Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wyrzućmy „E” z naszej diety
Data Autor
paparazzi
Chleb w Stanach jest fatalny. Jak chcesz kupić "prawdziwy chleb" to trzeba nie lada wysiłku żeby znaleźć sklepik z pieczywem robionym z maki nie czyszczonej i systemem starodawnym. Oczywiście cena jest dwa trzy razy większą. Powiem tak w USA nikt nie zawraca sobie głowy co jest na wierzchu kanapki a raczej co jest w  środku. W NY królują delikatesy z kanapkami z po kilogramem wołowiny pieczonej z ogórkiem kiszonym.
Kazimierz Koziorowski
jak niby mamy uwazac na to co jemy. dopoki sam pan nie wyprodukuje swojej "eko" zywnosci to wiara w wyzszosc produktu ze stoiska ze "zdrowa" zywnoscia na zywnoscia od nielubianej konkurencji w sieciowce dla motlochu - jest naiwnoscia. polepszacze smaku potrafia robic psikusa smakoszom a producent wcale nie musi podawac na etykiecie, calkowicie legalnie, co zmajstrowal zeby zadowolic czyli nabrac na swoj wynalazek konsumenta. to ze jakis ze skladnikow produktu zywnosciowego zostal podany jako jeden z E-listy chemicznych dodatkow sklasyfikowanych przez organizacje trudniaca sie klasyfikowaniem czegokolwiek - jeszcze nie znaczy ze dany skladnik znajduje sie w produkcie w ilosci szkodliwej. lista E zawiera, oprocz wytworow wspolczesnego przemyslu chemicznego, mnostwo pozycji naturalnych ktorych od zarania produkcji utrwalonej zywnosci ludzie uzywali w ilosciach kontrolowanych nie przez normy a przekazywanych przez tradycje. tania zywnosc musi byc traktowana chemia zeby byla tania i nie zaczela za wczesnie chodzic. chociaz droga zywnosc dla snobow ktorzy wiedze czerpia z blogow i wikipedi, tez bywa upiekszana i odswiezana metodami niczym z laboratorium ig farben - wytworce cyklonu B. wiara konsumentow w tresci podane na etykietach moze prowadzic na manowce.
Anonymous
Dzięki E umieramy statystycznie na co innego. Za to później i zdrowsi. Problem jest nie w E, a w eliminowaniu konkurencji bez E na drodze przepisów. Np. nie wolno wędzić dymem za to wolno wędzić E. W USA podobno nie ma już normalnego pieczywa - Pan Matysiak może da się sprowokować do odpowiedzi jak to z chlebem jest w Stanach.
Do wpisu: Warszawa otwarta także na wschód
Data Autor
Andrzej Radomski
Wszystkie decyzje , projekty ,realizacje planów autostrad niech staną się rzeczywistością . Budujmy wszystkie autostrady ,drogi czy to na  wschód  , zachód , północ ,południe  . A te  drogi będą służyły dla wszystkich kierowców . Aby były bezpieczne . 
Marcin
Prywatny odcinek autostrady A2 jest totalnym absurdem i za wydanie zgody na jej zbudowanie powinno się pozamykać wszystkich, którzy mieli z tym do czynienia. Jak to w ogóle wygląda, że  w tak dużym kraju, który świetnie rozwija się gospodarczo, prywatna spółka zarządzała autostradą? To w głowie się nie mieści. Dziwi fakt, że nikogo nie pociągnięto do odpowiedzialności. Kolejnym aspektem jest sama koncepcja. Owszem, połączenie z zachodem było priorytetem, ale już wysuwanie wniosków przez poprzedni rząd, że połączenie ze wschodem jest dla nas niekorzystne, nieopłacalne to totalne bzdury. Wygląda to tak, jakby rząd PO-PSL pod dyktando zachodu wybudował jak najszybciej autostradę łączącą naszą stolicę z zachodnią granicą, lecz miał nie budować na wschód. Pytanie tylko, dlaczego? Czyżby połączenie ze wschodem wsparłoby nasz handel i pozwoliłoby na lepszy szlag handlowy z krajami na wschodzie, wspierając nasz przemysł? Im bardziej rozwinięta Polska, tym bardziej samodzielna, a to może przeszkadzać zachodnim elitom. 
haczyk
Budujcie, budujcie i jeszcze raz budujcie. Autostrady są nam bardzo potrzebne i to nie podlega dyskusji.
