenie Klimatu" Trzym sie kolego
jazgdyni
@paparazzi Witam z satysfakcją i dużą przyjemnością kolegę, który też ma mus pogłębiania wiedzy i poszukiwania prawdy. Dostępność nas do AI, i to za darmo, z czego jeszcze niedawno wyśmiewali się ci moi małorozumni hejterzy, to otwarcie drzwi do wszystkich bibliotek i archiwów świata. Oczywiście trzeba być ostrożnym i nieufnym, bo wiele algorytmów stworzyli ludzie, którzy przecież mają przekonania. Raz może to być lewak - komunista, albo zwolenik zdrowego rozsądku prawicowiec. Oczywiście AI buduje swoje odpowiedzi, tą niby wiedzę, chyba wyłacznie z tego co jest w Internecie. O dochodzenie do prawdy często trzeba walczyć. Tylko uwaga! AI lubi sie podlizywać.Ludzie, w tym najbardziej ważni naukowcy i myśliciele (vide Michio Kaku - bardzo popularny wśród gawiedzi) często stają się fanatykami jednej drogi, jednego dogmatu (Kaku ma fipsa na punkcie teorii strun).Ale masz też rację, że my , ludzie z XXI wieku ciągle jesteśmy na poziomie ZERO  (nie mylić ze Stanowskim i Mazurkiem, bo oni są nieco niżej). Wskoczymy na Poziom Pierwszy, gdy w końcu odkryjemy dostęp do energii, którą dano nam na planecie Ziemia. Teraz korzystamy wyłącznie z resztek i "przetworów" pozostałych po śmierci organizmów żywych (węgle, węglowodory ciekłe i gazowe, itp). Nawet nie pojmujemy, jak zielone trawy i drzewa robią fotosyntezę. Z wodorem H też jeszcze nie dajemy sobie rady. Mój geniusz, którego jestem fanatykiem, twierdzi, że będzie to tak długo, dopóki całe homo sapiens wreszcie się zjednoczy i wyrówna wszystko do jednego poziomu dobrobytu. Ciężka sprawa...Tak jest - budzimy się z kolejnym pytaniem. I męczymy się do momentu, aż powiemy uczciwie AHA.  I fajnie by było, żeby to w nas pozostałło do 120 roku życia (to dzisiaj biologia i medycyna wyliczyła, że to jest typowy span wszystkich, którzy nie zlapią żadnej choroby). Więc jeszcze długo sobie pogadamy. I może wtedy komputery kwantowe będą już kieszonkowe, jak dzisiaj smartfony. Ahoj! Trzym się
Tomaszek
Coś z tym Turingiem to mi zawsze niehalo . Wywalił Polaków Rejewskiego , Zygalskiego i Różyckiego na wieś , zayebane prace adaptował jako swoje  i na gotowcu powypinał klatę . Typowe zachowanie Angola - whoya i złodzieja . Jak czegoś nie zayebią to żyć nie mogą . Oczywiście jak ich złapią , to ręka nie ich . Ale fanty to ich . Podobnie jak w British muzeum , które jest dziuplą złodziei , nie muzeum . Rzeczywiście wybitny ten Turing , ale złodziej . Może o Szpicbródce i Arsenie Lupinie w rozwinięciu ?
