Otrzymane komantarze

Do wpisu: Bareja ma się dobrze
Data Autor
Kacper Głowacki
Polacy nie potrafia pić. Chociaż jest lepiej to i tak jest źle. Uważam, że gdyby uwolniono konopie spod wszelkich zakazów, bo to tylko zwykła roślina, byłoby mniej agresji , nienawiści zonów poalkoholowych i wypadków po pijaku itd. Dobrym przykłądem jest Kanada gdzie po legalizacji rośliny spadła przestępczość itp itd. Ostatecznie nie wiem czy rzad chce abyśmy trzeźwieli bo akcyza i podatki nie sąmałe a łatwo się od tego uzależnić 
Dark Regis
Trzeba ich uświadomić, że przechwałki o tym, ile może ktoś wypić, jaką to ma mocną głowę itd., są już wynikiem początkowego stadium alkoholizmu. Oczywiście z tej fazy można jeszcze wyjść, zanim dojdzie do pełnego uzależnienia psychicznego i fizycznego (czegoś podobnego do sięgania po papierosa w stresie, albo ślinienia się psa Pawłowa). W zasadzie alkoholizm można traktować jako chorobę psychiczną w szerszym sensie, jako chorobę psychiki społecznej. Pan Karoń zapewne się teraz żachnie, ale to pojęcie świetnie w tym miejscu pasuje ;). Oczywiście będą tu ludzie podatni oraz odporni tak samo jak na propagandę, co wiąże się z całym środowiskiem bytowania chorego, bo wyraźnie widać zarysowany ten nurt uzależniania poprzez konstrukcję sieci więzi społecznych oraz wyznawaną hierarchię wartości (lub raczej jej brak, relatywizm). Alkoholizm widziany w ramach grupy ma zaś to do siebie, że może być wymieniany na inne rodzaje uzależnienia. Popatrzmy tylko na te przygłupy z KOD - oni niemal natychmiast uzależnili się od swojej czarnej wizji "pisowskiego" świata. :)
Natalia Wybicka
I smutno i straszno /bo śmieszno to tu na pewno nie jest/.
haczyk
Nie należy promować picia alkoholu, bez względu na rodzaj. Owszem, trunki są dla ludzi, ale trzeba młodych uświadamiać do czego nadmiar doprowadza. 
Andrzej Radomski
Alkohol jest dla wszystkich po ukończeniu 18 -stu latach  ale w umiarze . Wiemy o tym że piją alkohol małoletni i  dorośli  . I tak źle i tak nie dobrze . Zakłady monopolowe przestały by istnieć . I jeszcze większy problem . 
Czesław2
Abstynencja, tak bez okazji?...:)
Roz Sądek
My - Naród, będziemy pić to, co na progowo lub podprogowo wstawią w głowy od tego wstawiania specjaliści. Przez trzy dni dane mi było przebywać w hotelu, w którym w tym samym czasie odbywały się warsztaty w dziedzinie promowania drobnego gadżetu kuchennego. Na trzeci dzień, nie uczestnicząc w tych warsztatach, ale będąc jedynie mimowolnym odbiorcą strzępów przekazywanych warsztatowcom informacji, byłem już tak napalony na "to", na co nawet nie spojrzałbym w sklepie, że zacząłem do "tego" telefonicznie przekonywać żonę!  Szanowny Panie, to były tylko warsztaty dla akwizytorów, prowadzone przez tylko magistrów tylko od socjologii. W temacie produktu o którym Pan pisze, pracują światowe tuzy dla nauczycieli tych magistrów. No jakie ja, zwykły kowalski mam szanse w zderzeniu z trustem globalnych specjalistów od megamarketingu, - nie po siermiężnej psycho, czy socjologii, ale po wyrafinowanych specjalnościach tych nauk(?), z budżetem pewnie większym niż niejeden resort niejednego kraju? W nauce siła, więc mimo iż nam się tak zdaje, nie mamy w temacie zbyt wiele do gadania.    