Kacper Głowacki
 Autostrady "państwowe" nie są darmowe bo płacimy za nie w paliwie, a za płatne prywatne płacimy po prostu podwójnie. Sieć autostrad powinna być silnie rozwinięta na wschód zachód. północ czy południe od stolicy. Zwiększy to z pewnością bezpieczeństwo na polskich drogach, ale nie od razu Kraków zbudowali. 
Mateusz Ratajczak
A ja się zapytam o trasę Wrocław - Kołobrzeg S5 o ile do Poznania prace trwają o tyle nie widać świetlanej przyszłości co do kolejnego odcinka nad nasz Bałtyk. Jak co roku latem trasa nad morze jest strasznie zakorkowana a jakość dróg w zachodniopomorskim pozostawia wiele do życzenia.
Jan Sobolewski
Sluszna linię ma nasza władza. Oby udało się faktycznie szybko wybudować bez uszczerbku dla firm budowlanych, które ostatnio plajtowały  jedna po drugiej przy takich publicznych przetargach. No i żeby opłata dla kierowców nie wyrywała z butów. Tego sobie i państwu życzę.  
Do wpisu: Pensje dalej będą rosły
Data Autor
Kacper Głowacki
Mam radę dla minister Rafalskiej. Jest sposób aby zaktywizować osoby bierne zawodowo i długotrwale bezrobotne. Obcięcie w znacznej stopniu socjalu zmusi ich do pracy  co będzie korzystne dla podatnika i dla państwa
Monopoli
Niech nas nie uspokaja podwyżka płac. Mimo wszystko będziemy musieli  wprowadzić sporą dyscyplinę w domowych wydatkach. Czeka nas szok cenowy niemal w każdej kieszonce domowego portfela: żywność, paliwo, opłaty mieszkaniowe, a także inne usługi wiążące.  
Jan Sobolewski
Kwestia kosztów pracy faktycznie wymyka się spod kontroli. Nie można podnosić płac a tym samym kosztów pracodawcy bez podnoszenia wydajności. Pracodawca musi na te wynagrodzenia zarobić w przeciwnym wypadku grozi mu bankructwo. Wyrównanie dysproporcji jest raczej nie możliwe. Na całym świecie są supermetropolie, w ktroyhk zarabia się znacznie więcej niż w reszcie kraju i tego zmienić się nie da.
Marcin
Od kilkunastu tygodni dochodzą do nas pozytywne wieści na temat naszej sytuacji gospodarczej. Przemysł się rozwija, gospodarka przyspiesza, wynagrodzenia rosną. Miejmy nadzieję, że obecny stan rzeczy to nie tylko kwestia dobrej koniunktury, lecz także pracy rządu i polityków. Jesteśmy dużym krajem Europy i czas najwyższy, aby Polacy zaczęli żyć i zarabiać godnie. Miejmy nadzieję, że kiedyś dogonimy największe gospodarki Europy. Póki co są obiecujące prognozy i pośrednie efekty, widoczne gołym okiem. 
Adam Ciszewski
Za uczciwą pracę, należy się godna płaca. To  wiadomo nie od dziś. Inną sprawą jest to, że wysokość zarobków zależy od tego gdzie mieszkamy i od miejsca, w którym pracujemy. I tu sprawiedliwości nijak nie mogę się doszukać.
Andrzej Radomski
Z czego mamy się cieszyć  że wzrost płacy będzie  wyższa  o sto złotych . Co to jest to sto złotych w dzisiejszych czasach - nic . Patrząc obiektywnie to co dostaniemy to dwukrotnie musimy wydać . I tak rząd wyjdzie na swoje tu podwyższy a tu odbierze . I jeszcze jedno są różnice płacowe - większe miasta - małe miasta i tam gdzie jest trudno o pracę . To największe wyzwanie dla rządu aby nie było tych różnic płacowych  , na pewno muszą ten problem rozwiązać . 
haczyk
Żyjemy w tym kraju za psie pieniądze. Rząd mydli oczy wszystkim w koło i nagłaśnia bzdury o tym ileż to dobrego zrobili i jak dobrze żyje się w Polsce.
Mateusz Ratajczak
Wiadome jest nie od dziś, że aby dać komuś więcej to prędzej czy później trzeba będzie komuś zabrać. Wyzwanie dla rządu PiS na nowy 2019 rok może okazać się nie do przeskoczenia.
