Otrzymane komantarze

Do wpisu: Pensje dalej będą rosły
Data Autor
haczyk
Żyjemy w tym kraju za psie pieniądze. Rząd mydli oczy wszystkim w koło i nagłaśnia bzdury o tym ileż to dobrego zrobili i jak dobrze żyje się w Polsce.
Mateusz Ratajczak
Wiadome jest nie od dziś, że aby dać komuś więcej to prędzej czy później trzeba będzie komuś zabrać. Wyzwanie dla rządu PiS na nowy 2019 rok może okazać się nie do przeskoczenia.
Do wpisu: Paliwa mniej chrzczone, część żywności - gorszej jakości
Data Autor
Kacper Głowacki
Pocieszające sa wyniki kontroli jakości paliw. Co do żywności to, przynajmniej dla mnie, niedopuszczalne jest kupowanie przetworzonego jedzenia. Towary :gorszego sortu: są odrzucane. Warto poświęcić 5 -10 minut więcej na zakupy i poczytać etykietki niż potem chorować
Mateusz Ratajczak
Pogląd KE, że wszyscy jesteśmy równi to mit, nigdy tak nie było i nie będzie a takie państwa jak Polska zawsze będą kopane w cztery litery. Nasze zdrowe i bez chemii produkty eksportowane są na zachód a my mamy zadowolić się chipsami drugiego gatunku.
Monopoli
Można uznać, że Polska to żywieniowy śmietnik Europy. Niestety do Polski trafiają gorsze i droższe produkty niż te zagraniczne. Pytanie, czemu Państwo nic z tym nie zrobi?  Co na to KE: "Kwestia podwójnych standardów jakości stała się elementem dyskusji opinii publicznej, a sama Komisja Europejska poinformowała 26 września, że przyjęto nowe wytyczne dla państw członkowskich UE właśnie w tym obszarze." Jednak producenci zgodnie twierdzą, że prawa nie łamią. I mają rację, bo nie o prawo tu chodzi, a o praktyki. Wytyczne dla państw członkowskich w tej kwestii przygotowali przedstawiciele KE. Znalazłem informację z września br. - Parlament Europejski zaproponował rozwinięcie współpracy między krajami i wymianę danych o produktach, proponuje też wspólne europejskie atesty i stworzenie bazy danych o towarach. Miałoby się stać jeszcze w tym roku.
Marcin
W takim razie może czas najwyższy pójść krok dalej i nakładać kary na producentów, którzy pogarszają skład swoich produktów, w ten sposób ukazując, że istnieją dwa rodzaje klientów. Ci co otrzymują standardowy skład, są lepsi, a ci co otrzymują gorszy jakościowo, oczywiście gorsi. Skoro należymy do UE, obowiązuje nas jedno prawo handlowe, to czy na tej podstawie nie można nałożyć międzynarodowych kar? Może wystarczyłoby  sprawdzać składy tych samych produktów sprzedawanych na zachodzie i za każdym razem, gdy znajdzie się uchybienia, nakładać kary? Aż do skutku. Aż producentowi przestanie się opłacać produkować gorszej jakości produkty na rynek wschodni i jednocześnie płacić kary za jej obniżanie.
Andrzej Radomski
Cieszymy się że paliwa nie są chrzczone , duży plus dla inspekcji kontroli  . Nasze silniki w samochodach mogą pracować na czystym paliwie . A co do kontroli innych towarów spożywczych wiemy doskonale że ich oryginalność odbiega od rzeczywistości  . Zawierają wiele innych składników , przypominających oryginał . Po to jest Inspekcja Kontroli aby sprawdzała jakość towaru .    
Jan Sobolewski
Od dawna wiadomo ze jest unia dwóch predkosci tak jak i dwóch jakosci. Szkoda że my jesteśmy w ogonie. Szumne zapewnienia komisji europejskiej że wszyscy są równi, jakoś mnie nie przekonują. Nie dość że zarabiamy połowę tego co Niemcy, kawę mamy w tej samej cenie co oni to jeszcze z mniejsza zawartością kofeiny.  a idź pan!  