Anonymous
Nie było już o dziedzicu, bo w ramach postępu urawniłowka zrobiła nas dziedzicami i chłopami zarazem. Jako dziedzice nalewamy, a jako chłopi pijemy. Pański przekaz jest prosty, łatwo wyczuć skąd opary alkoholu i do czego Pan pije. Zapewne z nostalgii do godz. 13 tęskno do reglamentacji. Natomiast całkiem racjonalne jest przewidywanie, że wzrosty kosztów haraczu CO2 przerzucone na ludzi wywołają zapaści finansowe, postawią wielu ludzi w sytuacjach granicznych albo zapaści. To skończy się sięgnięciem po naturalny lek neuroleptyczny w skali makro. "Powinna być to rzetelna dyskusja, a nie wskazywanie, który alkohol jest mniej, a który bardziej szkodliwy. Bo szkodliwość związana jest z kulturą picia, nie z tym, co się pije." 1. Zabawne, że od zarania IIIRP trwała dyskusja nad kulturą picia i Polacy sięgnęli na" wolnym rynku" po alkohole lepiej przyswajalne, lepiej metabolizowane, bardziej im odpowiadające, bo było ich na nie stać. Sygnał propagandy do zmiany jest chyba jedyną oznaką transformacji ustrojowej z IIIRP w jej nowy bis. 2. Nie było reglamentacji, był nieograniczony dostęp i wybór, to Polacy dyskutowali demokratycznie dokonując takich wyborów jakie uznali za słuszne. 3. To samo zdanie jest jest wążnym głosem po skromnej modyfikacji. "Powinna być to rzetelna dyskusja, a nie wskazywanie, który podatek jest mniej, a który bardziej szkodliwy. Bo szkodliwość związana jest z kulturą opodatkowywania, nie z tym, co się opodatkowuje." Reasumując: kończmy z chamstwem "wielkopaństwa": trochę abstynencji wuje.
Do wpisu: Co się odwlecze, to nie uciecze
Data Autor
Monopoli
Ewentualna wymiana systemu ogrzewania na bardziej przyjazny środowisku, ok jak najbardziej, ale gdzie szukać dopłat do tego typu inwestycji. Natomiast w przyszłości zakaz używania węgla do ogrzewania domów i mieszkań, będzie to wyzwaniem dla większości właścicieli domów.
Marcin
Owszem, o środowisko trzeba dbać. Trzeba ograniczać przedostawanie się spalin do atmosfery. Polska także ma sporo do zrobienia w tym temacie, lecz straszenie Unijnym prawem jest co najmniej śmieszne. Jesteśmy na piątym miejscu w Europie (dane na dzień 05.03.2018), pod względem emisji gazów cieplarnianych, a Niemcy (którzy górują) mają blisko 2,5 raza większą emisję od nas. Więc jeżeli my jesteśmy straszeni prawe Unijnym, to co powinno się zrobić z takimi Niemcami? 
Jan Sobolewski
Na szczęście obecna wladza próbuje  nas uniezależnić od Rosji. Poprzedni najchętniej sprzedali by nas Niemcom. I choć prezydent wczoraj powiedział że Polska węglem stoi, to przecież i tego czarnego złota kiedyś zabraknie. A wtedy rurociąg będzie jak znalazł.
ŁukaszP
"Problem zanieczyszczania środowiska w wyniku spalania węgla jeszcze długo niestety będzie aktualny. Najgorsze jest jednak to, że zanieczyszczenie powietrza, gleby i wody może zostać zlikwidowane tylko wtedy, kiedy nasza cywilizacja zniknie z powierzchni Ziemi. Natura potrafi zadbać o siebie i kiedyś może wyeliminować homo sapiens, który już dzisiaj nosi znamiona nowotworu dla całej natury ożywionej i nieożywionej".
Natalia Wybicka
Pożegnanie z energetyką węglową, to z pewnością proces trudny i bolesny dla Polski, ale jednak nieunikniony. Musimy dbać o nasze środowisko naturalne, bo nowego nie dostaniemy.
