Otrzymane komantarze

Do wpisu: @KD Czy generalnie czujesz się raczej podle
Data Autor
r102
Mądry starcze !!! Napisałem to na podstawie obserwacji i zeznań - żeby było śmiesznie - właśnie osobnika który skończył  karierę jako główny mechanik - i ostatnie 20 lat pływał "u chińczyka" - taki właśnie miał kontrakt  - pół roku pływania - płatne - potem 5 miesięcy w domu - niepłatne - telefon od pośrednika -  bilet na samolot - i czekanie na statek... Może on bardziej dbał o własne zdrowie - niż nasz cheef z Gdyni ???
Zbychbor
@autor cieszyć się trzeba i żyć. Bo nadejdzie nowe :) Przyszłym emerytom rozterki ukróci przymusowa eutanazja, eliminacja elementu pasożytniczego na zdrowej tkance społeczeństwa.  
jazgdyni
@N_H Jedzie do Warszawy. Tam na Dworcu Centralnym, przy wejściu, ma stałe miejsce, gdzie sobie siada na skrzynce i wyśpiewuje tak ulubione przez szczury lądowe szanty. Marnie wspomagają do czapy.
jazgdyni
Co się z tymi umysłami ludzi dzieje?! Widzą świat wirtualny, czyli nierzeczywisty. Tyle już kolegów ze statku pochowałem. Kolegów rówieśników - i to już parę lat temu. Co za durne fantazje o rajskim życiu marynarzy.
jazgdyni
Jesteś kolego młodziutki, albo bardzo głupi. Począwszy od lat 70-tych, gdy rozpocząłem pływanie, to typowe rejsy trwały 8 miesięcy, plus minus 2 miesiące. Nie było czegoś takiego jak urlop. Czekając na kolejny rejs, zazwyczej 2 miesiące, siedziało się na lądzie na tzw. dejmance, w czasie której dostawało się tylko pensję zasadniczą. Czyli grosze. Ale było tak, że byłem na statku non-stop 17 miesięcy. Po 2004, po wejściu do UE, jeżeli pracowało się dla armatora z Unii, albo USA, dano marynarzom gwarancje 4 miesięcy odpoczynku raz do roku. Ostatnie moje kontrakty, to statki naukowo badawcze. Tu się pracowało - piątek, świątek i niedziela w systemie 12 godz. codziennie. Na morzu byłem 6 tygodni, a potem 6 tygodni w domu.  Podobno, gdy już byłem na emeryturze, czyli po 2017, wszystkie warunki pracy, czy to na statkach, czy platformach znacznie się pogorszyło. Jedź sobie człowieku na morze i zobacz ile wytrzymasz.
Ijontichy
Beczysz Janusz jak koza! Jaką masz emeryturę? Pewnie niejeden by ci pozazdrościł...masz paszport,Dowód osobisty....i sruuuu.na tydzień:Turcja,Grecja,Bałkany,na dwa tygodnie Barcelona lub na dwa tygodnie Rzym. Przyspawali cie do Gdyni? Teraz wszędzie polecisz samolotem za grosze....bo za chwile...to raczej już najwyżej na plażę w Ustce. Egipt na pare dni,Maroko...a ty siedź na d#pie i pisz bzdety na innym portalu...
NASZ_HENRY
@*EKD   Emeryt to ma klawe życie, I bilet też ma klawy. Dzięki temu co dzień z rana, Jedzie do Warszawy. ♥️ *EKD - Elektryczna Kolejka Dojazdowa    
r102
No nie wierzę - po prostu - że ktoś kto ostatnie 30 lat pracował w systemie pół roku na morzu - pięć miesięcy w domu -  miesiąc   czekania na statek  na jakimś totalnym zadupiu - ma problem z przejściem na tryb emeryta...
Do wpisu: Najbezpieczniejsze miejsce na świecie
Data Autor
Janekzlasu
Śmieszą mnie takie argumenta że wszędzie lepiej tylko nie w Polsce! Byłem/mieszkałem w kilku krajach ,w Argentynie takoż,nigdzie nie ma idylli,sa plusy i minusy. Wkurzające jest gdy ludzie chcą przenosić pewne pewne plusy do naszego kraju argumentuąc "bo w hameryce" i takie tam bzdety! Najciekawsze jest to że polonusy na całym swiecie preferuja Polskie prodykty,od Londynu po NYC,a w Polsce rozwodzą się nad wyższościa zahranicznego żarcia nad Polskim,te achy i ochy nad latte czy innym sushi :D Nie powiem że Argentyna jest be,Buenos nie przypadkowo nazywane jest Boskie ,taka Barcelona z końca XIX wieku. Co do floty,nie znam się,ale za komuny wmawiano nam że byliśmy X potęgą świata , jak było wszyscy doskonale wiemy!
jazgdyni
Alina@Warszawa No masz... Legion św. Ekspedyta. Czy zdaje sobie pani sprawę co to jest? Kto to finansuje?
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ jzG  Wszędzie wspaniale gdzie nas nie ma. Znam takich, którzy zwiali z Argentyny.Milei nie zmieni Argentyny.Za kilka lat wywalaygo za korupcję. Natury nie da się tak szybko zmienić. 
