Otrzymane komantarze

Do wpisu: Inżynier czy humanista?
Data Autor
jazgdyni
Przeczytaj,przeczytaj... Powoli się rozkręcam.  
jazgdyni
Oj kolego! Jak na specjalistę nauk ścisłych nie mamy wiedzy, że "kwantowa fala" oznacza kwantowe możliwości? A kwantowe załamanie oznacza przejście od możliwości do faktu. Ciężko więc nam będzie nam rozmawiać.
Dark Regis
Nie taka znów stara. A co do AI, to są dwa różne pojęcia" pierwsze można nazwać inżynierskim i jest to po prostu zestaw metod i algorytmów, zaś druga to ta właśnie zmora humanistów. Co do pierwszej też nie ma dobrych wieści, ale tym humaniści mogą się z powodzeniem zająć. Chodzi o generowanie medialnego Matrixa za pomocą algorytmów sztucznej inteligencji i wymyślenie skutecznej metody walki z tym. To jest realna broń masowego rażenia, a ta świadomość na drutach i routerach to chwilowo fikcja literacka. New AI fake text generator may be too dangerous to release, say creators: theguardian.com
Ryszard Surmacz
Kiedyś zaprosiła mnie na chatę, posadziła koło mnie mamę i dała niesłodzoną herbatę. Taki przypadek zdarzył mi się w życiu (potem mama mi się bardziej kłaniała niż ona, która zaprosiła mnie na herbatę). Zapowiadałeś wielka rozprawę, no i gdzie ona jest. Przygotowałem się duchowo, czekałem i co? Pozostała tylko mama? Problem jednak jest. Część fizyków nie uznaje Boga, a druga część go uznaje. Czy ci, którzy uznają są bardziej leniwi, naiwni, czy po prostu - są wierzącymi? No, ale przeczytam tekst raz jeszcze i może wówczas...
Dark Regis
Jeśli wszystko jest nieciągłe, to skąd nagle fala, która ma się załamać, hę?
jazgdyni
Całe twoje rozumowanie opiera się na bezwzględnym założeniu, że to z materii tworzy się świadomość. Więc jak tą materię odpowiednio skomplikujemy, nauczymy pewnych rzeczy, to w końcu musimy dojść do twardego AI. Sorry -nie da rady. To nie mrówka Langtona [ pl.wikipedia.org , langtonant.com ] Postaram się przekonać, że to świadomość tworzy wszystko. Nawet materię.
jazgdyni
Aha! Jeszcze czego! Kwant to porcja. Czyli już nic nie jest ciągłe, liniowe. Są i rządzą nieciągłości. Wg jednej koncepcji sir Rogera Penrose myśl powstaje, gdy następuje załamanie fali kwantowej. To sięimciu dopiero zaczyna. I wychodzimy poza przestrzeń i czas. Czyli gdzie? Do Boga? Ps. Będę musiał porozmawiać z Mirkiem Dakowskim. Wprawdzie to fizyk jądrowy, ale ma dużą wiedzę o mechanice kwantowej i o Bogu.
Dark Regis
Nic z tego, mechanika kwantowa niczego nie rozwiązuje. Jest to tylko jeden ze sprawnych rachunków, który pozwala na przewidywanie wyników pewnych eksperymentów, ale nie wszystkich. Na przykład w wysokich energiach zaczyna się łamać.
jazgdyni
Cybie podejrzewam, że masz infekcję na trwałe wbudowaną i dobrze ukrytą. Mam podobnie z pewnymi stronami na świetnym Dellu, który kupiłem jako poleasingowy z pewnej korporacji. Ich informatyk wstawił im blokadę stron, żeby zanadto nie hasali po internecie.
jazgdyni
Jakie napinanie Zygmuncie? Prężyłem go jak byłem młodszy...
jazgdyni
Święta prawda Ryszardzie! Stanie się tak, jak zrozumiecie mechanikę kwantową.
jazgdyni
Imciu -to już odległa prehistoria.Może 10lat stara.
