Otrzymane komantarze

Do wpisu: Geopolityka, ciąg dalszy
Data Autor
Dark Regis
A tak z zupełnie innej beczki, czy proponowałem już muzykę skandynawskiej grupy Carbon Based Lifeforms? Ja znalazłem ją przypadkiem, podobnie jak Shpongle, w radiu internetowym Sofa Space. Niestety, już chyba nie istnieje. Były tam świetne audycje w stylu trance, chillout, deep house, dub, słowem sama śmietanka dla muzycznych koneserów. pl.wikipedia.org 1) Przy tej płycie naprawdę świetnie się drzemie :)) youtube.com Kiedyś też miałem okazję poznać inny skandynawski skarb: 2) Royksopp - Here She Comes Again: youtube.com 3) A tu jest jeden z ciekawszych remiksów tego utworu: youtube.com Z tą ostatnią grupą wiążą się kultowe składanki ze słynnej brytyjskiej audycji radiowej "A State of Trance". Dźwięk niestety chyba został kawałkami wycięty z uwagi na prawa autorskie: 4) youtube.com Strona z Wiki: pl.wikipedia.org youtube.com Przyznaję bez bicia, że kiedyś tej grupy nie lubiłem, ale dziś niektóre ich utwory są wręcz kultowe 1) Depeche Mode - Enjoy The Silence: youtube.com Niezwykle ciekawy głos z Polski, który doceniłem dopiero po latach: 2) Małgorzata Ostrowska - Mister of America: youtube.com 3) Świetny amerykański gitarzysta, który niestety zginął w wypadku helikoptera, którego też znalazłem po latach: Mary Had A Little Lamb - SRV & Double Trouble: youtube.com Proszę zwrócić uwagę na klasyczne solo na klawiszach w tym utworze. Miód. Kolejny muzyczny skarb wyrwany z gardła kotletowym barbarzyńcom z londyńskich restauracji. Zna Pan historie jej życia? Jest po prostu fantastyczna niczym bajka o kopciuszku. Fantastyczna niezwykle uzdolniona kobieta. Jej życie dowodzi, że sny się spełniają. Proszę kiedyś poczytać: 1) Annie Lennox - Why: youtube.com 2) Annie Lennox - A Whiter Shade of Pale (Bielszy odcień bieli): youtube.com 3) Annie Lennox - No More "I Love You's": youtube.com Trochę starsze jej kawałki w duecie z Davem Stewartem: 4) Eurythmics - There Must Be An Angel: youtube.com 5) Eurythmics - Here Comes The Rain Again: youtube.com 6) Spotykamy ją nawet w filmie Władca Pierścieni: Lord of the Rings - Into the West: youtube.com Z wiki: pl.wikipedia.org
Ryszard Surmacz
No właśnie. I o tym jest artykuł. Waszmość, masz coś ciekawego, bo tylko muzyka przenosi człowieka w lepszy świat. Jeszcze może słuchać tej, której chce.
Ryszard Surmacz
W polityce zmian dokonuje siła i spryt.Bardzo ważne są też atuty geopolityczne, które mamy mocne. Aby przestać kupować od Niemców i Chińczyków, musimy mieć własne fabryki i własne rynki zbytu. A tych już nie ma - prawie wszystkie opanowali Chińczycy. Tak, że ten trop nie jest właściwy. Natomiast retoryka jest zwykle kanonadą sondażową. Potencjał siły jest w społeczeństwie i jego rozumie. Owszem, realne decyzje zapadają w USA, a my jak dotąd oprócz wielu pochwał nie doczekaliśmy się zniesienia wiz. Musimy wzmocnić swoją cenę przetargową - w sposób odważny. 