Teutonick
Sprzed ponad dekady pamiętam te same produkty spożywcze sprzedawane na półkach jednej, mającej swoją centralę za Odrą, sieci w jej oddziałach sklepowych u nas i w Zjednoczonym Królestwie. Nie wnikając w różnice ich jakości (było to już parę lat po naszej akcesji w struktury UE), przede wszystkim różniły je ceny (na naszą niekorzyść, rzecz jasna, czyt. ceny na terenie Polski były wyższe). Była to dla mnie w owym czasie wielce tajemnicza sprawa skoro producent musiał wioząc je na Wyspy przejechać kilka krajów Europy, przetransportować je jakimś sposobem przez kanał (tak tunel, jak i promy nie przepuszczały za friko) i jeszcze rozdystrybuować po sklepach, w których musiał zatrudniać naówczas personel, którego gaża była wyznaczana co najmniej obowiązującą każdego brytola - niemałą przecież - płacą minimalną, podczas gdy u nas wystarczyło przerzucić te same produkty przez granicę (wszystkie one należały do kategorii made in germany), zaś sama sieć cieszyła się naówczas tutaj z tego co pamiętam rozlicznymi zwolnieniami i udogodnieniami podatkowymi jako ze wszech miar pożądany pracodawca, zatrudniający za psi grosz tutejszą biedotę. Po prostu byliśmy i jesteśmy traktowani jako rynek zbytu dla towarów pośledniej jakości oraz rezerwuar taniej siły roboczej, a prócz tego narzuca nam się ceny z kosmosu bo przecież celem pozyskania upragnionych paciorków jesteśmy w stanie sami się zastawić aby się tylko móc postawić
Do wpisu: Nie karać producentów napojów i sadowników
Data Autor
Jan Sobolewski
Ktos w Ministerstwie chyba sie pomylił bo nie chce wierzyć  ze zrobiono to celowo.  W świecie gdzie staramy sie odejść od chemicznej żywności obnizanie VAT na chipsy a podniszenie na naturalne soki jest paradoksem zeby nie powiedzieć bzdurą. 
Ramzes1006
Głupota totalna, promocja zdrowych produktów jedynie w wersji dla bogatych???  
Marcin
Pozwolę sobie uporządkować opodatkowanie soków. Rząd chce, aby konsumpcja soków z dużą zawartością składników chemicznych, a mniejszą naturalnych, była mniejsza, więc nakłada większy podatek na soki z dużą zawartością składników naturalnych. W efekcie biedniejszy konsument będzie sięgał po tańsze (a więc mniej zdrowe) soki, a producenci soków z dużą zawartością składników naturalnych będą ograniczać udział procentowy owoców, by wskoczyć na półkę z niższym VATem, co skutkować będzie produkcją mniej naturalnych, a bardziej naszpikowanych chemią soków. Świetnie zaplanowane. 
Anonymous
Jeżeli będziemy świecić w ciemnościach to nas opodatkują za emisję jako fotodiody.
Problem jest też taki, że już dzisiaj trudno w sklepach dostać te zdrowsze soki.
Kacper Głowacki
Od jakiegoś czasu zastanawiam się czy pańswo w ogóle działa na naszą korzyść. Droższe zdrowsze soki faktycznie spowodują że ludzie będą kupować chemiczne napoje. Niedługo będziemy świecić w ciemnościach a koszty na opiekę zdrowotną diametrialnie wzrosną za kilka lat jak ludzie zaczną chorować po jedzeniu z GMO i sztycznych napojach. Gdzie jest racjonalne myślenie ? Nic tylko kupić działkę z własnymi drzewkami i robić sobie samemu napoje 
haczyk
Nie sposób się tutaj nie zgodzić z autorem. Od siebie dodam, że jestem za tym by postawić na to co zdrowe, na to co doda nam energii, siły i pomoże uodpornić organizm.
Kamil Gieroba
Z jednej strony rząd chce dbać o polską gospodarkę, a z drugiej robi taki ruch... ale wiadomo - jak w jednym miejscu obiecuje się pieniądze, to trzeba je znaleźć w innym.
