|
|
Kazimierz Koziorowski Pewna niespojnosc widze. Jak to największey mąż stanu od czasów Marszałka stworzył i firmuje ułomną orgnizacją ktorej potknięcia stara się pan i liczni inni blogerzy wytykać i rozwiązania naprawcze podpowiadac.
Dziwna forma poparcia dla Jaroslawa Kaczyńskiego. Nie wszystko co wiemy od "dobrze poinformowanych" powinno byc wyciagane na forum publicznym.
Trwa wojna z wciąż mocnym przeciwnikiem, dostarczanie amunicji antypisom moze zachwiać chwiejną równowgę na froncie.
Trzeba uważać żeby konstrukcja nie posłużyła np. wykonaniu zadania zleconego przez antypisa. Coś jak Dorota Kania stała się mimo woli narzędziem WSI która jej podsunęła iformacje 100%-pewne.
Przepraszam za porównanie, ale np. lewactwo koniecznie chce poprawic funcjonowanie KK i nawet petycje w tej sprawie do Watykanu pisze. |
|
|
Kazimierz Koziorowski Pewna niespojnosc widze. Jak to największey mąż stanu od czasów Marszałka stworzył i firmuje ułomną orgnizacją ktorej potknięcia stara się pan i liczni inni blogerzy wytykać i rozwiązania naprawcze podpowiadac.
Dziwna forma poparcia dla Jaroslawa Kaczyńskiego. Nie wszystko co wiemy od "dobrze poinformowanych" powinno byc wyciagane na forum publicznym.
Trwa wojna z wciąż mocnym przeciwnikiem, dostarczanie amunicji antypisom moze zachwiać chwiejną równowgę na froncie.
Trzeba uważać żeby konstrukcja nie posłużyła np. wykonaniu zadania zleconego przez antypisa. Coś jak Dorota Kania stała się mimo woli narzędziem WSI która jej podsunęła iformacje 100%-pewne.
Przepraszam za porównanie, ale np. lewactwo koniecznie chce poprawic funcjonowanie KK i nawet petycje w tej sprawie do Watykanu pisze. |
|
|
jazgdyni Kto to jest KP?
Miał Pan na myśli KPP?
To się Pan grubo pomylił.
Poza tym, niech Pan sobie gdzieś idzie. Może z psem, może po gazetę (GW?), albo do roboty. |
|
|
jazgdyni Nie. Tylko od samego początku PIS popieram. Gdybym był członkiem PISu, nie miałbym prawa napisać tego, co napisałem. Dlatego właśnie nie należę do PIS. Lecz Jarosława Kaczyńskiego uważam za największego męża stanu od czasów Marszałka. |
|
|
Jeszcze co do tego walenia ... to już wiem dlaczego ta miłość do KP. On też za młodu do niejakiego Skrzyneckiego z "Piwnicy pod Agentami" ... pałal. Panu jeszcze Grodzka pozostaje. |
|
|
Jeszcze co do tego walenia ... to już wiem dlaczego ta miłość do KP. On też za młodu do niejakiego Skrzyneckiego z "Piwnicy pod Agentami" ... pałal. Panu jeszcze Grodzka pozostaje. |
|
|
Jackbiel widzę ma upodobania ... proszę do Grodzkiej się zgłosić z tym waleniem. Ona spełni Pana oczekiwania. |
|
|
Dziękuję że pan się przedstawił. Czytelnicy NB już dawno widzieli to w panu. |
|
|
Kazimierz Koziorowski Czy szanowny autor jest czlonkiem PIS? |
|
|
jazgdyni "PiS jest zdecydowanie lepszy od dziadow, którzy rządzili wcześniej, a jak spaprze sprawę to się ich wymieni za 4 lata."
Święte słowa. Lecz PIS rządzi tu i teraz. Przynajmniej jeszcze trzy lata. Więc róbmy wszystko by nie mogli czegoś spaprać i stracić jeszcze ten okres.
Partii idealnych nie ma. A myśląc głębiej - czy system partyjny jest czymś dobrym w demokracji obywatelskiej?
