Otrzymane komantarze

Do wpisu: Konferencja bliskowschodnia w Warszawie
Data Autor
Dark Regis
Ja osobiście spróbowałbym rozpocząć flirtowanie z Brazylią oraz z Indiami jako reprezentantami BRICS, a z drugiej strony budować solidarność w regionie Europy środkowo-wschodniej, wykorzystać dobre nastawienie Włoch i po części kryzys pomiędzy EU i GB. Bliski wschód to dla nas matnia, ale skoro stamtąd przychodzą zagrożenia, to nie wolno silić się na wydumaną neutralność. Jeśli nie Izrael (od początku mówiłem, że to marny pomysł), to może konkurenci? Turcja też musi mieć bardzo ważny powód, że próbuje wyjść z NATO. Nie znamy szczegółów, ale zakup rosyjskiego uzbrojenia pokazuje jak silne są tam napięcia. Wygląda na to, że Trump do polityki wnosi jedynie zamęt, brutalność, bezceremonialność tępego dewelopera albo oślizgłość komiwojażera z amerykańskiej metropolii, zaś cele do osiągnięcia określają inni, na przykład ziomkowie zięcia. Zresztą oni byli widziani w tle warszawskiej konferencji. Postawienie na wielobiegunowość musi uzwględniać specyfikę współczesnych podziałów na świecie, geopolityczne cele grup państw konkurujących ze sobą o dominację w poszczególnych sferach gospodarki i finansów. A więc surowce, myśl technologiczna, edukacja, zaawansowany przemysł. Nie trzeba być doktorem politologii, żeby zobaczyć, że wbrew pozorom Indie stoją już wyżej od nas w tej konkurencji, wyżej technologicznie i naukowo stoi też Iran. Myślę, że warto przynajmniej rozważyć wraz z BRICS-em "delikatną" kwestię detronizacji dolara, czyli formalnie - nie owijajmy w bawełnę - odłączenia żydów od aparatury. To by realnie dało jankesom do myślenia i stonowało ataki na naszą godność, a może nawet pomogło im w przyszłości zwalczyć pasożyta. W ostateczności pozostaje oparcie się na Chinach, gdyż tylko oni mogą fizycznie tonować zakusy USA i Rosji w tym regionie i rozwierać widoczne już gołym okiem kleszcze. Cele BRICS: - Stworzenie nowego systemu walutowego (który stał się narzędziem żydostwa). - Zwiększenie roli państw rozwijających się w światowych instytucjach walutowych (które stały się ofiarami zydostwa). - Zreformowanie ONZ (które staje się dźwignią ostatecznej dominacji żydostwa - rezolucja o walce z antysemityzmem i  żądanie wpisania tego chłamu do konstytucji każdego kraju na świecie).
Dark Regis
Trotelreiner, już pisałem rok temu, że wyglądało to tak, jakby Amerykanie mieli coś na Kaczyńskiego. Jakieś haki. Przyjechał do Polski szpunci szpunci Giuliani, którego właśnie powołał Trump, na jubileusz kancelarii prawnej żydów z NY, w której znalazł zatrudnienie, a która maczała paluchy chyba we wszystkich największych ubeckich prywatyzacjach od czasów okrągłego stołu i... Nagle wszystko zaczęło się w polskiej polityce wywracać na drugą stronę. Niektórzy, jak np. pan Michalkiewicz, apelowali do prezesa, żeby odszedł z polityki. Tak jest, jeśli jest szantażowany i robi to wszystko pod przymusem, to jest to rozsądny pomysł, gdyż ewidentnie stał się obcym agentem. Nie bójmy się tego określenia, bo być może tak właśnie wygląda stan faktyczny. Odejście byłoby więc rozwiązaniem honorowym. Chyba, że mu nie dają odejść ze względu na partykularyzmy i partyjniactwo, co staje się coraz bardziej widoczne, a to już zahaczałoby o zdradę. W każdym razie pojawienie się afery "Srebrnej" przed żydowską konferencją o wojnie z "Iranem" można tłumaczyć na dwa sposoby: 1) rzeczywiście totalni znaleźli jakieś kiepskie kwity i grzeją, 2) jest to ostrzeżenie od USraela, żeby nie robił głupstw.
