Otrzymane komantarze

Do wpisu: Coraz bliżej okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej
Data Autor
Ty to wszystko tak sam z siebie czy słyszysz g osy i je nam przekazujesz.Salwa odpalona z trzech okrętow tych zachwalanych pocisków z ładunkiem konwecjonalnym o zasięgu do tysiaca km.miałaby powalić Rosję na kolana...!? Puknij się w czerep i przestań bredzić.
Mind Service
@zbieracz śmieci - jasne, o wszystkim decydują Amerykanie, pewnie też zaczynają wojny i organizują majdany, jak ten na Ukrainie w 2014-m roku. Skąd my znamy tą ruską narrację zadaniowaną z Petersburga?  A to, że polskie okręty i samoloty biorą udział w misjach to akurat dobrze, bo ćwiczą i w ten sposób podnoszą swoje zdolności obronne. rosjanie pewnie by chcieli by rdzewiały w portach i były wycelowane w nie ruskie rakiety... Zgadza się, że cena za caracale była nieprzyzwoicie wysoka, ale była to jedyna sensowna oferta. Świdnik i Mielec nie były w stanie zaproponować tego co chcieli wojskowi, w tym problem. Poza tym Francuzi chcieli budować fabrykę w Łodzi, co oczywiście było zagrożeniem dla zagranicznych zakładów w Mielcu i Świdniku... A na zadaniowca to mi Ty wyglądasz, pisząc takie bzdury mające na celu zniechęcenie decydentów do zakupu nowoczesnej i skutecznej broni, bardzo niebezpiecznej dla rosji. 
Piotr
Każdy nowoczesny sprzęt jest niezbędny w WP. Zakup trzech nowych okrętów podwodnych jest bardzo dobrą decyzją. Pogarszające się stosunki międzynarodowe z Rosją to dodatkowy atut na modernizację Armii.
Gdy się czyta ten artykuł to chciałoby się aby już się ten sen piękny zrealizował wiadomo potrzebny jest czas i partnerzy do realizacji ale głęboko wierzę w to iż realizacja nastąpi szybko.
Mind Service
@TomaszK - dlatego uważam, że 2% PKB przeznaczanego na obronność jest niewystarczające wobec zwiększających się z roku na rok wydatków rosji. Polska również powinna stopniowo zwiększać ilość pieniędzy przeznaczanych na wojsko, najpierw do 3%, a w perspektywie kilku lat do 4% PKB. I sukcesywnie zwiększać swoje siły militarne. Trzeba mieć na uwadze starą maksymę: "umiesz liczyć to przede wszystkim licz na siebie".
Radek
Dobrze że PGZ jest tak zaangażowana w modernizację WP, zrzeszając wiele Polskich firm dobrze służy to również rozwojowi naszej gospodarki. Wybudowanie dwóch okrętów w Polsce z krajowymi dostawcami ma tylko pozytywne atuty dla powrotu części finansów do budżetu.
Radek
Dobrze że PGZ jest tak zaangażowana w modernizację WP, zrzeszając wiele Polskich firm dobrze służy to również rozwojowi naszej gospodarki. Wybudowanie dwóch okrętów w Polsce z krajowymi dostawcami ma tylko pozytywne atuty dla powrotu części finansów do budżetu.