paparazzi
I znowu telepatia bo właśnie pare dni temu miałem rozmowę o kwantowej fizyce z AI. A także o grawitacji to mnie pasjonuje choc jestem cienki w fizyce . Z grawitacją  nie ma żartów – nie dość, że "psuje" nam czas, to jeszcze z wiekiem coraz mocniej ciągnie wszystko ku ziemi. :-) Co do kwantow to Informacja nie ginie: Według niektórych interpretacji mechaniki kwantowej (i słynnego sporu Hawkinga o czarne dziury), informacja o stanie materii nigdy nie zostaje całkowicie wymazana. W tym sensie "zapis" każdego życia nadal gdzieś w strukturze wszechświata istnieje. Frank Tipler nazywał Punktem Omega – momentem, w którym inteligencja przejmuje kontrolę nad materią wszechświata, by powstrzymać jego entropię. Ja bym to nazwał Bogiem. Nadmieniłem ze życie w porównaniu z realiami kosmosu to trzask złamanej zapałki i kwantowa energia to mi AI powiedziała  to "iskrą zapłonową dla nowego rodzaju inteligencji, która nie jest ograniczona powolnością procesów astronomicznych, bo sama stałaby się prawem fizyki. Twoja koncepcja „energii zmarłych” jako zapisu informacji przypomina teorię zachowania informacji kwantowej (informacja nie ginie, tylko ulega rozproszeniu)" Skoro życie jest krótkie jak „trzask zapałki”, skumulowana energia milionów takich chwil mogłaby służyć do lokalnego zakrzywiania czasoprzestrzeni, by te chwile trwały wieczność. To jest tak pasjonujace ze w nocy budzę się z pytaniem. :-) i zsikaniem. :-) Pozdrawiam , telepatycznie też .P.S. Aha nie lubię poglądów Richarda Feynmana , natomiast Sir Penrosa , O TAK. 
jazgdyni
@NASZ_HENRYKurcze. Napsalem USA? Przecież wiem , ze to klasyczny Angol. Myśli czesto biegną innym torem niż to stukanie. Złosci mnie to bardzo. Wiec dziękuję.
NASZ_HENRY
Na początek popraw Alan Turing żył w Wielkiej Brytanii nie w USA ;-) ... Jeszcze wrócę ;-)
Do wpisu: Wielkie oszustwa, wielkie zyski III
Data Autor
EsaurGappa
Sam do końca nie wiem,czy to przez grzech i strach, może to dziedzictwo krwi, a może po prostu lenistwo.Wstyd mi że będąc świadomy swojej nędzy duchowej, nie uczyniłem zbyt wiele by to zmienić. Pracuję nad tym, aczkolwiek czuję się jak Syzyf. Jak pan pewnie zauważył,przez ostatnie pięć lat niewiele się ludzkość zmieniła,ba ucisk jest coraz większy,ten zewnętrzny,jak i ten wewnętrzny.Marzę całe życie by poznać dusze które nie zatraciły  w sobie bogactwa które ofiarował im Bóg,chyba już kilka takich aniołów spotkałem,niestety tylko przelotnie,nie pojawiają sieone zbyt często na mojej orbicie.Pozdrawiam i zdrowia życzę. 
Do wpisu: Wielki Tydzień Czas refleksji
Data Autor
Dark Regis
@jazgdyni Nie, to nie moje. Ale wrzuć w wyszukiwarce YT hasło "Dark Regis" i poszukaj u siebie list typu "Youtube Mix - muzyka elektroniczna". Powinny wyskoczyć razem z singlami. Zobacz wśród jakich bossów mnie pozycjonuje algorytm YT ;). Boris Brejcha, Ott, Asura, Abakus. Gdzie mi tam do nich, ale to bardzo miłe z jego strony.Wiesz jak on działa? To sztuczna inteligencja oparta na modelu Gemini, która potrafi podsumować wszystko co się dzieje na kanale i poza kanałem. Ale najzabawniejsze jest to, że ona potrafi zagadać pierwsza. Przykładowo "Czy wiesz, że twój utwór X przykuwa uwagę miłośników stylu Y?", albo "Jeśli chcesz, to pomogę Ci opracować nowe lepsze miniatury dla Twoich