Otrzymane komantarze

Do wpisu: Uchwała Sądu Najwyższego. O co idzie bój?
Data Autor
seafarer
@ hr.Levak-Levatrzky Przeczytał, przeczytał i to uważnie i żadnego kota ogonem nie odwraca ... :) A przy okazji przypominam od czego (w odniesieniu do prawa) są równoważne władze - sądy są do stosowania prawa, natomiast od stanowienia prawa jest Sejm.
hr.Levak-Levatzky
Sz.Pan Hatalski chyba nie przeczytał, a jeśli, to na pewno nieuważnie mojego komentarza, bo nie pisałby, teraz - jakby to powiedzieć, żeby nie urazić? - no powiedzmy nie na temat, albo odwracając kota ogonem. Może za mało Sz.Pan czytał o podstawach naszego ustroju,o kompetencjach każdej z trzech równoważnych władz - nie wiem..
seafarer
@ Marek1taki Formą.
Anonymous
Czym się różnią te metody niemiecko-unijnej agentury od metod stalinowskich?
seafarer
@ hr.Levak-Levatzky - 'faktycznie: dość skomplikowanej - sytuacji w sporze' Sytuacja jest prosta a nie skomplikowana. SN wchodzi w kompetencje władzy ustawodawczej i tyle. A tych kompetencji w praworządnym państwie SN nie ma.  
seafarer
@ Jabe - 'kapitan stanął na głowie' :))) Kiedyś, będąc jeszcze dzieckiem próbowałem stawać na głowie (w ramach ćwiczeń gimnastycznych) ale nigdy nie opanowałem tej sztuki :)
Jabe
Pan kapitan stanął na głowie, by sprokurować tę sprzeczność. Jednak racja: to jest walka o władzę.
RinoCeronte
Ech Levaku Levaku... ostatnie zdanie wyszło Ci najlepiej!
hr.Levak-Levatzky
Sz.Pan Autor zdumiewa  całkowity niezrozumieniem - faktycznie: dość skomplikowanej - sytuacji w sporze,a właściwie już w walce  z sądami i sędziami,która  spowodowała  już głęboki i groźny dla naszego państwa kryzys. Niestety,ale Autor zupełnie nie zrozumiał treści i uzasadnienia  uchwały SN i wypowiedzi prof.Gersdorf i uparcie twierdzi,że  komentuje ona wyroki sądowe, chociaż wcześniej twierdziła, że nie należy ich komentować, ale wykonywać.To twierdzenie I.Prezes SN jest oczywiście słuszne, bo tak zwykle się postępuje w państwie praworządnym, wszakże obecna władza głośno chwali się ich niewykonywaniem sądowych wyroków, gdyż przypisała sobie prawo oceniania wyroków jak słuszne lub niesłuszne i takich nie wykonuj. ,Prof.Gerdorf nie oceniła żadnych wyroków sądowych  wydanych przez sędziów powołanych do KRS przez polityków i dlatego niebędących niezwisłymi sędziami, lecz stwierdziła zgodnie z wydaną uchwałą SN, że  wyroki wydane przez sądy,w składzie których orzeka taki sędzia, mogą zostać podważone jako wydane przez sąd niewłaściwie obsadzony,a to wynika już z przepisów prawa, których Sz.Pan Autor z pewnością nie zna. Takie nieważne wyroki, które będzie można podważyć tylko z tego powodu, że sąd był niewłaściwie obsadzony to oczywiście wielkie kłopoty dla obywateli mających jakieś sprawy w sądzie.
Do wpisu: Wejdą, nie wejdą ...
Data Autor
Mildred
Francik wielce uczonym jest, bo za argument w dyskusji uznaje jedynie przyrównywanie opozycji do Targowicy, no bo jeszcze nic nowego tam na górze jako przekaz dnia nie wymyślili. No i oczywiście zadaniowa agenturalność - żenada. A Katalończycy oczywiście powinni mieć własne niezależne i suwerenne państwo,podobnie jak Baskowie: jedni na terytorium Hiszpanii, a drudzy dodatkowo jeszcze na terytorium Francji.
