|
|
Ryszard Surmacz Nie będę się z Panem przekomarzał, ale widzę, że mentalnie bliżej jest Panu do Niemiec niż do Polski. Pan nawet nie wyczuwa niestosowności tego, co Pan pisze. Na tym zakończę. |
|
|
Pani Anna Zdzichu okazuje się być przwdziwym "znafcom" kobiet jak widać. |
|
|
wielkopolskizdzichu Piszesz Pan o wywyższaniu się i jednocześnie na podstawie parodniowych obserwacji wyciągasz wnioski, ot logika.
Nie rozumie Pan tego, że w XXI w. budowanie struktur społeczeństwa na legendach, konfabulacjach i przekłamaniach ma krótkie nóżki.
Podobnie jak kupowanie głosów socjałem.
Obowiązkiem państwa polskiego jest rozbudowywanie wzajemnych obywatelskich relacji.
A to dlatego że nie żyjemy w Rosji, Niemczech lub w Chinach, ani w USA.
Komuniści przejęli władzę powołując się na legendę piastowską, Gomułka i Moczar na wspólnotę podziemia włączając w to AK.
Pan chce stworzyć nowego obywatela opowieściami o II RP.
Rząd obecny, na siłę wpaja przekonanie o doniosłej roli podziemia powojennego, robiąc z każdego gostka w rogatywce, rabującego mleczarnie, bohatera.
To co dzieje się dookoła Powstania Warszawskiego to jest kompletna chryja.
Schowano skrzętnie tragedię 180000 cywili ponieważ nie pasuje to do obrazu Powstańca przed którym uciekają tchórzliwi Niemcy.
Bilans zysku i strat nie pozwalałby na radosne śpiewanie piosnek powstańczych, puszenie się partyjnych bonzów i bieganie pyzatych dzieci z biało-czerwonymi opaskami.
Tacy jak Pan, w balona robicie naiwnych i siebie samych. |
|
|
wielkopolskizdzichu Komunistyczne uczelnie, mają wpływ na decyzje kobiet? Niech Pan posłucha wypowiedzi hierarchów KK i Rydzyka, jaką rolę przewidują dla kobiety w Polsce pod rządami PiS.
Kobiety, którym PiS uratował budżet od pierwszego do pierwszego głosują na tą partię. Te, którym socjal pisowski realizowany między innymi z ich kieszeni nie jest potrzebny, na Polskę, według projektu Rydzyka, nie zagłosują.
PiS swoją obłędną polityką medialną wpycha każdą rozsądną kobietę, albo w strefę nieuczestniczenia w wyborach, albo w ramiona KE.. |
|
|
Ryszard Surmacz Tak, i to jest pytanie!
Kobiety w naszej kulturze były bardzo szanowane przez mężczyzn, ale też kobiety szanowały swoich mężów. Polska była silna rodziną. To nie uczelnie ją rozwaliły, choć to właśnie kobieta decyduje o spójności rodziny, o jej jakości, poziomie i trwaniu. To raczej upadek cywilizacji i związana z tym demoralizacja - świat reklam oparty jest na najniższych instynktach, na podgrzewaniu chuci. Z obu stron. I nie jest to przypadek. Architekci chcą osłabić męski testosteron i podnieść żeński sugerując, że robią to dla uniknięcia wojen. Proszę zauważyć, że wśród młodzieży pojawił się rodzaj nijaki. Faceci nie dają rady, kobiety zaczynają brać górę, ale nie w sposób tradycyjny, dbając o rodzinę, lecz na wzór "nowoczesny". Efekt jest taki, że żaden mąż nie może być pewny żony, a żona męża. Dzieci pochłania zawartość internetu. I ten krąg przerwać może tylko powszechna tragedia, nic więcej. Taka to siła. Ale jak Chińczyków wypuszczą, to i z tym wszystkim zrobią porządek. Ale nie tak, jakbyśmy chcieli. |
|
|