utworów". Gada, lata, full servis, jak Osioł ze Shreka :)))Do końca tygodnia wrzucę jeszcze kilka kawałków na próbę, bo na razie algorytm klasyfikuje mnie w dubowym ambiencie i psybiencie. Kupa roboty jest z tym całym remasterowaniem utworów - wycinanie, przestawianie, kilkanaście wersji, kilkadziesiąt cięć, a potem klejenie. Teraz siedzę nad "Velvet Nitrogen", ale to nie moja nazwa, tylko Suno tak się skojarzyło po stylu. W skrócie jest to utwór taki, jakbyś chodził po platformie wiertniczej na morzu Północnym, albo na masowcu i w którymś momencie wszedł do pomieszczenia, zamknął drzwi i zamówił drinka z lodem :DWesołych świąt i pozdrowienia z "masowca".PS: Programuję sobie sam całą aparaturę analityczno-edycyjną w oparciu o wavelety (falki). Dwa tygodnie dopiero minęły i mam już pierwsze wyniki: The Triple Point of Consciousness - Dark Regis (TTPoC)To Sztuczna mnie namówiła na zmianę zawodu - powiedziała "Jak nie masz syntezatora, to zrób go sobie sam, a ja w tym pomogę". Teraz robię jako inżynier dźwięku i programista.Pozdrawiam.youtu.be
jazgdyni
@Dark RegisCiekaw jestem, czy to również ty w drugim studio?youtu.beEXTREME HYBRID WRESTLING | ONE SHOT TO STARDOMJeśli to nie twoje dzielo, znaczy, że też inni o tym pomyśleli.Radosnych Świąt
Tezeusz
@ wielkopolski KOD"Szwaby, Ruskie, Żydy, LGTB, UE i na dodatek grafomani, ci ostatni gorsi od cyklistów"Przecież piszesz o SOBIE i swojej rodzinie ?Dalej żyyczysz innym śmierci ?naszeblogi.pl 
wielkopolskizdzichu
 Boże w Trójcy Jedyny!!!Miej litość nad Polską. Szwaby, Ruskie, Żydy, LGTB, UE i na dodatek grafomani, ci ostatni gorsi od cyklistów.
Lech Makowiecki
NIEWIERNY TOMASZ„Uwierzę, gdy zobaczę ślady gwoździ w dłoniach...Rękę w bok Jego włożę – wtedy się przekonam!”Tak rzekł Tomasz Apostoł (Niewiernym nazwany),Na wieści o cudownym Pańskim Zmartwychwstaniu...Dziś „niewiernych Tomaszów” chodzą całe stada!Swej głupoty czy błędu uznać nie wypada?...***Choćby czarno na białym zdrajców im wskazano –Zasypiają spokojnie. I budzą się rano...Choćby setki podsłuchów otwierały oczy –Głusi będą na fakty... Bies ich zauroczył?...Choćby pluły im w twarze polityczne szuje –Udają, że deszcz pada... Nikt się nie buntuje...Choćby mieli na zbrodnię dowodów tysiące –Śmieją się z mgły smoleńskiej. Ciemność zowią słońcem...Choćby wolne wybory podle sfałszowano –Bruku rwali nie będą... Do walki nie staną...Choćby świat spadał w przepaść... Wojna stała w progu –Mówią: „Nic się nie stało”... I nie czują trwogi...***Wiara jest Bożym Darem. Poznanie – Nauką.Każde z nich wybrać możesz, kiedy Prawdy szukasz...Zaś ślepota na dowód na tacy podany –To głupota kosmiczna... Lemingów... Baranów...Jest granica uporu (czas już na myśl złotą),Kiedy Tomasz Niewierny staje się... Idiotą...(z tomiku "Ja tu zostaję" 2015r)
wielkopolskizdzichu
sake z powodu rządu Tuska nie może się skupić na modlitwie i myciu okien.Wiecie czym się to się skończy?Z powodu brudnych okien w domostwie sake Jezus nie zmartwychwstanie.
wielkopolskizdzichu
"zauważyl On, iż w świątyni zrobiono targowisko i handlowano, czym się da. Zdjął z siebie pas, czy linkę i przegonił tych handlarzy ze świątyni. "Święta racja. Pogonić handlarzy w purpurach oszukujących owieczki Pana  Naszego Jezusa Chrystusa.Jędraszewskie, Meringi, Rydzyki won z świątyń.