Ryszard Surmacz
Obawiam się, że stan świadomości i ducha całej cywilizacji zachodniej nadaje się tylko do wielkiego prania. Tylko chyba ludzki dramat, czyli wojna, może doprowadzić społeczeństwa do rozumu i logiki stosownej do miejsca, w którym żyją. W latach 90. na Opolszczyźnie zainstalowała się kilkuosobowa niemiecka grupa Notionale Ofensive. W Dziewkowicach wywiesili hitlerowska flagę (!). Polskie władze dopiero za kilka (nie pamiętam) lub kilkanaście miesięcy z największym wysiłkiem zdołały ją wyrzucić. Pojechali na Ukrainę. Takich przykładów jest dużo. Tak nie buduje się państwa. II RP na Piłsudskiego czekała 120 lat, ile tym razem będziemy czekać na  drugiego? Taki człowiek musi być wygenerowany przez społeczeństwo - jakie społeczeństwo, tacy i przywódcy. Żelazna reguła. W Polsce prawie wszystko daliśmy sobie strywializować. Bez zabawy nikt nie chce się uczyć. A więc nie wychodzimy ponad poziom szkoły podstawowej. Karoń ma rację, neomarksizm oduczył nas pracy nauczył kraść. Przykro mi, ale to prawda.
Ryszard Surmacz
No właśnie!!!! Straciliśmy swoje tradycyjne elity, został "sojusz dupy z batem". Wychodzi na to, że komuna jednak dobiła tę właściwą i nasza Polskę. Odtworzona nigdy nie będzie oryginałem. 
Dark Regis
Pierwsza i zasadnicza sprawa, po co rząd i prezydent odnoszą się do zagadnień historycznych, rezonują i plotą w okrągłe rocznice od rzeczy, skoro nawet nie udało im się uwolnić od duszącego uścisku żydów w sprawie Jedwabnego? Przecież nawet jak szkolą ich do startów w wyborach, to trenerzy zaraz na początku mówią "zamknij gębę i poczekaj z odpowiedzią, bo nie wiadomo jakie pytający ma intencje". Zaś odpowiadanie z własnej inicjatywy i sadzenie takich kocopałów sprzecznych z historycznymi wydarzeniami, jak ostatnio, to już czerwona kartka dla całego zespołu doradców, podobno też historyków (1000 lat wspólnego państwa!). Wszyscy won, na piwo, bo polityka to nie zabawa dla działaczy studenckich. Co oni chcą ugrać, stałym płożeniem się i pokazywaniem gestów "ja jestem taka siamia"? Gwałt zbiorowy jak w czasie rozbiorów? To niech pracują jako żigolaki, a nie zajmują się Polską. :/
Valdi
Decyduje tutaj konieczność znalezienia koncensusu z UE . To ogranicza swobodę manewru. Ani Turcja ani Izrael nie mają tego problemu. To przykra sprawa kiedy musimy dogadywać się z potencjalmym wrogiem. Może wybory do europarlamentu coś zmienią .... może wspólnymi siłami uda sie sprowadzić wpływy Niemiec do rozsądnego poziomu .... W zasadzie wystarczy przestać kupować od Chińczyków i Niemców i mamy problem z głowy. Cała ta teatralna dekoracja UE się rozpadnie. Nie przykładał bym zbytniej wagi do retoryki , liczą się realne decyzje. A realne decyzje zapadają w USA.  
mmisiek
To wszystko raczej nie z tą ekipą, a zadbano o to by innej na horyzoncie nie było. Jak zareagował Erdogan na próbę wykopania to wiadomo, tymczasem nasi nie są zdolni nawet do ograniczenia działalności praktycznie jawnych antypolskich szczujni i agentur, że o poważniejszych sprawach już nawet nie wspomnę. W rezultacie zależność od zagranicznych sponsorów jest pełna i absolutna, stąd ten ciągły strach i natychmiastowe pośpieszne wycofywanie się z podkulonym ogonem przy byle pomruku. A jak wiadomo okazywana słabość tylko prowokuje i zachęca do agresji czy eskalacji żądań, nawet Ukraina potrafi na swój sposób z tego korzystać. Mentalności ludzi urodzonych i wychowanych w niewolnictwie się niestety nie zmieni - chyba musi przyjść kolejne pokolenie, tylko nie wiem czy jako Polska mamy aż tyle czasu bo historia mocno się rozpędziła. No i likwidacja przez Niemców i żydokomunę polskiej warstwy przywódczej i inteligencji procentuje im wszystkim do dzisiaj.  
Anonymous
Sztuka wybrać tubylcom takich wybrańców, aby można było im pozwolić działać bez obaw, ale tak przeginają z ostentacją, że nie zostaje inne skojarzenie niż "sojusz dupy z batem", "lepszy bity niż proszony", "nie muszą lubić wystarczy,że się boją" itd. Tresują nas. To tanio kosztuje, a efekt lepszy. Tylko czy my jesteśmy "skazani na ten sukces"?
