|
|
Mind Service @Zbieracz śmieci - Do jakiej wiosny, głąbie? Od dwóch tygodni już jest wiosna. Kwiaty przed domem w ogródku mają już 10 cm wysokości i lada moment zakwitną. Tydzień temu kosiłem trawę, bo była bardzo duża...
Lubisz sklejać modele jak dzieciak? Po co ja z takimi w ogóle rozmawiam? |
|
|
Mind Service @Martyna C - To trzeba będzie załogi na nowo wyszkolić. Ważne, że jednak Polska będzie miała okręty podwodne, a rosji pozostanie płacz... |
|
|
Mind Service Przecież Opara temu Ruszkiewiczowi też podziękował i publicznie napisał, że jest pijakiem i obibokiem. No ale ten żałosny pajac nie wie co to honor i przyzwoitość, dlatego nie ma się co dziwić, że zareagował na zasadzie świni: napluć takiemu w twarz, to powie, że deszcz pada. A teraz jeszcze rozsiewa plotki że mu kacapy nadal płacą. Baju, baju... |
|
|
Jesli juz mialbym wymadrzac sie na dyskutowany temat, to przyjmujac, ze sztucznie podsycany konflikt Polska-Rosja jest jednak obiektywnym stanem rzeczy opartym na realiach (choc, powtarzam - nie jest!), w koncepcji zrownowazenia niszczacego potencjalu Rosji przyjalbym podstawowy fakt naszego braku "glebi" strategicznej z uwagi na wzlednie male terytorium. Obejsciem tego stanu rzeczy bylaby flota podwodna, w sile 3-4 "wilczych stad", zlozonych z kilku, kilkunastu okretow podwodnych kazde, operujacych "autonomicznie" na wlasciwych akwenach Atlantyku i Pacyfiku. Oczywiscie, uzbrojone w glowice atomowe oraz wspierane i chronione dostatecznie sprawnymi systemami monitoringu i sterowania atakiem.
Latwo zauwazyc, ze rozwiniecie takiego potencjalu (przyjmujac, ze jestesmy w stanie byc na biezaco ze zmianami w technologiach tej branzy + bron jadrowa (!) oraz ze zdolamy sfinansowac taki program) bedzie trwac, nie wiem 15 - 20 - 30 lat ?. W takim horyzoncie czasu flota podwodna moze miec juz kapitalnie umniejszone znaczenie ze wzgledu na rozwoj broni kosmicznych a o wejsciu takze w ten wyscig nasza gospodarka moze sobie takze tylko pomarzyc.
---
Az mnie korci by zaadresowac do wlasciwych osob, aby - jezeli juz niektore z nich zamierzaja naszym kosztem bawic sie w rozwoj floty wojennej - skoncentrowali wysilek na odpowiedniej modernizacji i uzbrojeniu kutrow rybackich, morskich i rzecznych, oczywiscie.
---
Amie mozna postawic na nogi na tyle, ze ewentualny najezdzca, przede wszystkim Niemcy, latwo skalkuluje nieoplacalnsc zdobywania n. terytorium i jego okupacji. Ale nie flota podwodna jest nam do tego potrzebna. |
|
|
Jabe MON zakupił program „Happy Citizen”. |
|
|
Nie mogę pojąć jak takiemu durniowi nadal płacą ? |
|
|
Czemu ciekawe?
Wówczas problem rozwiąże się sam.
Okręty podwodne nie są Polsce do niczego potrzebne. Zostanie trochę kasy do bardziej sensownego wydania na bardziej skuteczne elementy obrony.
Mówię to jako były marynarz.
Wiem, że nie zgodzi się ze mną mój bratanek. Ale on jest komandorem Mar.Woj. i chciałby do emerytury jakąś łajbą dowowdzić. A dość młody jeszcze i więcej służby przed niż za nim. |
|
|
Dark Regis No cóż, mówię jak jest. Nie widzę w dzisiejszej Polsce żadnej kasty, która byłaby odporna i nie połasiła się na jakieś plewy. Dlatego wszelkie immunitety i generowanie wierności za pomocą większej głębokości koryta można spokojnie między bajki włożyć. Określiłem to bardziej poetycko, ale sens pozostał. |
|
|
Dark Regis Jeszcze raz. W sprawie podjęcia decyzji o okupacji, to nie ma kompletnie znaczenia, kogo my będziemy wspierać lub nie na Białorusi. Jedynym czynnikiem przesądzającym o tym będzie kalkulacja prawdopodobieństwa osiągnięcia celów strategicznych i to odległych od Białorusi.
W przypadku jednak, gdyby Polska porzuciła polską mniejszość w wyniku jakiejś podejrzanej kalkulacji, że udobrucha tym Ruskich lub Łukaszenkę, to sama sobie narobi problemów na wieki. Nikt nas tak nie pokocha za okazane względy, jak znienawidzą nas zostawieni sami sobie Polacy. Dotyczy to zarówno polityki prowadzonej wobec Polaków przez pana Łukaszenkę, jak i tej wyobrażanej przez wolnych Białorusinów. Nasze cele nie muszą być zbieżne, ale musi być jasność co do tego, jaką politykę chcemy prowadzić i jak rozłożymy priorytety. To właśnie nazywa się doktryną. |
|
|
Ciekawe co w momencie gdy swój żywot zakończą obecnie używane okręty podwodne, a wciąż nie będzie nowych. Czy MON ma przygotowaną koncepcję rozwiązania tego problemu? |
|
|
Do wiosny trochwe czasu więc kup sobie model do sklejenia i jak sie pokażą kałuże to sobie nim w nich popływasz nelsonie nasz
blogowy,admirale szuwarowy,marszałku trójpolowy ! |