Anonymous
Wesele to trafna metafora. Przerobiliśmy triumf, flek, wkurw, kac. Czas na apatię i sen. Po anestezjologach przyjdą chirurdzy. A wczoraj usłyszałem podobne słowa jak "czujesz się jakby nic od ciebie nie zależało": "co możesz zrobić?". I od kogo innego, że "trzeba mieć wiarę".
Ryszard Surmacz
Bardzo ważny wpis. Dzięki
Jaworowski
>>No i splunięcie w twarze przez Trumpa...z pania ambasador...DOBRA ZMIANA...do d*** z taką zmiana!!!<<, Kolego, za dużo emocji z waści się sączy. Trochę zdrowego realizmu życzę. Rzym nie został zbudowany w jeden dzień. Nie zawsze jest gładko. Mnogość przeciwności jest porażająca, a przeciwnik silny jak nigdy przedtem. Lewacy, prusacy, bolszewicy wespół z żydostwem światowym, to przeciwnicy wyborowi. Wygramy lub zginiemy. Wygrana zależy od naszej jedności, sprytu i wiary w zwycięstwo. Nie poddawajmy się emocjom, bo to zły doradca. Wrogom zależy by siać panikę, niewiarę, defetyzm wśród nas. Pokażmy im środkowy palec i róbmy swoje. Najważniejsze to przekonać to zidiociałe społeczeństwo, że nie ma innej drogi niż ta, którą idziemy teraz, w przeciwnym razie wchłoną nas na następne wieki potomkowie III Rzeszy i bolszewicy, a żydostwo ogołoci nas z resztek niewielkich tego, co mamy.
Ryszard Surmacz
@ Marek1taki Przyznam, nie rozumiem co znaczy: Do NATO, które jest nam potrzebne w pierwotnej, antyradzieckiej formie, a nie poresetowej. (To samo dotyczy wchodzenia do EWG a wejścia do UE). W polityce wojennej żadne państwo nie jest odpowiedzialne. Tu decyduje gra sił. Nie nazwał bym Rosji docelowym partnerem USA. Partnerstwo jest rzeczą ruchomą, do tego stopnia, że nie można wykluczyć sojusz Iranu ze Stanami p.Chinom. Gł. wróg. to Chiny, i to jest stała pozycja. W 447 protestowała Polonia, polskie służby dyplomatyczne siedziały cicho, a nawet dochodziły do mnie głosy, że tonowały napięcia w Polonii. Tak, Bliski Wschód, to nie nasza bajka. Brak zasad na zewnątrz będzie zawsze, bo taki jest świat, ale chodzi o to, aby te zasady obowiązywały wewnątrz kraju. Tylko pojawia się pytanie - co dalej????? Pozdrawiam
Ryszard Surmacz
@Ptr Społecznie, nie powtórzy się, ale na szczeblach, które mogą pomachać pawim ogonkiem,zmieniło się niewiele. Ze stolca imperatorskiego patrzy się trochę inaczej. Sługusów traktuje się tak, jak na to zasługują. Sługusowi się nie płaci, bo nie tworzy problemów. Sługusa się wykorzystuje - do dna. My możemy unosić się honorem, ale skoro nic za nim nie idzie, nie ma znaczenia. Sami zrobiliśmy się bytem instrumentalnym. Skoro Amerykanie już tu są, to siłą faktu swoje wysiłki redukują, a za pobyt i tak zapłacimy my. Ale problem nie jest w Amerykanach, bo trzeba zadać sobie pytanie: co było by, gdyby ich tu nie było? Problemem są elity polityczne, które sami "wyprodukowaliśmy". 
Ryszard Surmacz
Wciąż aktualne jest pytanie, które tyczyło się do PRL: na ile musiał i na ile chciał? Dodałbym: na ile nie wiedział?
Ryszard Surmacz
Pytania dobre, ale bez względu na to kto rządzi, obawiam się, że kierunek, prędzej czy później,  byłby ten sam. Diagnoza, diagnozą, ale pytanie jak życie - co dalej? Co dalej? Kto? Jak? I z kim? 
Ryszard Surmacz
Bolesne to, ale w większości prawdziwe.
