|
|
Dark Regis Prawdę mówiąc, to ja jeszcze nigdy nie byłem na Węgrzech. Najbliżej granicy węgierskiej byłem w Czechach i na Słowacji. Między innymi tu mieszkałem: cs.wikipedia.org
Fantastyczna okolica, a jaki klimacik. Potem jeszcze odwiedziłem Niemcy i Austrię spacerkiem przez most ;)
de.wikipedia.org - w nocy jest tu fantastycznie, cicho i spokojnie, czy raczej było, dopóki nie przybyli pasterze kóz. Sam zaś klimacik "mackiemajchrowski" kojarzy mi się ze starówką praską; w zasadzie tam starówka jest z obu stron Wełtawy. Nawet kiedyś z kumplem spotkaliśmy, piliśmy i śpiewaliśmy śląskie piosenki z samym Emilem Zatopkiem. Wtedy go niestety nie skojarzyłem, chociaż próbował mi to jakoś powiedzieć. Powtarzał ciągle nazwisko Kusociński i że kocha Polskę. Dopiero jak wróciłem do kraju, to kumple w akademiku wyjaśnili mi kto to mógł być. Rok czy dwa później Zatopek wysiadał na Okęciu z samolotu i leciał do niego sam Jaruzelski z misiem i karpiem. W relacji TV rozpoznałem właśnie tego samego wiecznie radującego się "dziadka" z Pragi w jasnej kurteczce ;) No cóż, najczęściej dopiero z czasem przychodzi refleksja i świadomość, w czym w życiu uczestniczyliśmy i że świat jest w rzeczywistości bardzo mały.
Pozdrawiam |
|
|
Ryszard Surmacz O, dzięki!! jeszcze nikt nie oprowadzał mnie po dyskotekach. Znajomy był zachwycony jakąś spod Warszawy. Podawał mi adres i namawiał. Ma one mieć podobnie, jak na Zachodzie, kilka pomieszczeń, w których grają rożną muzykę. Był zachwycony i opowiadał z taką pasją, że i ja obiecałem sobie, że nie ominę tej przyjemności. Czas minął i dopiero Pańska podpowiedź przypomniała mi własną obietnicę.
Kiedyś, jak już będę wykończony, to wykroje kilka dni na słuchanie wyłącznie Pańskich propozycji.
Z ostatniej partii, Marcus Miller początkowo jakoś nie wchodził, ale po wysłuchaniu kilku utworów, było już to. Potem słuchałem go kilka razy. Natomiast King Crimons - Starles... początek rewelacyjny (gitarka), ale wokal zaczął mi przeszkadzać, reszta jakoś się zgubiła. Niezły był klimacik Macki Majchra, ale pamiętam, jak w latach 70. jeździłem specjalnie do Budapesztu, aby posłuchać węgierskich czardaszy. Poznałem wówczas jakiegoś starego Węgra, który miał na imię Laszlo - grał rewelacyjne czardasze. Zostawiłem mu sporo grosza.
Dzięki, pozdrawiam |
|
|
Dark Regis Zapomniałem podać linku do Basi Trzetrzelewskiej. To chyba jeden z najbardziej znanych jej utworów: youtube.com
Taka mała ściąga muzyczna. Jeśli mówimy o stylu chillout, to mówimy o muzyce, która ma łagodzić skołatane nerwy. W dyskotekach jest takie specjalne pomieszczenie, często klub z bilardem, kawą i drinkami, gdzie wychodzą ludzie, żeby odsapnąć od głośnej muzyki i mocnych rytmów. Mój kuzyn był kiedyś w paru dyskotekach na zachodzie, m.in. w Brukseli i w Holandii, inny był nawet na słynnej Ibizie i zgodnie przyznają, że sama organizacja takich imprez to majstersztyk. Tak samo jest w Londynie, gdzie też mam rodzinę, po burzliwych dekadach polskiego niedorozwoju. Zresztą warto w Internecie popatrzeć tylko jak wyglądają wnętrza. Niestety, to prawda, że część z tych dyskotek mieści się w budynkach starych kościołów, jak np. dyskoteka Spirito. Oczywiście w renomowanych klubach wieczór do tanich nie należy, no ale tam zarabia się zupełnie inne pieniądze.
google.pl
google.pl
W największej dyskotece w Brukseli jest kilkanaście sal, w każdej z których grany jest zupełnie inny styl muzyczny. To tylko nam dyskoteki kojarzą się głównie z discopolo lub techno. Tam są nawet sale z muzyką dla seniorów, a przynajmniej są organizowane różne eventy dla różnych grup zainteresowanych różną muzyką. Techno, minimal, trance, goa, psy, electro, dark, ambient, lounge, uplifting, nu, deep, dub, dubstep, house, jazz, rock latino, club a nawet hip hop itd. i wszelkie kombinacje. Setki możliwości do wyboru do koloru.