Dyskusja pomyka wesoło i raczj ku potrzebie okretów podwodnych tylko ,e to jest tylko i wyłącznie chciejstwo ,chciejstwo oparte na przeświadczeniu ,że jesteśmy Zosie Samosie i co sobie zamarzymy to możemy mieć. Nie mozemy robic co nam sie podoba gdyz jesteśmy przypomneczłonkiem NATO gdzie dowodza Amerykanie dysponujace najsilniesza armia i marynarka wojenna to oni zdecyduja co mam kupic czy zbudować sami ,czy to im bedzie potrzebne do realizacji ich planów strategigcznych jako uzupełnienie i nasz wkład. Od czasu wstapienia do NATO to tam zapadają decyzje do czgo wykorzystywane były nasze okrety podwodne a nie według widzimisie naszych admirałów pływały jako okrety osłonowe albo tropiły ruskie czy chińskie,irańskie zabawki wspólnie z marynarką wojenną innych krajów NATO nawet z Australią. Amerykanie wiedza jak i resztą Europy ,że Francja aby ochnąc swój sprzet korumpuje kupców na potege a oni tego nie lubią i tepią. Na caracale była wyznaczona pula i z tej puli mielismy miec 70 sztuk śmigłowców aż zrobiło sie nagle tylko 50 sztuk i nic wam nie daje to do myślenia...!? Kombinujcie sobie kombinujcie na zdrowie .Papatki trolle i zadaniowcy.
Mind Service
Zupełnie niepotrzebnie ulegamy narracji przeciwieństw USA / rosja. rosja tylko dlatego jest groźna bo posiada broń atomową i imperialne ambicje, poza tym to kraj Trzeciego Świata. Głupotą i zupełnie nieuprawnioną nobilitacją jest uważanie rosji za pełnoprawnego przeciwnika Ameryki. Najlepszą metodą jest po prostu rosjan ignorować. Rosjanie nie są do niczego potrzebni Amerykanom, mogą tylko im przeszkadzać dokonując ludobójstwa, jak w Syrii, gdy ruskie bombowce bombardowały syryjskie szpitale. Co niby rosjanie mają do zaoferowania Ameryce w jej rywalizacji z Chinami? Zupełnie nic. Mieli by gdyby rosja Chinom mogła podskoczyć, a to jest tylko w sferze fantazji ruskich trolli. Gdyby tylko zaczęli fikać, to Chińczycy zdepczą rosję jak robala. Chiny i rosja to potencjalni wrogowie i już niedługo Syberia zostanie przez Chiny odzyskana. O potrzebie sojuszu rosji z USA nadają najwięcej ruskie media i ruskie trolle i żyją ułudą, że rosyjska awantura w Syrii skłoni Zachód do współpracy. Niby co z tego Zachód by miał? ISIS jak był w Syrii tak jest nadal, reżim Assada też. A Polska nie musi równoważyć sił rosyjskich, wystarczy jak będzie w stanie rosji sensownie zagrozić. Dlatego okręty podwodne z pociskami manewrującymi są tak dla Polski ważne i tak bardzo dla rosji niebezpieczne. 
Trzymajmy więc wszyscy kciuki żeby z okrętami podwodnymi nie było tak jak z helikopterami. Że niby już tuż ,tuż zaraz będą i nadal głucha cisza.....
Plany piękne, teraz trzeba zrobić wszystko aby była szybka ich realizacja.
Ryszard
Zapewne również chodzi o poprawę stosunków polityczno-gospodarczych po rezygnacji z zakupów śmigłowców AH. Ale ważniejsze jest obecnie to, żeby MW miała nowoczesny sprzęt co poprawi obronność PL.
Piękne plany, oby się zrealizowały
Ze względu na obecną sytuację międzynarodową modernizacja całej Armii WP jest niezbędna. Oczywiście jak zwykle opróżniona o kilka lat. Ale to okazuje się być problemem światowym. Zakup okrętów również jest pilnym zakupem. Tylko że MON miał w pierwszej kolejności zakupić śmigłowce.
