Otrzymane komantarze

Do wpisu: Tajemnice poparcia Unii Europejskiej
Data Autor
Ryszard Surmacz
Właśnie, Gomułka był ministrem ziem odzyskanych i tutaj ma szczególne zasługi w ich umocnieniu. Do czasu, gdy nie przyszedł rozkaz z Moskwy (nie pamiętam numeru, ale to rzecz powszechnie znana), rozdawał ziemię chłopom. Potem musiał ja odbierać, ale też nie odbierał całej,lecz jakąś część. Sam byłem świadkiem sprawy o zwrot zabranej połowy danego przez państwo gruntu rolnego. Proszę sobie wyobrazić, że jeszcze w latach 90-ych było to niemożliwe (wrocławskie). Inny przykład rodzina rolnicza koło Babimostu nie mogła odzyskać swojej części ziemi, bo któregoś roku płynąca obok rzeka wylała, a zalane wodą grunty należą już do państwa. Takim sposobem zostały przejęte. To były też lata 90-te. Nie chcę chwalić Gomułki, ale trzeba mu oddać to na co zasłużył. Tak, zdawał sobie sprawę z niepewności granicy zachodniej bardzie, niż poczerwcowe rządy. Może warto też dodać, że obszar 1/3 Polski nadal jest "w zawiasach". Sprawę prawną można jakoś zablokować, ale jeżeli świadomość na tym terenie zaczyna być kupiecka, to problem poważnie narasta. Dziękuję za głos, choć artykuł ma duże szerszy wymiar.
Ryszard Surmacz
Ten wpis jest oderwany od rzeczywistości... Chyba, że jakiś komentarz Jabego został usunięty, czemu zresztą się nie dziwię.
Jabe
dla wszystkich polityków PRL zastosować kryterium: na ile musiał, na ile chciał. – Tak też jest ze współczesnymi. W istotnych sprawach marionetkowa władza warszawska może podejmować decyzje, ciesząc się, gdy się z nimi zgadza, bądź smucąc, gdy jest im przeciwna.
AŁTORYDET
"...okres Gomułki i Gierka należy rozpatrywać głębiej i bardziej odpowiedzialnie..." W samo sedno. Gierka specjalnie mocno bym nie bronił, choć należy dostrzec jego troskę o industrializację Polski. Ciekawiej wygląda casus Gomułki. Dziś nikt prawie nie zwraca uwagi, na to że Gomułka panicznie bał się głębokiej rewizji (a co za tym idzie - poprawy) relacji niemiecko-sowieckich. Wiedział, że kwestia polskich terytoriów na zachód od Nysy Kłodzkiej jest nierozwiązana (jeszcze pod koniec lat 80-tych, na mapach Europy wydawanych na Zachodzie, tereny te były oznaczone innym kolorem, z nadrukiem "pod tymczasową administracja polską"). O tym, że Chruszczow gotów był oddać te ziemie Niemcom, za ich wyjście z NATO, wyprowadzenie wojsk aliantów i ogłoszenia statusu podobnego do Austrii, wiedzieli wszyscy. Stąd m.in. ostre ataki Gomułki na Watykan, że ociąga się z uwzględnieniem zmian terytorialnych w swojej strukturze diecezjalnej. Gomułka bał się, że utracimy Dolny Śląsk. Stąd też jego betonowe poparcie dla interwencji w Pradze. Płacił czeską walutą, za wzmocnienie pozycji Polski w oczach sowietów. Z Niemcami próbował dogadać się sam, bez sowieckiej kurateli (oczywiście na tyle, na ile mógł sobie pozwolić). W grudniu 1970 roku, osiągnął swój największy sukces w polityce zagranicznej, układ normalizacyjny, po wizycie Willego Brandta w Warszawie. Dwa tygodnie później już Gomułki nie było. Moskwa łapami takich janczarów jak Kociołek, osadziła Gierka, który już tak nie wierzgał. 