Do wpisu: Patriotyzm nowoczesny – co to jest?
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Politruki w wojsku tym z czasów Jaruzelskiego podobnie mnie oceniały, Całe szczęście ze tacy jak Pan nie mają tej władzy co oni, przynajmniej na razie.
Ryszard Surmacz
Wybaczy Pan, ale jest Pan nie z tej planety.  Ni z Marsa, ni z Wenus. Pan nie rozumie kulturowego kody. Amen
wielkopolskizdzichu
Ciekawa teza. Miarą mojej wolności ma być  bezmyślne łykanie  obecnej propagandy, przedstawiającej każdego ludka z giwerą i orzełkiem z koroną, latającego po lesie od 1944 do 1960 jako niezłomnego, niepokalanego rycerza. 
Ryszard Surmacz
Dzięki
Ryszard Surmacz
Każdy układa sobie żywot, jak może, ale tak naprawdę, to barometrem Pańskich możliwości, że tak powiem, w zakresie wolności, jest los Żołnierzy Niezłomnych. Dziś to się oczywiście zmieniło, ale jeszcze niewiele. I dlatego, bez uwielbienia, trzeba często pisać dużo więcej ponad jedna stronę.
wielkopolskizdzichu
Nie chciałbym aby ludzie którzy spędzili lata w zagrożeniu definiowali moją wolność i moje oczekiwania. Mogę zapalić im znicz, zmówić modlitwę ale wara strażnikom ich pamięci od mojego życia.. BTW Czy jeszcze nikt Panu nie powiedział,, że tekst  który ma ponad jedną stronę kancelaryjnego jest dowodem na samouwielbienie piszącego?. 
Dark Regis
Ja używam Notatnika i już nic mi nie ginie :]
Zygmunt Korus
"Dokonałem dość długiego wpisu i nieopatrznie go skasowałem... IPN wydał kilka grubych książek z dokumentami na ten temat." Wiem, pisze się spontanicznie, a potem nagle trach... Brak czasu, nie ma jak tego drugi raz odtworzyć, bo będą inne słowa, nie tak fajna składnia etc. Ja ostatnio ratuję się dość skutecznie poprzez dwa klawisze naraz "kontrol z". Proszę spróbować. A jak cała strona znika, to strzałka w lewo "cofnij". Nieraz skutkuje. Tak czy siak szkoda. Może jednak odtworzy Pan ten komentarz. Zależałoby mi z pewnych względów na merytorycznym wpisie. Pozdrawiam serdecznie.
Ryszard Surmacz
@ Zygmunt Korus Nie, nie, dziękuję. Lepiej znoszę opr, niż pochwały... Żyjemy w bardzo wymagającym miejscu. "Czy zwykły człowiek potrafi miarkować rozum i emocje?". Miałem Dziadka, który był na trzech wojnach, dwie ciężkie rany i żył 92 lata. On to potrafił. Te dwie rzeczy więc pogodzić można. Mówią, że nasza kultura jest emocjonalna i że my Polacy jesteśmy zbyt emocjonalni. Te emocje wynikają bardziej z bezsiły i pewnej naiwności. Polacy z II RP, chyba w ogólnej masie, nie byli w gorącej wodzie kompani. Im spokój dawało niepodległe państwo i zwycięstwo w 1920 r. To duża siła. Co do odwagi. Jeszcze moje pokolenie jej się uczyło. Np. specjalnie, jako chłopiec, chodziłem po mleko wieczorem, aby skrócić sobie drogę przez cmentarz. Kiedyś nie wytrzymałem, postawiłem bańkę na drodze i uciekłem. Musiałem odpowiednio wyglądać, bo Ojciec zapytał mnie co się stało. Potem poszliśmy razem, ale bańki już nie było. Okazało się, że podpity grabarz kopał dół pod jutrzejszy pochówek i wyrzucał ziemię łopatą. Mocne wrażenie! Pański tekst nt. marca 68, Oczywiście ma Pan rację. Dokonałem dość długiego wpisu i nieopatrznie go skasowałem... IPN wydał kilka grubych książek z dokumentami na ten temat.
