|
|
tsole Przychodzisz tu i zamiast merytorycznych uwag wpisujesz jakieś bzdety o kotach, potem zarzucasz mi mącenie w umysłach, a gdy proszę o konkrety, gdzie mijam się z nauką KRK, sugerujesz że jestem oszustem. Dałeś wystarczające podstawy zaglądającym tutaj, kogo tak naprawdę reprezentujesz. A ja mam zwyczaj takich ignorować. Żegnam. |
|
|
bo są wolnymi ludżmi.Ja co chciałem się dowiedzieć to się dowiedziałem.Ludzie z reguły są ufni i na myśl im nie przychodzi ,że ktoś świadomie ich oszukuje ,nawet kapłan,przykład Jasienica i Lemański.Na tej konstatacji dyskusję kończę.Czy znam się na reklamie i pijarze,jeśli coś znaczy dokument wystawiony przez urząd naszego kraju to chyba tak[może połowicznie]. |
|
|
tsole Drogi błądzący! Czy ja Cię do czegoś zmuszam albo choćby zachęcam do lektury moich wpisów? Jesteś człowiekiem wolnym - chcesz - czytaj, nie chcesz - nie czytaj, ale nie insynuuj bezpodstawnie bliźnim bo to bynajmniej chrześcijańskie nie jest. A na piarze to się znasz jak ja na surfingu.
Zamiast mi tu spamować proszę podać konkretne zarzuty, w którym miejscu te wpisy są niezgodne z nauką Kościoła i na jakie to pytania nie udzieliłem odpowiedzi. |
|
|
nie udziela odpowiedzi,stosuje sztuczki magiczki,nic nowego i tradycyjnie podpiera się cytatem z Pisma Świętego.Nie przez przypadek stałem się taki upierdliwy,jeśli amator bierze się za katechezę zawsze bacznie nadstawiam uszu.Nie ma czystego pijaru tak samo jak czystej reklamy,jeśli bierzesz za to kasę to musisz działać tak jak płatnik sobie życzy,sumienie idzie wtedy do sakiewki ,innej opcji nie ma.Tsole odgrywa dzisiaj rolę celnika ale niech nie liczy ,że sytuacja się powtórzy.Jest wolnym człowiekiem i sam dokonuje wyborów a o końcu to ani on ani ja decydować nie będziemy.Pozdrowienia. |
|
|
tsole Przede wszystkim nie masz pojęcia co robię zawodowo a próbujesz a priori, na podstawie własnej wiedzy, mnie osądzać. Nieładnie. Człowiek o Twoich horyzontach (na ile je rozpoznałem) winien wiedzieć, że PR PR-owi nierówny. Ja np. pracuję w przemysle, i to w takiej branży, gdzie nie da się uprawiac czarnego PR-u, bo ona jest specyficzna i wszyscy znają sie jak łyse konie, tak ze nic nie da się naściemniać, choćby się chciało. Poza tym PR to nie tylko kreacja wizerunku ale także (powiedziałbym wręcz przede wszystkim) komunikacja - zewnętrzna i wewnętrzna. W kwestii tej ostatniej: zabiegi utrzymywania poprawnych relacji między pracownikami (opartych na poszanowaniu i miłości, a nie na konflikcie) chyba jak najbardziej chrześcijańskie są, nie uważasz?
Powiedzmy jednak, że macie (Ty i Błądzący) rację - że PR jest niemoralny w ogóle. Przy tym założeniu renoma społeczna tego zawodu kojarzy mi się z renomą zawodu celnika w czasach Jezusa. A On wziął sobie celnika za apostoła i kronikarza, na co zgrzytaniem zębów reagowali faryzeusze. Wygląda na to, że swoją reakcją (Ty i Błądzący) zgłaszacie akces do tego grona.
Z szacunkiem, tsole |
|
|
Drogi Bracie.
Zaczne od tego twojego sformulowania :"Osądzasz mnie bezpodstawnie (bo na podstawie powierzchownego oglądu, malutkiego wycinka mojej działalności)"...
Twoja dzialalnosc i aktywnosc zwiazana z twoim zawodem nie jest wcale taka mala.
Sledze ta "wasza" tutaj polemike i musze stwierdzic,ze on ma wazny w niej argument.
Oczywiscie "przegina" w interpretacji powodow ,twojej tutaj obecnosci.