jazgdyni
Gdzie w mózgu zlokalizowana jest pamięć  ??? Gdzie jest ten cholerny twardy dysk?! A może... nie jest ona umiejscowiona w mózgu, tylko gdzieś poza naszym ciałem? W takiej powiedzmy chmurze? I to takiej nieco innej - kwantowej. A to oznacza -poza czasem i poza przestrzenią. Podobnie jak ten paskudny elektron Erwina Rudolfa Josefa Alexandra Schrödingera, który potrafi być na raz w dwóch różnych miejscach. Może też macie inną koncepcję. Jakieś pomysły? A jeszcze gdy tam też jest nasza świadomość, oczywiście kwantowa krąży tam sobie w tym NIC z którego w Wielkim Wybuchu powstał cały Wszechświat. I tu należałoby głęboko podyskutować o świadomości. Tęgie głowy z Torunia, z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika nie chcieli dyskutować i zamknęli Forum kognitywistyki. To ich, w ich poważnej religii ateizmu bardzo przerażało. Śmiem prognozować, że newtonowski, materialistyczny ogląd świata powoli się kończy. A materię tworzy właśnie kwantowa świadomość. "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga,  i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało."  
jazgdyni
Witam szanownych Panów! Miło oderwać się od pospolitej nawalanki.Choć widać, że Zygmunta to podnieca. Lecz całe towarzystwo jest Szanowne, jeżeli decyduje się dyskutować na tematy niecodzienne, chociaż fundamentalne. Jeśli można, powróćmy do początku. Powróćmy do naszej dychotomii -inżynier vs. humanista. Użyłem tego symbolicznie, by stworzyć grupy dwie: tych, co realizują różne koncepcje z materialnym końcowym efektem (auto, komputer) oraz tych, których koncepcje i efekty są czysto werbalne i pozostają tylko w postaci słów. Lecz użyłem tej dychotomii, która przecież zawsze się uzupełnia w stosunku do konkretnej sytuacji i konkretnego kontekstu. Porzućmy więc te rozróżnienie, może pamiętając tylko, że ci pierwsi potrafili w myślach wiele sobie policzyć, a ci drudzy nigdy nie mieli wątpliwości, czy ..uj pisze się przez samo "h", czy przez ceha. Jak to często w takich dyskusjach paru myślących otwarcie ludzi, zeszliśmy na temat umysłu i Graala kognitywistyki - świadomość. Mała dygresja na początek, bo chyba prawdziwie stwierdziłem, że tu jesteśmy ludźmi myślącymi i otwartymi.Co ja przez to rozumiem i każdy ma prawo się nie zgodzić: Dość wcześnie w naszym rozwoju fizycznym, to, co nagromadzone przez uczenie się oraz warunkowe wzorce reagowania zaczyna panować nad zachowaniem mózgu, mimo, że wszechstronny umysł jest zawsze otwarty na nowe kreatywne zabawy. Jeżeli nie zaangażujemy kreatywnej mocy umysłu, nie będziemy pielęgnować pierwotnych spostrzeżeń, to procesy drugorzędnych spostrzeżeń, połączone z odtwarzaniem na podstawie pamięci, zaczną dominować. W ten sposób twórcza wolność splątanej hierarchii mózgu zostaje zastąpiona przez warunkowaną, prostą hierarchię wyuczonych programów. W taki sposób tworzą się silnie ugruntowane poglądy, schematy, uprzedzenia, czy dogmaty (w sensie greckim) i zostaje niewiele miejsca na swobodną kreatywność. Często takie skrajne egzemplarze nazywamy - "zakuty łeb". Na moje spojrzenie, na tym portalu, o pewnym standardzie intelektualnym, co by nie powiedzieć - dość wysokim, nie ulegających szablonowemu myśleniu jest może 20 - 30%. Reszta jest w szponach standardów (ciekawa jest tu, może przypadkowa, korelacja z procentowym rozkładem poziomu IQ powyżej 135, co standardowo uważa się, że jest się osobą inteligentną. Takich ludzi, niezależnie od kraju jest około 30% (co np. podważa sens demokracji)). Reszta zazwyczaj wyraża tylko poglądy i myśli utrwalone i przechowywane w pamięci. Dyskusja z nimi jest dosyć ciężka i raczej mało twórcza. No i dalej swobodnym torem slalomu giganta - napisałem dopiero co "przechowywane w pamięci" Tymczasem nawet nasza wspaniała profesor Jagodzińska z UW (ciekawostka - pani prof. światowej sławy autorytet psychologii pamięci nie ma w Wikipedii. Jest natomiast Anna Jagodzińska - modelka...ciekawy kraj) nie wie GDZIE W MÓZGU JEST ...CDN  
Ryszard Surmacz
Dzięki
Ryszard Surmacz
Dobrze, ale wstrzymajmy się z dialogiem, do czasu polemiki z Januszem.
