Otrzymane komantarze

Do wpisu: Mają to, czego chcieli
Data Autor
haczyk
Nic dodać nic ująć. Najbardziej szkoda ludzi, bo jak zwykle oni za wszystko będą musieli zapłacić.
Marcin
Świetnie ukazane kłamstwa obozu PO. Podczas wyborów mówili o samych inwestycjach, o tym, że dbać będą o te miasta, o mieszkańców. Jak się okazuje (nie po raz pierwszy z resztą), były to tylko przekłamane słowa, by zyskać sympatyków. Przykro jest patrzeć, jak ludzie tak łatwo dają się naciągnąć na ładne słówka. Co do zrzucania winy na obecny rząd. To dziwi mnie jedno. Skoro rzeczywiście podwyżki są wymuszone ustawami uchwalonymi przez sejm (gdzie większość samodzielną ma PiS, więc śmiało można powiedzieć, że przez PiS), to dlaczego obecni prezydenci tych miast nie powiedzieli o tym w trakcie kampanii? Skoro wina nie leży po ich stronie, to śmiało mogli o tym powiedzieć. To zagwozdka dla tych, co głosowali na Zdanowską i Trzaskowskiego. 
Jan1797
Trudno szukać dyskusji; <cały kraj składał się na odbudowę stolicy> tu sza, <w naszym mieście zabytki popadły w ruinę bo, PRL i jego następcy odbudowywali stolicę kosztem reszty> Pasierbiewicz sza, czy przynajmniej <w warszawie odbudowano studnię bez dna> amba. Nikt z mojego otoczenia nie wypomina stołecznym ich popegeerowskiego w większości sposobu wybierania i gospodarowania, ale są to fakty. Na koniec pytanie, czy jesteście za prawnym zablokowaniem zmiany warszawskiej uchwały w sprawie 98% bonifikaty? Rozumiem zawiedzeni, nie mają zdania, stąd.N wycofa Wam opłatki w W-wie. Na rzecz goloneczki w piwie?; twitter.com; Pikuś sorry, musiałem. Pozdrawiam, Jan.  
Dark Regis
Jeśli POsegregowane śmieci są takie cenne, jak to nam wciskała propaganda marksistowska, realizująca cele Unii, to czemu Polacy mają płacić za ich odbiór? To wygląda na POdobną grabież, jak wprowadzenie swego czasu obowiązku posiadania konta w banku w celu odbierania pensji. Szybciutko znikło praktycznie oprocentowanie wkładów, zaś pojawiła się opłata za prowadzenie konta i za każdą najdrobniejszą operację. Ciekawe czy banksterzy byliby skłonni na analogicznej zasadzie płacić mi podobną kwotę za zagospodarowywanie kredytu z ich banku, bo mniej więcej tak to należy rozumieć. Skoro nie potrafią sami zadbać o "produktywność" pieniędzy, to niech płacą "utylizatorom" za pomysł, zarządzanie pieniędzmi i prowadzenie biznesu.
Do wpisu: Bareja ma się dobrze
Data Autor
ŁukaszP
Zgadzam się w 100% z autorem, że "szkodliwość związana jest z kulturą picia, nie z tym, co się pije".
Marcin
Zdecydowana zgoda z autorem tekstu. Polityka i programy antyalkoholowe na siłę próbuję wpajać nam stereotypy alkoholika i przypisane do niego trunki. Jednak każdy myślący człowiek, racjonalnie podchodzący do tematu widzi, że problem leży nie w tym, co pijemy, ale jak. Oczywiście całkowicie poza tematyką rozmowy są trunki z najniższej półki "alkoholi", po które sięgają jedynie właśnie alkoholicy (albo w 99%, gdyż może zdarzyć się 1% zabłąkanych), gdyż nikt logicznie myślący nie kupi trunku, w którym zawarta jest połowa tablicy Mendelejewa. Jednak kultura picia wiele mówi o człowieku. Z resztą odpowiednie ilości dotyczą wszystkiego. Nie tylko alkohol w nadmiarze jest zły, także jedzenie. Ba! Samo wypicie wody w znacznej ilości może doprowadzić do śmierci. Więc tym bardziej tyczy się to także alkoholu.  Reasumując. Czy ktoś nadużywa piwa za 1,5 zł za puszkę, czy też whisky za 500 zł za butelkę, jest takim samym alkoholikiem. Trunek tego nie zmienia, a jego wypijana ilość. 
leonardo74
Alkochol jest dla ludzi tylko rozsądnych wszystko z umiarem to nie szkodzi !