Niemniej "owoce" twojej dzialanosci zawodowej zaklamuja rzeczywistosc.
Rzeczywistosc,ktora stworzyl i tworzy Pan Nasz i Brat.
Wiem,ze zgodzisz sie ze mna ,ze jest to jedyna i Naturalna Rzeczywistosc
Twoja proba obrony i owocow tego co robisz za pieniadze ,nie jest i nie moze byc udana.
Wpadasz w "objecia" Relatywizmu.Wiesz jednak jakie sa konsekwencje tej drogi i jak sie ona konczy.
Nie mam zamiaru cie osadzac.Pisze o czym zapewne sam doskonale wiesz i rozumie jak musi byc ci trudno pogodzic co robisz ze swoim sumieniem.
Ja w przeszlosci zrezygnowalem ze swietnie oplacanej pracy dydaktycznej na Uniwersytecie.poniewaz nie potrafilem pogodzic wlasnego sumienia z wymogami stawianymi mi przez Senat uczelni.
Pamietam,wydawalo mi sie wtedy w swojej pysze,ze to koniec mojego zycia.
Jak sie teraz okazuje byl to poczatek mojego PRAWDZIWEGO ZYCIA..
Czsami warto sie zastanowic co inni ludzie maja do powiedzenia.
Bowiem niezbadne sa drogi Pana i moze uzyc naszych adwersarzy do czynienia Dobra.
ps.Zalaczylem tutaj komentarz do tematu "lASKA"..niestety nie ukazal sie. |
|
|
tsole a jak się chcesz bawić w kontrolera, to zatrudnij się w MZK. |
|
|
leżący na glebie i na dodatek leniwy prosi o akt łaski,wskaz dobrodzieju linki do twojej katechezy tam gdzie pisujesz,na dodatek niedowiarek... |
|
|
tsole Pozdrawiam wzajemnie! |
|
|
tsole teksty te regularnie ukazują się - za wiedzą i zgodą władz kościelnych - w magazynie parafialnym i regionalnym dodatku do Niedzieli. |
|
|
czy dla dzieci czy dorosłych potrzebna jest zgoda i upoważnienie władz kościelnych i Twojego biskupa diecezjalnego,jeśli nie to szerzysz herezję! |
|
|
nie sprowadził !!! Błądzący otrzymał "łaskę" tzw.wodolejstwa (ach te szkolne czasy!).
Elokwentnie nie znaczy treściwie.Jeśli odcedzimy treści komentarzy,naprawdę niewiele zostanie.
Pozdrawiam pięknie. |
|
|
tsole zawsze dobrze jest posłuchać człowieka światłego. Nie wiem, w jakim piarze działałeś, ale twierdząc, że każdy PR jest kłamstwem dowodzisz, że nie masz pojęcia o czym mówisz. Pan powiedzial: Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli (Mk 7, 15. 20-21). Kto ma oczy do czytania niechaj czyta. Kto ma uszy do słuchania niechaj słucha. Kto ma mózg do myślenia niechaj myśli. Chociaż obowiązku na żadną z tych czynności nie ma :)
Osądzasz mnie bezpodstawnie (bo na podstawie powierzchownego oglądu, malutkiego wycinka mojej działalności) lecz surowo jakobym prowadził tu jakąś wredną grę, tymczasem Pan powiedzieł nie sądźcie abyście nie byli sądzeni (Mt 7,1). Więc ja Cię sądził nie będę, idź w pokoju.
Komentarzy pod tym wpisem mam dużo dzięki Tobie boś zrobił figlarny wpis o kocie. Juści wolałbym takich komentarzy nie mieć. Ciekawe kto tu zrobił sobie jaja z dość jednak poważnego tematu - a ma czelność jeszcze stawiać zarzuty innym.
