Otrzymane komantarze

Do wpisu: Jeszcze mniej zależni od Rosjan
Data Autor
Anonymous
Nie tylko, że mniej od Rosjan ale w tym wypadku nie kosztem jeszcze większego uzależnienia od innych wielkich braci. Nawiasem mówiąc przekop mierzei jest dowodem jak nic nie warte są sojusze, umowy i instytucje międzynarodowe. Należymy do NATO a jak przyjdzie przepłynąć przez cieśninę Piławską do nic z tego nie wynika. Nic innego w każdym razie niż na morzu Azowskim. NATO nas przez 30 lat rozbroiło a teraz zbroi pod własne potrzeby fałszywie już w nazwie określane wschodnią flanką.
Jestem zapiekłym pisiorem, cieszą mnie sukcesy opisane w notce Pana Pawlaka, którą tak łaskawie i wcale nie protekcjonalnie, Pan ocenił.  Ale coś mi, kurczę, umknęło i wg Pana umknęło Panu Pawlakowi. Mianowicie, kiedy to rząd powołał (wybudował/usypał) Mierzeję Wiślaną? 
mjk1
„Rosjanie zakazywali użytkowania tego akwenu przez jednostki bander innych niż rosyjskie i polskie. Zaś tym ostatnim mogli odmówić zgody na rejsy ze względów obronnych, bezpieczeństwa lub ochrony środowiska”. Proszę więc wymienić przynajmniej jeden taki przypadek, kiedy za rządów PiS, jednostce pod polską banderą, Rosjanie odmówili rejsu ze względów obronnych, bezpieczeństwa lub ochrony środowiska. Pan Krzysztof Jaworucki na pewno pomoże, ostatecznie co dwie głowy to nie jedna. Poza tym, jak Rosjanie zakazywali użytkowania tego akwenu wszystkim z wyjątkiem nas, to każdy normalny na naszym miejscu skakałby pod niebiosa i będąc monopolistą robił kokosowe interesy a nie wydawał forsę na jakiś niepotrzebny przekop
krzysztofjaw
Świetne przedstawienie korzyści. Dodałbym może poza treścią niniejszego postu: budowę Mierzei Wiślanej, Trójmorze.  Pozdrawiam
Do wpisu: Nikt za nas Bałtyku nie obroni
Data Autor
Mikołaj Kwibuzda
OK, ale problem p. Głowackiego był taki, że pieniądze na 500+ lepiej było przeznaczyć na zbrojenia. Tymczasem 500+ zostało przeznaczone na zbrojenia, bo bez siły żywej żadna Wunderwaffe Polsce nie pomoże.
Dark Regis
To jest założenie nie tyle zbyt pesymistyczne, co wręcz nierealne. Zawsze znajdzie się gdzieś chłopak i panna którzy tego ;). Poza tym mało dzieci nie jest żadnym argumentem za tym, żeby wolną przestrzeń wypełniać murzynami. Gdyby Polaków było powiedzmy 10 mln, to czy ktoś miałby prawo dokwaterować nam "uchodźców" jak za żydokomuny? Chyba nie. Metraż mieszkania nie może być powodem dla takich "optymalizacji". Ponadto problemem nie jest zbyt mało dzieci, tylko gospodarka nastawiona na wyzysk. Gdyby ci sami ludzie, z tą samą dzietnością, z tymi samymi wydatkami zarabiali 2x więcej, czyli płacili większy *tfu* ZUS i podatki, to już byłaby forsa na utrzymanie dwukrotnie tylu emerytów i rencistów, co obecnie. Oczywiście forsa wirtualna, bo dziś cała forsa na świecie jest wirtualna. Wniosek z tego taki, że postawienie na tanią siłę roboczą w gospodarce i polszewicki liberalizm stały się w efekcie przyczyną braku kasy na emerytury. Tych głupków okrągłostolarzy z NZS trzeba postawić nie przed trybunał, ale przed pluton egzekucyjny, bo pomyliła im się mikroekonomia z makroekonomią i dokonali ludobójstwa na Polakach (z definicji wygnanie ludności określonej narodowości przez stworzenie niekorzystnych warunków ekonomicznych i/lub zablokowanie możliwości zaspokajania podstawowych potrzeb (leczenia, edukacji, sprawiedliwego sądownictwa). en.wikipedia.org Tu nie trzeba długo szukać. Odbieranie dzieci z powodu biedy, która została celowo wbudowana w system "zachęt" do podejmowania niewolniczej pracy, to też ludobójstwo.
Mikołaj Kwibuzda
Jeśli nie będzie w Polsce dzieci, nie będzie po co ani komu jej bronić.