Stylów muzycznych granych w pokojach "chillout" nie da się w prosty sposób sklasyfikować. Zaczynają się od spokojnych, tchną ambientem, spokojem, elektroniką, transem, docierają nawet na obrzeża jazzu. Oto przykłady chilloutu:
1) Jazz: youtube.com
2) Deep house: youtube.com
3) I wolniejszy ambient: youtube.com
Jak więc widać jest w czym wybierać i przebierać. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Jeszcze na koniec parę słów o stylu Goa. W zasadzie są tylko dwie opinie: "świetne" i "nie da się tego słuchać". Oczywiście zależy kto tworzy i po co. W skrócie telegraficznym niektóre style, jak choćby rave i psy zostały wymyślone po to, żeby brzmiały dobrze niezależnie od odległości od sceny, a nie jak wiejskie wesele pod lasem. Są one właśnie muzyką fraktalną:
1) youtube.com
2) youtube.com
Niesie... :) Pozdrawiam. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski To wymaga dluzszej refleksji. No właśnie dobro Polski jest ponad podziałami. Pozdrawiam ro z m |
|
|
Ryszard Surmacz A jakby mógł rozwinąć Pan początek zdania: "No w końcu!"? Dmowski i Piłsudski w obliczu obrazu Polski są niepodzielni. Nic nie mam przeciwko intencji ostatniego zdania. |
|
|
Ryszard Surmacz @ Imć Waszeć
Wielkie dzięki za deszcz nutek i stylów. Odsłuchuje po kolei. Cholera, coraz boleśniej dociera do mnie brak umiejętności grania na instrumencie. Zgubiłem w życiu coś, czego się nie spodziewałem się, że będzie mi tak potrzebne. Dzięki, pozdrawiam serdecznie |
|
|
Ryszard Surmacz @ MFW
Owszem, rzeczowe. Być może słowo "spryt" powinienem zastąpic słowem "inteligencja", chociaż chętnie połączyłbym je w jedna całość. Spryt głupca ma charakter doraźny Chodzi jednak o to co powiedział Archimedes, a brzmiało to jakoś tak: dajcie mi punkt oparcia, na którym mógłbym stanąć, a poruszę z posad Ziemię.
Polska istnieje w miejscu, w którym nie można sobie pozwolić ani na dwa piwa, ani na głupotę - jeżeli oczywiście chcemy przeżyć |
|
|
Ryszard Surmacz 1. położenie geopolityczne jest bezwarunkowe, a wynika ono z geografii. Wzmacnia je siła lub "operatywność" sąsiadów. Geopolityka jest dla nas tak ważna ponieważ wokół nas są same potęgi, które chcą rządzić światem, a więc i nami. Amerykanie weszli do Polski, aby zablokować realizację geopolityki chińskiej. Z Amerykanami mamy obszary wspólnego interesu, ale też mamy obszary interesu przeciwstawnego. Od poziomu intelektualnego i poczucia odpowiedzialności naszych polityków zależy w jakim kierunku pójdzie Polska. Tak, że tu ma Pan rację tylko połowicznie.
2. na ten temat pisałem już wielokrotnie (co nie oznacza, że mam rację), że Chińczycy wykorzystali naszą ideę wolnego rynku i wcisnęli nam swój tani i gorszy towar, jednocześnie zarabiając na tym wielkie pieniądze. W taki sposób przegraliśmy jako cywilizacja. Nie wiem czy już ktokolwiek (przynajmniej na razie) może sobie pozwolić na lekceważenie Chin? A skoro nawet kupujemy towar amerykański, to i tak korzystają na tym bardziej Chińczycy, niż Amerykanie (nasza cywilizacja). To, że Amerykanie będą odbudowywali swój przemysł ciężki jest prawie pewne - gwarantuje to Trump. I to jest nadzieja, tylko muszą zmodyfikować swoją politykę wewnątrzcywilizacyjną i zrozumieć wreszcie, że PKB nie jest miernikiem postępu. Źródłem postępu jest kultura i jej rozwój, a także poczucie tożsamości.
3. nie bardzo wiem co mam odpowiedzieć,ale nie mam ochoty stać w kolejkach po wizę, ponadto sam fakt ich brak osłabia naszą pozycje w świecie.
4. w tym zdaniu jest sprzeczność: bez wzmocnienia ceny przetargowej nie będą nas widzieć lepiej, lecz gorzej; ponadto taka operacja jest konieczna z punktu widzenia interesu polskiego, chyba, że uznamy, że takowy nie istnieje. To, ze decydenci amerykańscy znają naszą historię, to chwała im za to, ale chodzi o to, aby miała ona przełożenie na wzajemne stosunki.
Zakompleksieni jesteśmy, ale wybór Bolka czy Bronka akuratnie nie ma z tym nic wspólnego. Nasze kompleksy wobec Ameryki wynikają w wciąż z obecnego w naszej kulturze amerykańskiego mitu i pozytywnego stosunku do USA (to ostatnie to brak rozróżnienia polityki od sympatii prywatnej). |
|
|
MFW "W polityce zmian dokonuje siła i spryt."
"Spryt zastępuje u głupca inteligencję" - mawiał Ambrose Gwinett Bierce, dziennikarz, satyryk i pisarz amerykański.