Dark Regis
W wojskowości nie ma pojęcia "chęci". Jest za to plan przygotowany na wszelkie ewentualności. Plan taki musi być znany wcześniej, gdyż wojna nie jest kempingiem harcerskim, lecz wymaga zabezpieczenia środków do prowadzenia walki, linii zaopatrzenia, uzupełnienia i szeregu innych spraw przed dostatecznie długi czas. Plan inwazji na Polskę z całą pewnością jest i może zostać wdrożony w życie w odpowiednim momencie. Podobnie są też plany inwazji na kraje skandynawskie, bałkańskie, kaukaskie, nawet na całą Europę i wiele innych wariantów, które są dla sztabowców możliwe do wyobrażenia. W ten sposób wojna, która np. rozpoczyna się od zajęcia państw bałtyckich ma już rozpisane scenariusze na wypadek każdej odpowiedzi państw NATO. Przygotowane są odpowiednie środki i ustalone procedury. W wojsku nikt nie kieruje się sympatią, bo akurat w jakimś kraju są mili i wyrozumiali ludzie, sprzyjający Rosji, ale dąży się do osiągnięcia założonych celów strategicznych. Właśnie dlatego zajęcie i spacyfikowanie Białorusi przez wojska sowieckie w czasie ćwiczeń 2017 jest jak najbardziej możliwe, gdyż realizuje się w ten sposób cel strategiczny, istotny z punktu widzenia dalszych postępów armii i prowadzonej polityki nacisków oraz zastraszania. Wszelkie zaś bredzenie o przyjaźni między narodami, braciach Słowianach, współżyciu w przyjaźni, wspólnych celach, to tylko nieistotna zasłona dymna dla naiwnych, żeby mieli w życiu jakieś zajęcie.
Mind Service
Nie, kochana @Krowo. Podstawowym kryterium doboru strategii obronnej jest SKUTECZNOŚĆ akcji militarnej. Wyrzutnie kołowe są tańsze, ale łatwo je zniszczyć przed. Przeliczanie ceny okrętu na koszt karabinów i pocisków do niszczenia czołgów przeciwnika nie ma sensu w przypadku, gdy prawdopodobieństwo ataku konwencjonalnego przez przeciwnika jest bardzo małe. Z tego względu uważam koszty przeznaczane na Obronę Cywilną, za marnotrawstwo, chyba że będzie to baza na której zostaną zbudowane później profesjonalne jednostki specjalistyczne. Najbardziej realnym zagrożeniem ze strony rosji jest użycie przez nią broni atomowej, a nie atak czołgów czy desant ze strony morza. Żeby się o tym dowiedzieć wystarczy przeczytać doktrynę "obronną" FR, w której zastrzega sobie prawo użycia broni A jako pierwsza w ataku prewencyjnym, czy odstraszającym. Od dawna wiadomo, że doktryny wojenne USA i Rosji uważają "ograniczoną wojnę nuklearną" za możliwą do wygrania. To bzdura, że użycie broni atomowej spowoduje zagładę ludzkości. Od dawna też wiadomo, że terytorium Polski jest przewidziane jako teatr działań wojennych, gdzie będzie użyta broń atomowa. Tak było w czasach, gdy Polska byłą członkiem Układu Warszawskiego, tak jest i dzisiaj, gdy jesteśmy w NATO. Z tego względu posiadanie przez Wojsko Polskie odpowiedniej liczby karabinków, wyrzutni Spike, rakiet na wyrzutniach kołowych, ma bardzo małe znaczenie; zaś posiadanie przez Polskę okrętów podwodnych zdolnych zniszczyć elektrownię atomową pod Moskwą w ataku odwetowym jak najbardziej ma sens. I dlatego posiadanie takich okrętów podwodnych z pociskami manewrującymi jest tak ważne. I taka mała uwaga: w Iraku czy Serbii użyto wiele pocisków manewrujących, ale nikt nie miał zamiaru atakować elektrowni atomowych przeciwnika. W naszym przypadku chodzi o to, żeby Putin wiedział, że nawet jak zniszczy Polskę głowicami jądrowymi, to ta jest gotowa zadać mu dotkliwy cios. Pewnie, że nie śmiertelny, ale to wystarczy, aby ostudzić imperialne zapędy rosji. I o to w tym wszystkim chodzi.
Alicja P.
Bardzo dobrze, że zostaną zakupione okręty. Tylko mam obawę odnośnie naszego budżetu czy będzie wstanie wytrzymać całą modernizację wojska w tak krótkim terminie.