Kacper Głowacki
Polacy nie potrafia pić. Chociaż jest lepiej to i tak jest źle. Uważam, że gdyby uwolniono konopie spod wszelkich zakazów, bo to tylko zwykła roślina, byłoby mniej agresji , nienawiści zonów poalkoholowych i wypadków po pijaku itd. Dobrym przykłądem jest Kanada gdzie po legalizacji rośliny spadła przestępczość itp itd. Ostatecznie nie wiem czy rzad chce abyśmy trzeźwieli bo akcyza i podatki nie sąmałe a łatwo się od tego uzależnić 
Dark Regis
Trzeba ich uświadomić, że przechwałki o tym, ile może ktoś wypić, jaką to ma mocną głowę itd., są już wynikiem początkowego stadium alkoholizmu. Oczywiście z tej fazy można jeszcze wyjść, zanim dojdzie do pełnego uzależnienia psychicznego i fizycznego (czegoś podobnego do sięgania po papierosa w stresie, albo ślinienia się psa Pawłowa). W zasadzie alkoholizm można traktować jako chorobę psychiczną w szerszym sensie, jako chorobę psychiki społecznej. Pan Karoń zapewne się teraz żachnie, ale to pojęcie świetnie w tym miejscu pasuje ;). Oczywiście będą tu ludzie podatni oraz odporni tak samo jak na propagandę, co wiąże się z całym środowiskiem bytowania chorego, bo wyraźnie widać zarysowany ten nurt uzależniania poprzez konstrukcję sieci więzi społecznych oraz wyznawaną hierarchię wartości (lub raczej jej brak, relatywizm). Alkoholizm widziany w ramach grupy ma zaś to do siebie, że może być wymieniany na inne rodzaje uzależnienia. Popatrzmy tylko na te przygłupy z KOD - oni niemal natychmiast uzależnili się od swojej czarnej wizji "pisowskiego" świata. :)
Natalia Wybicka
I smutno i straszno /bo śmieszno to tu na pewno nie jest/.
haczyk
Nie należy promować picia alkoholu, bez względu na rodzaj. Owszem, trunki są dla ludzi, ale trzeba młodych uświadamiać do czego nadmiar doprowadza. 
Andrzej Radomski
Alkohol jest dla wszystkich po ukończeniu 18 -stu latach  ale w umiarze . Wiemy o tym że piją alkohol małoletni i  dorośli  . I tak źle i tak nie dobrze . Zakłady monopolowe przestały by istnieć . I jeszcze większy problem . 
Czesław2
Abstynencja, tak bez okazji?...:)
Roz Sądek
My - Naród, będziemy pić to, co na progowo lub podprogowo wstawią w głowy od tego wstawiania specjaliści. Przez trzy dni dane mi było przebywać w hotelu, w którym w tym samym czasie odbywały się warsztaty w dziedzinie promowania drobnego gadżetu kuchennego. Na trzeci dzień, nie uczestnicząc w tych warsztatach, ale będąc jedynie mimowolnym odbiorcą strzępów przekazywanych warsztatowcom informacji, byłem już tak napalony na "to", na co nawet nie spojrzałbym w sklepie, że zacząłem do "tego" telefonicznie przekonywać żonę!  Szanowny Panie, to były tylko warsztaty dla akwizytorów, prowadzone przez tylko magistrów tylko od socjologii. W temacie produktu o którym Pan pisze, pracują światowe tuzy dla nauczycieli tych magistrów. No jakie ja, zwykły kowalski mam szanse w zderzeniu z trustem globalnych specjalistów od megamarketingu, - nie po siermiężnej psycho, czy socjologii, ale po wyrafinowanych specjalnościach tych nauk(?), z budżetem pewnie większym niż niejeden resort niejednego kraju? W nauce siła, więc mimo iż nam się tak zdaje, nie mamy w temacie zbyt wiele do gadania.    
