Otrzymane komantarze

Do wpisu: Najbezpieczniejsze miejsce na świecie
Data Autor
Tezeusz
Krajanie - to był sarkazm
wielkopolskizdzichu
"Niemcy nigdy nie byli prawdziwymi ludźmi morza. " Sprawdź kim jest patron mariny  w Stepnicy. O P-line słyszałeś?
paparazzi
Cześć, wprawiłeś mnie w dobry nastrój, Argentyna co za kraj ale bylem jak socjaliści chcieli go dobić. Mendoza to pod Andami rezerwuar wina, winogrona Malbec , co z drugiej strony Andów Chile serwuje swoje białe pyszności. Same góry to pejzaż kolorów i wynurzającą się Aconcagua. A wiesz ze pierwsi kowboje to byli gauchos z Argentyny. Ale dałeś mi nastrój do wspomnień, dzięki pozdrawiam.
I mamy Janusza z Gdyni !
I mamy Janusza z Gdyni !
jazgdyni
@H_H mea culpa - powinno być pod koniec 80-tych. Palec mi się omsknął, a okulary zaparowały Nieważne lata precyzyjne. W 76 to ja zaczynałem z PLO, a kończyłem w 86. Wtedy jeszcze mieli dużo. A ta ilość w 1999? Jakaś kombinacja alpejska z tymi Śródmorskim, które niby były osobną firmą. Wybacz, nie chce mi się sprawdzać. Był okres chwały na światowym szczycie i jest dzisiejsza smutna nędza.
NASZ_HENRY
@jazgdyni "Gdy jak już wspomniałem, pod koniec lat 90-tych ub. wieku, PLO posiadał olbrzymią sieć żeglugową z ponad 170 statkami." ... PLO posiadało w roku 1976 - 176 jednostek, a w roku 1999 - 18 statków Co z Tobą? Pogoda? Pesel? Podagra? 😉  
jazgdyni
@NASZ_HENRY Ale ciebie wzięło na filozoficzne rozmyślania. Kłopoty? Pogoda? Niestrawność?
jazgdyni
@Tezeusz Niemcy nigdy nie byli prawdziwymi ludźmi morza. A my już mieliśmy Jana z Kolna.
Tezeusz
Po co nam morze i statki jak mają niemcy..
NASZ_HENRY
  Każdy musi wziąć odpowiedzialność za siebie i sam rozumieć co ten świat, pełen uwodzicielskich narracji, do niego mówi😉  
Do wpisu: Masz Dziadku jeszcze kupę lat życia przed sobą
Data Autor
spike
@tri "Jakbyś głupi niedźwiedziu wiedział, że masz w dupie przedział, to byś w mateczniku cicho siedział i żeś głupi, nikt by się nie dowiedział"
tricolour
No to podsumowanie "w locie" chłodnego realisty - jeden ma zapał, ale nie wie jak i czym, drugi też ma zapał, ale "chyba się nie nadaje". Projekt "Izera" w mikroskali, efekt takiż.
spike
@Janusz ja jeszcze pracuję i długo jeszcze popracuję, jak Bóg da :) Ja raczej nie nadaję się do Klubu Długowiecznych, może umknęło ci, pisałem że widziałem "tunel", śmierci mi niestraszna, tylko obawa, czy przejdę przez niego przygotowany, długowieczność nie jest dla mnie celem, a nawet nie chcę tak długo żyć, ale to zostawiam Bogu, nie bez powodu kazał mi tu zostać :) Co kwestii technicznych, nie jest to najważniejsze, ważniejsza jest organizacja, do obsługi mediów pewnie znajdą się fachowcy, a jakby była na to jakaś kasa, to tym bardziej. Czas pokaże, pewnie ktoś z członków klubu pomoże kogoś znaleźć. Kluczem może być zachęcić do klubu znane postaci, pamiętasz jak zaczynał S24, w nagłówku był panteon znanych dziennikarzy, publicystów etc. teraz szoruje po dnie. Nie znam zasad X, ale zacząć od naszego medium, pogadać z red.Sakiewiczem ? Masz energię i jesteś uparty, więc połowa sukcesu w zasięgu ręki :)) Jeszcze szczegół, otwórz konto na dobrowolne datki, może to da paliwo na media?