Ryszard Surmacz Dla Pana papka była przez II wojną i papka jest drugiej wojnie. Nie wiadomo więc co tą papka nie jest. Drogi Panie Zdzisiu, może Pan posiąść całą wiedzę świata ziemskiego i pozaziemskiego, ale jak nie nabędzie się Pan identyfikował z własnym państwem, własną kulturą i narodem, to do śmierci pozostanie Pan niezidentyfikowanym obiektem ludzkim, którego nic i nikt nie będzie w stanie zadowolić. To droga przez mękę, na własne życzenie. Niepodległość, to przede wszystkim sposób myślenia, ale w ramach własnej kultury, bo poza nią, to już anarchizm. Polska kultura posiada szerokie ramy, ale ma też nieprzekraczalne granice. Inna specyfikę mają Ślązacy, inną Wielkopolanie, inna jest na Podlasiu i Lubelszczyźnie, inną mają górale. Wynoszenie siebie, czy swojej mikrokultury ponad inne i to jeszcze w pogardliwy sposób, jest po prostu głupotą. Pisałem już Panu kiedyś, że kilka dni spędziłem najpierw w Berlinie, potem w następne w Poznaniu. Nie widziałem różnicy. Proszę się nad tym głęboko zastanowić. Głęboko, bo z tego wypływa refleksja, którą można streścić: tak bardzo bym chciała, ale jeszcze bardziej nie chcę. To tyle i bez urazy.
|
|
|
Czesław2 Trzeba by jeszcze zastanowić się, dlaczego partię promującą dewiacje popiera 30% wyborców, w tym podobno w/g sondażu CBOS 65% kobiet, w większości z wyższym wykształceniem. Może po prostu przyczyna jest w "uczelniach" masowo produkujących mgr na kierunkach, które oblegane są przez kobiety. Jakie to kierunki, nie trzeba wymieniać. Krótko mówiąc, dwa pokolenia wychowane w uczelniach o komunistycznych korzeniach zrobiło swoje. |
|
|
wielkopolskizdzichu Niepodległość wymaga wiedzyi, a nie propagandowej papki którą Pan i podobni serwują Polakom od 1944 roku. |
|
|
Ryszard Surmacz Może użyłem zbyt dużo słów. To może krócej: dopiero wprowadzenie gender i LGTB zaczyna nas wyrywać z wirtualnej rzeczywistości. I teraz ważne zdanie dla ogólnego oglądu. My Polacy zapomnieliśmy, że żyjemy na historycznej autostradzie, na której prawom ruchu podlega całe 1000 lat naszych dziejów. One tam wciąż żyją i domagają się uznania. Uznanie jest sensem naszego oporu. Druga RP w stosunku do dzisiejszej Polski jest punktem odniesienia, dlatego, że pokazuje na czym polega wolność, co to jest niepodległość i co to jest polskość. Tamta Polska była broniona czynnie do 1963 r., obecna nie może się dogadać w sprawach fundamentalnych i już od dawna jest bezbronna.
Oczywiście, że trzeba dyskutować, ale chaos, jaki się pojawił nie rokuje niczego dobrego. Media biją pianę, politycy zbierają punkty, niektórzy się odgrażają, ale gdy przyjdzie stanąć na barykadach, trzeba będzie się wysilić, to zostaną babcie i dziadkowie, u pozostałych jakoś chętnych do tego nie widać. Polacy, jak zwykle się wykrzyczą, a dzieci pozostawione zostaną samym sobie. Jak na zachodzie.
Mój wpis jest jasny: jak to się dzieje, że 5 procent obywateli potrafi wciągnąć w bezsensowną dyskusję 95 procent polskiego społeczeństwa? Dodam więc, dlaczego 95 % Polaków nie jest w stanie LGTB potraktować, jak intruza i wpuszcza sobie szczura do domu, a potem zaczyna z nim jeszcze dyskutować. Dyskusja oznacza jakąś równoprawność i do pewnego stopnia jakąś akceptację. Czy to nie jest jasne? Nie dyskutuje się z każdym, lecz dyskusja musi mieć odpowiedni poziom, a dyskutant odpowiednie przygotowanie i dobrą wolę. Czy to jest "dziwna normalność"? Nie, to podstawa do poważnego traktowania nas przez innych.