Ryszard Surmacz
Tekst traktatu bardzo cenny, ale co ja mam tu dodawać. Wszystko jak na dłoni. Czekamy na reakcję premiera. Tak, żarty już dawno się skończyły. Opowiedzieć się trzeba, ale opowiedzenie się bez struktur, bez myśli i kierunku działania niewiele daje. Jesteśmy, jak jelenie na rykowisku. Potrząsamy rogami, nie dla odstraszenie rywali, lecz dla zdobycia pięknej łani. Rozmawiałem kiedyś z młodym historykiem (chyba już pisałem), i co on powiada? Powiada, a co ja tam będę, co mam skończyć, jak większość powstańców i patriotów? Odpowiedziałem, że skończy gorzej, bo jak niewolnik. Wzruszenie ramion... Wychowanie, szkoła, media, propaganda... No widzi Pan, Olszewski, okazuje się ze dopiero po śmierci stał się wielki. A za życia miał wszystkie cechy inteligenta II RP. I było to dziwactwo. Nie wiem. Nie wiem.
Ptr
Wszystko co nas interesuje jest blisko wokół Polski. To i tak zbyt wiele dla kraju. Kto nas blokuje w rozwoju armii ? Coraz mniej , a nie bardziej zrozumiała jest ta polityka. Czy dlatego ,że zarządzanie nastrojami wyborców zmusza do bierności ?    W "Weselu " wszyscy zasnęli. Co oznacza ten sen ? Oznacza ludzi odsuniętych politycznie na bok, oczekujących na coś, zawiedzionych politycznie. Jeżeli ktoś prowadzi twoją politykę , wyraża niby twoje wartości, a ty jesteś odsunięty na bok, czujesz się jakby nic od ciebie nie zależało. Nie utożsamiasz się z tym co jest odgrywane przed oczami. Zapadasz w sen.
Jaworowski
Jabe>>>w miłość między narodami, myśleć z wieloletnim wyprzedzeniem, zmieniając rząd na faktycznie propolski.<< Propolski? Konkretnie kogo masz na myśli? Oprócz propolskiergo PISu  i Ruchu Narodowego, to sami zdrajcy ci pozostali.
Jabe
Braliśmy udział w holokauście, ale czy mieliśmy nań wpływ? Na czym polega czynność naszego udziału w wydarzeniach międzynarodowych? Chodzi o to, że jesteśmy wykonawcami? Charakter naszego sojuszu z USA, Izraelem i chyba jeszcze z Wielką Brytanią, jest dowodem na to, że sapitulowaliśmy. Owszem, widać na horyzoncie wyjście, ale ono jest nie do pomyślenia – zacząć prowadzić politykę realną, przestać wierzyć w miłość między narodami, myśleć z wieloletnim wyprzedzeniem, zmieniając rząd na faktycznie propolski. I teraz pytanie do tych mądrali, którzy twierdzą, że powstania były niepotrzebne – Gdzie to pytanie?
Zygmunt Korus
Stało się dużo złego dla naszej sytuacji w świecie (jesteśmy uwikłani przez sojusznika, warczące USA, którym rządzi ogon psa), bo nie ma już teraz dobrego wyjścia z całej sytuacji, gdyż sprawy zaszły za daleko. Skutki braku asertywności w polityce międzynarodowej na wszystkich kierunkach, 360 stopni dookoła. Konferencja Bliskowschodnia dla Polaków miała jednak jeden dobry skutek: otworzyła ludziom oczy na jankeskich ordynusów: takich buców, dostojników z USA, to tylko z komunistycznymi ruskimi można by teraz w przywołaniu porównać. Te dwa Majki..., oślizgłe z wyglądu, a butne, że o mało z nadęcia nie "rozpękły się" w Warszawie - toż  to obrzydzenie brało na takie dwa główne indywidua, przybyłe zza Oceanu (jak do bantustanu), patrzeć! I nie będą to tylko "pierwsze wrażenia". Ludzie się tylko będą utwierdzać w swoim już dobrym rozpoznaniu, gdzie PiS nas prowadzi... Montowanie koalicji wojennej pod flagą polską w obronie Izraela jest s...ństwem bez dwóch zdań. Brak słów!