jazgdyni
@spike A propos - masz już więcej niż 65?   ;-) Cenne rady. Dla mnie to projekt z jedną trudnością - słaby jestem w operowaniu w Internecia i dobrze nie znam technik mediów społecznościowych. Jestem prostym blogerem, gościem z minionej epoki Basica i Fortranu. Już hppt to dla mnie enigma. Mam przyjaciół w TVRepublika i także na You Tube. Więc chyba jakoś się ogarnę. Ale pomocy będę potrzebował. Jak około 2010 blogowałem na tym paskudnym Salonie24, a potem, na jeszcze gorszym Ekranie, który zmyłkowo był ukryty, bo redaktorem zrobiono KATa, to on zrobił mi zakładkę Klubu Dyletantów. Tam właśnie również Iza B-F nieco szefowała. Mieliśmy parę tysięcy członków i chyba z 40 tysięcy wejść. Tutaj niestety zakładki nie dadzą. Także, by dobrze działać na X-sie, to trzeba wykupić dostęp do dawania pełnych tekstów za 150 zł miesięcznie. Nie wiem, czy to warto. tak to jest na dzisiaj. 
spike
@Janusz tu daję odpowiedź, to właściwe miejsce na nasza dyskusję: ------------ Jak dla mnie każda inicjatywa integrująca ludzi Dobrej Woli, jest godna poparcia i wsparcia. Jako prezes - założyciel, musisz jak najszybciej ułożyć jakąś "konstytucję" klubu, by każdy chętny wiedział, znał zasady. Potem proponuję ogłosić w sieci plan zawiązania takiego klubu, można nawet ogłosić zbiórkę funduszu na jego rejestrację, by stał się prawną organizacją. Już sobie wyobrażam, że ty jako Prezes, wręczasz honorowe dyplomy Polkom i Polakom, którzy np. osiągnęli te symboliczne 100 lat życia, a wielu takich znanych nam osobistości odeszło do Pana. Jak każda organizacja potrzebuje na to pieniędzy, jest szansa, że na symbolice to się nie skończy, jak czujesz energię, to działaj, kto wie, może to będzie twoja spuścizna dla następców. Pzdr.
jazgdyni
@juur Piszę właśnie do Janka Pietrzaka, by został honorowym prezesem Klubu. Chyba się zgodzi. jak już się zbierze rozsądna grupa, to może zagłosujemy, by ten utwór został naszym hymnem? "... jeszcze parę skurwysynów muszę przeżyć...: Tak, tak.
jazgdyni
@Klub Długowiecznych Witajcie. Hasło na dzisiaj                                               NIE SPIESZ SIĘ DO ŚMIERCI Pozdrawiam wszystkich potencjalnych członków Klubu Długowiecznych. Ze szczególnym wyróżnienie naszej wspaniałej koleżanki, doradczyni prezydentów i premierów, Teresy Bochwic, która zadeklarowała chęć by stać się Długowiecznym No.1. Hurra! Byłbym szczęśliwym, gdyby do nas również dołączyła nasza waleczna szwoleżerka Izabela Brodacka - Falzmann. (Może też uda jej się zachęcić swego przyjaciela, Już Długowiecznego, profesora Mirosława Dakowskiego, ps. "Szary" i "Andrzej Pomorski", który również mi wiele dobrych rad udzielił). Izo - pogadaj z rówieśnikami. Pamiętasz "Jaja Bzdyklaczy"? To był Twój pomysł. Szczęścia i spokoju dla wszystkich
Zbyszek
Bryan Johnson
jazgdyni
@Klub Długowiecznych Ostatnie badania naukowe wykazały, że: kobiety żyją dłużej, bo nie mają żon.
