Otrzymane komantarze

Do wpisu: Nauka klęka przed Bogiem
Data Autor
Ptr
Chyba moge ogólnie się z Panem zgodzić pomimo dość mało precyzyjnej, intuicyjnej argumentacji. Rzeczywiście dzisiejsza nauka ukazała ograniczoność , czy pewien prymitywizm w myśleniu, ostatnich stuleci. Nie można od siebie odsuwać myśli, że jesteśmy częścią fenomenu intelektualnego nie stworzonego , ani nie wymyślonego przez ludzi, jakim jest istnienie i działania praw przyrody. I jestem przekonany ,że wiemy o tym bardzo niewiele (wbrew niektórym fizykom wprost ograniczonym w swej pysze). Jednocześnie zauważamy , że działanie istot żywych również wydaje się podlegać pewnym określonym prawom. W tym właśnie aspekcie upatruję sensu słów : "Na początku było słowo". W tym sensie każda religia jest "słowem", każda idea jest "słowem", a każda myśl jest odczytaniem jakiegoś "słowa". Przy czym nie każde "słowo" jest słowem Boga niestety. Pragniemy zobaczyć i zrozumieć związek objawienia z poznaniem i widzimy ,że ten związek istnieje i potwierdza się. Jednak nie mogę pójść dalej i potwierdzić ,że nauka klęknie przed Panem Bogiem. Kto jest mądry już zapewne klęknął. Kto ma klęknąć uznając swoją intelektualną klęskę nie zrobi tego w dobrej wierze. I takiego klękania Bóg może nie chce ? Pozdrawiam serdecznie i życzę owocnych poszukiwań.
Na początku było Słowo. Tutaj jest mowa o Bogu Synu - Panu Jezusie.'A Bogiem było Słowo' i dalsze wersety jasno o tym mówią. To nie jest bezosobowa myśl, wizja, intelekt ale OSOBA BÓG SYN.
jazgdyni
Które twierdzenie - pierwsze, czy drugie? I przepraszam za małą poprawkę, bo w polskiej transkrypcji to będzie Goedla, jako, że nie mamy umlautu. Widzi Pani, jak się idzie bardzo głęboko w dół świata, a także do coraz potężniejszych obiektów kosmosu, to nagle nasza fizyka,  ze wspólczesną matematyką, w tym również logiką, nagle przestają działać! Trzeba ciągle wymyślać coś nowego. Na dzień dzisiejszy do spójnego opisu świata i tzw. teorii wszystkiego potrzeba aż 11 wymiarów Dlatego przytoczyłem słowa Einsteina - Bóg nie gra w kości - bo kto, jak kto, jak nie on, pierwszy zrozumiał, że zastosowanie dotychczasowych narzędzi fizyki i matematyki, w świecie subminiaturowym, jest zwykłym próżnym wysiłkiem. Wg. mnie powoli przygotowujmy się do bardzo dużych zmian w pojmowaniu świata. Pozdrawiam
jazgdyni
A czym jest Duch Święty? A co to jest Trójca Święta? I co to znaczy, że na początku było słowo i że słowo jest Bogiem?
mada
Ja proponuję poznać i przemyśleć tw. Godla. Ono mówi najwięcej o nauce.
mada
Świadomość jest Bogiem? Przecież Bóg to osoba, która ma swoje imię. Jak się ma to do bezosobowej świadomości?
jazgdyni
No to ma Pan tutaj argumenty naukowe, na  niezbędność istnienia Boga. Jak napisałem, ten wpis to tylko krótki wyrywek. Na przykład nie zajmowałem się tutaj efektem obserwatora, któremu poświęcam cały rozdział. Pozdrawiam
Nauka, która nie potwierdza lub zaprzecza istnieniu Boga nie jest prawdziwą nauką to pseudonauka slużąca do wywyższania człowieka i odrzucenia Boga stwórce oraz Jego Słowa. Polecam wykłady Kenta Hovinda dostępne na youtube. Poszukujacy Prawdy od 20 lat. Luki
NASZ_HENRY
Religia każe wierzyć, nauka każe wątpić ;-)
Do wpisu: Kwik, panika, paranoja
Data Autor
jazgdyni
Witam I jedno i drugie Proszę Pana. Niestety... Pozdrawiam
Jedni- winny rząd,drudzy- winni lekarze,a mnie się wydaje,że winne jest spoleczenstwo.Cieszę się ,ze przeżyłem już ponad 72lat i w razie czego ,nie będzie mi, tak przykro umierać ,jak 40latkom.Zastanawiam się, czy to spoleczenstwo jest takie glupie ,czy tak sk...ione
a na nowej liście leków,podwyższone ceny.
jazgdyni
Pani Zofio, ma pani rację w tym względzie, że jesteśmy manipulowani ze wszystkich stron. Ale kto ma władzę? Lekarze, czy rząd? Kto może zmienić system tak, aby było dobrze? Nie lekarze, tylko rząd. W dobrym systemie wszyscy są zadowoleni. W tym wypadku i lekarze i pacjenci. Ktoś tu bardzo dba, aby był stały konflikt. Albo jest głupi, jak but. A poza tym, zawsze chodzi o pieniądze. Pozdrawiam
Czesław2
Nowy podatek od paliw został przegłosowany w sejmie jednogłosnie.