A mój cykl, będący w zamyśle katechezą dla dorosłych zawiera niemal zero moich rozważań i zero własnych interpretacji - to kompilacja nauki KRK. Sprawdź mnie! |
|
|
czy Ty jesteś rzeczywiście członkiem KK nawet powołując się na katechizm tego Kościoła,nie wiem i zapewne się nie dowiem ani tego nie będę dociekał bo nie w tym problem.Problem jest w tym,że nie do pogodzenia jest zawód jaki wykonujesz[PR]oparty w swojej istocie na ciągłym kłamstwie co jest wbrew zapisom na Kamiennych Tablicach.Nigdy nie uwierzę amatorskim badaczom Pisma Świętego nie wspartego świadectwem Kościoła i jego akceptacją.Nie wiem po co to robisz,mogę tylko podejrzewać ,ze robisz to aby zaistnieć i ewentualnie nagiąć dla swoich potrzeb nauczanie KK a tym samym dając niejako sam sobie rozgrzeszenie.Przywoływanie dla poparcia tezy zdań wyrwanych z kontekstu zawsze pozostaje tylko pustym cytatem ,niczym innym.Chcesz zaistnieć ,wolna wola tylko ,ze ja należę do ludzi nazywanych w świecie PR "negatem" i na mnie sztuczki reklamowe czy PR nie działają i żaden domokrążca nie wciśnie mi towaru którego nie chcę kupić ponieważ w ciężkich dla mnie czasach zajmowałem się tym podłym zajęciem !W tym zawodzie działałem krótko bo nie można żyć w wiecznym kłamstwie i naciągać naiwnych.Prowadzisz swoją grę tu i teraz i czasami trafiasz na zagubionych co wdają się z tobą w dyskusję nie mając pojęcia czym dla takich dociekliwych może to się skończyć.Nie stosuj w dyskusji sztuczek pijarowskich bo robi to przykre wrażenia,że usilnie coś starasz się ukryć.Takich badaczy pisma trudno nie nazwać inaczej jak talmudystami.Pozytyw ,masz dużo komentarzy pod wpisem,szkoda tylko,ze praktycznie dwustronnych ale zawsze lepsze niż nic. |
|
|
tsole jesteś pod wpływem tych napojów. Wyraźnie napisałem że to Andzia Cie utożsamiła z kotem, a nie że ty sam. Jest to stwierdzenie faktu a nie mącenie. :) |
|
|
tsole Dzięki za propozycję, ale raczej sam będę wybierał sobie tematy do rozważań. A z interpretacją takich zdarzeń lepiej byłoby iść do wróżki. |
|
|
chyba wyrażnie napisałem co pijam i z czego!Piętro wyżej spojrzyj... |
|
|
tsole Andzia utożsamia Cię z myszą, nie z kotem :) |
|
|
mącisz i robisz uniki.Skoro ja sprowadziłem wszystko do kocich siuśków to może przy następnych rozważaniach łaskawie weżmiesz takie oto zdarzenia.Z komina pełnego sadzy wychodzą na dach dwie osoby,pierwsza wychodząca ma ubranie tak bielusieńkie niż bielszy odcień białego,druga dotykająca głową buty pierwszej umazana jest sadza od stóp do głów,jak to wyjaśnić i co z tego można wysnuć!?Pozdrowienia a ja będę się trzymał mądrej rady co ją to opisałem w jednych z komentarzy. |
|
|
tsole sprowadził dyskusję do kocich siuśków :) |
|
|
tsole W takich sytuacjach sumienie zostaje oślepione blaskiem intelektu. W opowiadaniu "Muzyka Sfer Niebieskich" napisałem: "- Rozum jest pierwszą instancją grzechu. Każde wyrzuty sumienia umie omotać misterną siecią swych logicznych argumentacji." |
|
|
wyluzuj,nie jestem kotem paskudą.Podrażnić się trochę z Tsole to grzech?Jeśli chcę się sponiewierać to naprawdę nie piję z kałuży,sięgam po magiczny płyn zamknięty w szkle. |
|
|
to gdzie ono jest chowane gdy pijarowiec dostaje zlecenie na wybielenie czarnego albo ma zareklamować towar o ewidentnie drugiej świeżości,czy wtedy gdzie chowa się cień to nie sakiewka!? |
|
|
pewna myszka uciekając przed kotem wpadła w dziwną kałużę.Nieśmiało polizała ten dziwny płyn.Smak spodobał się jej.Był mocny i zdecydowany,spływał do gardła jak ogień.Gdy "wypiła" już całą kałużę,wyprostowała się,uderzyła łapkami w pierś,zrobiła groźną minę i zawołała: "Gdzie jest kot?"
Zbyt wielu ludzi w naszych czasach posiada jedynie odwagę myszy.
Dlatego błądzą. |
|
|
tsole znów błądzisz wątpiąc w niezawodność Boskiej rejestracji! :) |