No widzi Pani, tylko dwa zdania, a tak trudno je zrozumieć. Pozdrawiam |
|
|
Ryszard Surmacz Panie, Pana nie jest już nic w stanie wyleczyć. Pan nawet nie wie co to jest niepodległość. W Prusach takie pojęcie nie istniało. |
|
|
Ptr Czy PiS dysponuje jakimiś tytułami literatury, pod którymi mógły się podpisać ? (Może PiS nie potrzebuje tego. Tak też można ze względu na walkę polityczną. Ale na dłuższą metę trzeba też mieć silną tożsamość.)
Albo na przykład w TVP INFO mieć 10 min. program w weekendy , gdzie reklamowano by jakieś wartościowe książki, koncerty, inne imprezy, kultury wysokiej, albo przynajmniej zawierającej jakiś ciekawy wkład intelektualny i nie będące ofensywą neomarksistowską. Takie programy jak Dance, czy disco polo uznajmy za neutralne, niezbędnik pop. Ale potrzebne coś co daje do myślenia. Prawda jest taka , że cała intelektualnie ciekawa sfera jest poza głównym nurtem zjednoczoej prawicy, nie mówiąc już o opozycji.
Był i jest problem. Nie dziw , że ludzie są wkurzeni. Demokracja jest chorym systemem. Sprowadza się do zarządzania nastrojami przez środowiska mające kasę , media i w zasadzie działa w skali międzynarodowej. W oparciu o trendy geopolityczne. Dlatego ciągle usprawiedliwiamy wszelkie błędy PiS, które jest niesuwerenne i nic nie może.
Z drugiej strony prawica zanim wyartykułuje hasła buntu ( co właśnie robi ) musi przedstawić alternatywny program. Czyli pozytyw. |
|
|
Ryszard Surmacz To prawda, ale drugą prawda jest też to, że jak rząd da się wziąć na huki, to sam stworzy na siebie skuteczną metodę, za pomocą której go rozbiją. To jest walka o polską świadomość i po to wybraliśmy rząd, aby pomógł nam tę pustą dotąd kulturową bańkę wypełnić treścią. Skuteczność wrzasków wyzwala poczucie bezkarności. Problem jest więc poważny i trzeba podejść do niego poważnie. Pozdrawiam |
|
|
Ryszard Surmacz Może być uderzenie w 500+, ale również można to określić, jako: nie chcieliście uchodźców, macie LGTB; jak obronicie się przed tym, to damy wam następną pigułę, aż do skutku. Od jednego z lewaków słyszałem takie stwierdzenie: PiS ma ciągle jakiś problem: wczoraj uchodźcy, dziś LGTB. Pocieszeniem jest jednak to, że nasza kultura dobrze sobie radzi w okresach napięć - jednoczymy się. Tym razem droga jest jednak dłuższa, bo ten obraz o którym Pan pisze, a który ma czekać nas za 20 lat, dziś jest już faktem. Flejostwo i bylejakość królują. Proszę zapytać młode dziewczyny (te normalne), jaki mają problem ze znalezieniem równie normalnego faceta?
Kwestia kultury - oczywiście, rynek książek, teatru, filmu, ba, każda dziedzina, może prócz muzyki, to rozkład. Płaci się za opluwanie chrześcijańskich i polskich wartości. Z tego można dobrze żyć.
Ewangelia, chcemy czy nie, była ona i jest podstawa naszej cywilizacji. Niestety, sam Kościół ma z nią problemy. A jak są głębokie, świadczy fakt, że księża kryją się, chcąc uchodzić za cywilów. Widać to dobrze w pociągu, czy autobusie podczas rozmów, zwłaszcza telefonicznych. Ogólnie, problem jest poważny. |