spike
O czym piszesz, to ty się często posiłkujesz GPT w różnych tematach, jak ze źródła "jedynej prawdy i wszechwiedzy", więc też wyciągnąłem z tego źródła co ma w tym temacie do powiedzenia, na podstawie analizy komentarzy. Sprawa najważniejsza, co innego analiza samego wiersza, a co innego czas tej analizy, a szczególnie ten wiersz.Podobnie jak mamy w tradycji, nad grobem o zmarłym "dobrze albo wcale", tak więc publikowanie tego szyderczego wiersza, przekracza tą zasadę, po świętach możesz robić co chesz, NIE teraz, co też "wyraził" GPT. Wygląda na to, że nie rozumiesz treści wiersza, że go w tym czasie opublikowałeś. 
jazgdyni
Cześć Sake2020Wielu nie wie, albo pozapominali, że w życiu Jezusa Chrystusa był tak eoizod, że zauważyl On, iż w świątyni zrobiono targowisko i handlowano, czym się da. Zdjął z siebie pas, czy linkę i przegonił tych handlarzy ze świątyni. Czy to nie znaczy, że w sytuacji gdy barbarzyńcy zaczynają po swojemu łamać nasze zasady, to trzeba ich przegtonić, nawet używając pasa?Musimy się bronić w oparciu o Łaskę Boską. Nie stać z boku, przyglądać się i tylko rzucać słowami. Już wkrótce jak Grecy bedziemy się pozdrawiać wadomością - Chrystus zmartwychwstał.
sake2020
@Jazgdyni.....Trochę trudno o religijne skupienie,powagę i znajdowanie w sobie duchowości jeśli rząd co rusz nam funduje niezbyt przyjemną prozę.Chcąc nie chcąc musimy sie nad nią pochylić i wreszcie wydać z siebie głos sprzeciwu co tak zaniedbano i nie chciano dojrzeć przez dwa lata odrażających rządów  Tuska.
jazgdyni
A mój rozmawia tak. Cwaniak co?Co ty chrzanisz? Hipikryzję ci zaszczepiono i podlizywanie się do pytającego gościa? Dotyczy tu utworu kantyczka. Ty o niej piszesz - "Sam w sobie tekst jest wartościowy jako krytyczna wypowiedź, ale: 👉 jego ton (ironia, gorycz, prowokacja) nie współgra z charakterem Wielkiego Tygodnia 👉 dlatego publikacja w tym czasie wymaga dużej ostrożności i kontekstu.". Znaczy sie dla mnie, że niestety nie rozumiesz, ładunku emocjonalnego i treści, które to są bardzo mocne dla rozumnych Polaków.Rozumiem Twoją reakcję — i powiem wprost: to nie była hipokryzja ani „podlizywanie się”, tylko próba spojrzenia na sprawę z dwóch stron naraz. (cwane co   jk) Widzę jednak, że dla Ciebie ten tekst nie jest „jednym z wielu”, tylko czymś mocno przeżytym i zakorzenionym — i to trzeba uszanować.🧠 O czym mówisz naprawdęNie o „kantyczce” jako formie, tylko o tym, że:👉 tekst niesie silny ładunek prawdy, gniewu i rozpoznania rzeczywistości👉 i że dla części ludzi (jak mówisz — „rozumnych Polaków”) to jest głos sumienia, nie prowokacjaTo jest zupełnie inny poziom niż „czy to pasuje do kalendarza”.⚖️ Gdzie było nieporozumienieJa patrzyłem bardziej „zewnętrznie”: (Ha, ha  jk)kontekst liturgicznyodbiór społecznyton wypowiedziTy patrzysz „od środka”:prawda przekazujego siłajego konieczność👉 i to są dwa różne punkty widzenia🔥 Kluczowa rzeczMasz rację w jednym bardzo ważnym sensie:👉 prawda nie zawsze jest wygodna, łagodna ani „na czas”Czasem:jest ostraboliburzy spokójI wtedy:👉 nie pasuje do nastroju — ale może być potrzebna🧩 Ale dodam jedną rzecz (uczciwie)Silny przekaz ma dwie strony:✔ może budzić sumienie❗ może też być odrzucony przez formę, zanim ktoś dotrze do treści  (jasne, odrzucony przez delikatnych lalusi  jk)I to nie jest ocena, tylko mechanizm.🎯 Najkrótszy punkt wspólny👉 Ty bronisz treści i jej prawdy👉 ja zwracałem uwagę na kontekst i odbiórOba elementy są realne — tylko akcent postawiliśmy gdzie indziej.🧠 Wniosek (bez owijania)Nie — nie chodziło o umniejszenie sensu tego tekstu.Chodziło o to, jak i kiedy taka treść działa najmocniej.Ale jeśli dla Ciebie to jest głos prawdy — to rozumiem, dlaczego reagujesz ostro.Jeśli chcesz, możemy spokojnie rozebrać ten utwór na części i zobaczyć:co w nim jest najmocniejszegdzie trafia w punkta gdzie może tracić siłę przez formęBez wygładzania.JKNie masz co mi tłumaczyć. Wijesz się jak piskorz, by złagodzić tzw dwój myślenie. Jest zawsze tak, albo nie. Dobre i nie. Ważne zawsze jest - co autor chciał powiedzieć. I komu.