Anonymous
Ujednolicenie Vat oznaczałoby obniżkę jednych a podwyżkę innych do 16%. Pan redaktor tego nie dostrzega, za to za słuszną uważa lewicową zasadę "wychowywania" obywateli przez państwo. Zatem uważa Pan, że to państwo ma obywateli, a nie obywatele mają rzeczpospolitą.
chatar Leon
Nie pierwszy to przypadek, gdy ministerstwa - dziś przecież w rękach PiS- forsują pomysły dziwnie zbieżne z interesami różnych dziwnych lobby. To samo jest w ministerstwie rozwoju. Takie dziwne szemrane zmiany głosuje się maszynowo, a posłowie dostają odgórną ściągawkę. Sprawdziłem historię jednej z takich nowel i potwierdziłem u jednego z posłów (PiS), że kompletnie nie miał świadomości za czym głosuje. Jeżeli PiS robi to samo co robiła PO to mojego głosu na jesieni nie dostanie.
mmisiek
A po co Polacy mają produkować i konsumować zdrowe soki skoro mogą popijać chemiczne? Ja tylko przypomnę, że Platforma z Tuskiem też miała cały szereg takich tzw. "nielogicznych" działań. Tylko, że one były nielogiczne jedynie pozornie, wystarczyło znaleźć odpowiedni klucz (w tym wypadku niemiecki) i nagle wszystko okazywało się nad wyraz logiczne i prowadzone z iście żelazną konsekwencją. Być może tutaj i w szeregu podobnych posunięć też należałoby takiego klucza poszukać...
Dark Regis
Schemat jest chyba taki: najpierw lobbysta cwaniak na żołdzie niemieckich koncernów przychodzi do jakiegoś kretyna, którego kompetencje ograniczają się do podnoszenia ręki przy głosowaniu. Cwaniak szybko i sprawnie przekonuje życiowego niedojdę, a potem razem udają się do prezesa, żeby także jego przekonać. Najczęściej wystarczy jakiś przykładzik z pyty rżnięty, np. widok żałosnej kociej skórki powiewającej na płocie, żeby udało się tą drogą uwalić cały sektor produkcyjny, będący solą w oku Niemiec. Daleko taką polityką nie zajedziemy - czas zacząć głosować na sprytnych menedżerów, a nie kupę samych przydupasów z niedojdami, którzy służą tylko za wieszak do mechanizmu podnoszenia ręki.
Słyszałem o tym dzisiaj jadąc pod prąd korków. Czy kogoś tam nie po***ało? Walnąć pełen VAT na soki? Nie dość, że to wykosi sporo produktów z rynku, to jeszcze napędzą (i słusznie) głosów PSLowi.
Jabe
Czyli w ramach upraszczania podatków podniesiono je na niektóre produkty. Wszystko to, naturalnie, dla dobra tubylców mających szczęście być we władaniu naszych socjalistów. No bo jaki jest cel takiego „upraszczania”? Przecież nie doraźny fiskalny, skoro budżet pęka w szwach. Może chodzi o to, że niezdrowo odżywiający się przedmiot opieki może w przyszłości być droższy w utrzymaniu, a może tylko po to, żeby pokazać suwerenowi, kto tu rządzi?
Do wpisu: Mają to, czego chcieli
Data Autor
Kacper Głowacki
Jestem w szoku, że ludzie są tak naiwni.....Biurokracja i partiokracja to zło ...dla niektórych niestety konieczne 
Jan1797
Dokładnie tak, Proszę sobie przypomnieć import i pożary składowisk; tvp.info <Obecnie na nieruchomościach komercyjnych funkcjonują firmy prywatne, które odbierają śmieci z przedsiębiorstw na zasadach wolnej konkurencji.> kresy.pl Można próbować wykazać, co jest złego w nowelizacji ustawy. portalsamorzadowy.pl Nie będę rozpisywał się na temat nieprawidłowości w segregacji śmieci. Przypomnę tylko jeden fakt; segregowane śmieci trafiały i zapewne tak jest po części nadal w jedno miejsce na składowisku. Proszę spojrzeć na zaśmiecenie okolic mostów rzecznych przepraw. Pozdrawiam, Jan.