Zygmunt Korus
Ważny tekst, bo pojęcie trudne do wyrażenia. PATRIOTYZM. I obok rozsądek. Żeby nie był bezrozumny. Ale oparty o serce. Czy zwykły człowiek potrafi miarkować rozum i emocje? Specjalnie daję taki czasownik, bo każdy chciałby mieć więcej rozumu. A czasem trzeba dla Ojczyzny ratowania kierować się sercem. Mój Marzec'68 był jednak emocjonalny: naszeblogi.pl A tak w ogóle w tym wpisie jest tyle pięknych, szlachetnych zdań. Wręcz jak inskrypcje w marmurze. Podziw!
Do wpisu: Piłsudski i co by było gdyby
Data Autor
Ryszard Surmacz
@ Jabe Zapytam, jak Jagna: Zdzichu, to ty?
wielkopolskizdzichu
Nie rozumiem w jaki sposób polska dyplomacja i polski punkt widzenia ma dotrzeć do społeczeństw zachodnich bez zabiegania o pojawienie się polskiego punktu widzenia w mediach., czyli bez zabiegania o kontakt z dziennikarzami. Puszczając im Smoleńsk, coś osiągniemy? Dobry polityk może powiedzieć o sobie cos takiego:Une dame doit être un chef en cuisine, une servante dans le salon et une putain dans la chambre, niestety ale mamy tzw sarmatów którym pomyliły się miejsca i role.
Jabe
Gazeta ma stać na najwyższym europejskim poziomie. – Ależ będzie. Tak nam przynajmniej w Dzienniku TVP powiedzą. Gdyby nie było powstań narodowych XIX w., nie byłoby... – Śmiałe twierdzenie. Jeżeli rządy zabiegają o dziennikarzy, to świadczy o dyktaturze lub słabości państwa. – Obecnie to dziennikarze zabiegają o względy polityków. O czym to świadczy?
Ryszard Surmacz
Watek niemiecki, to poznański punkt widzenia. Armia niemiecka była zdemoralizowana i dzięki porozumieniu z Piłsudski mogła wyjść z Polski nie rozbita. Zresztą podobnie była zdemoralizowana podczas II wojny w GG. Powstanie Polskiego Państwa Podziemnego jest na to wystarczającym dowodem. Wolność dla Polski szła od wschodu Polski - i to od upadku państwowości polskiej. Gdyby nie było powstań narodowych XIX w., nie byłoby ani powstania wielkopolskiego, ani powstań śląskich, w których uczestniczyło dużo Polaków z Polski centralnej i kresów. Ale nie o to chodzi. Chodzi o to, aby ten bezsensownie nadmuchany balon pękł - na zewnątrz, a nie do środka. Dziś mamy inne zagrożenia, a nie powód do przerzucania się ambicjami.  Natomiast jeżeli chodzi o publicystykę, całkowicie się z Panem zgadzam - to poziom czterech pancernych. Wchodząc w polemikę, musimy dostosować się do ogółu. Ma Pan też jakieś złe wyobrażenie o kontaktach z zagranicznymi mediami i w ogóle o Zachodzie, jako wzorcu do naśladowania. Jeżeli rządy zabiegają o dziennikarzy (tak było w postkomunie), to świadczy o dyktaturze lub słabości państwa. Oczywiście, stosunki nie powinny być wojownicze. Rząd, owszem, popełnia wiele błędów, ale te błędy wyłażą ze szkoły, która zawiodła w całym ostatnim 30-leciu wolnej Polski - wszędzie, a w Wielkopolsce zwłaszcza. Polska jest tak samo zamkniętym kręgiem kulturowym, jak Niemcy, Francja, USA i tylko gospodarka powinna nas łączyć. Tak przynajmniej miało być na początku. Co to znaczy "polityk ma być fajny" (idiota?). Dość już mamy fajnych polityków, to nie kabaret, polityk ma być kompetentny, ma rozumieć kulturę, interesy państwowe i w ich imieniu pracować. Gazeta państwowa. Jeżeli miałaby być na kiepskim poziomie, to oczywiście, że nie ma sensu. Usłyszałem, że Wiadomości z TVP mają mieć wersję angielską. Boję się, że  w tej wersji Polska napyta sobie więcej biedy, niż zyska pożytku. Ale może odpowiednie uderzenie i szok zdołają je naprawić. Gazeta ma stać na najwyższym europejskim poziomie. I trzeba ją zrobić dopóki są jeszcze dziennikarze na odpowiednim poziomie. A tak ogólnie, Piłsudski była tak samo wielkim politykiem w Wielkopolsce, jak Dmowski czy Korfanty. Ci trzej, łącznie z Witosem, wszyscy są nasi.