Zofia
Napisał Pan , jakoby lekarze mieli rację.Jesteśmy tak manipulowani od lat, że trudno mieć zaufanie do kogokolwiek nawet do lekarzy czy księży.I ja, już nie wierzę, że Porozumienie Zielonogórskie chce mojego dobra jako pacjenta. Pacjent - to intruz, chyba , że wpływowy i bogaty, to wtedy jest petentem-pacjentem. Moja gorycz wypływa z przeżyć na linii : Lekarz-pacjent. Jest półrocze, a lekarz specjalista mówi-musi pani zrobić badanie prywatnie, bo skończył się limit badań za które zapłaci NFZ. A ja się dziwię,czyżby w mojej małej miejscowości wszyscy mieli reumatyzm? Nie! Badania są dla znajomych i tych prywatnych, którzy przychodzą po wizycie domowej do poradni. Pozdrawiam Pana serdecznie , życzę zdrowia oraz wyostrzonego spojrzenia na sprawy naszego kraju.
jazgdyni
Wiem wiem Andrzeju. Polska tragikomedia w III aktach. Serdeczności
Andy51
Cześć Janusz Odpowiem Ci Piłsudskim : " bić kurwy i złodziei  mości Hrabio :. W Polsce jednych i drugich pod dostatkiem i Sienkiewiczem  " Ojciec prać" a prać ile wlezie. Szacunek
jazgdyni
Witam Nie wejdę do sztolni bo mam klaustrofobię, a na dodatek, to tam jeszcze SS-mani mogą siedzieć. Ma Pan rację. Tu jest coś strasznie popieprzone z tym całym bałaganem. Cholera wie. A o roboty porządkowe u podnóża Gór Sowich (przepiękne!) niech się Pan nie martwi. Oni tu w końcu przyjadą. Pozdrawiam
witam pana. napisał pan słusznie ze lekarze chcą wykonczyc premierową i caly rząd..cos w tym jest..ale to jest wzajemnie się wykluczające bo II-ga osoba w państwie jest lekarzem..a jest takie powiedzonko..lekarzu lecz się sam..na zdrowie to nikomu nie wyjdzie..pomijam kodeks etyczno-moralny lekarza..wypisywanie recept samemu sobie??no bo jak były szef MON (psychiatra może sam siebie zdiagnozować i poddac obserwacji??-niewykonalne..).. tak czy inaczej słusznie pan zauwazyl ze to może być spisek w samym rządzie..a jego skutki mogą być opłakane..lacznie z tym ze i re-elekcji i wygranych wyborow nie będzie...i cos mi się wydaje ze jak to jeden pan w sweterku powiedział ze już niczego nie będzie...ale czy to jest tak naprawdę ICH CELEM?? a'propos..mieszkam u samiuśkiego podnóża Gor Sowich w malowniczym miasteczku wrzynajacym się w splywajace stoki gorskie..i tu tez ma pan racje..przydalo by się zaopatrzyć w/w ekipe rady ministrów w kilofy i inne narzędzia..niech przyjadą i pomoga odgruzowywać Kompleks Sztolni RIESE... polecam panu ten obiekt jako cel turystyczny.. (ale tu paradoks bo potrzebne sa wygrane wybory i Trybunal Stanu dla w/w..i długoletnie (po 25 lat wiezienia wyroki)-(mogę slużyc za pilota wycieczki..) pozdrawiam..