Kacper Głowacki
Pewnie wyjdę na zgorzknialca, ale gdyby rząd nie musiał kupować sobie głosów wyborców to pewnie moglibyśmy kupować z 3 okręty rocznie. Na 500 pls idzie ok 80 mld zł więc kasa jest tylko nie idzie tam gdzie powinna. Na szczęście kupiliśmy 4 śmigłowce AW101 do zwalczania okrętów podwodnych, ale to jest kropla w morzu naszych potrzeb. 
jazgdyni
Ci wspomniani eksperci od floty, to dinozaury z minionej epoki, co to na Bałtyku widzą korwety, a może i lotniskowce i oceaniczne łodzie podwodne. TO JEST DZISIAJ PO PROSTU BZDURA. Morska siła uderzeniowa i desantowa, co jest ukochaną linią ruskiej strategii od czasu pancernika Patiomkin, na tej naszej małej sadzawce, jakim jest Bałtyk, to pozostałość poprzedniej epoki i admirałów Kołodziejczyka i Toczka. Ich "korweta" gnije w stoczni. W ewentualnej nowej wojnie, kwestię Bałtyku ogarną - silna, rakietowa obrona wybrzeża, nowoczesne samoloty i małe kutry typu stealth (Szwecja) z inteligentną bronią. A jak łodzie podwodne, to tylko te ciche, najmniejsze.
kaliszanin
to tym gorzej dla skandynawów skoro dają się zaskoczyć ruskimi wydmuszkami. ale jest jeszcze jedno zagrożenie - obwód kaliningradzki (przepraszam, że tak się czepiam rosjan ale realnie to póki co tylko oni nam zagrażają przynajmniej od strony Bałtyku). otóż śmiem twierdzić, że jeśli nawet jakimś jak twierdzi autor postu długoletnim i bardzo drogim staraniem kupilibyśmy porządną flotę to przy obecnym zaawansowaniu pocisków wystrzeliwanych z morza i tegoż okręgu atakujący nas agresor (biorę pod uwagę tylko atak na nas) załatwi naszą flotę nim o rozpoczęciu wojny poinformuje nas radio. tak mi się wydaje i oby tak mi się tylko wydawało. 
Miłośnik książek
Ja bym aż tak nie demonizował i nie przeceniał siły rosyjskiej marynarki. W większości, to stare i mało sprawne okręty, które najgroźniejsze są dla swoich załóg, co i rusz stając się trumną dla swoich marynarzy. W dużej części informacje o potędze rosyjskiej floty, to zwykła propaganda i rosyjska dezinformacja. Gdyby państwa bałtyckie, w tym Polska, poważnie traktowały swoje zobowiązania sojusznicze i racjonalnie wydawały środki, do których wydawania się zobowiązały, to ruskie złomy, nie miałyby czego szukać na Bałtyku.  I ja pozdrawiam...:).
kaliszanin
racja, że zaniedbania są pokłosiem obcych służb ale nie odpowiedział mi Pan na pytanie. co nam da te parę okrętów w obliczu ewentualnej nawałnicy rusków? dobre samopoczucie, powód do chwały i dumy dla żegnających swych synów matek. mnie się wydaje, że ewentualny konflikt z morzem niewiele będzie miał wspólnego ale mogę się mylić. ps podał Pan przykład posiadających świetną marynarkę Szwedów i Finów a kacapy im pod nosem pływają po portach i śmieją im się w twarz. gdyby doszło do czegokolwiek nawet z portów nie zdążą wypłynąć. ale prezentują się iście pięknie.  pozdrawiam serdecznie 
Miłośnik książek
A po co mamy mamy być potęgą na morzach? Wystarczy mała ale sprawna i nowoczesna flotą składająca się z kilku okrętów podwodnych i kilkunastu rożnych typów okrętów nawodnych, plus wsparcie z powietrza helikopterów i samolotów przystosowanych do walki w warunkach morskich. Do tego baterie nadbrzeżne i rożne inne nowoczesne środki walki (w tym elektronicznej). Nawet dużo mniejsze od nas kraje bałtyckie (Dania, Szwecja, Finlandią), mają od nas dużo silniejsze i nowocześniejsze floty wojenne. Mszczą się lata zaniedbań i braku wyobraźni najpierw Platformy, a teraz obecnych władz ministerstwa obrony. Nie wykluczałbym też wpływu obcych ośrodków (Rosji, a nawet Niemiec), które nie życzą sobie tego, aby Polska miała sprawną i nowoczesną flotę na Bałtyku.
kaliszanin
ja nie pytam o całą armię a tylko o flotę.  nigdy nie będziemy potęgą na morzach czy to takie trudne do zrozumienia. 
