|
|
to musi stawić się razem przed obliczem Pana,bo to taka kopia zapasowa naszych uczynków i lepiej mieć go ze sobą,bo zapiski tam dokonane mogą się różnić od tych na cieniu!Tamtejszy skryba też mógł przeoczyć i nie zapisać wszystkie dobre uczynki,mało to osób o tym samym nazwisku i imieniu a nie chciało mu się porównać peselu!Nie kradnij to nie będziesz szczuty Brysiem i podczas ucieczki nie zgubisz swojego cienia .Pozdrowienia. |
|
|
tsole Dobry nick sobie wybrałeś bo wciąż błądzisz. Mnie nie odbiera się łopatologicznie (dosłownie), tylko symbolicznie (poetycko).
Cień w przestrzeni fizycznej to obszar, do którego nie dociera światło.
Od cienia trudno się wyzwolić (Twojemu Brysiowi się udało). Ale sam znika, gdy brak źródła światła.
Ale cień w przestrzeni duchowej to sumienie. Towarzyszy nam nieustannie.
A kiedy znika? Gdy brak źródła Prawdy. I gdy już nie jest potrzebny – czyli po Drugiej Stronie.
Ja jestem jeszcze po tej stronie, stąd czuję sie uzależniony od sumienia, czego każdemu życzę - jesli tylko chce osiągnąć zbawienie wieczne.
Poezja to jednak potęga! |
|
|
też tak kiedyś myślałem,że cień jest powiązany ze wszystkim na co pada światło.Błądziłem,to nie jest prawda ,dopiero doświadczenie uczy i poprawia błędy.Poszczułem kiedyś złodzieja swoim Brysiem ,taki zajadły ,że jeża gryzie i co się okazało,gościu zaliczał już piąty płot a jego cień był dalej w miejscu startu i rozglądał się za właścicielem.Nauka to jednak potęga! |
|
|
to go wywiozę do Łoszyngtonu i niech to robi na grządkach żony obamy-obamowicza ,jakoś tej dwójki nie lubię,a nasz kot będzie miał za co.O,wiem za brak tarczy antyrakietowej! |
|
|
tsole aleś sobie wątek wybrał do analizy :) |
|
|
to co czcigodny autor pisze,niemniej mam na uwadze,przestrogę aby malutcy zbytnio nie angażowali się w czytanie i analizowanie Pisma Świętego bo to może spowodować zamęt i sprowadzić na manowce,niestety nie pamiętam ani kto ani kiedy te mądre słowa wypowiedział. |
|
|
Z pokora wyznaja ,ze to ja bylem trenerem tego bydlecia..:))
Za cholere nie moglem go nauczyc aby "to robil"do kuwety... sorki...:(( |
|
|
to powinien robić u siebie do kuwety a nie nienawistnie sąsiadowi w marchew czy inny ogórek!To bydle było specjalnie szkolone! |
|
|
Bledne zalozenie.
Przenigdy sie nie zgodze aby kazdego nas z osobna ,stosunek do rozumienia naturalnych potrzeb zwierzat domowych,okreslal nasze wzajemne stosunki miedzyludzkie..
Sugeruje lepsze zrozumienie drugiego czlowieka i troche wiecej Dobrej Woli.. |
|
|
ho,ho to wcale nie taka błaha sprawa.One maja paskudny zwyczaj robienia na grządkach dołków,wypełniania ich a póżniej to starannie zakopują.Po kilku wizytach teren jak po przejściu armii sowietów,goło i pustynia przez rok.Trzymać sierściuch na swoim to nikt nikomu łaski nie będzie robił ani póżniejszych dywagacji na tle religijnym.Pozdrowienia. |
|
|
za odpowiedź. Oczywiście stoi tam wiara, ale i ona jest łaską, stąd można się na św. Jakuba powołać, a on podkreśla ważność tego drugiego członu jakim są uczynki. A bez nich nasza wiara/łaska od Boga próżna jest (jak cymbał brzmiący). Pozdrawiam Pana. |
|
|
tsole Tyle, że dokładnie stoi tam „Wiara bez uczynków martwa jest” (Jk 2, 26). Ponieważ wiara jest łaską, więc zdanie to oznacza, że na tę łaskę trzeba się otwierać. Czyli odpowiadać uczynkami. To miałem na myśli, pisząc, że "możemy się starać wystarczająco godnie za tę łaskę zrewanżować."
Pozdrawiam |
|
|
Jeśli już o łasce i dobrych uczynkach, to należy wprowadzić wyjaśniający fragment ze św. Jakuba (łaska bez uczynków martwa jest...itd.), który został usunięty przez protestantów ze swego kanonu, bo nie "pasował" do wywodów Lutra. |