Do wpisu: Los kapusia
Data Autor
Takie sytuacje odbieram wlasciwie jako bardzo smutne, gdyz podobnie jak Pan czuje tu jakis spory ladunek ambicjonalnego zawodu. Jednak przy calym zrozumieniu i umiejetnosci ignorowania takich zachowan przychodza momenty kiedy nie mozna milczec. Dobrze wiec Pan zrobil przedstawiajac sprawe, bo takie dzialania maja swoje, czesto bardzo szkodliwe skutki. Dziekuje tez za zainteresowanie naszymi relacjami. Niestety, chociaz swego czasu przystapilem z calym zapalem do pisania ksiazki, to jednak znaczne zawirowania w sprawach osobistych kazaly odlozyc sprawe. Mam nadzieje, ze tylko na jakis czas. Pozdrawiam Lech Zborowski
jazgdyni
Witam Panie Lechu Mamy w Trójmieście paru pokręconych ludzi, którym historia przeszła obok nosa, nie załapali się do pociągu, a teraz uporczywie budują sobie legendę dla dzieci i wnuków. Ja wyczułem go dość szybko. Może dlatego, że proces chorobowy mu się nasila, albo przyspieszył? Pozostawiłbym go w spokoju, ale poważnie, nie przebierając w słowach zaczął węszyć i obrażać moją rodzinę. A na dodatek Google nie dotrzymuje umowy i nie blokuje linkow do paszkwili o mnie. Gdzieś tam w jego wpisach doczytałem się, że był on zamieszany w jakieś zniknięcie powielaczy i maszyn drukarskich, które potem miała esbecja. Jakoś dziwnie on był w to zaplątany i gdańskie środowisko się od niego odsunęło. Może ciągle przeżywa traumę, a może go wtedy zdemaskowano? Nie wiem i nie mam czasu na zajmowanie się nim. Nie odpowiem mu tym samym, a mój tekst jest ostrzeżeniem dla innych. Przyznam się, że uradował mnie Pan tym wpisem, bo oznacza to, że mamy pewność, że jest to człowiek, w pewnym sensie szaleniec, który atakuje na oślep. Serdecznie pozdrawiam i dziekuję. Ps. Czytam regularnie materiały WZZ i ciekaw jestem, czy ukazały się jakieś wydawnictwa książkowe? Bardzo byłbym na nie chętny.
jazgdyni
Pan Traube, o którym sporo wiem, zapałał już do mnie dosyć dawno wielką, platoniczną miłością. Mam takie szczęście do tych biednych nieudaczników tułających się po świecie. Czysta, niczym nie skrępowana, niska, polska zwiść i nienawiść. całkiem bezinteresowna oczywiście. Serdeczności
Szanowny Panie Witam w klubie. Wyglada na to, ze mamy tego samego "sympatyka". Jakis czas temu "obibok" zacząl wpisywac bardzo zyczliwe i wyjatkowo dlugie komentarze pod moimi tekstami. To przerodzilo sie z czasem w korespondencje emailową. Rowniez niezwykle zyczliwą do tego stopnia, ze niekonczące sie pochwaly dzialaczy WZZow powodowaly u nas spore zażenowanie. Z czasem w polaczeniu z innymi oznakami spowodowalo to uczucie niepewnosci co do intencji "obiboka". Po rozmowie z WZZowskimi przyjaciolmi zdecydowalem sie na ograniczenie czestotliwosci kontaktow. Wkrotce nasz niepokoj znalazl potwierdzenie w dzialaniu "obiboka". Umiescil on na swym blogu tekst, w ktorym pod przykrywka niezgodnosci z moim pogladem przypuscil atak na dzialaczy WZZow. Dostalo sie nie tylko mnie, ale tez Joannie Gwiezdzie, Annie Walentynowicz i paru innym. Nawet Rozplochowskiemu, ktory z WZZtami nie mial nic wspolnego. Byl to najlepszy przyklad najgorszego paszkwilu jaki mozna sobie wyobrazic. Po kilku latach niezliczonych pochwal okazalem sie "lokajem Borusewicza", a moi przyjaciele "zdrajcami i zaprzancami". Jestem juz od dawna uodporniony na takie rzeczy wiec skonczylo by sie na usmiechu politowania gdyby nie atak "obiboka" na Anne Walentynowicz. Napisal o niej, ze "ma zszargany wczesniejszy zyciorys" i "NALEZALA DO SITWY HERSZTA O KRYPTONIMIE TW. BOLEK"(!) O jego klasie wiele mowi fakt, ze umiescil ten paszkwil w tym samym czasie, bezposrednio pod tekstem o pochowaniu swej zmarlej matki. Napisalem wiec mu, ze nawet jezeli on sam nie czuje takiej potrzeby to ja uszanuje czas jego zaloby i nie ustosunkuje sie w tym momencie do jego plugawych atakow. To co mnie jednak martwi to fakt, ze dzisiaj jest on aktywnym komentatorem na blogu A.Sciosa i obawiam sie, ze po czasie odpowiedniego uwiarygodnienia sie pan Scios znajdzie sie na celowniku. Pozdrawiam Lech Zborowski
Krzysztof Pasierbiewicz
Witam Panie Januszu, Na portalu Blog-n-roll znalazłem taki komentarz: "Tak dla dania świadectwa Traube04 January, 2015 - 21:34 Krzysztof Pasierbiewicz to bardzo bliski blogowy kumpel pana jazgdyni. Żeby nie było, że nie ostrzegałem..." -------------------- Jak widać "nasi" się za nas na poważnie wzięli. Serdeczności!
Do wpisu: Najbardziej Polskie Słowo
Data Autor
jazgdyni
Witam Muszę to sobie zanotować - Óć.   Qńa znałem Serdeczności w Nowym Roku!