Obecny "naczelnik" państwa uchodzi za człowieka inteligentnego, zobaczymy jak poradzi sobie ze stosującymi "siłę i spryt".
Jego śp. Brat, też uchodzący za posługującego się inteligencją, dał się podejść "sprytowi i sile" i w konsekwencji stało się to co obserwowaliśmy 10.04.2010 roku.
Układ władzy jaki wyłonił się po wyborach z 2015 roku był w dużym stopniu wynikiem "sprytu i siły" administracji Obamy i izraelskiego Knesetu.
O tym pod jakimi naciskami znajdował się J.Kaczyński w 2014 roku, gdy przygotowywano zmianę władzy w Polsce w wyniku klęski polityki resetu USA-Rosja, wspomniał on w wywiadzie dla PR Katowice ze stycznia 2017 roku(oczywiście nie podał kwestii szczegółowych, czego te naciski dotyczyły ale inteligentny człowiek się domyśli):
youtube.com
0d: 11’54”
PRK - Panie premierze, musimy już niestety kończyć naszą rozmowę, nasze spotkanie, ale pozwoli Pan, ze odniosę się, no do najważniejszego wydarzenia z ostatnich dni a mianowicie mamy nowego prezydenta w Stanach Zjednoczonych. Czy po tych różnych hasłach, bo to na razie jeszcze trudno powiedzieć, że wiemy na czym będzie polegać ta polityka, ale czy po tych różnych hasłach Pan się na przykład obawia o to, że relacje polsko amerykańskie mogą na przykład ulec, nie wiem, pogorszeniu, oziębieniu?
J.K. - Nie sądzę, natomiast cieszę się z tego, że jest w najwyższym stopniu prawdopodobne, że ustaną te niebywałe po prostu , ingerencje w wewnętrzne sprawy polskie, które miały miejsce i których sam można powiedzieć byłem świadkiem, może to jest złe słowo, może użyję ofiarą, bo na mnie naciskano tutaj bardzo w sprawach, które nie powinny rządu amerykańskiego w najmniejszym stopniu interesować.(…)
|
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski No w końcu ! Jestem Polakiem i mam polskie sprawy na uwadze. Nie żydowskie, ukraińskie, jewropejskie ale właśnie polskie. Jeśli ci przy wódcy tego nie łapia to na zmywak. Pozdrawiam ro z m. |
|
|
Valdi No właśnie ... I tutaj trudno się zgodzić z Szanownym Panem bo :
1. Atuty geopolityczne (i historyczne) mamy i właśnie dlatego Amerykanie są u nas ...
2. Mówię o kupowaniu, a nie sprzedawaniu. Jeśli kupujemy u Chińczyków, to i tak kupujemy myśl amerykańską (często kradzioną), jeśli kupujemy na Taiwanie to też kupujemy towar amerykański tylko solidnie licencjonowany.
Oryginalne rozwiązania można teraz nabyć w USA, Japonii, Szwecji, Francji i RFN. Naprawdę nikt nie jest skazany na Chiny i Niemcy. Prawdopodobnie Amerykanie będą odbudowywali swój przemysł ciężki i będą starli się powiększyć swoją sprzedaż, w technologiach zaawansowanych zasadniczo nie mają konkurencji na świecie.
3. Po co nam brak wiz ???
4. Koncepcja "wzmocnienia swojej ceny przetargowej" jest w ogóle błędna. Nasza cena nie wynika z naszej woli ale z tego jak nas widzą. W USA widzą nas całkiem dobrze. Ludzie decyzyjni znają historie ostatnich 100 - 200 lat.
To my jesteśmy zakompleksieni. Jak się wybierało Bolka, Stoltzmana, Bronka na prezydenta to trudno mieć dobre samopoczucie .... |
|
|
Dark Regis Jest taki ciekawy styl zwany acid jazz. Warto posłuchać, bo jest on dość podobny do tego, co ostatnio zapodałem (pamięta Pan Basię Trzetrzelewską?):
1) youtube.com
2) youtube.com
Na drugie danie proponuje coś odrobinę bardziej dynamicznego i takiego "afrykańskiego" - jazzrock:
3) youtube.com
4) youtube.com
To zapewne Pan zna i nie muszę nic dodawać:
5) youtube.com
A tu mam pewną taką ciekawostkę z Węgier, którą niedawno wygrzebałem. Aż czuje się tu ten duszny klimacik Mackie Majchra ;)
6) youtube.com
A oto kolejna świetna propozycja z USA. Te ich stylówki są wprost powalające niczym ZZ Top ;)
7) youtube.com
Muzyka tych dwóch przypadła mi ostatnio do gustu - dwie wiolonczele:
8) youtube.com
i oryginał: youtube.com
Nie może tu zabraknąć akcentu irlandzkiego:
9) youtube.com
Słyszał Pan o takim świetnym gitarzyście jak Tony Rice (to ten wyglądający na zawodowego szeryfa:)? Zresztą w tym klipie z 1990 są same sławy:
10) youtube.com |