|
|
kaliszanin racja, że zaniedbania są pokłosiem obcych służb ale nie odpowiedział mi Pan na pytanie. co nam da te parę okrętów w obliczu ewentualnej nawałnicy rusków? dobre samopoczucie, powód do chwały i dumy dla żegnających swych synów matek. mnie się wydaje, że ewentualny konflikt z morzem niewiele będzie miał wspólnego ale mogę się mylić.
ps podał Pan przykład posiadających świetną marynarkę Szwedów i Finów a kacapy im pod nosem pływają po portach i śmieją im się w twarz. gdyby doszło do czegokolwiek nawet z portów nie zdążą wypłynąć. ale prezentują się iście pięknie.
pozdrawiam serdecznie |
|
|
Miłośnik książek A po co mamy mamy być potęgą na morzach? Wystarczy mała ale sprawna i nowoczesna flotą składająca się z kilku okrętów podwodnych i kilkunastu rożnych typów okrętów nawodnych, plus wsparcie z powietrza helikopterów i samolotów przystosowanych do walki w warunkach morskich. Do tego baterie nadbrzeżne i rożne inne nowoczesne środki walki (w tym elektronicznej). Nawet dużo mniejsze od nas kraje bałtyckie (Dania, Szwecja, Finlandią), mają od nas dużo silniejsze i nowocześniejsze floty wojenne. Mszczą się lata zaniedbań i braku wyobraźni najpierw Platformy, a teraz obecnych władz ministerstwa obrony. Nie wykluczałbym też wpływu obcych ośrodków (Rosji, a nawet Niemiec), które nie życzą sobie tego, aby Polska miała sprawną i nowoczesną flotę na Bałtyku. |
|
|
kaliszanin ja nie pytam o całą armię a tylko o flotę. nigdy nie będziemy potęgą na morzach czy to takie trudne do zrozumienia. |
|
|
Miłośnik książek Każde państwo może tak powiedzieć. Po co nam armia i flotą, skoro inni mogą nas obronić? Przecież jesteśmy w NATO, to możemy sobie odpuścić wydatki na obronność. Abstrahując już od tego, że to wyjątkowo samolubne i krótkowzroczne myślenie, to po prostu kompletnie nieskuteczne. Jeśli inni bedą widzieć, ze ich próbujemy oszwabić, próbując jechać na gapę, to nikt palcem nie ruszy w naszej obronie. |
|
|
kaliszanin oczywiście że żart, chociaż Czesi mają swoje nabrzeże chyba w Hamburgu a Węgrzy kupili coś ostatnio na Bałkanach.
ale tak na serio to jaka flota nas obroni przed atakiem na gazoport takim jaki ostatnio miał miejsce na rafinerię w Arabii Saudyjskiej?
no i na koniec skoro jesteśmy w NATO to może niech bogatsi odstąpią na rzecz krajów nadbałtyckich jakieś jednostki do ich obrony na stałe. a może już coś takiego ma miejsce? czy naprawdę musimy wszystko dźwigać sami? skoro NATO nas nie obroni to po co w tym pakcie siedzieć? |
|
|
Miłośnik książek V4 czyli oprócz nas Czechy, Węgry i Słowacja (kraje bez dostępu do morza...😎). To już lepiej poprosić o ochronę naszego wybrzeża Niemców, Rosjan albo Chińczyków. Oni przynajmniej mają jakieś okręty. A tak całkiem na poważnie, mając 770 kilometrów wybrzeża, gazoport zaopatrywany drogą morską, dużą część naszej produkcji gospodarczej uzależnionej od eksportu przez nasze porty bałtyckie, a także sporo importując, powinnismy mieć sprawną flotę wojenna złożoną z okrętów nawodnych i podwodnych. A także helikoptery i samoloty przystosowane do walki na morzu, baterie nadbrzeżne, drony i inne nowoczesne systemy walki. Nikt nam nie pomoże, jeśli nie będziemy w stanie pomoc sobie sami. Dopiero wtedy nasi sojusznicy się ruszą, jak będą widzieć naszą determinację i zdolność do obrony przed atakiem przeciwnika. A być może nawet nie dojdzie do potrzeby obrony, bo potencjalny agresor dwa razy się zastanowi, zanim zaatakuje dobrze uzbrojonego i gotowego do walki przeciwnika... |
|
|
Mikołaj Kwibuzda To chyba sarkazm? W grupie V4 tylko Polska jest państwem morskim. |
|
|
Anonymous Podwodne drony - świetny pomysł na Bałtyk. A ciekawe co robią Szwedzi? |
|
|
kaliszanin skoro my bronimy przestrzeni powietrznej bałtów to czy inne państwa nie mogą ochronić naszych głębin bałtyckich. myślę, że w ramach świetnej ostatnio współpracy możemy o to poprosić naszych przyjaciół z grupy V4. |
|
|
paparazzi Panie Miłośnik książek, czytaj pan, czytaj bo historia vitae est. Tylko miał bym supresje do odepchnęli. |
|
|
TokenPL Podwodne drony świetny pomysł. Brak okrętów pomysł zły. |
|
|
Miłośnik książek Już raz nasi sąsiedzi odepchnęli nas od morza, zabrali Pomorze, a potem nas podzielili miedzy siebie. Polska zniknęła z mapy świata. Wtedy też szlachta na sejmikach gardłowała, że po co nam silna flota? Że niby szkoda pieniędzy i starań na jej budowę. Oby przez naszą własną głupotę i brak kompetencji naszych decydentów sytuacja się nie powtórzyła znowu.... |
|
|
Te przeklejki są już nudne, bo jak tu dyskutować z autorem?
Jak widzę cały czas promuje się jedyną słuszną wersję naszej marynarki wojennej wyposażonej w nowoczesne okręty podwodne z pociskami manewrującymi. Po nam one? O wiele łatwiej, taniej i szybciej wyjdzie stworzenie flotylli lekkich jednostek wykorzystujące m.in. rozwijane u nas podwodne drony. |