Mateusz Ratajczak
Chcąc iść z duchem czasu musimy dostosować się do wymogów panujących w krajach wysoko rozwiniętych. Nie ma zmiłuj Polska powinna przestawić się na źródła energii odnawialnej bo już w tej chwili Polska należy do jednych z najbardziej zanieczyszczonych państw w Europie.
haczyk
Najwyższy czas żeby nastały zmiany, szkoda tylko, że jeszcze przyjdzie na nie poczekać.  
A jednocześnie w mediach reklamuje się propagandówkę o zagrożeniu dla rodzin rybaków, bo przeławianiem ławic grozimy ich przyszłości. Jak widać są równi i równiejsi.
Andrzej Radomski
To trochę nie tak ,ponieważ " czarne złoto " jest dla nas potrzebne . Nie tylko co do produkcji  energii ale też jako opał do ogrzewania domów jednorodzinnych .  Gaz czy też prąd jest drogi  i nie każdego stać na ten luksus . Nie powinno zamykać się naszych kopalni  a sprowadzać z innych  krajów . Nasze zasoby "czarnego złota"  są dość duże i te zasoby powinny nam wystarczać . 
Anonymous
"Np. Czesi w okolicach Ostravy zasypali jedną z kopalń, zasiali tam trawę i jej teren zamienili na pole golfowe i klub strzelecki. Z kolei Niemcy w Essen, w dawnym Zagłębiu Ruhry, dawne miejsce pracy górników zamienili w muzeum nowoczesnego designu." Bez komentarza.
Jabe
Gdy Rosjanie nie będą nam dyktować cen, będzie taniej, prawda?
Do wpisu: Czarny Piątek bez konsumpcyjnego szaleństwa
Data Autor
Korek
Dramat jak ludzie się na to nabierają.... Szał a później brak kasy na życie.
Monopoli
"Czarny piątek" w Polsce daleki jest od tych w USA, tam można faktycznie spotkać wyprzedaże godne zainteresowania. niestety w Polsce, każdy Polak myśli jak tu dodatkowo zarobić. Zeby to sprawdzić upatrzyłem sobie wcześniej pewien sprzęt, pomyślałem... zobaczę czy black friday to prawdziwy piątek przecen. Jak się okazało cena nie uległa zmianie, ale pojawiła się dodatkowa nalepka z rzekomo wyższą przekreśloną ceną. Oszustwo i tyle.
Marcin
Muszę przyznać, że do tej pory miałem wyrobione zdanie na temat skrajnej podatności na różnego rodzaju obniżki i promocje, które kierowane są do Polaków. Miałem wrażenie, że większość z nas, gdy widzi obniżoną cenę, to niezależnie od tego, czy dany produkt jest obecnie do czegoś potrzebny, czy też nie, po prostu go kupuje. Dodatkowo nie sprawdzając nawet, czy to co opisane jest jako obniżka, rzeczywiście taką jest. Wydawało mi się, że mało kto porównuje ceny produktów sprzed i po objęciu "promocją". Zobaczą tylko słowo obniżka, promocja i działa ono na nich jak czerwona płachta na byka. Jednak cieszę się, że mamy coraz większą świadomość na ten temat. 
haczyk
Manipulacja ludzkim umysłem równa się Czarny Piątek.
Dark Regis
To jeszcze Pan nie wiedział o tej technice sprzedaży? Jest jeszcze jedna. Na długo przed "czarnymi piątkami" podnosi się stopniowo cenę produktu, a czasami całego segmentu produktów, do takiego poziomu, żeby zastosowanie zniżki 70% a czasem nawet 90% przyniosło spodziewany zysk w formie zwiększenia sprzedaży. Tak się na przykład sprzedaje gry komputerowe. Ludzie lubią się łapać na takie błyskotki, dlatego co sprytniejsze dziunie spacerują dziś po sklepach z notatnikami zawierającymi "historię cen", żeby wyłowić ewidentne wkrętki.
Natalia Wybicka
To ja widocznie jestem jedną z tych głupich kobiet, bo lubię Black Friday i robię zakupy w ten dzień. A może jednak nie taka głupia, bo wiem, co chcę kupić, wiem co i ile kosztuje, a nie rzucam się na wszystko, jak szczerbaty na suchary.