Alina@Warszawa
To mało konkretne stwierdzenie ... ekspedyt.org;
jazgdyni
@Alina@Warszawa Zaraz, zaraz... Kilkanaście lat temu coś z tym panem Zagozdą miałem do czynienia. Pamiętam, ze przerwałem kontakt z pewnym obrzydzeniem.
jazgdyni
@marsie Nie poddawaj się. A ponieważ to nie ludzie cenzurują tylko programy, albo jak to się dzisiaj mówi - algorytmy, to w słowach wrażliwych rób literówki. Na przykład, zamiast dupa, pisz doopa. Nie fuck you, a fuju,  Najlepszego
jazgdyni
@paparazzi Toczy się krwawa wojna o zdobycie Ąmeryki Łacińskiej. To oczywiście Ruskie i Chińczycy chcą zdobyć te państwa. Ciekawe jest także to, że w tym rozpowszechnianiu marksizmu i bolszewii dużą rolę odgrywają księża, a nawet całe zakony. Dlatego mamy w Rzymie Franciszka.
marsie
- jazgdyni Blogger, po ostatnich jajach (zamrozili mnie na miesiąc), ostro mnie blokuje – ale i tak trafia się dziennie 300 wejść z USA czy z reszty świata, może tam jednak jakiś czas zostanę, wszak "kropla drąży skałę"? Pozdrawiam!  
Alina@Warszawa
W tzw. międzyczasie znalazłam ciekawy wpis o związkach prezesa NBP Adama Glapińskiego z frankistami. Niedoinformowanym niech się nie zdaje, że to nie ma związku z tematem. Ma - dla każdego, kto się zastanawia jak działa świat polityki i dlaczego. A szczególnie w Polsce, choć wpis jest o Argentynie. Nie mam czasu na rozpisywanie się w oddzielnym wątku, a sprawa jest wyjątkowo ciekawa, bo kto ma prawo do emisji pieniędzy, ten może wszystko: Jakub Frank w Narodowym Banku Polskim? 
jazgdyni
Tango - najwspanialszy taniec na świecie. Gdzie te czasy???
paparazzi
Alina@Warszawa system wyborczy, systemem wyborczym a agentury o proweniencji komunistycznej mieszają w garach. Chile wyszło na chwile ale hydra się odradza wprowadzając pauperyzacje społeczną. Argentyna tez skażona tym rakiem nie wspominając jednego z najbogatszych krajów na świecie Wenezueli.
paparazzi
I tak La Boca, i tango na ulicy co oferowały dziewczyny jak z przysłowiowego obrazka. Ech :-)
jazgdyni
@marsie Fajnie to piszesz. Masz zachodnich czytelników?
jazgdyni
@paparazzi Witaj Cieszę się, że Argentyna też ci się podoba. Ten Malbec z okolic Mendozy (największa winnica na świecie), to ulubione wino mojej córki. Ja jednak wolę te białe zza zachodniej granicy, z Chile.  Kurcze - żal. Już tam raczej nigdy nie pojadę Trzymaj się
jazgdyni
 Alina@Warszawa  Witaj Alino Czy nie kierujesz się schematem europejskich struktur rządzenia? Nasza niby demokracja, przeciwstawne partie, itp. Nie wiem jaki jest tam system wyborczy. Ale... co tam - mamy czata na usługach: "Prezydenckie i parlamentarne wybory: Co cztery lata odbywają się wybory prezydenckie, w których obywatele Argentyny wybierają prezydenta i wiceprezydenta. Ponadto, co dwie lata, mają miejsce wybory parlamentarne, w których wybierani są członkowie Izby Deputowanych (Cámara de Diputados) i Senatu (Senado). Prezydent jest głową państwa, podczas gdy parlament (kongres) stanowi organ ustawodawczy." [ChatGPT] W Argentynie jest 5 dużych partii, na czele z lewicową peronistowską Partia Justycjalistyczna (Partido Justicialista, PJ). A i tak Jevier Milei wygrał z małej skrajnie prawicowej koalicji La Libertad Avanzaz. Jest pewna nieduża analogia do Konfederacji a Milei to taki Korwin-Mikke, tylko dużo lepszy (i młodszy - rocznik 1970)
Alina@Warszawa
Ciekawe, jaki mają w Argentynie system wyborczy?  Czy też mają obcą partyjną czapę w najwyższej administracji? Pewnie nie i nie mają żadnych obcych, albo innych "sąsiadów", którzy uważają argentyńską ziemię za ich historyczną własność?  Ten sielski obrazek Argentyny może wyjaśniać poniekąd oderwanie papieża Franciszka od europejskiej rzeczywistości. Czy obywatel państwa, które nie przeżyło takich tragedii jak Polacy, potrafi zrozumieć jakie piekło dla niewinnych ludzi potrafią urządzić na Ziemi takie diabelskie nacje jak Niemcy i Rosjanie sterowani przez sekty ewangelicką i prawosławną, oraz polityków wyznających judaizm? To co się dzieje w Palestynie dowodzi, że jest jakieś przyzwolenie na ludobójstwo. Albo może jest tak, że w Izraelu "gojobójstwo" jest mile widziane? Na to wygląda, bo tzw. świat jakoś nie potępia zbyt głośno izraelskich "gojobójców" ...
marsie
Pardon, dzisiaj u Ciebie: biuletynnowy.blogspot.com Wszak Messi to też Argentyna? Pozdrówka!