jazgdyni
@Klub Długowiecznych Profesora, prawnika i ekonomisty, a jeszcze sprawnego publicysty Roberta Gwiazdowskiego warto posłuchać. Właśnie na kanale ZERO, na podcascie Gospodarcze Zero jest interesująca dyskusja w temacie seniorów, którą polecam::  STARZEJEMY SIĘ - JAK POWINNA DZIAŁAĆ GOSPODARKA SENIORALNA Nawet gdy masz tylko 20 lat, warto mieć świadomość, że w końcu też będziesz emerytem. I powiem brutalnie: - tylko od ciebie zależy, czy na starość będziesz dziadem, czy odwrotnie - nie będziesz się martwił, jak przeżyć od wypłaty emerytury do następnej za miesiąc. Przykra sprawa, zazwyczaj na łaskę dzieciaków, choćby były najukochańsze, raczej nie powinno się liczyć. Chociaż z drugiej strony jestem zwolennikiem gospodarstw wielopokoleniowych. Pamiętaj - SAMOTNOŚĆ ZABIJA ! Oto link: youtu.be
jazgdyni
@spike Biorytmy są faktycznie ważnym elementem naszego życia. Tylko wydaje mi się, że silną wolą można je przełamać. Nie znam dobrze tematu, ale tak - obserwuję je u siebie, lecz nie mam 100% pewności, czy to jakieś falowanie stanu umysłu, czy jakaś cykliczność neurohormonalna.
jazgdyni
@Teresa Bochwic Witam Pani Tereniu Zostaje Pani Długowiecznym No.1 ! Nie zapomniałem o telomerach. Dzisiaj już są poważne prace, jak można regenerować ich skracanie. Więc nie uważam tego elementu za decydujący o czasie naszego życia. Natomiast nieco tajemnicza jest rola mitochondrii, bo już wiadomo, że one też mają wpływ na apoptozę. To byłoby tragikomiczne, że organizmy  (bakterie?) które na stałe się w nas zagnieździły decydowały o długości naszego życia Serdecznie pozdrawiam
spike
@Janusz No Dekalog to najbardziej zwięzły zapis zasad i prawa, jaki powstał, obecne tworzone prawa są pisane, by można je omijać. Co do komórek macierzystych, właśnie problem jest, że z wiekiem ich ubywa, najwięcej mają dzieci od urodzenia, to one ciągle odbudowują organizm, na ich podstawie próbują odtwarzać chore organy, czy części ciała, np. nos. Problem w tym (jeszcze), że człowiek nie zna, nie potrafi ich programować, co mają odbudowywać, do tej pory są stosowane terapie regeneracji uszkodzeń kręgosłupa, kolan etc. gdzieś czytałem, że Pudzian tak leczył kontuzję kolana, terapia droga. W tej metodzie przodują Chiny, chyba jeszcze? Ja ze swej strony polecałbym zainteresować się biorytmami, starożytna wiedza o stanie naszego organizmu, dzięki niej wiele możesz przewidzieć co do stanu organizmu. Gdzieś mam książkę o biorytmach napisaną przez lekarza, który zdobytą wiedzę stosował skutecznie w swojej praktyce lekarskiej, ja prawdopodobnie uratowałem życie mojej babci, miała operacje, którą dzięki pomocy kuzynki pielęgniarki, ustaliliśmy z lekarzem wg jej biorytmu, po operacji babcia szybko wróciła do zdrowia, co nawet zaskoczyło lekarza, pacjentka była wiekowa, a rana goiła się na oczach, po kilku dniach była wypisana ze szpitala. Aaa, jeszcze szczegół, czytałem że np. w Japonii wykorzystują biorytmy w dobieraniu składu załogi kopalń, czy harmonogram wyjazdów Tirów, który kierowca jak daleko może jechać, widać to działa, Japończycy byle czego by nie robili. Biorytmy wskazują też tzw. biopowinowactwo, czyli do kogo masz sympatię, a kogo nie lubisz, z takim efektywnie nie będziesz pracować itd.etc. Jeszcze szczegół, nie słyszałem by sportowcy wykorzystywali biorytmy, a jestem pewien, że poznaliby, dlaczego przegrali zawody, albo kiedy mogą je wygrać, to jest sprawdzone i dowiedzione.
Teresa Bochwic
Zapisuję się do Klubu. Po pierwsze dieta dr Dąbrowskiej z Gołubia Kaszubskiego (blisko Pana). Po drugie - zapomniał Pan o telomerach. One niestety się skracają, ale i na ten proces można częściowo wpływać dietą i trybem życia.