Lecz jest jak jest. I ważnym czynnikiem jest kontrola społeczna i napiętnowanie błędów. |
|
|
Anonymous Rzeczywiście. I w tej sprawie teoria Konecznego sprawdza się. |
|
|
jazgdyni Osobiście bym dodał patrząc nieco filozoficznie Konecznym, że takie stosunki wykształciły się u nas, w państwie na rozdrożu, z powodu wpływów cywilizacji turańskiej ze wschodu, oraz bizantyjskiej z Prus, a następnie z Niemiec.
Tam bakszysz, nepotyzm i pozostałe wady są na porządku dziennym i uważane za właściwe. |
|
|
jazgdyni "...brak automatycznej eliminacji zachowań niegodnych skutkuje zepsuciem całej formacji."
Tego się właśnie obawiam. Że takie postawy będą niezauważane w imię źle pojętej tolerancji. W moim moralnym katalogu nie ma miejsca dla takich zachowań i zawsze złodzieja będę nazywał złodziejem.
Największą durnotą jest sposób w jaki broni się zazwyczaj PO< czy PSL, w sytuacji gdy wszyscy widzą ewidentnego przestepce, a oni wówczas mówią - "jest niewinny tak długo, póki sąd go ne skaże". I mamy taką Gronkiewicz-Waltz śmiejącą się bezczelnie i jak dotąd, bezkarnie. |
|
|
Anonymous Niedopuszczanie do stanowisk lepszych przez gorszych wynika z natury człowieka. Nie wątpię więc, że opisany przez Pana problem istnieje. Gorsi nie mają alternatywy, muszą się ryć i jeżeli tylko predyspozycje do rycia mają, to wygrywają.
Istotą problemu jest tworzenie niszy ekologicznej, w której preferowania są tacy ludzie. Ta nisza powstaje w systemie, w którym nadmiar środków jest w gestii państwa a regulacje uniemożliwiają konkurowanie na wolnym rynku. Konkurencja jest przesunięta na płaszczyznę walki o dostęp do państwowych źródeł finansowania.
Raz jest to stanowisko podrzędne a korzyścią sam etat broniony jak niepodległość. Innym razem dostęp do decyzji administracyjnej nieudzielonej komukolwiek innemu. Wreszcie posada na wysokich szczeblach z zasiadaniem w radach nadzorczych włącznie.
Patologia jest więc nieunikniona, zwłaszcza w państwie, które istnieje tylko teoretycznie i jest na początku drogi przywracania go do życia. Nie przywróci się go do życia w oparciu o zaspokajanie z budżetu sieci sprzężonych układów bo to utrwala zastany system postPRLowski zamiast go zmienić.
Dlatego ograniczenie zadań państwa i wydatków zwiększy sprawność i możliwości kontroli. |
|
|
Mikołaj Kwibuzda Oczywiście są jeszcze tu i ówdzie pewne bolączki, na przykład niedostateczne zaopatrzenie w papier toaletowy, ale zasadniczo kroczymy ku jasnej przyszłości, więc milczcie malkontenci.
Pański tytuł wcale nie jest zbyt drastyczny; brak automatycznej eliminacji zachowań niegodnych skutkuje zepsuciem całej formacji. Nie musi się Pan tłumaczyć przed pozbawionymi wyobraźni (i odpowiedzialności) ślepymi wyznawcami, którzy chcą wierzyć, że raz dobrze wybrali i mają spokój. Szkoda czasu i klawiatury.
Osobiście dobrze życzę Polsce, a PiS-owi i p. Kaczyńskiemu tak długo, jak długo służą polskiemu interesowi. Wciąż nie rozliczono skandalu wyborów samorządowych 2014, układ gdański i inne lokalne układy okopują się na swoich pozycjach i czekają na atak. Mam nadzieję, że to jest taktyka i atak nadejdzie wtedy, gdy hultaje najmniej się będą go spodziewać. Ale to tylko nadzieja. |
|
|
jazgdyni Będą kojarzyć się lepiej od poprzedników?
To bardzo minimalistyczne wymagania. Ja mam znacznie większe.