O ile się orientuję, to potencjał ofensywny Rosji jest dostateczny dla „wystarczającego” zniszczenia USA, co Amerykanie uznają choć, jak się uważa, przy takiej okazji mogą zniszczyć Rosję kilka razy „bardziej”). Tak, czy owak dzięki równowadze strachu mamy pokój. Co do nas, zrównoważenie potencjału ofensywnego Rosji przez Polskę jest, jak sądzę, w dającej się sensownie pomyśleć perspektywie nieosiągalne. Przy tym działanie w kierunku zyskiwania takiej zdolności poprzez rozwój broni ofensywnych, może co prawda zniechęcać Rosję do agresji (dowodu na chęć której brak) ale w przypadku konfliktu mamy zagwarantowane, że bez względu na skalę ran jakie zadamy Rosji - na naszym terytorium nie zostanie kamień na kamieniu. Zresztą, ścisła współpraca USA i Rosji, której perspektywa była coraz bardziej widoczna, w miarę umacniania się pozycji D. Trumpa, i zaczyna się już wypełniać, czyni nasze wysiłki jakby mało zrozumiałymi. Co prawda w umysłach dwu co najmniej ministrów plącze się strategia mocy i bezpieczeństwa Rzeczypospolitej - zagnieżdżona na tezie trwałej, wzajemnej wrogości USA / Rosja - co było, jest i będzie bez sensu. Rezultat jest taki, że obaj panowie już ręce mają w nocniku a co będą jeszcze w nim mieli?
Bardzo dobrze że dba się o budowę stoczni, dobrze byloby w ten sam sposób zadbano o to, aby zwierzyć miejsca pracy dla ludzi
Jednym z podstawowych kryteriów doboru strategii obronnej jest EFEKTYWNOŚĆ wykorzystywania ograniczonych (i to bardzo ograniczonych) zasobów. 1 - Wyrzutnie kołowe kosztują 100 razy mniej niż okręty podwodne, a ich obsada to max kilkanaście rozproszonych! osób. 2 - Cena topowego karabinka snajperskiego to 15-40 000pln. Za jeden okręt można tego kupić 100 000 szt. Cena Spikea to 400 000pln, czyli 1 okręt = 6000 pocisków przeciwpancernych. 3 - Szanse na to, że pocisk manewrujący jest w stanie przelecieć 1000km nad terytorium chronionym wynoszą 0%. Czas lotu to 60-80 minut. Tomahavki na Bagdad nie latały nad Irakiem, lecz od strony Iranu (100km). Konwencjonalna głowica bojowa (150-500kg - 8-10 mln pln) nikogo nie nastraszy, a na Nord Stream są tańsze sposoby. 4 - Nie planujemy zakupu okrętów o napędzie atomowym. Pływanie po morzu Barentsa itp. to czyste mrzonki, ponieważ do tego trzeba mieć całą infrastrukturę wspierającą (np. statki "rybackie").
Mind Service
@Jabe - a dlaczego jesteś przeciwny aby istniał w Polsce przemysł stoczniowy i by Polacy budowali u siebie statki i okręty wojenne? 
Aby wszystkie decyzje podjęte w sprawie marynarki Wojennej były konkretna zarówno w założeniu swoim jak, i w praktyce, gdyż jest to bardzo istotna sprawa.
Jabe
To te okręty będą produkować „nasze” stocznie? Cały naród buduje stocznie!
To może być dobra decyzja, reaktywacja stoczni i co za tym idzie utworzenie wielu miejsc pracy w stoczniach, ale również w wielu firmach, które przy takim przedsięwzięciu jak budowa okrętów podwodnych bedą niezbędne. To się nazywa upiec kilka pieczeni na jednym ogniu. Takie decyzje mogą tylko nadać tempa naszej gospodarce.
To bardzo dobra wiadomość, miejmy nadzieję że współpraca będzie owocna i długoterminowa