Do wpisu: Gdyby nie było II RP
Data Autor
Jabe
Przekonanie, że im się należy władza i kasa, a wszyscy inni to uzurpatorzy, jest wspólne dla obu końców popisowskiego kija. Nie zauważył Pan tego jeszcze?
seafarer
@ Jabe - 'Zawiść ... przemawia' Żadna zawiść. Po prostu wkurza mnie ten krzyk podnoszony przez opozycję o skoku (ludzi obecnej władzy) na stanowiska i kasę. To co PiS zrobił po wygranych wyborach w 2015r to jest mały pikuś w porównaniu do tego co Platforma zrobiła w 2007, gdy to oni wygrali wybory. W tym krzyku słychać jeszcze coś innego, przekonanie o tym że tylko im (Platformie) należy się władza i kasa a wszyscy inni to uzurpatorzy. A poza tym to zgadzam się z panem, że kryterium profesjonalne (w obsadzaniu stanowisk) jest najważniejsze. A co do państwowych firm, to uważam, że strategiczne minimum w tej sprawie jest konieczne.
Jabe
Zawiść przez Pana przemawia. Naturalnie dziunie platformiane są równie profesjonalne jak obecne. I pociotkowie, i kolesie też. Z utęsknieniem czekam, aż nastanie rząd, który zlikwiduje nadmiarowe urzędy, rady, a przede wszystkim pozbędzie się państwowych firm, by nie kusiły.
seafarer
@ Jabe - 'by posady dla dziuń zdobyć' No tak, tylko dziunie Platformy są profesjonalistkami. I tylko one mogą posady trzymać ...
Dark Regis
Od dawna widzę taką potrzebę i ją tu stale artykułuję. :] Mała porcja muzyki dla podtrzymania tradycji bloga: 1) Zespół z Reunion Island. SAODAJ' - Pokor Ler: youtube.com 2) Polska grupa Sound of Triglav - Zoriuszka: youtube.com Więcej: tryglaw.org 3) Rising Appalachia - SUNU: youtube.com 4) Litewski folk. Tautumeitas - Berzinš: youtube.com 5) Znów Polska. Dikanda - Ajde Divla Ajde Mamo: youtube.com 6) Dub reggae. The Spy From Cairo - Nafas: youtube.com 7) Z serca syberyjskiej tajgi zespół Huun Huur Tu - Full Performance: youtube.com Więcej: pl.wikipedia.org 8) Chociaż z Mali, lecz muzycy wcale nie małego formatu. Tinariwen - Full Performance: youtube.com Więcej: pl.wikipedia.org 9) Otava Yo - "The tale of Ivan groove": youtube.com 10) Dead Can Dance - Rakim: youtube.com 11) Trip hop. Porcelaintoy - Newborn: youtube.com 12) Sona Jobarteh - Gambia: youtube.com 13) Jon Gomm - Passionflower: youtube.com 14) Novo Amor & Ed Tullett - Faux: youtube.com 15) Na koniec taka mała ciekawostka - motyw przewodni gry Civilization IV (Sid Meier), który jest po prostu najbardziej znaną modlitwą w języku swahili ;).  Christopher Tin - Baba Yetu: youtube.com No i postępaki są gładko zrobieni na szaro, bo gra była wielkim przebojem :)))) Więcej: tekstowo.pl Na dowód intro do wspomnianej gry: youtube.com Proszę ilu tu modlących się ;) Baba Yetu Live | Cadogan Hall 2016: youtube.com
Jabe
Słyszałem, że w Stanach obyczaje zeszły na psy, lecz nie sądziłem, że w UK też. Bo ja nie o dwupartyjności mówię, tylko o zdobywaniu władzy przez doprowadzanie wyznawców do amoku, ignorując potrzebę dbałości o stabilność państwa, by się do synekur dobrać. Choćby u obecnej władzy to każdorazowe obsobaczanie wszystkich, którzy akurat staną na drodze, wyzywanie ich od komuchów. Trzeba było na przykład przejąć władzę nad sądami, więc aparat propagandowy zabrał się ochoczo za mieszanie sędziów kolektywnie z gównem. Ja nie neguję zepsucia w ich szeregach, jednak problem trzeba metodycznie naprawić, a nie prowadzić burdy medialne, bo szacunek społeczeństwa do sędziów jest ważny. Podobnie wcześniej była wojna z Trybunałem Konstytucyjnym. Sędzia Rzepliński podjął rękawicę, przyłączając się do naparzanki medialnej. Gdzie autorytet i powaga stanowiska? Bijatyka w remizie. A Smoleńsk? Tyle było oskarżeń. Niektórzy wciąż w nie wierzą, mimo że wierchuszka o sprawie zapomniała. Nic z tym nie zrobiono. Ot, wyznawców trzeba było utrzymać w stanie wrzenia, by posady dla dziuń zdobyć. No i trzeba dodać, że mamy do czynienia z „partiami zewnętrznymi”.