Wymagam od partii deklarującej "dobrą zmianę" przeorania mentalności Polaków, rewolucyjnych zmian systemowych, bez oglądania się na Europę i sąsiadów i przywrócenia wagi takim podstawowym wartościom, jak uczciwość, przyzwoitość, wiarygodność, lojalność i wzajemne zaufanie. Bez tego nie można żyć normalnie. Więc dlaczego ja jeszcze ciągle, na każdym kroku czuję się oszukiwany? Jest mi z tym źle. Może za długo byłem poza Polską?
I prawda - jak się utworzy nowe ugrupowanie, uczciwe i honorowe, lecz nie takie płytkie i chaotyczne jak Kukiz15 i będzie lepsze i skuteczniejsze (to ważne) od PISu, to natychmiast je poprę. Tylko, że pewna lojalność, która w kraju jest tak deficytowa, zobowiązuje do końca. |
|
|
jazgdyni Panie Lektorze!
Może rzeczywiście wybrałem zbyt drastyczny tytuł. Zapewniam, oskarżanie całego PISu nie było moim zamiarem. Lecz niewątpliwie przyczyną były emocje (którym nie powinienem ulegać), bo szlag mnie trafił z powodu tak fatalnej komunikacji z władzą, a konkretnie z górą PISu.
M.in. przez to, świadomie nie jestem członkiem tej partii, bo wówczas obowiązywałaby mnie dyscyplina partyjna i w wielu sytuacjach musiałbym milczeć. Dlatego wolę być sympatykiem, a i tak nazywany jestem pisiorem.
Gdyby pan przejrzał moje teksty, nawet te z lat przed rokiem 2010, to widziałby pan, że wielokrotnie otwarcie zwracałem się do prezesa Kaczyńskiego celem podjęcia pewnych kroków. To zawsze są rady wypływające z przekonania, że dobrze życzę PJK i PISowi.
Czy sądzi pan, że gdybym nie opublikował tego tekstu, to opozycja by nie dotarła do tych faktów? Zapewniam, że wkrótce będzie o tym pisać. A my możemy pokazać, że już wiemy i ostro krytykujemy takie poczynania.
Chciałbym jeszcze dodać, że nie ma zgody w PISie dla takich ludzi. Ale nie mogę, bo nie mnie o czymkolwiek decydować. |
|
|
jazgdyni Oj, zdziwiłby się pan,jak sporo jest ludzi, którzy spełniają wszystkie kryteria do zasiadania w radach nadzorczych i chcą tam pracować, lecz właśnie z powodu układów, kolesiostwa i nepotyzmu, są sekowani i niedopuszczani do tych stanowisk.
To przykre, ale sporo spółek skarbu państwa nie jest transparentnych. I potem wychodzą takie kwiatki, jak w zakładach chemicznych w Policach.
A pan Marchlewicz jest niestrudzony w poszukiwaniu konfitur i już rozpoczął aktywność przy przekopie Mierzei Wiślanej. Czyli człowiek renesansowy - wszystko umie i wszędzie się przyda. |
|
|
Jabe Każdy powinien wymagać od każdej partii, niezależnie od nazwy. |
|
|
Panie Januszu, ja rozumię pana troskę o Polskę, bo to również moja ojczyzna. Ale jak pan pisze o dwu przypadkach, w których jednym zajmuje się prokuratura, a drugim policjanci sobie w 100 % poradzą, to nie pisz pan artykułu o całym PIS-ie. Pan nie musi ratować PIS-u, bo on nie tonie z powodu tych opisanych przypadków. Skoro organy państwa działają dobrze to ci sprawcy zostaną ukarani i sprawy zostaną zakończone. Po drugie, my wiemy, że członkowie i sympatycy PIS-u to nie anioły (nie ma takiej społeczności czy organizacji na świecie). Popatrzmy raczej co nasz Prezydent i rząd dokonali w ciągu pierwszego roku ich sprawowania władzy. To gigantyczna praca i rzeczywiście wspaniała zmiana. Cieszmy się i chrońmy tych ludzi a nie kakajmy w swoje gniazdo. |
|
|
Anonymous Rozumiem, jednak to nie działa z powodu tego jakie są przepisy, z których się egzaminuje, i z powodu braku prześwietlonych i nieskazitelnych "rentgenologów".