wielkopolskizdzichu
Wątek niemiecki leży u zarania II RP. Bez planu niemieckiego -wycofania wojsk jak najdalej od  bolszewików i oddawania broni Polakom - nie było by Polski, ewentualnie jej powstanie okupione byłoby potężna dawką krwi.  ​Coś oczywiście Abwehrze nie wyszło bo zamiast kadłubowatego organizmu mającego być strefą izolacyjną od Sowietów, dzięki Wielkopolsce i Śląskowi powstał całkiem spory i niezależny organizm. Jeśli chodzi o gazetę dla Zachodu, szeroko pojętego i Wschodu, to lepiej jej nie wydawać jeśli miały by być w niej, takie  androny jak w Dzienniku Telewizyjnym AD 2017/18.  Choćby nawet ostatnie zawirowania świadczą, że polska publicystyka jest na poziomie Czterech Pancernych i Psa, niezależnie czy popatrzeć na media propisowe czy związane z opozycją. Dominuje w analizach historycznych i politycznych traktowanie czytelnika jak przedszkolaka czekającego na  cukierka.   Czytelnik Gazownie podobnie jak czytelnik Gapola otrzymuje to, po co przyszedł, czyli umocnienie go w swych przekonaniach. W związku z tym jakie perspektywy ma przekaz polskiej narracji na eksport. Kompletny brak orientacji pokazał Morawiecki  w czasie prostackiej prowokacji izraelskiego dziennikarza. A lansowany jest przecież Premier jako rzutki, znający realia świata zachodniego, nowoczesny człowiek. Żeby osiągnąć pożądany efekt trzeba zacząć poważnie traktować zagranicę, poważnie traktować tamtejszego odbiorcę. Jeśli ludzie ze świecznika polskiego oraz podległe im media, nagminnie i oficjalnie wygłaszają opowieści o toczącej społeczeństwa Zachodu chorobie, przed którą trzeba się chronić i tworzyć kordon sanitarny to niby jakie medium wydawane pod auspicjami rządowymi ma być źródłem zmiany postrzegania Polski przez tamtejsze opiniotwórcze grona. Jest XXI wiek i nie da się ogłaszać na użytek zagraniczny, rozsądnych analiz, a w kraju pieprzyć od rzeczy by zadowolić zmanipulowany elektorat. Musi być to skonsolidowane, ale co zrobić wówczas z osieroconym towarzystwem adoracji ex ministra Macierewicza, co zrobić z karkami-  od Chwała Bohaterom, Śmierć Wrogom Ojczyzny -, które PiS chce oderwać od tzw Narodowców. Czy polska dyplomacja zabiega o kontakty z mediami, zwłaszcza z mediami nieprzychylnymi, Zaprasza ich do ambasad na koncert szopenowski  z Możdzerem plus dobre jedzenie i dobry alkohol? Nie ma tego, ale jest kiepski i namolny przekaz naszego wkurwienia i pretensji,.a nie od tego się zaczyna politykę medialną.. Przecież polityk polski może być fajny i jednocześnie w rozmowach decydujących o sprawach ważkich być twardym. Łatwiej osiągnąć  zakulisowy sukces w twardych negocjacjach, mając na zewnątrz opinię miłego gościa,.ale to trzeba nie bać, się utraty zaufania  własnego elektoratu który w zbędnych prężeniach muskułów upatruje dbanie o dobro Polski.  
Do wpisu: Walka z fatamorganą
Data Autor
Ryszard Surmacz
Jest Pan optymistą. Chciałbym Panu przyznać rację, ale ja mam inne doświadczenia. Przed wojna społeczeństwo polskie było przygotowane do sytuacji, w której  zabraknie przywódcy i wiedziało co ma robić. Dziś poruszamy się jak dzieci we mgle. Polskie Państwo Podziemne nie powstanie. Podkreślam, chciałbym, aby miał Pan rację. Pozdrawiam