Anonymous
Nie było już o dziedzicu, bo w ramach postępu urawniłowka zrobiła nas dziedzicami i chłopami zarazem. Jako dziedzice nalewamy, a jako chłopi pijemy. Pański przekaz jest prosty, łatwo wyczuć skąd opary alkoholu i do czego Pan pije. Zapewne z nostalgii do godz. 13 tęskno do reglamentacji. Natomiast całkiem racjonalne jest przewidywanie, że wzrosty kosztów haraczu CO2 przerzucone na ludzi wywołają zapaści finansowe, postawią wielu ludzi w sytuacjach granicznych albo zapaści. To skończy się sięgnięciem po naturalny lek neuroleptyczny w skali makro. "Powinna być to rzetelna dyskusja, a nie wskazywanie, który alkohol jest mniej, a który bardziej szkodliwy. Bo szkodliwość związana jest z kulturą picia, nie z tym, co się pije." 1. Zabawne, że od zarania IIIRP trwała dyskusja nad kulturą picia i Polacy sięgnęli na" wolnym rynku" po alkohole lepiej przyswajalne, lepiej metabolizowane, bardziej im odpowiadające, bo było ich na nie stać. Sygnał propagandy do zmiany jest chyba jedyną oznaką transformacji ustrojowej z IIIRP w jej nowy bis. 2. Nie było reglamentacji, był nieograniczony dostęp i wybór, to Polacy dyskutowali demokratycznie dokonując takich wyborów jakie uznali za słuszne. 3. To samo zdanie jest jest wążnym głosem po skromnej modyfikacji. "Powinna być to rzetelna dyskusja, a nie wskazywanie, który podatek jest mniej, a który bardziej szkodliwy. Bo szkodliwość związana jest z kulturą opodatkowywania, nie z tym, co się opodatkowuje." Reasumując: kończmy z chamstwem "wielkopaństwa": trochę abstynencji wuje.
Do wpisu: Co się odwlecze, to nie uciecze
Data Autor
Monopoli
Ewentualna wymiana systemu ogrzewania na bardziej przyjazny środowisku, ok jak najbardziej, ale gdzie szukać dopłat do tego typu inwestycji. Natomiast w przyszłości zakaz używania węgla do ogrzewania domów i mieszkań, będzie to wyzwaniem dla większości właścicieli domów.
Marcin
Owszem, o środowisko trzeba dbać. Trzeba ograniczać przedostawanie się spalin do atmosfery. Polska także ma sporo do zrobienia w tym temacie, lecz straszenie Unijnym prawem jest co najmniej śmieszne. Jesteśmy na piątym miejscu w Europie (dane na dzień 05.03.2018), pod względem emisji gazów cieplarnianych, a Niemcy (którzy górują) mają blisko 2,5 raza większą emisję od nas. Więc jeżeli my jesteśmy straszeni prawe Unijnym, to co powinno się zrobić z takimi Niemcami? 
Jan Sobolewski
Na szczęście obecna wladza próbuje  nas uniezależnić od Rosji. Poprzedni najchętniej sprzedali by nas Niemcom. I choć prezydent wczoraj powiedział że Polska węglem stoi, to przecież i tego czarnego złota kiedyś zabraknie. A wtedy rurociąg będzie jak znalazł.
ŁukaszP
"Problem zanieczyszczania środowiska w wyniku spalania węgla jeszcze długo niestety będzie aktualny. Najgorsze jest jednak to, że zanieczyszczenie powietrza, gleby i wody może zostać zlikwidowane tylko wtedy, kiedy nasza cywilizacja zniknie z powierzchni Ziemi. Natura potrafi zadbać o siebie i kiedyś może wyeliminować homo sapiens, który już dzisiaj nosi znamiona nowotworu dla całej natury ożywionej i nieożywionej".
Natalia Wybicka
Pożegnanie z energetyką węglową, to z pewnością proces trudny i bolesny dla Polski, ale jednak nieunikniony. Musimy dbać o nasze środowisko naturalne, bo nowego nie dostaniemy.
Mateusz Ratajczak
Chcąc iść z duchem czasu musimy dostosować się do wymogów panujących w krajach wysoko rozwiniętych. Nie ma zmiłuj Polska powinna przestawić się na źródła energii odnawialnej bo już w tej chwili Polska należy do jednych z najbardziej zanieczyszczonych państw w Europie.
haczyk
Najwyższy czas żeby nastały zmiany, szkoda tylko, że jeszcze przyjdzie na nie poczekać.  
A jednocześnie w mediach reklamuje się propagandówkę o zagrożeniu dla rodzin rybaków, bo przeławianiem ławic grozimy ich przyszłości. Jak widać są równi i równiejsi.
Andrzej Radomski
To trochę nie tak ,ponieważ " czarne złoto " jest dla nas potrzebne . Nie tylko co do produkcji  energii ale też jako opał do ogrzewania domów jednorodzinnych .  Gaz czy też prąd jest drogi  i nie każdego stać na ten luksus . Nie powinno zamykać się naszych kopalni  a sprowadzać z innych  krajów . Nasze zasoby "czarnego złota"  są dość duże i te zasoby powinny nam wystarczać . 
Anonymous
"Np. Czesi w okolicach Ostravy zasypali jedną z kopalń, zasiali tam trawę i jej teren zamienili na pole golfowe i klub strzelecki. Z kolei Niemcy w Essen, w dawnym Zagłębiu Ruhry, dawne miejsce pracy górników zamienili w muzeum nowoczesnego designu." Bez komentarza.