Mildred
@Hatalski Używam właśnie argumentów merytorycznych powołując się na zapisy traktatowe regulujące działalność oraz zakres uprawnień i obowiązków zarówno UE, jak i państw członkowskich, co Pan był łaskaw nazwać przytaczaniem na obiegowych opinii, bo właśnie to Panu zabrakło kontrargumentów. W ten sposób wykazał Pan nieznajomość  tych wszystkich regulacji prawnych, o których wspomniałam, nie był to więc z mojej strony w żadnej mierze atak ad personam. A jeśli Pan porównuje wolności osobiste, obywatelskie do zakresu działań państw, to popełnia Pan błąd. Człowiek wolny oczywiście sam decyduje o sobie,ale już o jego obowiązkach nie całkiem: musi się stosować do nakazów i zakazów ustanowionych przez państwo, bo inaczej stałby poza prawem,jeśli by go nie przestrzegał. Państwa natomiast w celu funkcjonowania na arenie międzynarodowej i korzystania ze  współpracy wzajemnej,także przyjmują na siebie pewne zobowiązania i muszą ich przestrzegać,aby nie spotykać się z retorsją. O jakimkolwiek decydowaniu za kogoś nie ma tu mowy, więc proszę nie powtarzać  idiotycznych haseł z kampanii wyborczej niektórych polityków, ze to Unia za nas coś decyduje, ona jedynie ma obowiązek sprawdzać czy my wypełniamy swoje zobowiązania, w tym przypadku czy  nie łamiemy zasad praworządności przyjętej przez państwa członkowskie jako naczelnej zasady stanowienia prawa stanowiącą wartość nadrzędną  demokratycznego państwa unijnego,a także innych cywilizowanych państw demokratycznych. Nie widzę więc potrzeby pouczania mnie o kulturze dyskusji,której nie naruszyłam.
seafarer
@ Mildred - "Nie bardzo rozumiem ...' Człowiek wolny sam decyduje o swoich sprawach, człowiek podległy godzi się na to aby inni za niego decydowali. A co do bladego pojęcia(?) Widzi pani, podstawowa kultura dyskusji polega na uzywaniu argumentow merytorycznych a nie ad personam.
Mildred
@Hatalski Nie bardzo rozumiem o co chodzi z tą podległością i wolnością w kontekście znajomości zasad funkcjonowania UE? I chyba zabiera Pan głos w tych sprawach dość często na NB nie mając bladego o co tu chodzi..
seafarer
@ Mildred Jeżeli ktoś woli być podległy, to trudno mu wykazać, że jest wolny .... Pozdrawiam.
Francik
Towarzyszu lemingu gimbusie naucz się czytać ze zrozumieniem. Albo chociaż korzystać z Wikipedii. Katalończycy i (szczególnie) Baskowie to są nie rzekomo, ale rzeczywiście inne narody. Katalończycy to naród romański jak Hiszpanie, więc jest pewne pole do dyskusji, natomiast Baskowie to bezdyskusyjnie inny naród niż Hiszpanie czy Francuzi. Tak stoi nawet w Wikipedii. I nie są to żadne bzdety w przeciwieństwie do tego co wypisuje niejaki(a) Mildred. Ślązacy nie są separatystami, a w większości polskimi patriotami i Śląsk nie chce się oderwać od państwa polskiego. Ale są tacy, którzy próbują wywoływać separatystyczne nastroje a ich szef jest wykładowcą na niesławnym UŚ-u. Pisali listy do Putina, żeby te rakiety co ma w tzw. okręgu kaliningradzkim to nie kierować na Śląsk, bo oni się z polityką państwa polskiego nie zgadzają. To margines, ale hałaśliwy. Fakty jednak jak widać kodziarstwa nie interesują. Co do "bredzenia" o XVIII-wiecznej Polsce to jak widać towariszcz aluzju nie poniał, bo i mało co pojmuje. Proszę poprosić o przeniesienie na mniej wymagający intelektualnie odcinek - może jakieś występy w stylu jachiry lub spurek byłyby bardziej odpowiednie do poziomu wiedzy i inteligencji.
Mildred
No to mi Pan wykazał szczegółowo,że nie mam racji - i tyle... Czy nie uważa Pan,że to dość żałosne i niezbyt dobrze świadczy o Pana intelekcie? Bez urazy!
seafarer
@ Mildred Powtarza pani obiegowe opinie i tyle. Btw, przepraszam za pomyłkę w poprzednim komentarzu, nie wiem dlaczego cały czas uważałem panią za mężczyznę. Przecież to pani zdjęcie jest takie sugestywne ... :) a ja gapa nie zwróciłem uwagi ):
Mildred
@Hatalski Czyżbym napisała nieprawdę o UE,Komisji Weneckiej, traktatach, czy też może Pan nie ma o tych sprawach zielonego pojęcia i niepotrzebnie się tu wymądrza narażając się na śmieszność. Jeśli napisałam nieprawdę czerpiąc informacje z jakiegoś Pudelka,proszę mi to wykazać.