Oba te czynniki eliminują 99% potencjalnych lepszych kandydatów niż obecni. Czy przeciętnemu człowiekowi w Polsce przyjdzie do głowy startowanie do jakiejś rady nadzorczej itp.ciał? Przeciętny człowiek codziennie, najpóźniej przy goleniu, uświadamia sobie niedojrzałość do demokracji i brak kompetencji.
Pozdrawiam |
|
|
Panie Januszu, żadna pełna zgoda !!! Bardzo pana szanuję, i w pańskiej odpowiedzi na mój komentarz: „przekręty sięgają 40 milionów złotych. I to bada prokuratura. „ , jestem spokojny, bo złodziei powinna badać prokuratura a karać sąd. Ale nawet skoro to prawda, że Marchlewicz kradnie, to nie pisz pan , że całe bagno rozlewa się na PIS, tylko jeden z członków PIS-u Marchlewicz, i dodaj pan, że prokuratura wszczęła śledztwo. Świadczy to o tym, że organy państwa działają dobrze i nic nie jest zamiatane pod dywan jak było to za PO i PSL.
Przeczytaj pan sobie , panie Januszu jeszcze raz komentarz „Jabe 2016-11-26 (17:05), a szczególnie zdanie „. A tu ci nieskazitelni patrioci przejmują obyczaje po tamtych. Gangrena będzie się szerzyć, to nieuniknione.”. Widzi pan, taką opinię wywołałeś pan swoim artykułem pisząc o Marchlewiczu, a tytułując go, że bagno rozlewa się na cały PIS. |
|
|
jazgdyni Niestety, z pewnym zażenowaniem muszę poinformować, że wybrzeżowy zjazd PISu 160 głosami wybrał pana Przemysława Majchrowicza do regionalnego zarządu partii.
Opozycja nie mogła się spodziewać lepszego prezentu i zaraz zacznie skowyczeć i złowrogo wyć. Po co to PISowi?
Dodam jeszcze, że przewodniczącym partii na wybrzeżu został namaszczony przez prezesa Janusz Śniadek. Lecz nie jak zawsze jednomyślnie, tylko głosami w stosunku 260 za do 160 przeciw.To daje do myślenia.
A co na prawdę sądzą doły partyjne wyłuszczył senator Bonkowski, za co otrzymał gorący aplauz zebranych.
Sprawa się toczy, a tu drugi z działaczy pomorskiego PISu, z kręgu zainteresowania opinii publicznej, Jerzy Milewski, właśnie chciał rozjechać policjanta kierującego ruchem.
trojmiasto.pl
Tak to się dzieje w Trójmieście...
Ps. Ja PISowi nie przywalam. Chciałem najpierw rozmawiać z prezesem, lub z kimś z jego najbliższego otoczenia. A poza tym wspomniałem o tym panu posłowi Marcinowi Horale i postarałem się by informacja dotarła do pani posłanki Doroty Arciszewskiej - Mielewczyk.
Wszystko bez efektu. To jak ratować PIS przed błędami? |
|
|
jazgdyni Witam Szanownego
Tu nie chodzi o to, że chłopcy robią pieniądze. Życzę im tego jak najbardziej, a jako człowiek spełniony wiem co mówię.
Lecz...
Nie ma absolutnie pozwolenia na ordynarną kradzież, eufemistycznie nazywaną kombinowaniem, załatwianiem, itp.
Tu, w okolicy tego jednego człowieka, a jak kłamię, to niech mnie pozwie, przekręty sięgają 40 milionów złotych. I to bada prokuratura. Mało? Pan Przemysław ne jest nową postacią w Trójmieście. I nie od parady ma ksywę kadrowy. A to oznacza również kolesiostwo. Nie powiem kto, ale ludzie z wybrzeża wiedzą o kim mówię, z panem Przemkiem konsultuje prawie wszystkie decyzje personalne.
Czy o taki modus operandi nam chodziło wybierając PIS?
Pozdrawiam |
|
|
jazgdyni Człowieku, jako, że jesteś klasycznym funkcjonariuszem propagandy, o specyficznej mentalności, nie warto z tobą dyskutować.
Wal się samodzielnie i postronnie. |