Dark Regis
Proszę zainstalować sobie blocker skryptów w przeglądarce. Skrypty kradną dane o kontach pocztowych, węszą za śladami haseł, logowań do banków, a u mnie ostatnio jeden z nich samodzielnie wyłączył właśnie taki blocker, czyli przekonfigurował mi przeglądarkę. Jednak nie będę douczał nikogo przygodnego przykładami kodu ;) To nie są żarty i Admin na to nic nie poradzi.
Dark Regis
Jest jeszcze gorzej, albowiem nasza cywilizacja (technologia i informatyka) nie dotarła jeszcze nawet do odkrycia tajemnicy życia, nawet tych pierwotniaków. Jest tak zafiksowana na żydowskich bajkach, że po prostu nie radzi sobie ze stresem badania kompletnie nowego obszaru rewolucyjnych koncepcji. No bo jak coś jest już idealne i stworzone przez Boga, to po co badać? Wtedy właśnie rodzi się myśl o spaleniu książek, a zaraz potem heretyckich pisarzy. Myli się tu dwa kompletnie różne pojęcia jakimi są nauka i gnoza. Nauka, to najkrócej metoda naukowa, która gwarantuje pewną odporność na ideologie i głupoty, zaś gnoza, to przecież badanie Pisma poprzez liczenie w nim samogłosek i przecinków, albo doszukiwanie się w bajkach starożytnych żydowskich pasterzy cytatów z podręczników mechaniki kwantowej. Tak właśnie wygląda gnoza i to ona najczęściej zwalcza prawdziwą naukę, żeby ją zastąpić jakimś kultem. Są oczywiście prekursorzy nowych kierunków, ale jeszcze nieliczni i zagłuszani przez tłum. Przykładem niech będą nauki z przymiotnikiem "syntetyczny", jak biologia syntetyczna, fizyka syntetyczna, kosmologia syntetyczna itp. Chodzi o to, że jest to na razie - czyli dopóki nie wylądujemy na obcych zamieszkałych planetach ;) - jedyna droga do poznania odpowiedzi na palące pytanie: Czy jest możliwa alternatywa? Czyli np. w przypadku syntetycznej biologii alternatywny sposób kodowania oparty na znanym DNA, jakieś inne sposoby kodowania oparte o inną chemię niż DNA, albo w ogóle jeszcze nam nieznane formy replikacji obiektów złożonych z materii we Wszechświecie. Replikacja jest jednak bardzo słabym warunkiem na potwierdzenie życia, bo replikują się nawet polimery. W przypadku fizyki syntetycznej chodzi o odpowiedź na pytanie, czy możliwe są jeszcze inne oddziaływania, cząstki, czyli po prostu czym w tym wszystkim jest materia i jak się pojawia. Oczywiście jest to związane z syntetyczną kosmologią, która dziś już nie potrzebuje ostro zarysowanych granic, dzielących ją od "rozsądnej" kosmologii, gdyż częścią jej jest np. teoria strun, bran i wszystkie dziwne koncepcje wieloświata (multiversum). Właśnie niedawno pisałem tu o teorii strun i podstawowym jej problemie, jakim jest niemożność doszukania się w niej śladów "materii", czyli np. modelu standardowego cząstek (wykład prof. Meissnera). Ale sam teoria jest piękna, aż dech zapiera :] Prof. Krzysztof Meissner: Nieskończoność w fizyce: youtube.com
Dark Regis
Kiedyś linkowałem serię dobrych filmów, które traktują o tych zagadnieniach. Mam na myśli serię "Closer To Truth". Nikt nie zmusza nikogo, żeby przyjmować to na wiarę lub za dogmat, ale można to potraktować jako dobrą podstawę do dalszej dyskusji: 1) Dlaczego świadomość jest zagadkowa: youtube.com 2) Czy Wszechświat jest symulacją: youtube.com 3) Czym jest wolna wola: youtube.com 4) Skąd się wzięły prawa Natury: youtube.com 5) Czy ludzie mają duszę: youtube.com I jeszcze to. Tu jest o tym, o czym właśnie mówimy: 6) Czy ludzie mają duszę: youtube.com
Ryszard Surmacz
Dobre pytanie. Trudno powiedzieć, ale przez około 2 tygodni nie mogłem wejść na portal. Portal przechodził jakąś rekonstrukcję (reorganizację?). Mój program i komputer po rekonstrukcji był taki sam, jak przez, a dostępu nie miałem. Obszedłem poprzez wykorzystanie innej przeglądarki. Nie wiem natomiast, jak długo będę z niej korzystał. Kiedyś zablokowano mi pocztę na gmail. Po dwóch miesiącach, z ciekawości wszedłem, i o dziwo była aktywna. Jak można blokować przed wyborami, to tym bardziej po ich zakończeniu. Zdobyczy nie oddaje się.