Dark Regis
Panie Ryszardzie, proszę jaśniej co my będziemy musieli, skoro tylko Izrael wywoła wojnę na Bliskim Wschodzie? Oto jest tekst traktatu, proszę spróbować: nato.int PS: Wielka Brytania jest tu po stronie Niemiec i Francji. Ryzykujemy kompletną izolację w świecie przy groźbie bezpodstawnych wymuszeń żydowskich. youtube.com Oto jeszcze jeden konkret konferencji na temat "Iranu", którego nie ujawnią pisowskie media. Netanjahu oskarża Polaków ws. Holokaustu. Skandaliczne słowa: wiadomosci.wp.pl - Polacy kolaborowali z nazistami. Nie znam nikogo, kto zostałby pozwany za tego typu stwierdzenie - powiedział premier Izraela Benjamin Netanjahu podczas konferencji bliskowschodniej w Warszawie. Jego wypowiedź cytuje portal haaretz.com. Oto bezpośredni skutek grzebania prezesa w ustawie o IPN. Netanyahu on Polish Holocaust Law: Saying Poles Collaborated With Nazis Never Got Anyone Sued: haaretz.com Jeśli PIS nie zareaguje na to absurdalne oskarżenie, to znaczy, że zdradził sprawę polską! Trybunał będzie jak psu zupa. Jeszcze jedno, bo reakcja już jest, drodzy czytelnicy blogów. Pytanie czy skuteczna. Reakcja na "niedopuszczalne wypowiedzi". Będzie uchwała o odpowiedzialności za kłamstwa? niezalezna.pl Amichai Stein: polskie władze rozważają odwołanie szczytu Grupy Wyszehradzkiej w Izraelu po słowach Netanjahu: wiadomosci.onet.pl "Premier Polski "poważnie rozważa" odwołanie szczytu V4, który miał się odbyć w przyszłym tygodniu w Izraelu - podał na Twitterze izraelski dziennikarz Amichai Stein. We wcześniejszym wpisie zaznaczył, że kancelaria premiera jest "zaskoczona" wypowiedzią Benjamina Netanjahu o współpracy Polaków z Niemcami w czasie Holokaustu." PS: Teraz już widać wyraźnie, że to nie Iran był celem tej narady wojennej. To my jesteśmy jej celem. Czas się określić, drodzy Polacy, bo sprawy zapie... już pod górę jak pstrągi w szambie.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
  " Wszystko zależy od tego co mamy w głowach i sercach," - z tego co czytam to głównie sieczkę mamy we łbach. Pzdr
Anonymous
"jednak nie ma pewności czy mówimy o tych samych wartościach, gdy widzimy jak deptane sa nasze" Właśnie to chciałem przed chwilą powiedzieć: mamy takie same wartości jak reszta Europy i Amerykanie, ale wspólnie realizujemy cudze, a swoje deptamy.
Anonymous
Nie jesteśmy w sojuszu wojskowym z Izrealem. W ramach sojuszu NATO nie mamy interesów  by realizować izraelsko-żydowską politykę na Bliskim Wschodzie wzorem USA. Winą kolejnych rządów jest, że bezwarunkowo weszły do NATO. Do NATO, które jest nam potrzebne w pierwotnej, antyradzieckiej formie, a nie poresetowej. (To samo dotyczy wchodzenia do EWG a wejścia do UE). Stany Zjednoczone są Państwem niewiarygodnym. Nie odpowiedziały za zdradę w Teheranie, Jałcie, Poczdamie. Z ostatnich lat mamy przykład Ukrainy rozbrojonej przez USA z Rosją do spółki. Docelowym partnerem USA jest Rosja ze względu na potęgę Chin. Od czasu rewolucji 1917r. USA nigdy nie dążyły do upadku tego kraju. Tak jest i teraz. Rosja jest osłabiana, ale nie jest niszczona. Obecnie została umocniona wymuszoną potrzebą koalicji ze strony Iranu. To powtarzanie manewru z Białorusią, która jest sztucznie izolowana przez USA, Rosję, Niemcy i UE. Dokonano rozbiorów Ukrainy a propagandowo wprowadzono kult Bandery. Taka polityka jest wroga wobec Polski i całej Europy Środkowo-Wschodniej. Od wizyty Trumpa w Warszawie polityka USA wobec Polski jest całkowitym zaprzeczeniem deklaracji. Już po kilku dniach nastąpił wybuch wojny o sądownictwo, a kreowany lider Trójmorza został podcięty bezsilnością w sprawach krajowych. Jeżeli to nie był atak USA, to okazało się, że hipotetyczny sojusz nie funkcjonuje w zakresie wywiadu i polityki międzynarodowej. USA w kolejnych miesiącach pozwoliły na ataki UE i Izraela, a jednocześnie preparowały ustawę 447. Nie mamy więc żadnych zobowiązań do malowanego sojusznika, a zmiana okupanta nas nie interesuje. Skoro już była ta konferencja, to dlaczego nie omówiono kto doprowadził do wojny w Syrii, ani nie podniesiono kwestii okupacji wzgórz Golan, ani nie powołano komisji międzynarodowej do likwidacji arsenału