|
|
angela Którzy to totalniacy, a ich korzenie z PRL, podatki nie świadczą. |
|
|
Anonymous Szampana dla wszystkich...
Czy to nie zjednoczy Polaków?
I bąbelki, i procenty, dla koneserów z małpką + |
|
|
Jabe Restrykcje nałożone na tanie trunki to podatek od biedy, podobnie jak akcyza papierosowa. No ale w państwie dobrobytu dla biednych miejsca nie będzie. |
|
|
Jabe Przynajmniej wiadomo, którzy to totalniacy. PRL wiecznie żywy. |
|
|
Darek Piwo z dyskontu za 1,80 zł., lub mniej, nie ma nic wspólnego z piwem. To taki bełt, jak tanie wino. Kupowany tylko dlatego, że ma wysoki procent alkoholu. Wypicie 2 lub 3 puszek robi tzw. "trzepanie" mózgu. I wywraca wątrobę na drugą stronę. Uważam, że po pierwsze należy wprowadzić tzw. czystość, to znaczy, że piwem lub winem może być nazywane coś, co spełnia jasno określone wymogi. Po drugie, te tanie alkohole powinny być słabsze, jak ktoś napisał np. 3%. Po trzecie powinniśmy wpierać te małe browary, winiarnie, które oferują towar dobry, ale droższy ( i są przede wszystkim polskie). I po czwarte edukacja. Nie wolno tylko zakazywać, bo to działa odwrotnie. Trzeba rozmawiać z młodzieżą o alkoholu i pokazywać jego zalety oraz skutki negatywne. Uczyć korzystania z tej używki. Jakiś czas temu czytałem, że w Hiszpanii młodzież w pewnym okresie życia zabiera się do winnicy i pokazuje, jak się robi wino. Uczy się, że to jest pewna filozofia, a nie tylko procenty. W ten weekend byłem na Targach Piwnych w Poznaniu. I praktycznie nie widziałem tam pijanych, a były tam tłumy ludzi. Byli lekko podchmieleni, dobrze bawiący się ludzie. I nie było problemem, że średnio 0,5 l piwa kosztowało 12 zł. Co ciekawe większość kupowała jednorazowo pojemność 0,2 l, aby móc spróbować wielu piw, porównać. Mogę powiedzieć, że większość wystawców, to były małe polskie browary, które robią piwa z najwyższej półki jakościowej i smakowej. Bierzmy młodzież do takich browarów, pokazujmy, że robienie piwa w takim browarze, to sztuka, a nie procenty. I dlatego sztukę trzeba smakować, a nie pożerać na tony. Polskie piwo, z całkowicie starej, polskiej receptury , czyli Grodziskie zwane piwnym szampanem ma coś koło 3% alkoholu, a jak smakuje..... |
|
|
angela Nikt do karmienia budżetu nie namawia.
Kto zechce, będzie karmil.
Wielu z chytrości nie wypije, i o to chodzi.
Znam ludzi, co lubią wypic, a tylko ze im szkoda pieniędzy na przelew, nie piją.
|
|
|
paparazzi Panie Pawlak dobrze ze podjął pan dyskusje o warzeniu piwa. Trzeba się wzorować na, tfu, Niemczech i Czeskiej Republice. Normy powinny być surowe. Drugie to mikro-browary jak grzyby po deszczu powstały jakieś 10 lat temu w USA. W wiekszosci jest to piwo wyśmienite oparte na starych recepturach i użyciu składników organicznych. Sa piwa 5% abv i 9.5% abv w/g gustu. Sa drogie i nie fałszowane. Dla mas można produkować jak w USA mniej alkoholowe 3% aby by kreować kulturę picia a nie upicia. To jest klucz ale do otworzenia wielu drzwi. Alkoholizmu i tak pan nie wyeliminujesz. A te drinki mieszane ze spirytusem, soczki alkoholowe itd obłożył bym akcyza z pożytkiem dla państwa. beeradvocate.com |
|
|
Jabe Pod płaszczykiem troski o polskie społeczeństwo i zdrowie Polaków opiekunowie ludu zabiorą się teraz za łupienie naiwnych. Najzwyczajniej w świecie idzie o wykarmienie budżetu (a może i sojuszniczej nacji), reszta to szczytne hasła dla ciemnego luda. Po wyborach jest – czas wystawić rachunek. |