Ryszard Surmacz
To ostatnie zdanie, jest typowe dla umysłów podległych. Ale dopóki nasza cywilizacja (technologia i informatyka) nie dotarła do odkrycia tajemnicy duszy, nic nam nie grozi, chyba, że w drodze do stworzenia własnego nieba i wykreowania swojego boga, sami się  pozabijamy. Jeżeli natomiast, gdzieś w najtajniejszych archiwach USA, Chin, Japonii. bo już nie Niemiec, jest skrywana tajemnica życia, to rzeczywiście już jest gorąco i bardzo niebezpiecznie.  
Ryszard Surmacz
@ Zygmunt Korus Nie mam wrażenia, aby ktokolwiek z nas "się napinał". Taka dyskusja to chyba jedyny sens i zapłata za to nasze pisanie. A co złego w symulacji (simulacrumowaniu) ? Pana też zapraszamy do sięgnięcia do swojego doświadczenia włoskiego. Jako inżynier-artysta ma Pan wiele do powiedzenia. Tylko trzeba wyjść z własnego podwórka.
Ryszard Surmacz
No właśnie, uświadomiłeś mi Waszmość, że ta sztuczna inteligencja nie jest aż tak niebezpieczna, jak się o niej mówi. A więc próg możliwości współczesnej technologii jest bliżej, niż myślimy. Po osiągnięciu tego progu, o czym już pisałem,  będą potrzebni humaniści, którzy opanują to wszystko, a więc zdefiniują tę przestrzeń, którą wytworzyła cywilizacja i inżynierowie. Definicja religijna powoli staje się coraz mniej przekonywująca - i nie jest to wina Kościoła, choć on sam się do tego przyczynił. Nadchodzi więc nowa epoka, o której jeszcze niewiele wiemy. I do tej epoki mogą nas przygotować tylko humaniści, ale nie ci lewaccy, czy emigranci PRL-owscu, lecz ludzie prawdziwego renesansu. Nie używam pojęcia kognitywistyka, bo jest ono tyle modne, "niecodzienne", co populistyczne. Mogę się mylić, ale tak mi się wydaje. To jakieś połączenie politycznej psychologii, politycznej socjologii i inżynierii genetycznej. Gdyby człowiekowi amputować zło (co jest niemożliwe), które w sobie nosi, to może wycieczki wgłąb duszy przyniosłyby dobry skutek, ale skoro to jest niemożliwe, to od razu sami siebie wstawiamy na tory, które prowadzą w nieznane. I nie jest to kosmos, lecz gorzej, bo ta droga otwiera pola, których lepiej, aby człowiek nie poznawał, bo natychmiast zniszczy sam siebie. Oczywiście, tej drogi zablokować nie można, bo taki jest świat i taka natura człowieka, ale od tego są humaniści, aby przestrzegali przed następstwami. Coś określić i przewidzieć się da. Dzięki.
Ryszard Surmacz
Ok., ale zapowiadam, lekko nie będzie. Obiektywizując - tylko takie (zapowiadane) dyskusje, i jeszcze napisanie książki, są w stanie przestawić intelektualne koryta. Chociaż ostatnio wszystko idzie na łatwiznę, a to bardzo zły omen.
Dark Regis
Ale my teraz nie rozmawiamy ani o Bogu, ani o krasnoludkach ;)