nuklearnego Izraela. Zażyłość z Iranem nie jest nam potrzebna, ale tym bardziej nie jest potrzebna zażyłość z Izraelem, który nie ma co w Polsce szukać po wybuchach nienawiści do Polaków, a i po niesieniu pokoju na Bliskim Wschodzie ma wyrobioną opinię. W tym wszystkim nikogo nie interesuje stan faktyczny, a nie propagandowy. Iran jest tak samo szkalowany jak Polska, a my nie widzimy problemu szkalowania. Nie chodzi nawet o opluwanie nas przez złych, a potem wycieranie do czysta przez dobrych żydów. Chory jest brak zasad, o które tutaj chodzi, bo sprawa jest ideologiczna mimo narodowego i państwowego zakotwiczenia. Widać po efektach: koszty wojen i ustępstw ponoszą narody i państwa, zyski odnotowuje finansjera i światowa rewolucja ideologiczna.
Ptr
Wyraźnie widać , że administracja Trumpa jeszcze nie zrozumiała , że Pl.Krasińskich się nie powtórzy. Ten efekt wypracowali amerykańscy kongresmeni swoimi ustawami , dziennikarze amerykańskich mediów obrażający Polskę i pani/e ambasador uniemożliwiająca Polakom obronę przed tymi atakami, chroniąc te media. Być może prezydent Trump zasługuje na entuzjazm, być może slowa vice prezydenta możnaby brać serio i traktować z szacunkiem, jednak nie ma pewności czy mówimy o tych samych wartościach, gdy widzimy jak deptane sa nasze. Pl. Krasińskich się nie powtórzy. Możecie wywołać tylko  sztuczny entuzjazm, który zresztą nie przeszkadza naszemu obozowi prezydenckiemu i obu administracjom. Ale nie ma żadnej wartości. Polski patriotyzm jest trochę podobny do amerykańskiego, bo odwołuje się do podstawowych wolności dużego wolnego kraju. Jest katolicki , lecz nie sterowany przez papiestwo, i nie ma nic wspólnego z innymi religiami i ideologiami. Z tego powodu nie pasuje do tych religii i ideologii.  Nie sądze aby Iran, który nic od nas nie chce, tylko ma poparcie Rosji, miał być większym wrogiem od tych , którzy potencjalnie mogą skutecznie uderzyć w interesy naszego kraju. A wiele naszych strat ( w tym  indywidualnych) nie znalazło zadośćuczynienia, ani nawet odpowiedniego upamiętnienia. 
Do wpisu: Budowanie domu bez filarów
Data Autor
Ryszard Surmacz
No i tak to jest! Dodam, że bez patriotyzmu nie utrzyma się państwa, tak samo, jak bez miłości lub szacunku rozleci się każde małżeństwo. Amen
wielkopolskizdzichu
"Dlaczego nie korzysta się z naszej sprawdzonej tradycji?" Zakładając że pisząc  o sprawdzonej tradycji ma Pan na myśli, wspominki o czasach przewag, zachwyt nad przelewania krwi itp egzaltacje, to z tej mąki chleba nie będzie, bo nie na tym się buduje społeczeństwo. Tego rodzaju zagrywki  socjologiczne cechują słabe organizmy społeczne, które aparat przymusu zapędza do wspólnego kieratu polityką historyczną, a tych którzy nie łapią się na  to opium dla mas lub mają etos nieprzystający do obowiązującego w danej chwili wsadza się do łagrów lub wypycha się poza nawias  ludzi godnych szacunku. Krócej rzecz ujmując, nie ma Pan pojęcia co tworzy społeczność, czującą jedność i posiadającą gotowość poświecenia się wzajemnego. Nie są tym czynnikiem legendy i naciągane historyjki. Są nimi czynniki znacznie bardziej skomplikowane do odtworzenia po latach destrukcji. Jest to wzajemna zależność gospodarcza i wzajemny szacunek i to wszystko poparte wiedzą. Politykę historyczna czyli  pisząc jasno i bez ogródek, oszukiwanie społeczeństwa mogą prowadzić ośrodki władzy takie jak na Kremlu, a swojego czasu  w Reichstagu które mają zapotrzebowanie na mięso armatnie i strażników obozów koncentracyjnych. Polskie społeczeństwo potrzebuje tego co napisałem wyżej. Dlatego że w sytuacji geopolitycznej Polski jest to zdecydowanie bardziej przydatne, bez względu na koniunkturę. Chęć oddania zdrowia a nawet życia, pojawia się dopiero później, ale nigdy rozsądny człowiek  nie podejmie takiej, bądź co bądź ostatecznej decyzji bez przymusu, jeśli do tych którzy jego zdrowie i krew mają wykorzystywać pro publico bono , odczuwać nie będzie  szacunku i zaufania. Szacunek i zaufanie, nie zdobywa się pieprzeniem trzy po trzy na eventach u Rydzyka, Sakiewicza lub Karnowskich, podobnie jak u Michnika lub Lisa. Prężeniem się, na rocznicach też nie.  