Miłośnik książek
Każde państwo może tak powiedzieć. Po co nam armia i flotą, skoro inni mogą nas obronić? Przecież jesteśmy w NATO, to możemy sobie odpuścić wydatki na obronność. Abstrahując już od tego, że to wyjątkowo samolubne i krótkowzroczne myślenie, to po prostu kompletnie nieskuteczne. Jeśli inni bedą widzieć, ze ich próbujemy oszwabić, próbując jechać na gapę, to nikt palcem nie ruszy w naszej obronie. 
kaliszanin
oczywiście że żart, chociaż Czesi mają swoje nabrzeże chyba w Hamburgu a Węgrzy kupili coś ostatnio na Bałkanach.  ale tak na serio to jaka flota nas obroni przed atakiem na gazoport takim jaki ostatnio miał miejsce na rafinerię w Arabii Saudyjskiej? no i na koniec skoro jesteśmy w NATO to może niech bogatsi odstąpią na rzecz krajów nadbałtyckich jakieś jednostki do ich obrony na stałe. a może już coś takiego ma miejsce? czy naprawdę musimy wszystko dźwigać sami? skoro NATO nas nie obroni to po co w tym pakcie siedzieć?
Miłośnik książek
V4 czyli oprócz nas Czechy, Węgry i Słowacja (kraje bez dostępu do morza...😎). To już lepiej poprosić o ochronę naszego wybrzeża Niemców, Rosjan albo Chińczyków. Oni przynajmniej mają jakieś okręty. A tak całkiem na poważnie, mając 770 kilometrów wybrzeża, gazoport zaopatrywany drogą morską, dużą część naszej produkcji gospodarczej uzależnionej od eksportu przez nasze porty bałtyckie, a także sporo importując, powinnismy mieć sprawną flotę wojenna złożoną z okrętów nawodnych i podwodnych. A także helikoptery i samoloty przystosowane do walki na morzu, baterie nadbrzeżne, drony i inne nowoczesne systemy walki. Nikt nam nie pomoże, jeśli nie będziemy w stanie pomoc sobie sami. Dopiero wtedy nasi sojusznicy się ruszą, jak będą widzieć naszą determinację i zdolność do obrony przed atakiem przeciwnika. A być może nawet nie dojdzie do potrzeby obrony, bo potencjalny agresor dwa razy się zastanowi, zanim zaatakuje dobrze uzbrojonego i gotowego do walki przeciwnika...
Mikołaj Kwibuzda
To chyba sarkazm? W grupie V4 tylko Polska jest państwem morskim.
Anonymous
Podwodne drony - świetny pomysł na Bałtyk. A ciekawe co robią Szwedzi?
kaliszanin
skoro my bronimy przestrzeni powietrznej bałtów to czy inne państwa nie mogą ochronić naszych głębin bałtyckich. myślę, że w ramach świetnej ostatnio współpracy możemy o to poprosić naszych przyjaciół z grupy V4. 
paparazzi
Panie Miłośnik książek, czytaj pan, czytaj bo historia vitae est. Tylko miał bym supresje do odepchnęli.
TokenPL
Podwodne drony świetny pomysł. Brak okrętów pomysł zły.
Miłośnik książek
Już raz nasi sąsiedzi odepchnęli nas od morza, zabrali Pomorze, a potem nas podzielili miedzy siebie. Polska zniknęła z mapy świata. Wtedy też szlachta na sejmikach gardłowała, że po co nam silna flota? Że niby szkoda pieniędzy i starań na jej budowę. Oby przez naszą własną głupotę i brak kompetencji naszych decydentów sytuacja się nie powtórzyła znowu....
Te przeklejki są już nudne, bo jak tu dyskutować z autorem? Jak widzę cały czas promuje się jedyną słuszną wersję naszej marynarki wojennej wyposażonej w nowoczesne okręty podwodne z pociskami manewrującymi. Po nam one? O wiele łatwiej, taniej i szybciej wyjdzie stworzenie flotylli lekkich jednostek wykorzystujące m.in. rozwijane u nas podwodne drony.
Do wpisu: Biznes – sukces – partnerstwo
Data Autor
Moni
Dziś już ważny jest pracownik i firmy starają się go zachęcać, ale i zatrzymać u siebie. Tym bardziej, że mamy też dobrych pracowników. Tym sposobem dobry przedsiębiorca chcąc pomnożyć pieniądze musi zainwestować i pomyśleć o pracowniku  - bo to idzie często w parze. Dlatego taka inicjatywa i konkurs to bardzo dobra sprawa. Wiemy gdzie się dobrze pracuje i gdzie warto inwestować i jaką firmą się zainteresować. W takim razie teraz czekamy na rozstrzygnięcie konkursu.