|
|
seafarer @ Jabe
No nie, nie popadajmy w 'mania grandiosa' ... Choć faktycznie, była kiedyś szansa (może nie na pełną kontrolę ale co najmniej na duży wpływ co tam na wschodzie będzie się działo), ale król Zysiu (jak go nazywała jego ciotka królowa Anna) pokpił sprawę. |
|
|
seafarer @ Trotelreiner
Sorry, za te 100 kilometrów. Gdzieś, kiedyś czytałem o tej o tej odległości między Krakowem i Wiedniem i źle zapamiętałem. Tak to człowiek (kiepsko) 'ląduje' jak polega na swojej pamięci i nie sprawdza ... |
|
|
Jabe Ale była Romanowych.
A poważnie, czyż w obliczu okupacji przez dzikie hordy polityczne nie przydałby się ktoś zainteresowany pomyślnością państwa i myślący o nim w perspektywie pokoleń? |
|
|
seafarer @ Jabe
A ja myślałem, że pan żartuje sobie o tym odbijaniu Syberii. Niestety odbić się nie da,nigdy nie była nasza ... |
|
|
Jabe No tak, za dużo bogactw, nie mielibyśmy sposobności kupować surowców od sojusznika. |
|
|
kaliszanin @ht
jak pan tą odległość policzył między Krakowem a Wiedniem? ale w sumie to racja samemu walczy się najciężej zwłaszcza w pojedynkę ze sobą... |
|
|
seafarer @ Jabe
Syberia? Po co nam ten kłopot? |
|
|
Dark Regis A może chce Bolesława Pierwszego Gdańskiego ;) |
|
|
Jabe Tak, z nimi odbijemy ruskim Syberię. |
|
|
seafarer @ Jabe
Król Staś jak abdykował, przekazał prawa do polskiej korony dynastii Romanowów ... Chce ich pan na tronie? ;) |
|
|
seafarer @ Trotelreiner
Tak, dla przypomnienia, Z Wiednia do Krakowa w linii prostej jest nie więcej niż sto kilometrów. Dla armii wezyra cztery dni drogi ... Król Jan brał to pod uwagę i wolał walczyć pod Wiedniem a nie pod Krakowem, tym bardziej ze pod Wiedniem jeszcze jakieś inne wojska były, a pod Krakowem byłby sam. |
|
|
Jabe Historia uczy zatem, że zabrakło nam monarchii dziedzicznej. Przywracamy? |