Dark Regis
A chciałby Pan znaleźć absolwentów po studiach pokroju Szczerby i Pomaski, a może nawet profesora Petru? Jeżeli studia masowo wypuszczają GWno z dyplomami, to prędzej czy później to GWno musi zapchać wszelkie szpary w państwie i dla przeżycia będzie potrzebna interwencja jakimś kretem. Już pisałem, że nic nie pójdzie bez głębokiej orki państwa i w edukacji w szczególności, bo albo przygłupy będą nobilitować inne przygłupy, a zdolnych zsyłać na banicję, albo oddzieli się kasta, która będzie miała Polskę i resztę Polaków w ciemnej de. Jesteśmy obecnie w sytuacji gdy "wykształcenie" stało się kompletnie odklejone od swojego desygnatu odnoszącego się do zdrowego rozsądku. Stąd każdy ruch idioty sankcjonujący ten stan i betonujący układy może stać się tylko przyczynkiem do dalszej masowej emigracji najzdolniejszych Polaków. Zaproponujcie w końcu do diabła im coś innego, niż żydokomuna i w oparciu o zupełnie inne kryteria, niż kryterium poprawności intelektualnej, czyli "wykształcenia" wg żydokomuny.
Ryszard Surmacz
Dopiero dzisiaj odebrałem Pański komentarz. To, co Pan pisze jest całkiem możliwe. Trapostwa i kretynów nie brakuje. Jednak w artykule chodziło o coś innego. Zawsze stawiam za przykład II RP i jej wychowanie społeczne. Odpowiedzialność za wszystko, co nas dotyczy w kraju, zarówno w sferze duchowej, jak i materialnej mieści się w jednym pojęciu  - patriotyzm. Gdy tego poczucia odpowiedzialności nie będzie pożrą nas wszystkie wszy, karaluchy i myszy, boa każdy będzie się oglądał za kasą. Dopiero, jak straci wszystko, dotrze do jego świadomości konieczność istnienia patriotyzmu, jako lepiszcza. Ale wówczas będzie już pozamiatane. I co pozostanie? Z największym wysiłkiem i wyrzeczeniami powtarzać tę sama drogę. jaką przeszli nasi przodkowie i po ogromnych stratach dojść do przekonania, że patriotyzm jest potrzebny. Nie da się za wszystko zapłacić i na wszystkim  zarobić. To mentalność chłopów i niewolników. Gdyby takie podejście mieli: Mickiewicz, Słowacki, Norwid, Piłsudski, Dmowski, itd, to nie byłoby polskiej kultury. Pozdrawiam
Do wpisu: „Czyja będzie Polska?”
Data Autor
Ptr
To prawda, wczoraj ktoś o tym wspomniał. Były różne uniki. Chodzilo mi głównie o to ,że jawnie głosując bali się zagłosować przeciw lustracji , a wskutek tajnych rozmów duża grupa zmienia zdanie stanowiąc bufor bezpieczeństwa dla głosowania. I widać kto głównie walczył o zachowanie tajnego charakteru parlamentaryzmu w Sejmie.