Otrzymane komantarze

Do wpisu: Co się odwlecze, to nie uciecze
Data Autor
Jabe
Gdy Rosjanie nie będą nam dyktować cen, będzie taniej, prawda?
Do wpisu: Czarny Piątek bez konsumpcyjnego szaleństwa
Data Autor
Korek
Dramat jak ludzie się na to nabierają.... Szał a później brak kasy na życie.
Monopoli
"Czarny piątek" w Polsce daleki jest od tych w USA, tam można faktycznie spotkać wyprzedaże godne zainteresowania. niestety w Polsce, każdy Polak myśli jak tu dodatkowo zarobić. Zeby to sprawdzić upatrzyłem sobie wcześniej pewien sprzęt, pomyślałem... zobaczę czy black friday to prawdziwy piątek przecen. Jak się okazało cena nie uległa zmianie, ale pojawiła się dodatkowa nalepka z rzekomo wyższą przekreśloną ceną. Oszustwo i tyle.
Marcin
Muszę przyznać, że do tej pory miałem wyrobione zdanie na temat skrajnej podatności na różnego rodzaju obniżki i promocje, które kierowane są do Polaków. Miałem wrażenie, że większość z nas, gdy widzi obniżoną cenę, to niezależnie od tego, czy dany produkt jest obecnie do czegoś potrzebny, czy też nie, po prostu go kupuje. Dodatkowo nie sprawdzając nawet, czy to co opisane jest jako obniżka, rzeczywiście taką jest. Wydawało mi się, że mało kto porównuje ceny produktów sprzed i po objęciu "promocją". Zobaczą tylko słowo obniżka, promocja i działa ono na nich jak czerwona płachta na byka. Jednak cieszę się, że mamy coraz większą świadomość na ten temat. 
haczyk
Manipulacja ludzkim umysłem równa się Czarny Piątek.
Dark Regis
To jeszcze Pan nie wiedział o tej technice sprzedaży? Jest jeszcze jedna. Na długo przed "czarnymi piątkami" podnosi się stopniowo cenę produktu, a czasami całego segmentu produktów, do takiego poziomu, żeby zastosowanie zniżki 70% a czasem nawet 90% przyniosło spodziewany zysk w formie zwiększenia sprzedaży. Tak się na przykład sprzedaje gry komputerowe. Ludzie lubią się łapać na takie błyskotki, dlatego co sprytniejsze dziunie spacerują dziś po sklepach z notatnikami zawierającymi "historię cen", żeby wyłowić ewidentne wkrętki.
Natalia Wybicka
To ja widocznie jestem jedną z tych głupich kobiet, bo lubię Black Friday i robię zakupy w ten dzień. A może jednak nie taka głupia, bo wiem, co chcę kupić, wiem co i ile kosztuje, a nie rzucam się na wszystko, jak szczerbaty na suchary.
Jan Sobolewski
Wczoraj chciałem kupić jeden przedmiot za pośrednictwem pomarańczowego portalu handlowego. Kosztował 110zl. Pomyslalem będę sprytny! Jutro black friday, może będzie taniej.... Dziś zaglądam na obserwowaną stronę i proszę, pojawiła się czarna ikonka black friday! A cena? Przekreślone 150zl i tylko dziś w czarny piątek jedyne 110zl..... Okazja. Tyle jesli chodzi o moje zakupy dziś. 
Andrzej Radomski
"Czarny Piątek"  są to dni w których niby można  kupić artykuły po niższej cenie . To fajnie  ale trzeba uważać bo niby ceny są niższe na towarze a przy kasie możemy być rozczarowani .    Uważajmy  -  są to  triki handlowców aby pozbyć się  długo leżącego towaru . 
angela
W Skandynawii, w niektórych sieciach  to juz czarny kalendarz ułożyli.  A zaczyna sie juz od poniedzialku. W poniedzialek 30% rzeczy damskie, wtorek męskie,środa zabawki, czwartek akcesoria kuchenne. Finał w piątek.  Jest jeden sklep, który przed Swiętami Bożego Narodzenia reklamował się X-mas,  i pewnie ludzie ich przywolali do porządku,  obroty spadly, bo na następne lata się nie powtórzyło. Ja również nie uczestnicze w takich akcjach, a nawet omijam w tym czasie takie  sklepy, bez względu na korzyść z zakupów. 
Mateusz Ratajczak
Black Friday to jedna wielka ściema może nie wszędzie, ale w większości sklepach trwa ciągła manipulacja cenami na różnego rodzaju towary.
Do wpisu: Dalej od Rosji, bezpieczniej dla Polski
Data Autor
ŁukaszP
No i bardzo dobrze, że to dąży w tym kierunku. Uzależnienie się od jednego dostawcy jest niebezpieczne i grozi przykrymi konsekwencjami, zwłaszcza jeżeli jest nim Rosja. Zróżnicowanie kontrahentów wprowadza konkurencyjność, możliwość negocjacji cen i poczucie bezpieczeństwa.
Monopoli
OK, z dala od Rosji jest bezpieczniej, fakt! Ale dlaczego nadal płacimy krocie tankując samochody? 