seafarer
@ Jabe Podobna sytuacja jest w Stanach (republikanie i demokraci), w Wielkiej Brytanii (konserwatyści i labourzyści), Niemczech (chadecy i socjaliści) i tak dalej ... Dwupartyjność w systemach demokratycznych to standard a nie anomalia.
Jabe
Nie tylko obecna władza. Dziś rzeczywistością jest nieustanna wyniszczająca Polskę wojna wewnątrz POPiS-u. Neguje Pan to?
seafarer
@ Jabe Aha, czyli wszystko wiadomo, obecna władza to gang, czyli kontynuacja PRL-u a do tego jeszcze sanacji. Proszę pana, tłumacząc w ten sposób rzeczywistość osiąga się faktycznie efekt, wszystko robi się 'jasne i logiczne'. Tyle, że z rzeczywistością nie ma nic wspólnego. Jest taki film 'Piękny umysł', który pokazuje takie tłumaczenie rzeczywistości - polecam.
Jabe
Nie czuję się na siłach dyskutować o zawiłościach ówczesnej polityki. Faktem jest, że polityka Becka zawiodła. Jednak to, jak rządzono Polską, miało decydujący wpływ. Kto wie, ile brakowało, by Stalin zrezygnował, a alianci zdecydowali się na jakieś działania? Francuzi też mieli swoje przyczyny, ale przecież i one się sprowadzają do tego, jak rządzono. Kluczem byli niekompetentni ludzie na stanowiskach. U nas takich wypromowała Sanacja, pozbywszy się kompetentnych, ale niewyznających marszałka. W III RP też kluczem jest przynależność do gangu, podobnie jak w PRL. Kontynuacja.
seafarer
@ Jabe To, kto rządził Polską w 1939r. (i przez cały okres II RP) nie było przyczyną klęski we wrześniu (przykład Francji to pokazuje) i nie miało żadnego znaczenia. Wyjściem było jedynie przystąpienie do państw Osi - Włosi zrobili to od początku, Francuzi częściowo po klęsce w 1940r. No, ale wtedy klęska przyszłaby później. Czy wyszlibyśmy na tym lepiej czy też gorzej tego już nigdy się nie dowiemy. Ps.: Włosi i Francuzi wcale tak źle na tym nie wyszli.
Jabe
Z tego, że Polska rządzona przez klikę upadła, wcale nie wynika, że upadek Francji świadczy, że też była rządzona przez klikę. Choć, być może, była. Nie wiem. Francja miała pewne podstawy do przeświadczenia, że jest mocarstwem. To były, jak się okazało, pozory, ale czy Polska mogła mieć złudzenia? Nie chodzi o to, że przegrała, ale że z powodu paraliżu dowództwa nie wykorzystano nawet tego, co było. Czy gorzej nam poszło niż Francji? Zdecydowanie nie. Możemy się tym szczycić z braku lepszych podstaw.
seafarer
@ Jabe - 'Państwo z rządzącą wówczas zamordystyczną kliką samozwańczych patriotów niemal natychmiast rozsypało się w proch' Rok później, inne państwo (Francja) też rozsypało się w proch ... Też było rządzone przez 'zamordystyczną klikę samozwańczych patriotów'? I też dlatego rozsypało się w proch?
Jabe
Bo nie podzielam Pańskich przekonań?
Ryszard Surmacz
Pan chyba żartuje... Cha, cha, cha, cha, Panie Jabe, jakie meritum z Panem. Cha, cha, cha...
Jabe
Nie wiem, czy Pan się zorientował, że nie odniósł się do meritum. Pańska odpowiedź ociera się o trolowanie komentatorów. Taka specyfika Naszych Blogów.