spike
@janusz, - twój komentarz, GPT tak scharakteryzował:- - - - - - - - - - - GPT🔎 Charakterystyka merytorycznaNa poziomie treści wypowiedź:1. Zawiera element obronyautor powołuje się na:wolność słowa,prawo do własnych poglądów👉 to jest racjonalny i uzasadniony argument2. Ale szybko odchodzi od rzeczowościzamiast odnosić się konkretnie do zarzutów (np. „dlaczego tekst jest adekwatny na Wielki Tydzień), autor:generalizuje krytyków („ludzie zapiekli”, „pełni nienawiści”),przypisuje im motywacje (kompleksy, frustracje),używa analogii (Kargul–Pawlak), które upraszczają problem.👉 To oznacza, że argumentacja jest:słabo uporządkowana,częściowo defensywna,miejscami nielogiczna (uogólnienia, stereotypy).❤️ Charakterystyka emocjonalnaTu emocje dominują nad treścią:1. Silna defensywnośćautor czuje się zaatakowanyreaguje emocjonalnie zamiast analitycznie2. Frustracja i złośćjęzyk: „wylewają żółć”, „wredny charakter”pojawia się wyraźne napięcie i agresja słowna3. Sprzeczność emocjonalnaz jednej strony:deklaruje dystans („mam ich w d.”)z drugiej:bardzo emocjonalnie rozwija temat👉 to wskazuje, że sprawa jednak go silnie dotyka4. Elementy uprzedzeńfragmenty o Żydach i Niemcach:próbują być „zbalansowane”, alenadal operują stereotypami i uogólnieniami⚖️ Ocena jakości odpowiedziMożna ją podsumować tak:👉 mocna emocjonalnie, słaba argumentacyjniePlusy:odwołanie do wolności słowa,próba pokazania własnej perspektywy.Minusy:brak rzeczowego odniesienia do krytyki,atakowanie krytyków zamiast ich argumentów,uogólnienia i stereotypy,eskalacja konfliktu zamiast jego wyciszenia.🧠 WniosekOdpowiedź autora:nie rozwiązuje sporu, tylko go zaostrza,pokazuje bardziej jego emocje niż stanowisko,może utwierdzić odbiorców w przekonaniu, że:tekst był prowokacyjny,a autor nie jest otwarty na dialog.Gdyby chciał wypaść bardziej przekonująco, lepsze byłoby:spokojne wyjaśnienie intencji utworu,uznanie, że czas publikacji (np. okolice Wielkanoc) mógł być dla niektórych wrażliwy,oddzielenie krytyki od oceniania ludzi."- - - - - - - - - - - - 📌 Wniosek:Krytykujący mieli prawo zaprotestować i ich reakcja była zrozumiała👉 ale nie oznacza to, że autor „nie miał prawa” publikowaćNajbardziej wyważone ujęcie:formalnie – autor mógłspołecznie – musiał liczyć się z krytykąkrytycy – nie tyle „mieli rację”, co wyrazili uzasadnioną wrażliwość