Kacper Głowacki
Z tą ropą to najlepiej chyba tam gdzie jakościowo dobra jest i nie za droga. W grę też pewnie wchodzi dyplomacja etc. Co do wspomnianego wielkiego Brata podchodziłbym spokojnie nie siejąc propagandy antyrosyjskiej 
haczyk
Bardzo dobrze, że jest opcja kupowania z różnych stron, niezależność najważniejsza.
Natalia Wybicka
Radziłabym od Ruskich jak najdalej, bo co im wpadnie do głowy tak zrobią. Dywersyfikacja mądra rzecz. A że jest drogo i wszyscy nas chcą oskubać, to mnie nie dziwi. Wiadomo, pieniądze nie śmierdzą, a my jeździć musimy. I kółko się zamyka. 
Andrzej Radomski
Na  pewno  mamy  na  uwadze  że  Rosja  jest  dla  nas  niebezpieczna   i  to dobrze  że  jesteśmy  od  niej   nie  uzależnieni  .  Może  płacimy  dużą  cenę  za sprowadzanie  ropy  z  innych  krajów ( nawet  Arabskich )  to  nie  jesteśmy   zdani  na  ich  ropę  .   
Marcin
Nareszcie doczekaliśmy się osób, które realnie myślą o potrzebach Polski i naszym obecnym uzależnieniu od poszczególnych dostawców. W końcu władze przejęły osoby, które wyznaczają nowe kierunki pozyskiwania surowców, tym samym dając nam władzę nad wyborem kierunku rozmów. Pokazujemy, że Polska nie jest małym graczem, któremu wszystko się dyktuje, lecz graczem, który sam potrafi zadbać o siebie. 
Do wpisu: Od prawie połowy do 70 proc. PKB Zachodu
Data Autor
Kacper Głowacki
Doświadczenie uczy, że politykom się nie wierzy. Ale gdyby tak uwolnić gospodarkę z nadmiernej kontroli państwa i dać ludziom zarabiać sensowne pieniądze a nie zabierać i rozdawać to  ten sen może się ziścić. 
Monopoli
"Czy sprawdzą się zatem zapowiedzi premiera Morawieckiego sprzed kilku miesięcy"   Okazuje się, że PKB Polski w III kwartale br. wzrósł o 5,1 proc. w ujęciu rocznym, bijąc na głowę przewidywania ekonomistów. Tym samym utrzymał się na poziomie z II kwartału tego roku. Co więcej, jak podaje Eurostat, nasz wynik jest najwyższym w całej Europie. Brawo My!
Natalia Wybicka
No cóż, daleko nam jeszcze do najbogatszych państw w Europie i nie byłabym taką optymistką, jak premier Morawiecki. Ta pogoń jeszcze trochę potrwa. Cieszy mnie jednak to, że Polska rozwija się, rozkwita i pięknieje z dnia na dzień. A to, kiedy dogonimy czołówkę Europy to sprawa drugorzędna. Byle przeć ciągle do przodu i ku lepszemu. Jak mówi stare, mądre przysłowie, "nie od razu Rzym zbudowano".
Anonymous
PKB nie jest miernikiem rozwoju, a miernikiem szastania pieniędzmi na kredyt. Co Hiszpania zyskała z otwarcia się na tzw.Zachód? Oprócz długów? Docelowo ideologię otwarcia grobu Franko.
Mateusz Ratajczak
Komuna przyniosła nam największe straty, wszystko co złe to już zawsze będzie polakom się kojarzyło z tym strasznym ustrojem. W tej chwili jest zdecydowanie lepiej a nasi rodacy, którzy zdecydowali się opuścić nasz kraj w poszukiwaniu lepszego poziomu życia już powoli zaczynają wracać, co z pewnością musi cieszyć.
Andrzej Radomski
Bądźmy zadowoleni , że  Polska się rozwija i jest mocnym , silnym gospodarczo krajem .  Doganiamy inne państwa i możemy z nimi  konkurować . Stawiać  warunki tym państwom  a nie stać z  boku . Bądźmy  dobrej myśli  , że  siła rządząca  naszego kraju  musi  być jednością  aby nie cofać się  tylko  iść  jeszcze dalej .  
Marcin
Cieszy fakt, że Polska rozwija się (będąc w czołówce Europejskiej pod względem dynamiki rozwoju PKB), stając się silnym gospodarczo krajem. Coraz lepsza pozycja pozwala nam konkurować na arenie międzynarodowej, przestając być kołem napędowym dla bogatszych krajów. Jesteśmy na tyle silnym gospodarczo krajem, iż możemy wręcz stawiać warunki, jak niegdyś stawiano nam. Jednak dalszy rozwój zależny jest od długoterminowych planów naszego rządu. Jak wszyscy dobrze wiemy, zmiana rządzących, to w większości obrót o 180 stopni naszej krajowej polityki. Nieistotne, że plany poprzedniego rządu mogą być dobre, ważne, by za wszelką cenę pokazać, że są złe, bo obecna władza ma lepsze. W ten sposób realizowany jest plan partyjny, a nie plan narodowy. Bez jednogłośnego wsparcia polityków na przestrzeni lat, nasz kraj nie będzie mógł rozwijać się na maksymalnych obrotach.