|
|
AŁTORYDET Przed chwilą Gowin podał się do dymisji. Oddaje v-ce premiera i ministra nauki. Rekomenduje Emilewicz. Kiedyś to było grane, patrz Marek Jurek. Gowin struga niezłomnego idealistę, złamanego przez faszystów, który dla dobra Polski, gryząc serce, pozostaje w ZP. Teraz czeka nas sequel w TVN i Polsacie, z niewielkim dodatkiem TVP. Malowanie obrazu męża stanu i opatrznościowego zarazem - rozpoczęte. Walka o prezydenturę wchodzi w nową fazę. Teraz zobaczycie co to znaczy być "flexible"! |
|
|
sake2020 Gowin przypomina mi marszałka Grodzkego.Ten sam brak charyzmy nadrabiany zadęciem,podstępne działania,fałsz w każdym słowie.Nawet jego glos,niemiły jakby wydobywjacy sie ze studni i sztuczny.Gowin zapewne sądzi,że po wypełnieniu ,,misji''rozwalenia obecnego rządu PO będzie go nosiła na rekach a lud obdarzy fotelem prezydenta.Z ludem to może i wyjdzie ten numer,ale nie z PO,ona ma już swoich namaszczonych na stanowiska.Gowin dostanie tegiego kopa w eleganckie spodnie i wskazane miejsce w szeregu. |
|
|
AŁTORYDET Nie wie Pan o co gra Gowin? Proste - o prezydenturę. Targowica drze buźki w sprawie odsunięcia wyborów ad calendas Graecas, ale taktownie milczy w kwestii uznania legalności prezydentury Dudy, po 10 sierpnia, gdy formalnie wygaśnie jego kadencja. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że 11 sierpnia, nazwie Dudę uzurpatorem i zażąda powołania Marszałka Sejmu na jego następcę, (tako rzecze KONSTYTUCJA). A tu mamy już pole do wielkiej (?) rozgrywki: wystarczy, że na chwilę sklecona koalicja opozycji z Gowinem, powoła tego ostatniego, na pierwszego posła w Sejmie. I mamy Gowina inter rexa. Potem tylko cyrk, chaos i obszczaja, rukopasznaja schwatka. I pole do kolejnych intryg. Moim zdaniem, Duda skołowany krakowskim smogiem, nie przeczytał (albo zrobił to zbyt późno) gry Gowina. Dopiero doświadczenie z Turczynowicz-Kieryło, dało mu co nieco do myślenia. Przedtem cały czas go wzmacniał. No to ma z swoje. Warto pamiętać, że Gowin jako jedyny (sic!) polityk PO, łatwo przeflancowal się do obozu PiS. A co ze starymi przyjaciółmi, szczególnie z Krakowa? Niedawno wystąpił na konferencji z v-ce minister Anną Budzanowską. Żoną byłego ministra z PO i byłą minister z kancelarii Komorowskiego. Ach ten krakówek.... |
|
|
Anonymous Kręcenie lodów odbywa się zwykle jako tajemnica poliszynela albo w majestacie prawa. Czasem nawet w świetle jupiterów. Póki administracja decyduje o wydatkach na indywidualne potrzeby to nieuniknione. Niekoniecznie zawinione albo kryminalne. To trudna decyzja czy łóżko ma "odpoczywać" czy ma "nie stygnąć" bo nie da się wydać pieniędzy na utrzymanie pustego łózka i na respirator jednocześnie. Albo czy robić hale wieloosobowe na intensywnej z większym ryzykiem zakażeń szpitalnych czy odwrotnie. Inna jest odpowiedź w skali indywidualnej a inna w czasie wojny i epidemii. Problem gdy sprawy stawia się jednostronnie i wszystko centralizuje. Np. Refundację leków. To monopolizuje rynek. Koczy się refundacją zawyżonych cen. Czy ktoś widział, czy ktoś słyszał by kwestowano po koncernach by kupić respiratory albo leki po kosztach produkcji? Odwrotnie tak, że w ramach funduszu reklamowego przed kamery trafiała darowizna. |
|
|
angela Niestety, z mafii się nie wychodzi i choćby pan Gowin nie wiem jak grał męża stanu, koledzy się o niego upomną.
Walka z rządem trwa, a przeciwnicy polityczni uderzają w każdy słaby punkt.
Skoro sięgnęli po min. Gowina, tzn że wytoczyli juz najciezsze działa, i obecnie wiecej możliwości nie maja. A w mądry sposób, i PiS i Gowin sobie poradzą. Chyba że będzie grał, na swoje, to przy następnych wyborach, jak Naród się w końcu zmobilizuje , to pan Gowin ze swoją partyjką, znów może szukać czynnika nośnego, ale go nie znalezc, i skończy, jak koń trojański LPR.
|
|
|
seafarer @ Marek1 taki
Napisałem o zamykaniu szpitali, ale jeszcze było 'kręcenie lodów', o którym nie wspomniałem. |
|
|
seafarer @ Trotelreiner
Czytałem, analogie błyskotliwe ale niezbyt adekwatne. |
|
|
Anonymous Z telefonem zaufania.
Politycy to wyjątkowi ludzie. Telefon zaufania dzwoni do nich. |
|
|
Anonymous "Arłukowicz kazał zamykać szpitale" Bo jak nie ma łóżka to się na nim pacjenta nie położy i to "nie wygeneruje kosztów".
Tylko, że przez całą IIIRP walka z łóżkami była główną zasadą restrukturyzacji. Nie inaczej niż dzięki lepszej logistyce oszczędności przez cięcie kosztów magazynowych.
Epidemia koronawirusa wykazała w obu dziedzinach, że na styk to ryzyk fizyk.
W fabryce zaplanowanie produkcji to wielka sztuka, w szpitalu oznacza to dostosowanie czynnika ludzkiego do potrzeb produkcji, tzn. wykonania kontraktu. |