|
|
Mikołaj Kwibuzda OK, ale problem p. Głowackiego był taki, że pieniądze na 500+ lepiej było przeznaczyć na zbrojenia. Tymczasem 500+ zostało przeznaczone na zbrojenia, bo bez siły żywej żadna Wunderwaffe Polsce nie pomoże. |
|
|
Dark Regis To jest założenie nie tyle zbyt pesymistyczne, co wręcz nierealne. Zawsze znajdzie się gdzieś chłopak i panna którzy tego ;). Poza tym mało dzieci nie jest żadnym argumentem za tym, żeby wolną przestrzeń wypełniać murzynami. Gdyby Polaków było powiedzmy 10 mln, to czy ktoś miałby prawo dokwaterować nam "uchodźców" jak za żydokomuny? Chyba nie. Metraż mieszkania nie może być powodem dla takich "optymalizacji". Ponadto problemem nie jest zbyt mało dzieci, tylko gospodarka nastawiona na wyzysk. Gdyby ci sami ludzie, z tą samą dzietnością, z tymi samymi wydatkami zarabiali 2x więcej, czyli płacili większy *tfu* ZUS i podatki, to już byłaby forsa na utrzymanie dwukrotnie tylu emerytów i rencistów, co obecnie. Oczywiście forsa wirtualna, bo dziś cała forsa na świecie jest wirtualna. Wniosek z tego taki, że postawienie na tanią siłę roboczą w gospodarce i polszewicki liberalizm stały się w efekcie przyczyną braku kasy na emerytury. Tych głupków okrągłostolarzy z NZS trzeba postawić nie przed trybunał, ale przed pluton egzekucyjny, bo pomyliła im się mikroekonomia z makroekonomią i dokonali ludobójstwa na Polakach (z definicji wygnanie ludności określonej narodowości przez stworzenie niekorzystnych warunków ekonomicznych i/lub zablokowanie możliwości zaspokajania podstawowych potrzeb (leczenia, edukacji, sprawiedliwego sądownictwa).
en.wikipedia.org
Tu nie trzeba długo szukać. Odbieranie dzieci z powodu biedy, która została celowo wbudowana w system "zachęt" do podejmowania niewolniczej pracy, to też ludobójstwo. |
|
|
Mikołaj Kwibuzda Jeśli nie będzie w Polsce dzieci, nie będzie po co ani komu jej bronić. |
|
|
Kacper Głowacki Pewnie wyjdę na zgorzknialca, ale gdyby rząd nie musiał kupować sobie głosów wyborców to pewnie moglibyśmy kupować z 3 okręty rocznie. Na 500 pls idzie ok 80 mld zł więc kasa jest tylko nie idzie tam gdzie powinna. Na szczęście kupiliśmy 4 śmigłowce AW101 do zwalczania okrętów podwodnych, ale to jest kropla w morzu naszych potrzeb. |
|
|
jazgdyni Ci wspomniani eksperci od floty, to dinozaury z minionej epoki, co to na Bałtyku widzą korwety, a może i lotniskowce i oceaniczne łodzie podwodne.
TO JEST DZISIAJ PO PROSTU BZDURA.
Morska siła uderzeniowa i desantowa, co jest ukochaną linią ruskiej strategii od czasu pancernika Patiomkin, na tej naszej małej sadzawce, jakim jest Bałtyk, to pozostałość poprzedniej epoki i admirałów Kołodziejczyka i Toczka. Ich "korweta" gnije w stoczni.
W ewentualnej nowej wojnie, kwestię Bałtyku ogarną - silna, rakietowa obrona wybrzeża, nowoczesne samoloty i małe kutry typu stealth (Szwecja) z inteligentną bronią. A jak łodzie podwodne, to tylko te ciche, najmniejsze. |
|
|
kaliszanin to tym gorzej dla skandynawów skoro dają się zaskoczyć ruskimi wydmuszkami. ale jest jeszcze jedno zagrożenie - obwód kaliningradzki (przepraszam, że tak się czepiam rosjan ale realnie to póki co tylko oni nam zagrażają przynajmniej od strony Bałtyku). otóż śmiem twierdzić, że jeśli nawet jakimś jak twierdzi autor postu długoletnim i bardzo drogim staraniem kupilibyśmy porządną flotę to przy obecnym zaawansowaniu pocisków wystrzeliwanych z morza i tegoż okręgu atakujący nas agresor (biorę pod uwagę tylko atak na nas) załatwi naszą flotę nim o rozpoczęciu wojny poinformuje nas radio. tak mi się wydaje i oby tak mi się tylko wydawało. |
|
|
Miłośnik książek Ja bym aż tak nie demonizował i nie przeceniał siły rosyjskiej marynarki. W większości, to stare i mało sprawne okręty, które najgroźniejsze są dla swoich załóg, co i rusz stając się trumną dla swoich marynarzy. W dużej części informacje o potędze rosyjskiej floty, to zwykła propaganda i rosyjska dezinformacja. Gdyby państwa bałtyckie, w tym Polska, poważnie traktowały swoje zobowiązania sojusznicze i racjonalnie wydawały środki, do których wydawania się zobowiązały, to ruskie złomy, nie miałyby czego szukać na Bałtyku.
I ja pozdrawiam...:). |