Do wpisu: Paliwa mniej chrzczone, część żywności - gorszej jakości
Data Autor
Adam Ciszewski
Sprawdzać, eliminować, porządku pilnować!
Pani Anna
Żyjąc już jakiś czas w Niemczech powiem, że myli się Pan. Mając juz serdecznie dosyć tego żarcia, bo jedzeniem trudno to nazwać, nafaszerowanego chemią, kiedy nawet z mąki kupionej tutaj nie można samemu upiec chleba, który by smakował jak CHLEB, a nie trociny, przynajmniej raz w tygodniu jadę do polskiego sklepu, żeby poczuć smak prawdziwego jedzenia. Nawet sok Tymbark ma tutaj zupełnie inny smak i przestałam kupować soki niemieckie... Z tym, że problem polega na kontroli jakości, jaką te produkty muszą przejść przed dopuszczeniem do sprzedaży w Niemczech. Do sprzedaży w Polsce są przeznaczone niby TE same produkty, ale nie TAKIE same, najlepiej to widać na przykładzie chemii gospodarczej. Po prostu "Europa dwóch prędkości", trudno o lepsze określenie.
haczyk
Był czas żeby przywyknąć do ochłapów. Zdecydowanie wybieram produkt pochodzenia niemieckiego tj. słodycze czy produkty chemiczne, kosmetyczne, aniżeli nasze polskie. Są dużo lepszej jakości w mojej ocenie. 
Kacper Głowacki
Pocieszające sa wyniki kontroli jakości paliw. Co do żywności to, przynajmniej dla mnie, niedopuszczalne jest kupowanie przetworzonego jedzenia. Towary :gorszego sortu: są odrzucane. Warto poświęcić 5 -10 minut więcej na zakupy i poczytać etykietki niż potem chorować
Mateusz Ratajczak
Pogląd KE, że wszyscy jesteśmy równi to mit, nigdy tak nie było i nie będzie a takie państwa jak Polska zawsze będą kopane w cztery litery. Nasze zdrowe i bez chemii produkty eksportowane są na zachód a my mamy zadowolić się chipsami drugiego gatunku.
Monopoli
Można uznać, że Polska to żywieniowy śmietnik Europy. Niestety do Polski trafiają gorsze i droższe produkty niż te zagraniczne. Pytanie, czemu Państwo nic z tym nie zrobi?  Co na to KE: "Kwestia podwójnych standardów jakości stała się elementem dyskusji opinii publicznej, a sama Komisja Europejska poinformowała 26 września, że przyjęto nowe wytyczne dla państw członkowskich UE właśnie w tym obszarze." Jednak producenci zgodnie twierdzą, że prawa nie łamią. I mają rację, bo nie o prawo tu chodzi, a o praktyki. Wytyczne dla państw członkowskich w tej kwestii przygotowali przedstawiciele KE. Znalazłem informację z września br. - Parlament Europejski zaproponował rozwinięcie współpracy między krajami i wymianę danych o produktach, proponuje też wspólne europejskie atesty i stworzenie bazy danych o towarach. Miałoby się stać jeszcze w tym roku.
Marcin
W takim razie może czas najwyższy pójść krok dalej i nakładać kary na producentów, którzy pogarszają skład swoich produktów, w ten sposób ukazując, że istnieją dwa rodzaje klientów. Ci co otrzymują standardowy skład, są lepsi, a ci co otrzymują gorszy jakościowo, oczywiście gorsi. Skoro należymy do UE, obowiązuje nas jedno prawo handlowe, to czy na tej podstawie nie można nałożyć międzynarodowych kar? Może wystarczyłoby  sprawdzać składy tych samych produktów sprzedawanych na zachodzie i za każdym razem, gdy znajdzie się uchybienia, nakładać kary? Aż do skutku. Aż producentowi przestanie się opłacać produkować gorszej jakości produkty na rynek wschodni i jednocześnie płacić kary za jej obniżanie.
Andrzej Radomski
Cieszymy się że paliwa nie są chrzczone , duży plus dla inspekcji kontroli  . Nasze silniki w samochodach mogą pracować na czystym paliwie . A co do kontroli innych towarów spożywczych wiemy doskonale że ich oryginalność odbiega od rzeczywistości  . Zawierają wiele innych składników , przypominających oryginał . Po to jest Inspekcja Kontroli aby sprawdzała jakość towaru .