Mildred
Co za bzdety: Katalończycy i Baskowie mogą się oderwać od państwa hiszpańskiego,, bo rzekomo są innym narodem,a Ślązacy są też separatystami,a narodem mogłiby być niemieckim, skoro kiedyś Kaczyński tak ich nazywał. A Śląsk chce się oderwać od państwa polskiego? I po co to bredzenie o XVIII-wiecznej Polsce i jej polityczno-historycznych problemach?
Francik
Śląscy separatyści nie siedzą w Polsce w więzieniu. A nawet więcej - są wykładowcami na państwowej uczelni i piszą wiernopoddańcze listy do towarzysza Putina. Poza tym Katalończycy i - szczególnie - Baskowie to odrębne narody, natomiast Ślązacy to część narodu polskiego. Ile to tych "głosów ze świata"? I co to za lemingowaty argument obliczony na kompleksy - co sobie o nas za granicą pomyślą? W polskich sprawach liczy się głos Polaków, a nie "głosy ze świata". Kolejna analogia - za czasów Konstytucji 3 Maja "głosy ze świata" twierdziły, że jej uchwalenie to niszczenie wolności i tolerancji i trzeba interweniować w obronie "złotej wolności". Oczywiście najgłośniej krzyczały "głosy" z krajów, które były najbardziej wolnościowe w ówczesnym świecie jak Rosja i Prusy. Polscy "obrońcy wolności" poprosili o pomoc carycę Katarzynę, najwybitniejszą szerzycielkę wolności w ówczesnym świecie, sławioną przez Woltera, wybitnego intelektualistę. Ci obrońcy "złotej wolności" przy pomocy rosyjskich wojsk zostali uznani przez Polaków za zdrajców i tak są oceniani po dziś dzień, a ich nazwiska okryte są wieczną hańbą.
seafarer
@ Mildred Daj pan spokój z powtarzaniem tych mądrości z tvn i innych pudelków ...
Mildred
To chyba jednak Pan żartuje udając, że nie wie na czym polega uczestnictwo Polski,jak każdego z pozostałych 27 pastw członkowskich w UE i powtarza Pan za pokrzykującym Dudą skierowane do jego elektoratu bzdety. W traktacie akcesyjnym,a następnie lizbońskim (podpisanym przez Lecha Kaczyńskiego) wszystkie państwa członkowskie przyjęły a siebie pewne zobowiązania, w tym także w dziedzinie stanowienia i wykonywania prawa.Przede wszystkim chodzi o najważniejszą wartość  mającą być przestrzeganą w całej Unii, czyli praworządność polegającą przede wszystkim na niezależności sądów i niezawisłości sędziów. I te sprawy są w UE ściśle przestrzegane i dlatego państwa członkowskie,w tym Polska poddały się jurysdykcji TSUE.  Komisja Wenecka jest organem doradczo-opiniodawczym pomagającym państwom członkowskim uchwalać takie prawa, jakie nie będą sprzeczne   z  tymi wartościami.Dlatego radziłabym nie ośmieszać się takimi oto mądrościami: "W naszych sprawach my sami decydujemy. My, Francuzom, Niemcom, Włochom, nie dyktujemy jak mają u siebie decydować. Więc oni od nas, niech też się od ... (tentegują :)W naszych sprawach my sami decydujemy. My, Francuzom, Niemcom, Włochom, nie dyktujemy jak mają u siebie decydować. Więc oni od nas, niech też się od ... (tentegują :)"
seafarer
@ Mildred Pan sobie żartuje, ja odpowiem poważnie. Najwyższy czas pozbyć się kompleksów. W naszych sprawach my sami decydujemy. My, Francuzom, Niemcom, Włochom, nie dyktujemy jak mają u siebie decydować. Więc oni od nas, niech też się od ... (tentegują :)
Mildred
@Angela Chłe,chłe,chłe!!!
Mildred
Angela znowu nie skorzystała  okazji,żeby się nie ośmieszać.