Ryszard Surmacz
Kończąc ten tekst, pomyślałem sobie, że pierwszy wpis będzie właśnie Pana. I to właśnie taki. Nie pomyliłem się. Jabe,z Panem jest problem taki, że nie zna Pan rozmiarów swojej indolencji (żeby nie powiedzieć dosadniej) i zabiera Pan głos na tematy, o których ma tylko propagandowe, najczęściej PRL-owskie pojęcie. Pańskich wpisów z reguły nie czytam, dziś zrobiłem wyjątek, bo był pierwszy i, jak na Pana, wyjątkowo długi. I jeszcze jedno... Jeżeli te wpisy, to Pańska praca, to niestety, nic tu się nie da zmienić; jeżeli natomiast nie, to proszę wreszcie przyjąć swoją wersję i przestać się katować czytaniem moich wpisów. Amen
Jabe
Czyli, gdyby nie było II RP, to by jej nie było. Największym, a być może jedynym, atutem II RP jest to, że istniała. Autor twierdzi, że o tamtym czasie nie wie praktycznie nic. Trudno się nie zgodzić. Jednak rzeczywiście to czas II wojny światowej pokazał, ile II RP była warta. Państwo z rządzącą wówczas zamordystyczną kliką samozwańczych patriotów niemal natychmiast rozsypało się w proch. Nic dziwnego, skoro wygubiono prawdziwych wodzów, zastępując ich malowanymi atrapami. Nie pomogła ofiarność żołnierska, bo na czele stali tchórze i osły. Takie były kryteria doboru – nasi. Skąd my to znamy? Dopiero upadek Sanacji sprawił, że Polacy zorganizowali się w Państwo Podziemne. No nie byłoby portu w Gdyni, ale Gdynia była strategicznie potrzebna, gdy Gdańsk nie był nasz. Co nam dziś po niej? Centralny Okręg Przemysłowy powstał, by było zaplecze przemysłowe dla wojny pozycyjnej. Ile wojskom niemieckim zajęło dotarcie do niego? W efekcie ów przemysł zbrojeniowy pracował na korzyść wroga. Te przedsięwzięcia, potrzebne czy nie, kosztowały krocie. Pieniądze trzeba było wydusić z gnębionej regulacjami gospodarki. „Kraj stu podatków.” Był nie tylko monopol spirytusowy, ale nawet zapałczany. Pierwsza Rzeczpospolita miała swój czas chwały, druga – tylko na początku, podczas wojny bolszewickiej. Po raptem 20 latach II RP upadła, bo ci, którzy dorwali się do steru, nie mieli instynktu państwowego, zupełnie jak dziś. Różnica jest taka, że wówczas nie mieliśmy protektorów, którzy nam dyktowaliby przez ambasadorów, co nam wolno robić. Wtedy Polska była faktycznie suwerenna.
Do wpisu: Kilka komentarzy 4
Data Autor
Dark Regis
W parlamencie europejskim nie zapadają żadne decyzje, a proces procedowania ustaw jest fikcją. W telegraficznym skrócie, większość "prawa" trafia tam z podaną z góry decyzją o tym, jak powinno się za nim zagłosować. Głosowanie odbywa się pro forma,  w ekspresowym tempie i głosów nikt nie liczy. Podobno dlatego, że główne kluby (czyli np. taki unijny POPIS) dogadały już w wąskim gronie szczegóły w komisjach i uważają, że i tak nikt nie przegłosuje ich większości na sali parlamentu. Ot takie specyficzne pojmowanie "demokracji" - "nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobisz". Jeśli głosowanie z jakichś przyczyn nie zgadza się z dyspozycjami, to jest powtarzane do skutku, tak jak referendum w Irlandii. Vide filmy europosła Sośnierza o tej jaczejce - to zdecydowanie wyprostowuje pogląd na ten temat bez zbędnych słów. PS: W sprawie znacznie ciekawszego tematu, jakim jest dualizm "humanisty-inżyniera" i oswajanie "Matrix", to polecam film: youtube.com
Jan1797
<Dlatego bardzo mnie interesuje czy PiS po majowych wyborach jest gotowy do wspolpracy   .......> Dla jednych potworka dla innych realpolitik po doświadczeniach ostatnich lat.
Ryszard Surmacz
Czekamy więc na wynik majowych wyborów. Ale inne, nasze podwórkowe, zmartwienie narasta: naszeblogi sie wyludniają, jak ziemie wschodnie w Polsce.